-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
[quote name='ceris']Nie mogę za dużo dłubać, bo sama trafię do schroniska :roll: Ale telefon wykonam.[/QUOTE] O, jeszcze i tu schody i brak spokoju. Bardzo Ci współczuje. Mnie nie przedluzyli umowy o prace w szkole, bo nie mowilam glosem urzedu gminy. Oni czarne, ja biale, no i skonczylo sie. W ug odwracaja glowe na moj widok (nie wszyscy oczywiscie, lecz ci, ktorzy cos mogą)
-
Dziekuje za ogloszenia, dziekuje za wyrozumialosc, pomoc, obecnosc. Bardzo mnie to podtrzymuje na duchu, przy życiu, DZIEKUJE. Zapraszam na fb, do wydarzenia malego Szymusia z Narewki. Zostalo mu kilka dni, do piatku wieczorem. Prosze, pomozmy temu malemu dzieciakowi [url]http://www.facebook.com/events/433454563359889/?context=create[/url]
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam wydarzenie, oby sie powiodlo. Zapraszam na wydarzenie [url]http://www.facebook.com/events/433454563359889/?context=create[/url] -
[SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]BARDZO PROSZE O NIE WPŁACANIE PIENIEDZY NA MOJE KONTO DO CHWILI POWIADOMIENIA PRZEZE MNIE. nie wiem dlaczego, ale pokazal mi sie komunikat, ze konto zostalo zablokowane. Musze to wyjasnic.[/B][/COLOR][SIZE=2] . . . jeszcze troche i zajma mi dom. Nie pilnuje spraw osobistych bo ciagle inne potrzeby psio-kocie. Za daleko sie posuwam, skoncze na bruku. Prosze, kto chcialby pomoc o wstrzymanie sie z tym.[/SIZE][/SIZE]
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Ceris, moze i wiecej, ale krecimy sie w kółko. U mnie tak jest zapchane, ze zaczynaja sie pogryzienia. Moze jeszczenie jeden ze tak powiem sie zmiescic, ale czy to jest wyjscie. Nawet hotele nie maja po 40 psow, a maja stworzone warunki. Mną serce targa, ale nie daje juz rady. Czterdziesci psow i wszystkie razem, mozecie to sobie wyobrazic? Przestaly mnie sie sluchac. Tych mlodych nie moge niczego nauczyc, bo wszystkie inne przeszkadzają. Kazdy sie pcha, chce byc tym jedynym. Juz kazdego ranka nie chce mi sie wstac z łóżka. Kiedys dziwilam sie, ze w schroniskach ludzie z kijami chodzą, ale widze, ze chyba bede musiala zaczac robic tak samo. Przejsc nie pozwalają, bo wszystkie przy mnie jak tylko sie pokaze. Zaczyna sie robic poważnie. Czy mam brac kolejnego? Od jakiegos czasu zajelam sie kastracjami. Jezdze po trasach czesto i gdzie zauwazam suki z brzuchami, albo widze, ze na merowych lancuchach wiszą, ale stoi garnek z wodą, to mozecie mi wierzyc, ze nie lapie na rece, nie ciagne do domu. Gadke zaczynam wstawiac i kto tylko wyraza checi jakiekolwiek, to ciagam na kastracje. Chcialabym robic to dalej, ale opieka na coraz wiekszej ilosci psow po prostu mnie ogranicza. Mam na sercu kastracje 2 suczek z lancucha, z odleglosci prawie 100 km ode mnie i 150 od "mojego" weta w jedna strone. Zajmie mi to od rana do wieczora, ale juz umowilam, juz dzieki Evelin bede