Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='andzia69']a może popytac wśród jamnikolubnych ciotek - może któras miałaby miejsce dla suni... czy ktoś zgłosił sunie na watek jamnisiowatych w potrzebie?[/QUOTE] Tak,zgłosiłam pierwszego dnia,ale cisza. . . . . Jeśli mogę prosić,to chciałabym wstrzymać się do jutra z szukaniem transportu i w ogóle dt,ok? Jutro podejmę decyzję. . . . .proszę,poczekajmy. Tymczasem,kilka słów o kurczaczku.W nocy była straszna burza.Polazłam do niej do kojca zobaczyć,czy się nie boi.Siedziała na budzie/jest pod zadaszeniem/i warczała na Diankę,która była w budzie.Pomyślałam,że skoro ją zabrałam,że skoro ma być już tylko lepiej,to strasznie tu,wśród tych piorunów,błyskawic,deszczu i wiatru i ciemności.Zabrałam sunię do mieszkania.Płaczące towarzystwo przeniosłam na "salony",a Żabcia została w kuchni.Cichutko spała do rana.Rano spacer na smyczy,reszta luzem.Odbyło się zapoznanie.Żabunia boi się dużych psów.Saszę,Kropkę i Poświętniaczki obszczekała i nawet rzucała się do nich.To było rano.Teraz jest na podwórku w towarzystwie Mony,Luki,Puni,Dianki,Misia i Ozzyka i do tych małych nie fika,ale do dużych co chwilę podbiega i napada.Te stoją jak zaczarowane i patrzą.Jedynie Sasza,warknęła,ostrzegła ją,że nie żartuje.Myślę,że to kwestia czasu i nie byłoby źle.Teraz idę cykać fotki,bo baterie już naładowane.Wkrótce będą zdjęcia - zapraszam.
  2. [quote name='Ajula']prześliczny chłopaczek :)[/QUOTE] . . . .no właśnie,na dokładkę ma dobry charakter,a ludzia brak. . . .dlaczego?????????
  3. Wczorajsze,z podróży do weta [IMG]http://images39.fotosik.pl/299/4af1c2fae38c8460med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/304/4e90fd4c662a6cf9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/d8fae62314e0726fmed.jpg[/IMG] tu przy lecznicy,bardzo słabo widać,ale siedzi zadowolona w środku/straszne słonko było,a ja nie potrafię ustawić aparatu/ [IMG]http://images36.fotosik.pl/190/6c431b250135cb06med.jpg[/IMG] ładują się akumulatorki,za jakiś czas będą dzisiejsze - w mieszkaniu zachowuje się bardzo dobrze,tylko niestety ze strachu przed dużymi psami warczy i "podskakuje" i może być szczepa,ale panuję nad tym
  4. Mówię Wam,jaka ona biedna jest.Patrzę przez okno,a w koło niej tłum dzieciaków.Patrzyłam może z 10 minut i już kręciły się,żeby jej dokopać.Nie wiedziałam,że u nas tyle dzieci jest.Jeździły prawie po niej rowerami.Wyszłam i pytam,a co wy dzieciaczki tu robicie,chcecie pieska?kto z was nie ma pieska?. . . . ."to nie pies,to suka. . . .a po co nam suka i to jeszcze gruba. . . .trzeba ją zabić,bo szczeniaki urodzi i bedom sie wałęsali potem". . . . .zaczęłam pytać,czy oni wiedzą,co to jest sterylizacja i tylko jedna dziewczynka wiedziała i powiedziała,że u niej jest taka suczka,którą ktoś wyrzucił i tatuś zawiózł ją do sterylizacji.Poprosiłam,żeby dały jej spokój,bo ona musi odpoczywać.Niby pojechali,ale za chwilę byłoto samo.Zabrałam kurczaczka do kojca. Muszę kończyć,bo pioruny walą,wyłączę korki,bo chata stara,drewniana i boję się.Dobranoc Wszystkim,śpijcie spokojnie,mała bezpieczna.Jutro wkleję zdjęcia.
