-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Dyzio - 6tygodniowy szczeniaczek szuka kochającego domku
Pipi replied to Mageda's topic in Już w nowym domu
Nie wiedzialam, ze jest watek malego. Dopiero jak zadzwonilam zapytac co slychac, Mageda powiedziala mi, ze jest. Miala przyslac link, ale pewnie zapomnialas. Dyziulek maly zawadiaka. Jaki pocieszny jest i szczesliwy. Dzieki Mageda. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Dziekuje za wiesci. Dobrze, ze lepiej z tym okiem. Pewnie Donia szczesliwa w mieszkaniu. Dziekuje Wam za opieke nad sunią. -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
Pipi replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Oj, chyba by sie pogniewalo to dziecko na Ciebie, gdyby przeczytal ze tak napisalas. Toz to kawaler jak sie patrzy i to fajny kawaler ;) A Barunio dupska dostal. Widac, ze serdeczny, kochany, szczesliwy pies. Zycze mu takiego domku jaki trafil sie mojemu Wilsonowi. Pozdrawiam i dziekuje za Barusia. -
Agent jezdzil dzisiaj ze mna i Tajgą do weta na szczepienie. Mysle, ze nadrobi zaleglosci i szybko zapomni, ze jest dzikuskiem. W jedna strone plakal w kontenerku, zarobil sie ze stresu. Caly czas dotykalam jego pysia przez kratki. Pomalutku zaczelo mu sie podobac i dotykal noskiem moich palcow. Potem uspokoil sie i zasnął. W drodze powrotnej kontener byl otwarty, a ja glaskalam chlopczyka i bardzo mu sie to podobalo. Bez mamy bedzie mu pewnie ciezko na poczatku, ale to maluszek i szybko zapomni. jaanna019 dziekuje. Tajga przed samym wyjazdem do weta rozwalila sobie glowe. Ja poszlam dac pic psom na druga strone podworka a ona pożarła sie z Almą przez płot. Alma była ze mną a Tajga po drugiej stronie ogrodzenia. Zawsze lataja jak wariatki wzdłuż siatki i nigdy nic sie nie stalo. Musiala sie nadziac na jakis gwoźdź. Wychodze, patrze, a u Tajgi caly łeb we krwi. Nogi mi sie miekkie zrobily, bo muslalam, ze to oko. Krew krzepla, ale samochod calutki ubabrany. Wszystko wymazane. Skonczylo sie na szyciu. Dwa malutkie szewki, ale jednak wet zszył, bo to tuz nad okiem. USG pokazalo lekkie zapalenie jelit. Dostala zastrzyki. Oddala tez krew na badania od tarczycy. Ciociu Evelin, do zaplacenia masz bagatelka 130 zlociszow w sumie. To szycie to juz moja broszka.
-
[quote name='Evelin']Mamy nadzieję,na trochę ruchu w tym tygodniu...[/QUOTE] A ruch to zdrowie;) ja uwielbiam [B]taki[/B] ruch:diabloti: Zaczynam od jutra. . . .bo pojade do Bialegostoku z dwoma szczylkami. Jeden zostanie na dt (Agent), a drugi (Lara) do pokazania w Fastach. Pan zadzwonil ze chce suczke na podworko docelowo, ale i w domu poprzednia suczka pomieszkiwala. Pan dostal do mnie nr tel. od ludzi, u ktorych jest Borysek, synek Rudki z Bielska Podlaskiego. Lare na razie pokaze tylko, a za jakies 2-3 tygodnie jak sie spodoba oddam. To znaczy jeszcze nie wiem czy oddam, bo najpierw tam pojade i zobacze co i jak. Temu panu wyglad suczki jest obojetny, mowi, ze chce dac dom jakiejs biedzie tak jak ci od Borysa. ICH suka wpadla pod samochod. Byla uciekinierką, ale udawalo sie jej bardzo dlugo, bo stara juz byla. A mieli ja od szczeniaka. O dt dla Agenta nie pisze, bo sama nie wiem czy moge sie glosno podzielic ta wspaniala nowiną. Dt jest dogomaniackie:multi: Mysle, ze moze tym ludziom pokaze tez Demi? ona mlodziutka jeszcze, moze sie skuszą. W prawdzie pan szczeniaka chce. Rozpisalam sie z tej radosci. . . .trzymajcie kciuki za ten ruch w tym tygodniu;) bedzie ciekawie i sporo sie dzialo:crazyeye: zapraszam.
