-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Cudnaaaaa, dziekujemy pieknie.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Jak Wam minęla noc?[/QUOTE] Dziekujemy, dobrze. Dona poczula sie pewniej ale bardzo sie pilnuje. Odbiega ode mnie, ale ciagle sie oglada czy jestem. Nie musze jej wolac, wystarczy, ze sie odwroce i ide w przeciwnym kierunku, ona natychmiast przybiega. Caluje, tuli sie. Jest bardzo czysta. Zalatwia sie w oddali i szybko znalazla sobie jedno miejsce na toalete. Dzisiaj nie pojedziemy do weta, bo samochod moge pozyczyc dopiero po 17, ale z kolei o tej porze nie bedzie lekarza. Jutro dopiero bedzie diagnoza co dalej z jej okiem. Zastanawiam sie co zrobic z kastracja? moze ja ciachnąć? -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']a jęczy dalej przy ćwiczeniach?[/QUOTE] Nie, bo prawie nie cwiczymy. Robie mu tylko masaz miesni i jak cierpliwie lezy, to troszke mu rozciagam te lapke. Jak zaczyna sie wyrywac, to przestaje. Masaz nawet lubi. Lezy grzecznie i pomrukuje. Z chodzeniem raczej bez zmian. Czasem staje na nozke nawet kilka razy, a czasem idzie i lapka mu zwisa. Jeszcze 10 dni i pojedziemy do kontroli. Jak kosc sie zrosla, to wet wyjmie gwozdzia. Powyjeciu ponoc bedzie czul sie lepiej. Teraz mu przeszkadza i uwiera. -
Miałam kury, ale marny byl ich koniec, niestety. Mialam tez ogrodek i warzywa swoje, ale tylko przez 2 sezony. Potem ani czasu, ani sily juz nie wystarczalo na pielenie i podlewanie. Zreszta koy robily sobie kuwety z grzadek. Siwa juz nie potrzebuje, jak na razie łancucha. Dwie noce przespala w chalupie i nawet z miejsca przy lozku sie nie ruszyla. W ciagu dnia w budzie siedzi i jest obok domu. Dzisiaj ze dwa razy kombinowala zeby sie podkopac, ale pewnie w lapy bylo za zimno i zrezygnowala.
-
[quote name='Patmol']to może się zamienimy?:diabloti: ja nie mam żadnych skłonności, za kilka lat Młoda wyjedzie na studia- to mi nikt nie będzie kotów/psów znosił[/QUOTE] Bardzo chetnie, chocby dzisiaj, daje słowo. Tylko mozesz byc pewna, ze myslałam tak jak Ty, iz moje dzieci nie beda mi zwierzakow znosic, albo po przyjsciu ze szkoly, opowiadac: "mamo!!!!!a tam i tam miedzy garazami suczka lezy, bo samochod potracil. . .. . albo: mamo, zobacz jaki kotek na dole pod blokiem siedzial . . ." Tu syn przychodzil ze szkoly i mowil: "mamo, daj 100 zl bo u mojego kolegi z klasy jutro przyjedzie pan i zarznie koziolka, a on taki malutki i kochany.' Albo wstaje rano, patrze przez okno, a tu kulka stoi uczepiona do plotu w trzaskajacy mroz. Albo w rowie w poblizu domu szczeniaczki przecudnej urody w koszyczku jak grzybki siedzą. Albo listonosz razem z przesylka pocztową wiadomosc przynosi, ze we wsi takiej to a takiej dziadek w szpitalu lezy, a na jego posesji 11 szczeniakow biega i suka chuda jak patyk, albo. . . . i tak dalej i tak dalej i juz osiem lat. . . . i konca nie widac. Patmolku, nie popełnij bledu i nie daj sie diabłowi:diabloti:;) Przyjedz do mnie, napatrzysz sie, nacieszysz i do domu wrocisz szczesliwa i powiesz sobie, wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej. . . . tak, tak :evil_lol::diabloti: U Was wiosna tej zimy, a u nas mrozi i pada snieg i zdaje sie, ze nigdy sie nie skonczy:mad:
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
Pipi replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Dajcie link/a, nie umiem znalezc. -
[quote name='evita.']Max miał dzisiaj skręt żołądka. Jest już po operacji. Ślijcie nam proszę mnóstwo dobrej energii, ciepłych myśli i westchnijcie proszę w intencji jego zdrowia do św. Franciszka. Tak bardzo się o niego boję...[/QUOTE] O moj Boze biedny Maxio. Trzymaj sie kochany. Evita, wspolczuje Ci bardzo i posylam usciski. Bedzie dobrze, musiiii, nie moze byc inaczej :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Pisz, jak sie czuje, bedziemy czekac i trzymamy kciuki. Cale szczescie, ze bylas pewnie w domu i zdazylas na czas.