  5. Wielkie dziękuję.Kochana Żabcia,taka szczęśliwa. . . . .już spokojniejsza,byłam u niej przed chwilą,wzięłam na smycz i poszliśmy do mnie na podwórko.Już tak nie warczy,bardziej się rozgląda i jest odważniejsza. Słuchajcie,ona nie jest na głównej ulicy we wsi.Ja mieszkam,tak trochę z boku,jakby za wsią i moja ulica jest żwirowa i bardzo wąska,taka że dwa samochody nie miną się.Stoi wielkie drzewo,a przy płocie szeroka ławka.Czasem ktoś przechodzi,ale rzadko.Widzę ją z okna,jestem w domu i jak cosik się dzieje,to moje psy zaraz alarmują.Nie jest tak źle,na pewno lepiej jak tam miała. Nie ma Igiełki.Macie rację,że koszt transportu będzie duży,bo to daleko.Może zobaczymy,może jeszcze ktoś tu przyjdzie,może coś bliżej się znajdzie.Ja postaram się ją jaknajszybciej ciachnąć.Może uda się ze skarbonki sterylkowej ja wysterylizować. Wiem,bo widzę,że nie zostanę z nią sama i może niech będzie tu przy mnie,na razie.Trzeba będzie zacząć ogłaszać zaraz po sterylce i ona taka fajniutka,malutka,może szybko ds będzie.Zawsze to taniej wyjdzie.Za dzisiejsze szczepienia i tabletki na robale zapłaciłam 45 zł i jak wracałam z miasta zajechałam do pracy do tego 'właściciela".We wtorek obiecał kasę zwrócić. Dzięki ze jesteście,cieszę sie,po raz kolejny Dogo mnie nie zostawiło.Mamo kochana,jak to dobrze,że jest to forum.Dziękuję :iloveyou:
  6. Jestem i zacznę od początku,to tak: Zajeżdżam,u Żabci pusto,język na brodzie,wody nie ma,przy budzie/lodówce/,łańcuch zakręcony,dojścia do cienia nie ma.Gospodarzy też nie ma. Uprosiłam znajomą,na kilka dni chociaż.Najpierw się zgodziła,a kiedy już wiozłam psa,zadzwoniła,że teściowa wrzeszczy i nic z tego.Byłam z nią jeszcze u kilku znajomych,ale nic z tego.Postanowiłam,że zabiorę małą do mojej wsi,uczepię ją na ulicy,żeby nie było,że na mojej posesji,to już moja.Tak też zrobiłam.Za chwilę zaciągnę jej kawałek takiej prowizorycznej budki,zrobionej z szafki i zobaczę jak dalej się potoczą sprawy.Wcześniej,jak ją zabrałam od tych ludzi,to pojechałam do lecznicy.Wet sprawdził ciążę i okazało się,że tak,jest ok.połowa ciąży.Została zaszczepiona od wścieklizny,a na poniedziałek od wirusówek,ponieważ jest upał.Żabcia chciała wszystkich gryźć,trzeba było w kagańcu.W tej chwili zjadła,już drugi raz dzisiaj,napiła się i szczęśliwa śpi sobie na trawce w cieniu oczywiście.Jest duże zainteresowanie sąsiadów,ale wyjaśniłam,że zabrana,że nie mogę wziąć do siebie.Nikt nic nie powiedział,niektórzy nawet pogłaskali i sie rozeszli.Nie wiem tylko,co będzie w nocy,czy np.ktoś "życzliwy"jej nie odczepi,albo nie skrzywdzi.Nie jest to najlepsze rozwiązanie,ale stało się,zabrałam.Teraz proszę o dt,bo to ryzyko wielkie tak ją tam trzymać. Zadzwoniła do mnie Igiełka z propozycją dt dla niej.Bardzo miła,mieszka w bloku i ma jedną suczkę.Nie jest lekko,więc za karmę nie da rady,ale z opłatą będzie można sie dogadać.Jest tylko kwestia transportu,bo mieszka na Kujawach,gdzieś w okolicy,jesli dobrze zrozumiałam,Torunia,Brodnicy.Nie wiem,co robić?Jak to zrobić.Czy może szukajmy gdzieś indziej,bliżej?Evelin,która pomaga bardzo w transporcie,nie ma jeszcze/wyjechała/. Ryzyko u Igiełki istnieje,bo jej suczka nie jest wysterylizowana,a Żabcia warczy na psy.Jeszcze sprawdzę dokładnie,jaka ona jest do psów.Na razie niech nabierze zapachu naszej wsi i trochę pozna nowe miejsce.U mnie na podwórku była i warczała na każdego psa,wzbudziła agresję u Mony,więc na razie zabrałam ją do jej nowego miejsca.Na koty nie reaguje,czyli w porządku jest. Kochane,co robić dalej?Pomóżcie,proszę.