-
Caillou wiedzie prym. . . .zuch dziewczynka. Milo popatrzec na szczesliwe zwierzaki.
-
[quote name='Patmol']czy ja dobrze doczytałam, na innym wątku że Lubisia ma DS? [url=http://smayliki.ru/smilie-1266224583.html][img]http://s20.rimg.info/504790d595685cacc6401fa32881a792.gif[/img][/url][/QUOTE] Taaaak, pojechala do domku stalego i czekamy, co bedzie. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie dobrze.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Wczoraj jak byłam u dr wet na zdjeciu szwów to jeszcze niestety troszkę krwawiła, takie skrepy z niej wylatują. Stąd Irenko moje pyt (a właściwie pyt pani dr) czy miała usuwane jajniki czy jajniki razem z macicą?. jak nic sie nie zmieni pojade z nia na usg[/QUOTE] Po Twoim zapytaniu, zadzwonilam do weta i on powiedzial, ze usuniete miala wszystko. Moze krwawic do 2 tygodni, bo nie bylo jeszcze widac, ale byla przed cieczką i macice miala bardzo ukrwioną. Rodzila tez baaaardzo duzo razy i macica byla "rozmemłana" jak nie wiem co. Sterylka nie nalezala do łatwych. Wet twierdzi, ze to ma prawo tak byc. Psychika u suki wiele razy rodzacej tez ma tu znaczenie. Na pocieszenie moge od siebie powiedziec, ze przerabialam juz takie krwawienia i rzeczywiscie po jakims czasie wszystko dobrze sie skonczylo. Ale kazda suka, tak jak i czlowiek jest inna tak? moze warto sprawdzic co sie tam dzieje. Moze jakis gazik został? moze cos innego? tfu tfuuuu tfu. Trzymaj sie Donusia. -
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
Pipi replied to joi's topic in Już w nowym domu
Przeslicznej urody sunie. Pozdrawiam Agaciu. -
[quote name='Olusia88']i jak maluchy ? który jest najspokojniejszy ? czy wszystkie" rozrabiajskie" ? wiem , że trudno określić ale mniej więcej ile maja ?[/QUOTE] Maluchy maja ok 6-7 tygodni. Najbardziej odwazna jest sunia Lara. Foksik jest bardzo milutki, ale zaborczy, a Agent jest okropnym dzikusem Jak go biore na rece, to gryzie nawet. Na rekach juz dobrze, ale tylko patrzy jaby tu czmychnac. Podchodzi, ale glaskac sie nie pozwala. Jak je, to glaskam, ale potrafi jedzenie zostawic i odchodzi. Potrzebny mu dt, gdzie ktos zajmowalby sie nim. Ja nie mam za bardzo kiedy. Kilka razy staram sie isc do nich, ale nie moge caly czas. Jeszcze z tydzien i moze byc za pozno. A czy one juz sa oglaszane? Mysle, ze chyba nie. Prosze, moze ktos by mogl? prosze. ps. Agent to ten bialy, do mamy podobny.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='pucka69']wysłałam 100 zł na podane konto. mam nadzieję ze dotarło?[/QUOTE] pucko, Ty skarbie [url=http://smayliki.ru/smilie-1099017543.html][img]http://s18.rimg.info/1b89f9047c9e6047ac5d714a43d824b7.gif[/img][/url] -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
To bardzo dobra wiadomosc. dziekujemy pieknie i za opieke dziekujemy. Pozdrawiamy serdecznie. -
[quote name='MalgosMalgos']HHP wyslala karme, my rowniez przywieziemy Z transportu austriackiego przeznaczona jest dla was tez czesc Jak tylko mozliwy bedzie transport przyjda rowniez dary z Hamburga Cora Tierschutz Hamburg pozdrawia[/QUOTE] bardzo dziekuje ja i psiaki. Rowniez pozdrawiamy bardzo cieplo z Polski.
