Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Uśmiałam sie z tych zasad zachowania w domu. . . .Agusia zasady zna, tylko gorzej z podporzadkowaniem. Doris66, dzieki za tekścik, Ciotkom wielkie dzieki za ogłoszenia. Dzisiaj po drodze nakarmiłam dwie suki z dzieciakami i jednego pieseczka. Na szczescie jak zjedli, to nie pchali sie do auta, tylko sobie poszli. Suki przy wsi, wiec moze to czyjeś, a piesek we wsi Piekuty, bezdomny. Bardzo ładny, wilczkowaty. Przy sklepie koczuje, madrala. Zawsze ktos cos da. Chudy biedak. Ok, mam na dzisiaj dosc, ide coś zjem. Pa, pa.
  2. Juz jestesmy z Celinką w domu. Zjadła w samochodzie, napiła się w samochodzie i zrobiła siku w samochodzie. Chce, zeby posiedziała troche, osłuchała sie i popatrzyła gdzie jest. Zaraz zabiorę do domu. Chyba dzisiaj nie wyjdzie na podwórko. Przy przekazywaniu mało co brakowało, a by uciekła. Całe szczęście, ze miała mocno zapięta obrożę. Ależ dzikuska. . . jak z procy wyskoczyła z auta od Evelin jak tylko otworzyłam drzwi. Kaszanka, czasem tak jest, ze nie ma innego wyjscia i trzeba przypiąć do łańcucha. Jest zaczepiony do palika na środku podwórka i ma długośc 6 m. Wiesz, przedewszystkim nie mam gdzie wsadzić kozła Mietka, na którego ona napada. On i tak nie wiem jak znosi to psie towarzystwo. Potrafią mu na najlepiej smakuśną trawkę nawalić. Matka szukała dzieci, wyje, musi troche zapomniec. Raptem zniknęły wszystkie i ona biedna nie rozumie co sie stało. Co do szczeniaków, to współczuję, bo miałam ich 12, to wiem jak to jest. Tylko, ze u mnie w chałupie połowa była. Kupę brzydką moze któres z obżarstwa zrobiło. Albo zmiana karmy? One sa takie niewychowane, dzikuski, ale bardzo miłe, potrzebują miłości. Jak zaczęłam do nich jeździć, to bardzo się bały, uciekały. Jednak głód był tak silny, ze do jedzenia podchodziły i wtedy zaczęłam je brać na rece, głaskać. Pomalutku zrozumiały, ze to jest fajne i teraz odpędzić się nie można.
  3. Bardzo wielkie dziekuję.Smutno jak nie wiem co bez nich teraz. Matka szaleje, pobiegła na pole, szukała. Zaczepiłam znowu na łańcuch, bo wyje, biega w kolko, nawet nie zjadła. Mądra z niej matka. Od razu zauwazyla, ze dzieci brak. Mam nadzieje, ze zapomni szybko. Aniu, musze Cię przeprosić, bo pomieszalam ze szczepieniami. Jednak Groszek jest nie zaszczepiony. Ta książeczka zdrowia, gdzie jest napisane Groszek, powinna być Fasolki, która jest u mnie. Pomieszało mi sie w tym starym łbie. . . .byłam pewna, ze Groszka woziłam razem z Gumisiem na surowicę. Dzwoniłam dzisiaj do weta, bo nigdzie nie znalazłam na wątku o tym jak to było i doktor mowi, ze pamieta dokladnie, ze byłam tylko z jednym szczeniakiem w Lecznicy i potem pojechalismy do Popław szczepic surowicę i tam nie wystarczyło jednej suczce. Ta suczka ma w książeczce wpisane imie Bela. Gdybys mogła odesłać mi książeczkę Groszka, to bede wdzięczna. Proszę też o zaszczepienie Groszka jak najszybciej. Pieniądze wpłacę na szczepienie jutro, na konto Mizantropii. Przepraszam za to najmocniej. Dzwoniła z trasy Evelin, ze odbiorę Celinkę ok 19:00 w Zambrowie. Popatrzcie, cały dzien w drodze jest, bo z domu wyjechała ok 9:00 rano. Ja bym nie dała rady. Evelin, podziwiam i wielki szacunek, na prawdę. Za pół godzinki wyruszam po Celinkę.