mogla to zrobic. Kolejny nowy pies u mnie, to na kilka dni zatrzymanie dla mnie wyjscia z domu. W tej chwili konkurencja jest zbyt duza o miske i bude, wiec kazdego nowego juz nie witają radosnie. Trzeba na prawde duzo cierpliwosci zeby wprowadzic w grupę, inaczej by zagryzli. Prosze Was, pomyslcie, pomozcie malemu. Moze zbierzemy na hotel choc na pierwszy miesiac. Moze bedzie mial szczescie i pojdzie na stałkę. Miesiac to troche czasu jest. Moze znajdziemy deklaracje na kolejny, lub stanie sie cud. Nie jest o dobre miejsce, ani wyjscie dla Szymusia zeby rafil do mnie. Jednorazowo na poczatek 30 zl moge dac. Nie wiem czy dzisiaj wejde jeszcze na dogo, bo mam operacje Toffika, a teraz obrzadek i kosic musze podworko. -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanna019']Narewka ma umowę ze schroniskiem w Radysach.[/QUOTE] dwa dni temu jaanna019 pisała -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Ale to my wiemy, ze to Radysy. Obys nie zaszkodzila tym telefonem Szymkowi. Trzeba go zabrac stamtad, bo przyjada Radysy. . . . matko, no!!!!!!!!! -
[quote name='pucka69']Jestem, jestem :) Teraz już wszystko dobrze żadne ostrzeżenie o wirusach mi sie nie pokazuje ;)[/QUOTE] Witaj pucka69. Ciesze sie, ze jestes i przepraszam za ten basen. Właśnie wrocilam od weta. Lovely zaatakowany przez wirus bialaczki. Dostal kroplowki, jakies cos tam uodparniające, p/zapalne, antybiotyk. Wet powiedzial, ze krzywa w dół i tak. Moze jeszcze z tydzien. Dyziowi pomoglam odejsc. Niestety nie udalo mu sie. [*] Klara slabiutka Murcia slabiutka Murzynka slabiutka Mam dość. Jutro zabieg usuniecia kawalka powieki gornej i dolnej u Toffika. Pogorszyło mu sie z tym okiem. Zaczelo mu te powieki wciagac tak jakby do srodka. Trzymajcie kciuki.
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła Vicky62, ze na razie nie ma Szymusia. Ale w tamtym tygodniu tez tak było, ze dopiero po kilku godzinach jak chlopy przyjechali, to przyszedl i baaardzo sie cieszył. Czekamy. . . . jak tylko Szymus sie pokaze to Cicky62 zadzwoni do mnie. Zadzwoni, bo nie ma jej w domu i sama nie napisze. -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jest???? Vicky62m wiesz juz cos? zajechali juz na miejsce? :errrr: :nerwy: -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
To czekamy i kciuki trzymamy. Trzymaj sie malutki. -
[quote name='rita60']Pipi co z Tymusiem,nadal żadnego odzewu ?[/QUOTE] Nie, nikt nie dzwoni. W ogole nikt nie dzwoni z ogloszen. Nie wiem co to bedzie, boje sie. Wakacje trwają, wszedzie pelno psow, kotow. Wlocza sie, patrza blagalnym wzrokiem, Nie ma gdzie zabierac. Nie ma jak pomoc. Sily i checi do zycia nie ma z tego wszystkiego. Napatrzyłam sie dzisiaj na fb na krowy w rzezni i jest mi tak ciezko, ze zle sie czuje i nie umiem znalezc sensownego wytlumaczenia na temat zjadania zwierzat. Dziwny, ciezki ten swiat, choc taki piekny.