  7. Iza!!!,bardzo dziękuję.Zaglądam ciągle,tylko,że nic się nie dzieje.Guciowi dobrze u Jamora,to wszyscy się cieszymy.Dobrze byłoby,gdyby mógł już mieć domek stały.Może zacząć ogłaszać? może miałby szczęście i ktoś się zakocha?Przecież gdyby trafił do dobrego,odpowiedzialnego domu,który poświęcałby mu całą uwagę. . . . . . . .?
  8. Jakie to szczęście wielkie móc oglądać malutką,jak rośnie,rozwija się. Bliss,[B]baaardzo dziękuję.[/B]Przepraszam,że miałamwątpliwości,na początku.Wstydzę się terazzzz :oops::oops::oops::oops:
  9. Ich nie da się uświadomić,do nich nic nie dociera.Mieli,obiecali, nie mieć więcej psów.Przysięgali mi,że nie wezma więcej,ale słowa nie dotrzymali.Wszyscy pamiętamy ile było z Kajtusiem.To nie ten typ człowieka,co zrozumie.Tylko "bat",tak nauczeni od dziecka.Ja do nich z sercem,a oni z kamieniem. . . .
  10. :multi::loveu:[B]jkp,nie spodziewałam się tak szybkiej pomocy,o Jezu kochany,DZIĘKUJĘ.[/B]żYCIE SUNI ZMIENI SIĘ NA LEPSZE,BO BĘDZIE MOGŁA ŻYC SPOKOJNIE,BO NIE BĘDĄ MIELI Z NIĄ PROBLEMU,TO I PRZEGANIAĆ NIE BĘDĄ.Będzie mogła żyć tam przy nich i pod moim okiem.Ja zaglądam do nich prawie co dziennie.O matko,jaka wiadomość,dziękuję,dziękuję,dziękuję :multi: Dodzia jest puszczana z łańcucha każdego dnia bardzo wcześnie rano.Pożyczyłam im kantar po Kusym,zakładają,żeby ludzie nie krzyczeli.Ona teraz co prawda nie oddala się z podwórka,bo ma dzieci.Jak na razie nie ma ona tam najgorzej.Tylko z dziećmi będzie big problem,jak podrosną.