  4. Ale ona sie zmienia. . .jest co raz ladniejsza. Pewnie teraz jestescie na niedzielnym spacerze. Pozdrawiam, miłej niedzieli.
  5. Niestety tartaczne nie chcą mieć do czynienia z Popławskimi. Siedzą w krzakach, albo w mieszkaniu i starają się w ogole nie wychodzic. Matka suka rzucala się na wszystkich po kolei, a nawet skotłowała swojego synka Groszka. Bardzo długo na nim siedziała i szarpała, aż w koncu interweniowałam, bo jeszcze te male sie podłączyły. Nie wiem o co chodzi, ale nie ma zgody. Myślę i mam dylemat, ktore wydać do hoteliku. Pojadą chyba wszystkie dziewczyny czarne, a jest ich pięć, bo jedna, ta [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40784398_p6063264.jpg[/IMG] pojechała przedwczoraj do DS. Trafiło się jej bardzo dobrze, bo do mojej koleżanki, a sąsiadki moich teściów. Byli kiedyś sąsiadami, bo teraz mają piękny dom z oczkiem wodnym i nawet basenem. Mieli przez 3 lata pudla po śmierci nagłej rodziców. Taki spadek, ze mieszkanie a w nim pudel. Pudel jednak miał już 15 lat jak go zabrali do siebie, więc i tak długo żył. Mają 4 koty, które na razie chodzą obrażone i udaja, ze nie ma psa w domu. Pani miała przyjechać po nią dzisiaj, ale zjawiła się nagle już w czwartek, bo nie mogła się doczekać. Wybrała te sunię, bo akurat siedziala bardzo grzecznie, kiedy wszystkie skakały, witały, całowały. Dostała na imię Gabrysia. Mam na dzisiaj zaproszenie na grila i w odwiedziny, ale podziękowałam. Tam wizyta poadopcyjna nie jest potrzebna. Znam tych ludzi, a zwłaszcza panią od prawie 30 lat i wiem, że to wspaniała kobieta. Nie maja dzieci, więc Gabi jest ich córeczką. Oczywiście zajadę przy okazji jak będę w Białymstoku, bo to na Jaroszówce, więc 2 kroki. Kolezanka chciała jeszcze drugą wziąć, tę z jasną główką, ale mąż wypowiedział stanowcze NIE. A wybrali Gabrysię, bo była akurat bardzo grzeczna, a oni chcą psa łagodnego, spokojnego raczej. jEDNAK OKAZAŁO SIĘ, ZE WCALE NIE JEST TAKA SPOKOJNA, BO PRZEWRÓCIŁA KOSZ ZE ŚMIECIAMI, OTWORZYŁA I ROZCIĄGNĘŁA PO CAŁEJ KUCHNI JAK BYŁA SAMA W MIESZKANIU. pO prostu zapomnieli, ze kosz powinien stac albo w szawce, albo wysoko. Smiała się jak mi to opowiadała. Powiedziała, ze znowu żyć jej się chce, bo dom weselszy się zrobił. Całymi dniami się bawią, bo Jola nie pracuje. Jak pojadę do nich, to zrobię zdjęcia, bo z tego wszystkiego zapomniałam jak ją zabierali. Prosiłam, zeby sie zarejestrowała na dogo, ale zastanawia się, bo mowi, ze tam duzo nieszczescia i kiedys troche śledzila, ale nie chce sie denerwowac. Zobaczymy jak bedzie. Tak, czy siak trafiła Gabrysia bardzo dobrze. Zmierzałam do tego, ze chciałabym zeby pojechały Popławianki i że jest ich właściwie 6, ale jedna z nich Fasolka, która nie moze byc razem, bo absolutnie nie akceptują. Groszka też napadają. Wilczek sie ich boi i generalnie nie am tak na prawde kogo dokoptować na szostego. Nie wiem kogo dokoptować do nich. Jeszcze chciałabym aby pojechały Popławianki, bo jak zostanie jedna, dwie, to będa z matką, a to niedobrze, bo