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Urosły panienki. Fajne co nie?????? I Pan Murek tez fajny;):oops::diabloti::loveu: [B]Dziekuje Panstwu za opieke[/B]:loveu::loveu::loveu: -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Pipi,co to za tytuł.... Ty-bezsilna???Nie zartuj....[/QUOTE] Bo ja tak zeby Was jak najwiecej za jednym zamachem zaprosic na watek:eviltong::diabloti:;) no i bezsilnosc zawsze jest pierwszego dnia, potem juz jakos leci. . . bo mam Was:loveu::loveu::loveu: [B]DZIEKUJE[/B]:loveu::multi::loveu::diabloti::lol: . . . ciagle zapominam napisac, ze Dona ma 3-4 lata -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220200_p2071673.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220237_p2071684.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220234_p2071683.jpg[/IMG] -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Yup, wydaje mi sie, ze miala duzo miotow, bo cycuchy wyciagniete sa mocno. W prawdzie widzialam bardziej wyciagniete, ale u niej tez swiadcza o duzej ilosci miotow. Zadziwia mnie jej zachowanie. Ona przeprasza, ze zyje. A Nikita mam nadzieje, ze z powodu przetok gania za ogonem. Trzeba zoperowac i zobaczymy czy sie uspokoi. Dona [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220210_p2071676.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220224_p2071680.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220205_p2071675.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220261_p2071692.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy56/628612/1424560/47220255_p2071690.jpg[/IMG] -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
[quote name='jumanjiana']Moli, ale o co chodzi? co się dzieje?[/QUOTE] Mysle, ze jak to szczeniak, wszystko niszczy, rozrabia. Kanis u mnie tez sie rozochocil i od Pitusia nauczyl jak moze papier toaletowy fajnie sie rozwijac, albo jak z kuwety od kotow wyjadac i takie tam inne szczeniackie wybryki. Tak Moli@? mam racje? no bo co innego. A swoja droga to milusie sa wszystkie sceniacki - na pocztowce raczej:lol::diabloti: -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='teqquila']Pipi podeślij numer na pw tez coś wyskrobiemy.[/QUOTE] Juz sie robi, dziekuje pieknie. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mageda']witam Można nr konta[/QUOTE] [quote name='mimiś']a ja nie dostałam:eviltong:[/QUOTE] Juz podaje. Gapa ze mnie.Dzieki wielkie. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Powysyłałam, kazdemu kto zadeklarowal. Leczenie sie zapowiada i to operacja. Moze trzeba bedzie do Garncarza nawet, tak ze pieniadze beda potrzebne. Bardzo dziekuje. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Pierwsza noc za nami. Oko troche ładniejsze. Opuchlizna jednak nie zeszla. Do weta umowilam sie na poniedzialek. Dziewczynka zsikala sie na koldry w samochodzie i sama posprzatala. Mokra koldre sciagnela na bok, a na suchym sobie lezala. Poprowadzilam ja dzisia do tej stodoly, gdzie niby dzieci miala, ale nie ma. Ona nie chciala nawet tam wejsc. Owszem dwa gniazda są, ale szczeniakow nie ma. Chyba, ze sa dzikie bardzo i sie chowaja. Mysle jednak, ze nie ma tam zadnych szczeniakow. Gdyby byly i juz starszawe, to na pewno na sniegu bylyby slady, a i szczekanie byloby slychac. A male byc nie moga bo u niej sutki bardzo wiotkie i nie ma w nich mleka. Jednak zaszczepila we mnie sasiadka jakas nutke niepewnosci. Nie wiem, co myslec. Poza tym Dona jest bardzo grzeczna, ma apetyt i nie chce wychodzic a samochodu. Potem wstawie zdjecia. -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Pipi replied to yup's topic in Już w nowym domu
Oj prawda, piekny chlopak. Ładne dzieci wydala na swiat ta sunia. A moze dajmy jej jakies imię? Wszystkim psom z Koszar przydalyby sie imiona. Juz zasluzyly chyba na imiona. Co Wy na to? -