  11. U mnie tyyyyyle ostatnio sie dzieje,że ja juz nie wiem,czy mi w głowie od upału się kręci,czy od emocji. Muszę chyba założyć jeszcze dwa wątki.Dla suni,od chłopaków,moich sąsiadów,dwa płoty dalej i dla ich drugiej suni,huski i jej czterech córeczek.To pierwsza z nich,sunia [IMG]http://images39.fotosik.pl/299/3bd5f2613f157635med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/303/98ea95f9a9e2302dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/215/55b7282e9f73e89dmed.jpg[/IMG] Sunia,tak ją nazywają,to suczka ok 4 lat,jest mała,może ważyć ok 4,5 - 5 kg.Znaleźli ją w lesie ze szczeniakami rok temu.Zabrali do siebie,bo jak oddali jej swoje kanapki,to biegła za nimi aż do domu,zostawiła nawet dzieci.Wrócili i zabrali szczeniaczki.trzy,udało się oddać,jedna gdzieś przepadła,a jedną suczkę rozszarpały psy na polu,kiedy ci kopali ziemniaki.Sunia szczeni się u nich po każdej cieczce,miała już trzy razy dzieci.Raz zostawili dwa i oddali.Poszły do rodziny,do sąsiedniej wsi.Dwa razy,jej dzieci zostały zlikwidowane.Sunia,nie ma tam najlepiej,po prostu żyje. Bardzo bym chciała ją wysterylizować,przynajmniej żyłaby bezpieczniej i nie musiała martwić się o dzieci.Jest to suczka,która żyje,bo musi,ona nie ma innego wyjścia.Trzyma się tego domu,bo choć bardzo by chciała przyjść do mnie,boi się psów.Ona bardzo przyjaźni się ze swoim synkiem,którego zostawili jej za którymś tam razem.Misio jest bardzo mądrym pieskiem,nie szczeka na nikogo,nie wchodzi w konflikty z innymi psami,pilnuje sie podwórka i nie narzuca się gospodarzom.Uznany jest za dobrego psa.Sunia,gdyby się nie szczeniła i nie było tych cieczek,też mogłaby tak żyć."Ale te cieczki pani Jankowsko,to nas wykańczajom.Pełno psów,po nocach spać nie dajom,no i zabijać trza te szczeniaki.Trza jej sie pozbyć,bedzie spokój. . ." Bardzo mi jej żal. A to jest Doda,ich suka,która urodziła cztery dziewczynki,które nie miały być dziewczynkami i na które były zamówienia,ale skoro to baby,to nikt nie weźmie i trzeba będzie wyrzucić,gdzies w mieście.No i miały to być huski,a nie jakies ryże kundle. . . . . Według mnie,to jeszcze nie wiadomo,co z nich wyrośnie.Ja widziałam huskie brązowe.Może one pociemnieją i będą jeszcze ładne i w typie?Na razie mają około 3 tygodnie i mogą być przy mamie.Na szczęście mama jest dobrze karmiona,to i maluszki są wesołe i zdrowe. OTO ONI [IMG]http://images50.fotosik.pl/303/2abe1b01c47c0db6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/4c4d113cc7d55407med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/ed3661c6fa1bbab4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/32b5f0b4dcdf98b9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/fc155786ce94d6b2med.jpg[/IMG] Doda,jak była w ciąży,to odrobaczyli i odkleszczyli.Pytali mnie,czy można szczen iaki już odrobaczyć,ale ja nie bardzo wiem,myślę,że gdzieś tak od 6 tygodnia życia,że teraz jeszcze sa za malutkie,co?Poszukam zaraz na necie,od kiedy się odrobacza. Jeszcze Misio,syn suni/tak dla pokazania tylko wklejam/ [IMG]http://images40.fotosik.pl/299/6400eddbc2e146c7med.jpg[/IMG] a to Babcia chłopaków,która zgodziła się pokazać,bo prosi,żeby pomóc tym psom,bo "co to bedzie,tyle psow na mnożyli" [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/6b811e44584d0e0bmed.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Lidan']Żyć się odechciewa jak się widzi takie bezmyślne barbarzyństwo :flaming: A ileż w tym naszym kraju takich Żabci jeszcze na łańcuchach i bez wody wegetuje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wallbash_2.gif[/IMG][/QUOTE] Tak,to prawda. . . .u mnie we wsi,trzy juz nie żyją.Między innymi pies,którego zgłaszałam do TOZ,ale ten nic nie zrobił żeby psu pomóc.No i już nie trzeba,bo psa nie ma.Zdech,odpowiadają,stary był. . . . .Boooooże!