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Bedzie, musi byc. Jeszcze tylko kilka godzin i noc. Jutro bedzie szczesliwy, bo bedzie z ludzmi. Pieseczku, trzymaj sie. Moze Szymus? -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
O! to juz cos. Dziekujemy cudnie. Az weselej mi sie zrobilo. Dziekujemy kierownikschroniska. Przykro mi z powodu klopotow. Jesli to Ciebie pocieszy, to powiem, ze mam ich o jo jojjj:cool3:;):loveu:, , , a moze jeszcze wiecej:lol: Dzieki:loveu: -
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Takich pieskow jest ogrom, lecz nie kazdy piesek ma to szczescie co ten. Jemu udalo sie trafic na fajnych facetow, dzieki ktorym ma pelny brzuszek i jest na razie szczesliwy. Dzieki temu my wiemy o nim i mozemy mu pomoc. Inne pieski gloduja, cierpia, bo nikt o nich nie wie. Nie trafiaja na dobrych ludzi i giną. A zanim, to cierpią glod, choroby, cierpienie. Cicky62, iestety nie bede sie widziala dzisiaj z kierownikschroniska i nie bedzie okazji pogadac o piesku. Czy moze odpisala Ci na pw? czy jest jakas nadzieja? RudziaPaula, w Warszawie mieszkaja ludzie, ktorzy poprzeprowadzali sie z wsi i jeszcze nie rozumieja, ze miasto zyje inaczej. Maja zakodowane wzorce i musi minac duzo czasu(albo i wcale) nim zmieną mentalnosc. Oczywiscie nie wszyscy. Znam ludzi z pochodzeniem wiejskim, ktorzy wyniesli sie do miasta, bo nie dali rady zyc wsrod ludzi myslacych i czujacych inaczej. Maja zwierzeta w domu i traktuja je z szacunkiem i miloscia. Zawsze im mowie, ze powinni wiecej rozmawiac z ziomkami i zaszczepiac w nich prawidlowe wzorce. Czlowiek czlowiekowi nierowny. Bardzo duzo zalezy tez od wychowania przez rodzicow. Jak matka z ojcem kopia psa, a dziecko patrzy, to uczy sie ze tak trzeba. Nie poznaje uczuc do psa, czy innego zwierzaka. Rodzice sa wzorcem. Moi zaszczepili we mnie milosc i szacunek do zwierzat. awsze widzialam, jak pochylali sie z miloscia nie tylko nad nami dziecmi, ale nad zwierzetami rowniez. Tlumaczyli, ze zwierze jest przyjacielem, ze czuje, rozumie. W moim domu nigdy nie bylo przemocy. A moi dziadkowie nauczyli mnie szacunku do ludzi, a zwlaszcza starszych. Nigdy nie podnioslam glosu do starszej osoby, chocby nie miala racji. Staralam sie rozmawiac, ale grzecznie. Nauczyli mnie trzech magicznych słów: proszę, przepraszam, dziekuje. Nauczyli cierpliwosci. Mieli racje i jestem im wdzieczna, bo łatwiej żyć. Uczyli mnie rowniez ze trzeba rozmawiac, rozmawiac i rozmawiac. Dziekuje im za to. Bardzo mi ich brakuje. -
[quote name='Evelin'] Pipi ,napisz co nam się udało :) niewiele,ale ..dla niej cały świat !!! Dzięki Pipi!!!![/QUOTE] Ok. Uratowałysmy z Evelin kolejną biedulinke. Sunia z pod Przychodni, bezdomna. Rodziła co cieczke i mieszkla pod schodami. Evelin w koncu suke do samochodu i do mnie. Ja na sterylizacje i przetrzymalam kilka dni, a potem wrocila do "siebie". A na koniec zadzwonila do mnie Evelin i przekazała super wiadomosc, ze znalazła dla niej dom. Z tym domem to moze cos pokreciłam? Jak zawiozłam sunie na szczepienie, to wet musial wpisac imie do ksiazeczki zdrowia. Powiedzialam: JOLA. . . a co? na pamiatke wybawicielki. A to Jola [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy61/628612/1538457/52063917_p6172908.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy61/628612/1538457/52063853_p6172907.jpg[/IMG]
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewu']Pipi dzwoniłam na podany numer [B][SIZE=1][COLOR=indigo]605856594 [/COLOR][/SIZE][/B]:shake: [B][SIZE=1][COLOR=indigo] [/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE] cos widocznie zle wybierało numer. . . . ale juz sie dodzwoniłas i dziekuje Ci bardzo za podpowiedz. Tak zrobie oczywiscie i zobaczymy. Moze jakies imie maluchowi damy? Trzymaj sie chlopaku, myslimy i pomozemy jakos. -
[quote name='Evelin']Pipi ,spróbuj wykasować z podpisu gif... tzn ten basen.[/QUOTE] O kurka, no! to przepraszam najmocniej. Ciebie pucka69 bardzo przepraszam. A zastanawialam sie ze dlugo Ciebie nie było. Fajna stronka i t a k ooooo??????, ze moze wirusy jakies sciaga na "łeb"?????? NIE WIEDZIAŁAM (podobał mi sie ten ludzik w basenie).