-
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
No to extra, swietnie, dzieki wielkie. Dobry, kochany Wilson stara sie. On taki po prostu jest. Choc nie znam tych ludzi, to juz ich lubie. -
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
A Randa, tak samo - "zamorduje". . . . .;):loveu: Dzieki wielkieee:loveu::multi::p Aniu, dziekuje:loveu: -
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Oj milo, to fakt. Tylko zeby takie sprawy nie mialy miejsca [url]http://www.dogomania.pl/threads/221382-wysterylizowane-młode-suczki-potrzebują-pomocy!?p=18760521#post18760521[/url], ja juz modlic sie zaczynam z tego wszystkiego. Mowi sie, ze jak trwoga, to do Boga. Czasem dziala modlitwa. Mnie sw. Franciszek wysłuchal. Aniołów mi zesłał i wierze w to, ze czuwa nad nami. Alleluja. -
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Nie mogam doczytac do konca . . zalalam sie lzami. Nie wiem jak dziekowac Aniu. Bardzo sie ciesze. Wiem, ze bedzie dobrze skoro ludzie wspaniali. Z jego strony nie powinno byc niespodzianek. Dziekuje z calego serca. OSWIADCZENIE!!! "Zamorduje" kazdego, kto zle slowo powie na Evelin. -
Fajna jest.
-
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Ale jaka to czystka? moj jeden post? cos tu smierdzi. Napisalam tylko prawde, odnioslam sie do klamstw jakie napisala doris66, nikogo nie obrazilam, nie uzywalam brzydkich slow, to pytam dlaczego? czy mam odniesc sie do w/w postu jeszcze raz? Usuniecie mojego postu jest dla mnie krzywdzace, niesprawiedliwe. Zbyt wiele mojego zdrowia i nerwow stracilam, zbyt wiele poswiecilam i mialam prawo odpowiedziec na podle klamstwa. Mnie osobiscie bardzo dotykaja klamstwa doris66. Typu, ze nikt mi nie kazal, ze tak uzgodnilysmy, ze sie na cos sama godzilam. W usunietym poscie zamiescilam wyjasnienie na stek obrazliwych dla mnie bzdur. Chyba forum jest dla wszystkich, tak? tym bardziej nie zabronione jest odpieranie czyichs klamstw. Nie pozwole sobie na jazde po mojej osobie. Powtarzam, post byl wyjasniajacy. Czy dlatego, ze byla w nim prawda, ktos nie chce zeby inni czytali? Ja nie prosilam o usuniecie czyichs postow. Dlaczego moj zostal usuniety. To jest prowokacja!!!!!!! -
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Aniu, zawsze Twoje pozytywne nastawienie przechodzi pozytywnie na mnie;):multi::loveu: i dobrze. Teraz bede jak nawiedzona obgryzac pazury:nerwy: do jutra. Juz niech ma, niech ma swoja wlasna bude. -
[quote name='jaanna019']Teraz to ona odchowała kolejny miot dzikusów i będzie miała w nocie klatkę.[/QUOTE] Na dokladke za "chwile" jej miot tez bedzie mial w nosie klatke łapkę.