  13. [quote name='kizimizi']zapisuje Zabke. Dziewczyny a czy ci ludzie nie wezma nowego psa jak Zabka przestanie byc ich problemem?[/QUOTE] Mogą wziąć,kto ich tam wie. . . . . Jak Kajtusia zabrałam,to przysięgali,że nie wezmą,a potem wzięli szczeniaczka i teraz z łapką wiszącą biega,bo już nie jest taki ładny,jak był malutki.Powiedzieli mi,że nie wzięli,tylko synek dostał na gwiazdkę,to nie mogli odmówić.To jest chory dom,tam wszystko jest możliwe.Pani mówi do mnie wczoraj: "ja dawała chleb i nawet namoczyła w wodzie,ale ona chlać nie chciała,tylko wodę wypiła".Ja na to: " chleb,zielony z wodą pies ma jeść?????pies,potrzebuje mięsa,to stworzenie mięsożerne jest. . . ."a pani zdziwiona odpowiada: " taaaak?,a to ja nie wiedziała,tera bede wiedzieć". Ciężko tam jak jasny gwint. . . .Dziś jak zajechałam,to nawet tej puszki,co zostawiłam nie dała,bo zdziwiona pyta mnie: "a to ja miała dzisiaj dać,toż wczora chlała tyle tego,że ja myślała tera,za kilka dni dać jej". . . . . . Słów brak. . . . . . Tam potrzebny ktoś,kto dobrze postraszy.Ja nie mogę,bo mnie mają w d***e,po prostu nie boją się.Ale w ubiegłym roku,jak dzielnicowy wlepił mandat 200 zł za to,że biegają i na ludzi szczekają,to szybko pouczepiali do płotu.Stały tak wtedy,na deszczu,mokły,ale nie biegali i sprawa załatwiona/według nich/. Normalnie nie mogę znaleźć miejsca.Myślałam dziś zabrać ją do siebie,ale nie mogę,choćby ze względu na p. wójta.Tak to,cierpi pies i cierpię ja,bo tak strasznie ciężko,tak bardzo żal. . . . .
  14. [quote name='enia']ona się pewnie wyrywa do Pipi i dlatego ciężko zrobić dobre zdjęcie...... Pipi oni ją oddadzą tak?[/QUOTE] Tak,oddadzą.Ten jej pan,to mi nawet wciska,że on już zimą chciał oddać,ale to nie prawda.Ona w tej lodówce przesiedziała całą zimę.Słomy zawiozłam,ale więcej na śniegu była,niż w tej lodówce.
  15. Dzięki,że jesteście.[B]Dreag[/B],dziękuję.Zdjęcia słabe,bo straszne słońce.Postaram się zrobić lepsze.Przestawiłam ją dziś rano w cień,ale nie jestem pewna,czy oni jej nie postawią spowrotem.Nie chcę ja pisać tak dosadnie,jak powinnam,bo wszyscy "życzliwi" czytają i znów wójt powie,że ja sama chodzę i wyszukuję sobie problemów. Nie mogę usiedzieć spokojnie,cały czas myślę o niej,o Skubi,która jest w ciąży i o Pikusiu,którego ponoć dostali w prezencie i nie mogli odmówić. Nie wiem,czy jasno się wyrażam,ale chcę powiedzieć,że u nich w sumie są trzy psy:Żabka,Skubi i Pikuś.Skubi,to mix pekińczyka i teraz jest w ciąży i oni mówią,że na szczeniaki mają już zamówienia,no i co ja mam robić.Do nich nic nie dociera.Skubi,jak na razie nie ma źle,bo jest przy Stasi,w mieszkaniu i zawsze coś do jedzenia dostanie.Pikuś,jak na razie biega luzem,ale ma łapeczkę przednią uszkodzoną i na nią kuleje.Nawrzeszczałam,to niby mają pojechać do weta.Ale ja wiem,że tego nie zrobią.[B]Enia,masz rację,ci ludzie sami potrzebują pomocy,a że nikogo to nie obchodzi,to o psy tym bardziej nikt nie będzie się martwił.[/B]
  16. Poprosiłam o pomoc na wątku jamnikowym,może zlituje się któraś ciocia????? Dziś znowu wiaderko na wodę puste.Jadła to tak,jakby nigdy jedzenia nie widziała. Ona jest zdrowa,tylko osłabiona i bardzo zrezygnowana,ale mnie zobaczy,to tak bardzo się ożywia,szczeka,piszczy. . . . .jak znikam,błagalnym szczekaniem i wyciem reaguje.Mówię Wam serce się kroi. Gdybym była pewna,że uda się jej pomóc,zabrałabym ją do siebie już.Mogłabym spróbować umieścić ją u Dianki w kojcu.Jednak boję się,bo na stałe nie mogę.