-
[quote name='3 x'] Pipi - z bazarku z imionami kolejna osoba zrezygnowała z nagrody za darmo i zadeklarowała, że wpłaci za nia 20 zł na Twoje konto :loveu:[/QUOTE] bardzo dziekuję. . . tylko nie wiem kto jest ta osobą;) [quote name='Evelin']Pipi, takie coś [/QUOTE] . . . ale co? bo ja nic nie widze [quote name='Evelin']Pipi,a może to gify? one są ze strony [url]www.pictureanimation.com?[/url][/QUOTE] . . . a niby skad ja mam wiedziec co to jest??????
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
ewu, a skad jestes? nie podajesz w profilu(jesli mozna spytac). Moze bysmy poradzili z transportem, gdybys mogla pomoc? -
Reksio umie, co prawda nie za bardzo, ale umie chodzic na smyczy. Jest grzeczny, bardzo przytulasny. W mieszkaniu zachowuje sie tak sobie, ale wsrod tylu psow co u mnie nie ma mozliwosci zeby sprawdzic jak na prawde by sie zachowywal gdyby byl sam. Kreci sie jak chce wyjsc i widac, bo nawet w drzwi potrafi zadrapac i zapiszczec. Gania koty, ale tylko dla zabawy. Z psami w zgodzie. Nie lubi terierka Tymusia i nawet ugryzł go za mordke, ale to bylo podczas karmienia. Tak na prawde, to nie ma do czego sie przyczepic. Fajny, madry piesek. Jest raczej maly, bo siega przed kolano. Ma okolo roku i jest wykastrowany i zaszczepiony z ksiazeczka zdrowia, gotowy do pojscia na swoje wlasne podworko, lub na salony. Namiary do ogloszenia: [email]jankowska.irena@wp.pl[/email] gg: 7163414 tel: 605856594 Dziekuje [url=http://smayliki.ru/smilie-90149991.html][img]http://s.rimg.info/aeb3c8d4e9246acf49df55d2ba5e1651.gif[/img][/url]
-
Boze robia zdjecia i nawet nie zastanawiaja sie, ze z kijem. Jakie biedaki wystraszone. Jeden do zdjecia pewnie z odchodow wymyty bo mokry, albo wodą z kojca wypedzany do zdjecia. Dlaczego jest tyle mordowni? po co ci ludzie tam pracuja jesli nie kochaja zwierząt? Toż chyba nie dla pieniedzy? Nie rozumiem. Ceris, moze nie rzeba stawiac az 3 bud? moze w jednej wiekszej sie zmieszczą? U mnie niektore spia razem. To takie ladne pieski. Moze nie beda musialy byc u Ciebie dlugo. Czy sa juz oglaszane?
-
Kolejny porzucony wies Narewka-podlaskie. Juz w ds, DZIEKUJEMY.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ceris']A może by tak poprosić jakiegoś gospodarza o przechowanie psa na kilka dni. Możemy się zrzucić na karmę dla niego i szukać pomocy dalej.[/QUOTE] To było do przewidzenia, ze sie zaczna gadki typu, wywiexc do lasu, zlikwidować, gania dzieci i szczeka. Pies obcy, niepotrzebny. I tak to jest, ze jak sie wlóczy, glodny, zmarzniety, to patrza i nie pomogą i maja na kim sie wyładowac, bo kopa dadzą, przepedzaja od jednego do drugiego i sie smieja. A jak zobaczyli, ze piesek dokarmiany i odwazniejszy sie zrobil, to juz przeszkadza i trzeba sie powymadrzac. Chocby i z samej jakiejs dzikej zemsty, ze ktos mu pomogl, moga go okaleczyc, a nawet i zatłuc. On biedny jest ufny i zrobia mu krzywdę jak nic. Nie wierze, ze znalazlby sie kos, kto zaopiekowalby sie podczas nieobecnosci ludzi z budowy. Asia, szkoda, ze maz nie powiedzial, ze pies obfocony zostal i juz cala Polska i nie tylko szuka mu domu i jak mu sie cos stanie to bedzie sledztwo i winni ukarani. Co tu robic? Vicky62, a podalas kierownik schroniska gdzie jest piesek(dokladny adres).?