-
piękny, bardzo duży, bardzo przyjacielski, młody LEW Wilson JUŻ w DOMU
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
O matenko kochana jak sie ciesze. Trzymam kciuki za chlopaka. Zeby tylko na lancuchu nie był. A bedziecie sprawdzac domek? Bardzo bym chciala zeby to byli ci ludzie i ten dom. Wilson, zachowaj sie poprawnie, prosze. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Zawsze obrażasz i zawsze pózniej przepraszasz. Trudno taka juz jesteś. Moje( bielskie ) szczeniaki szczepiłas, ale ja za to płaciłam (sama lub z kolezanką której imienia tu nie wspomnę, bo ja lubie i szanuje ) i zwracałąm ci za paliwo do weta. Były u ciebie ale nie na siłę, Tak uzgodniłysmy zawsze przed ich zabraniem. Godziłas sie na to. Caillou pojechała do ds bo dałam na tę podróz 70-80% pieniedzy. Kaja nie jest tylko moim psem i na siłe ci jej nikt nie wcisnął. Nie wypominam, ale tak jak napisała dziś na innym watku bardzo madra kobieta, gdyby nie ci co wpłacaja grosze to ci co wszystko robia swoimi rękami nie mieliby czego i za co robic. Dlatego wszyscy jestesmy sobie potrzebni, ale Ty tak nie uwazasz. I ok masz prawo. Moja zadbana działka to moja sprawa, cięzko pracuję żeby taka była, ( bywałas na tej działce nie raz , czyż nie było wtedy fajnie i tobie i mnie? ), psów mam tyle na ile moge sobie pozwolic ( zabrałam je z ulicy, Kropę w zawiązanym foliowym worku, to informacja dla tych co czytają, zeby było jasne że moje psy to tak samo jak wasze nie drogie, rasowe tylko zwykłe kundle ktore potrzebowały pomocy ). Samochodu nie mam zarzyganego bo ja nie prowadzę samochodu ( samochód prowadzi moj mąz a on psów bezdomnych nie wozi a nasze psy jak jada to nie rzygają ). Ale wiem, jaki jest twój samochód, nie raz nim jeździłam. Nie brzydziłam sie psich rzygów. Rzygi caillou zbieraałm rekami bo rzygała okropnie. Piszesz, ze szanujesz każdego kto ma zasikane przez psy katy . Ja mam zasikane , bo Kropa sika w nocy w domu ( wybaczam jej bo ma traumę po tym jak ktos ja zawiązał w worek i wywalił na mojej ulicy i Ty o tym wiesz ale udajesz ze nie wiesz ). Każdy z nas wybiera takie zycie jakie chce wieść, zarówno Ty jak i ja dokonałysmy wyboru ( z tym, że ja jeszcze nie wiem co bede robiła na emeryturze, może bedę pomagała zwierzetom na taką skale jak Ty - przed Tobą a raczej przed Tym co robisz zawsze pochyle głowe, ale Twój sposób traktowania ludzi jest mi obcy ). Nie wypominam ci niczego, ale Ty nie lekcewaz tego com ja robie i robiłam. Bo dla ciebie moje marne grosze to dla innych znaczyłyby dać jeśc psom albo nie dać. Nie rzucaj zatem słowami jak kamieniami tu i teraz , bo za chwilę bedziesz pisała, ze dzięki nam dogomaniakom trwasz i jakoś dajesz radę. Irena opanuj sie bo za daleko sie posuwasz. A teraz tak jak prosiła Jummanjiana juz nic nie napisze , bo po co zamśmiecac watki. Kazdy kto to przeczyta sam oceni i wyciągnie wnioski. I nadal twierdze, ze to co robisz dla psów jest wielkie ale to co robisz z ludzmi juz wielkie nie jest. Przekonałm sie o tym po roku współpracy ( tak myslałam że to współpraca ). Ja nikogo nie przepraszam, bo to co napisałam to czysta prawda i nikogo nie obraziłam, nigdy ani na pw ani na wątku publicznym.[/QUOTE] Odnioslam sie do tego postu. Dlaczego zniknal moj post? Jesli juz, to post doris powinien rowniez zostac usuniety. Jest uwlaszczajacy mojej godnosci i prowokacją. odparlam tylko zarzuty i wyjasnilam jask bylo na prawde. Jestem w szoku i prosze o wyjasnienie. Kto, dlaczego usunal moj post? To jest niesprawiedliwe. [B]Zadaje w takim razie jeszcze raz pytanie, co bedzie z suka Rudą i jej szczeniakami, ktore mieszkaja na terenie dzialek w Bielsku Podlaskim. Szczeniaki maja juz okolo, albo i wiecej niz 6 tygodni.[/B]