  17. Chciałam baaaardzo,baaaaardzo prosić o pomoć tej malutkiej suczce: [IMG]http://images35.fotosik.pl/157/76d1020f8a5fdc95med.jpg[/IMG] Ona przeżywa prawdziwą traumę.Mały dzieciak znęca się nad nią,wali młotkiem,do "budy" wrzuca wszystkie śmiecie z całego podwórza,że ona nawet wejść tam nie może. Tu link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach[/url].
  18. [quote name='enia']ta Leda to ma lepiej niż niektórzy ludzie:lol:[/QUOTE] Oj,tak,tak,to widać.Superowa dziewczyna,Pani tak samo super.Pozdrawiam Was dziewczyny.
  19. Brzuszek zrobił się,jak napiła się wody.to było kilka godzin po wizycie u weta.Nie przyszło mi do głowy,że może być np. w ciąży.Myślałam,żeby ją zabrać od razu,ale nie mam gdzie,na prawdę.
  20. [IMG]http://images45.fotosik.pl/303/698bf626fe3188eemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/299/73f0bb9d9fd25256med.jpg[/IMG]
  21. Otrzymałam dziś telefon z prośbą o ratunek dla małej suczki,ponieważ jej właściciel chciał ją wywieźć do miasta,albo zostawić gdzieś w lesie.Żaba mieszka na wsi u tych samych ludzi u których był rok temu Kajtuś/jest na miom awatarku/.Kiedyś o niej pisałam tu na Dogo,ale jakoś,tak przynajmniej myślałam,się poukładało i odpuściłam.Do dziś. . . . .to co zobaczyłam było straszne.Ta maleńka suczynka smarzyła się na słońcu,bez wody i bez schronienia,bez odrobiny cienia,jak jajko na patelni.Ledwo na nóżkach stała.Chuda,apatyczna. . . . . Wet nawodniła małą,podała trzy zastrzyki,coś na wzmocnienie i jakieś witaminy.Za tydzień trzeba małą odrobaczyć i zaszczepić.Jest baaardzo chuda i ma duży brzuszek. To młoda,około dwuletnia suczka,bardzo podobna do jamnika.Jest bardzo przyjazna,ale bardzo biedna.Jest tam dzieciak,który nie bardzo wie,że to jest istota,która czuje.Zwyczajnie potrafi ją kopać,walić po głowie młotkiem,ciągać ją na "spacery".Żabka mieszka w lodówce,ma do szyi przypięty krowi łańcuch,bardzo krótki.Nigdy nie widziałam przy niej naczynia z wodą.Jest brudna,zapchlona i bardzo umęczona. Po powrocie od weta,wyrugałam ludzi,na czym świat stoi i poiedziałam,że poszukam dla niej ratunku,ale zabrać nie mam gdzie i ma tu być na razie.Zarządałam zwrotu pieniędzy za wizytę u lekarza,bo jak nie,to zawiadomię straż dla zwierząt. . . .bez szemrania wyjął pieniądze. Żabka po wizycie u weta spała pod drzewkiem,a potem bardzo piła dużo wody i zjadła.Jutro do niej pojadę. Proszę pomóżcie z ogłoszeniami.Trzeba ją stamtąd zabrać.W tamtym roku była śliczniutka jeszcze,a dziś to biedny,brzydki zrezygnowany piesek. OTO ONA [IMG]http://images42.fotosik.pl/215/80d78ff6e3a70685med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/24326f1e1e8a3826med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/190/e970be437ea1b48dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/302/f35a66fbf27db505med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/157/76d1020f8a5fdc95med.jpg[/IMG] Sunia została wysterylizowana.Bardzo dziękuję Soemie,za opłacenie faktury za zabieg. Koszt sterylizacji [B]107 zł.[/B] Na koncie Żabki jest [B]30 zł od AgusiaP [/B]bardzo dziękuję :loveu: Więcej zdjęć na stronie: [B]13,15,28,29,31,33[/B] [B][COLOR="#ff00ff"]Numer telefonu do mnie: [COLOR="#0000ff"]721544369[/COLOR][/COLOR][/B] [COLOR="#008000"][B][SIZE="3"]:multi::multi::multi:Żabcia jest już w bardzo szczęśliwym domku w Wyszkowie. Bardzo dziękujemy za pomoc przy Żabci. Cieszymy się i zyczymy jej szczęścia :multi::loveu:[/SIZE][/B][/COLOR]
  22. Krótko mówiąc,ideał z niego.Szkoda,że telefon milczy.Taki on ładny i dobry i kochany. . . . .i nic. . . . Domku,gdzie jesteś??????????