suka (Rita) ze wsi Gredele i jej dzieci -wszystkie już w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Oj, sie ciesze[url=http://smajliki.ru/smilie-702621543.html][img]http://s9.rimg.info/18d4fe4e432762959454b5637960f7ec.gif[/img][/url], bardzo, bardzo, bardzo i rowniez dziekuje wszystkim, ktorzy pomogli, ale wyroznic musze Ciebie Evelin. Uporalas sie z nimi jak pogotowie na sygnale, nie baczac na "słupy" po drodze. Nie pierwszy raz zresztą. Bardzo Ci za to dziekuje [url=http://smajliki.ru/smilie-1048360167.html][img]http://s17.rimg.info/8874d5869271caac8c19f9a30d53b733.gif[/img][/url] Madallenia, Tobie i "Mikropsom" dziekuje [url=http://smajliki.ru/smilie-1002019719.html][img]http://s17.rimg.info/77da0f48b0e3a3dec906bb7128ae0598.gif[/img][/url] Dla wszystkich [url=http://smajliki.ru/smilie-884331687.html][img]http://s15.rimg.info/ea2ba8bc68744482cf8aec1d1e1b8bee.gif[/img][/url] -
[quote name='Asiaczek']Ja to się dziwię, że Misia, taka cudna ON'ka, jeszcze nie ma domu... Ludzie szukają długowłosych, a tutaj taka piękność.... Pzdr.[/QUOTE] Asiaczku, Misia jest u mnie w goscinie. Ostatnio jak moj tato wyjezdza, to mama nie radzi sobie ze spacerami z tak duzym psem i Misia laduje u mnie. Mama natychmiast placze, jak tylko zaczynam mowic, ze trzeba ja oddac i gniewa sie na mnie. Nie chce jej oddac. Po mojej smierci zrobisz co zechcesz, mowi.
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Jestesmy juz w domu. Dona dostala zastrzyki zeby opuchlizna zeszla i krople Dikortineff. Jutro mam pojechac jesli opuchlizna zejdzie i wet uspi lekko i obejrzy dokladnie. Powiedzial, ze moze to byc uszkodzenie mechaniczne, zadawnione, a ostatnio mogla zadrzec czyms, albo dostala po oku. Moze to tez byc nowotwor. Oko jest spuchniete i trudno bylo wetowi cos powiedziec. Zobaczymy jutro. Suka jest b. cierpliwa, spokojna. Pozwolila sobie zagladnac do oczka i w uszy, a na zastrzyki nawet nie drgnela. Oko ja boli, bo poplakuje, zwlaszcza jak szlismy do samochodu i padal snieg. Plakalam nad nia w Lecznicy, wzruszylam sie, ze taka cierpliwa jest, dzielna. Jak pakowalam ja do auta, podeszla sasiadka i powiedziala mi, ze Dona od tygodnia siedziala w stodole u takiego staruszka, ktory jest u syna w Warszawie i na posesji jest tylko piesek Kucyk. A ludzie gadali, ze ona tam ,ma dzieci. Polecialam do tej stodoly, przewracalam slome, siano, ale nie znalazlam. Mleka w sutkach nie ma. Krew na tylnych lapach i pod ogonem najprawdopodobniej byla cudza, bo wszystko jest normalnie, na szczescie. I tak to wyglada. Zaplacilam 25 zl za zastrzyki i kropelki i paliwo 25 zl. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Namiary podalam, dziekuje pieknie. Beka, dziekuje za telefon. Pojade do weta na 17, bo teraz operuje jakiegos pieska. Moze to i dobrze, bo jakby powiedzial zebym przyjechala teraz, to bym nie mogla, bo od sasiada auto pozycze, a jeszcze go nie ma. To co, Dona? Done wyprowadzilam na smyczy z samochodu, ale nic nie zrobila. Zostawilam ja w budzie u Cytry i obserwuje z okna. Jak sie zalatwi, przeniose do samochodu. Tam cieplej, bo zamkniety i przynajmniej nie wieje. Dona jest bardzo przyjazna.Mozna z nia zrobic wszystko. Boi sie wyciagnietej reki i gwaltownych ruchow. Przeprasza co chwile, lize po twarzy, rekach. Nie jestem pewna, ale lewe ucho jest jakies splamione(?) jakby moze tatuaz rozmyty???? nie wiem, moze ja juz mam kuku? Sprawdze czy ma czip? Ale gdyby nawet, to co to za wlasciciel, ktory tak dorobil suke, ze cycuchy wisza do ziemi. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj imieniny obchodzi Donata, to moze Dona? dac jej na imię. -
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
Dzieki, ze jestescie. Czekam az taki mlody czlowiek z naszej wsi wroci z miasta. Pozycze samochod i pojade do weta. Odezwe sie jak wroce. Moze imie jakies nadamy? Moze Ira, albo Sisi, moze Łajza, lub Hera????? a moze moim imieniem Irka?(Ircia, Iruś???), nie wiem sama.