  23. To ja już zgłupiałam zupełnie. . . . czyli Rumcajsik,to ten z białym brzuszkiem i torsem,tak? Zresztą i jeden i drugi śliczne są.Nochal taki biedny był,kto by pomyślał,że będzie z niego taki facet piękny i przystojny.Dobrze,że wyciągnęłam go z piekła. . . .
  24. [quote name='Agata69']Pipi, moze masz do adopcji jakąś małą sunię, wklej na ten wątek- szukamy takiej . [URL]http://www.dogomania.pl/threads/187171-Mała-suczka-(do-10-kg)-poszukiwana.-Dom-w-Trójmieście[/URL][/QUOTE] Dziękuję za pamięć.Bardzo chętnie wkleiłam Monę i Lukę,może akurat? Dodałam jeszcze jedną:ds/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach.?p=14855303# [url]http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach.?p=14855303#post14855303[/url] proszę zajrzyjcie do suni.
  25. Niestety nic z zabiegów nie wyszło.Po przejechaniu ok 500 m,Gargamel rozpracował,czyli połamał koszyk,w którym jechali i dał dyla przez okno w pole.Czegoś takiego nie przewidziałam.Cały dzień spędziłam wczoraj na szukaniu.Wieczorem dopiero znalazłam go po głosie,jak siedział na drzewie i płakał.Nie chciał zejść,a ja z bezsilności usiadłam pod tym drzewem i czekałam.Po jakimś czasie łaskawie zszedł na wysokość moich rąk i wreszcie trzymając gadzinę za kark,drugą ręką za kierownicę,jakoś znaleźliśmy się w domu.Gargamel zareagował ucieczką,a Murzynka,mimo że koszyk był otwarty i okna,ona siedziała cichutko przestraszona w tym koszyku,a od upału miała pyszczek otwarty i dyszała jak pies.Dopiero na własnym podwórku,kiedy wyjełam koszyk na ziemię,uciekła i do dziś nie chce podejść do mnie,tylko miałczy cichutko.Do soboty mam czas,żeby skombinować kontenerek,taki plastikowy i wtedy pojedziemy na zabieg. Teraz opowiem Wam przygodę z kanapą.Kilka dni temu otrzymałam od Enii i Evity prezent w postaci kanapy.Trzebabyło tylko ją przywieźć z miasta.Tam pomógł mi w załadunku brat,ale w domu,ni jak nie chciała wyjść z bagażnika.Kilka godzin ciągałam ją w tę i z powrotem.W końcu jakoś sposobem,udało się i kanapa jest już na swoim miejscu.[B]Kochanym Ciociom baaaardzo dziękuję.[/B]Teraz mogę przyjmować gości na noc :evil_lol: Kilka zdjęć z transportu i kilka,jak stoi już na swoim miejscu: [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/1aec1aa1022c4653med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/303/68d72eca3d4e9d1emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/302/526120a420a2538emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/ba0028119fcff94emed.jpg[/IMG] A tu Gargamel,największy cykor na świecie,jak ciąga za cycka swoją mamkę.Tam u niej nic nie leci,ale on ciąga. . . . . [IMG]http://images43.fotosik.pl/302/b59d5d56c1fd844emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/298/1a3e38edee4d197emed.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...