suka przy dzieciach musi stac na uwięzi, bo ona w obronie dzieci na wszystkich sie rzuca. Jak bedzie bez dzieci, to bedzie żyła sobie luzem, bo jest spokojna. Juz to sprawdziłam. Ja wtedy mojego Miśka przeniosę do kojca/zagrody/ a Uszek, Kropka, Punia, i Matka beda razem. A po drugiej stronie podwórka wszystkie dorosłe/cała reszta/ i szczeniaki.Myślę, ze pojedzie z nimi Groszek, bo jest ich braciszkiem i bez matki moze bedzie dobrze. Evelin, co Ty na to? Ja troche egoistycznie podchodze do tego, ale jesli pojadą szczeniaki z Popław, to dla mnie na prawdę będzie luz, bo teraz to tylko jedno wielkie jazgotanie. Dodam jeszcze, ze Popławiaki co chwile wynajdują jakąś dziurę i przychodza na drugą stronę i się tłuką, a tartaczne uciekają. Po prostu u mnie nastanie spokój. Myślę, że jak u Ani będą sami bez matki, to nie będą takie mądre, bo w ogóle to one do psów dorosłych sa przymilne i nie ma kłopotu. Ich jest za dużo i myslę, ze to takie przepychanki, zeby byc przede wszystkim blisko mnie, a to jest niemozliwe ze wzgledu przedewszystkim na to, ze nie ma zgody. Jejku, juz sie zapedziłam z tym tłumaczeniem. [B]Evelin, Aniu, mam nadzieję, ze zrozumiecie. Proszę o to [/B] :nerwy::errrr::modla::mdleje:
  6. Sliczna kruszynka :loveu:. Rąk nie powinna gryźć :shake:, bo wejdzie w nawyk. Jak zaczyna gryźć to mów fee :mad:, pomaga. Myślę, ze ręce powinny kojarzyć się z przyjemnym dotykiem :loveu:. Zamiast reki wtykaj pluszaka może. U mnie było tak samo, a taka zabawa nakręca malucha i potem bedzie tak, ze na wyciągnięcie reki będzie myslała, zeby sobie pogryźć. Wszystkie maluchy tak robią, moje też, ale już teraz nie. Jak brałam na ręce Gumisia, to gryzł, szalał jak głupek jakiś. Teraz na rękach własnie sie uspokaja, od razu się tuli i całuje. Taaaka tylko rada, z własnej obserwacji i praktyki ;):diabloti: . . . .a te przewody na dywanika, to raczej schowaj, bo wcześniej, czy pozniej będzie po nich:eviltong:
  7. [quote name='asiolczuch']Ok :) jutro pocykam jeszcze jakieś foty i wyślę hurtem :)[/QUOTE]Będę pilnować poczty, dziękuję pięknie.
  8. [quote name='buniaaga']Tak Pipi załóż wątek dla Falkowskich suń: Mini,Midi i Maxi ślicznotki trzy,którym ciotka doriss66 nadała dziś imiona i fundnęła szczepienia.dziękujemy:loveu:[/QUOTE] Jutro założę im wątek, bo pomyslałam, ze skoro cisza nastała i wszystkie psy juz spią, to ja dzisiaj nie bede siedziała jak zawsze i szwendała się do nocy, tylko dzis sie wyspie. Pojde juz spać. . . .choc nie wiem, czy małe jeszcze sie nie podniosą. Najwyżej wstanę, o jej. . . Słuchajcie jakie zjawisko przed chwila zaobserwowałam. . . .zatłukłam muchę, a ona po chwili sie podniosła i sie czepia mojej reki nachalnie. Pomyślałam, ze skoro jej sie udało, to drugi raz jej nie trzepnę. Wywaliłam ją na dwór przez okno. Poleciała zadowolona :evil_lol:, a ja zrozumiałam, ze zrobiłam wielki błąd, bo trzeba było najpierw wysterylizować czarnulkę. Teraz urodzi duuuuuzo muszek :mad::evil_lol:, no ale juz za pozno. Jeszcze dodam, ze do szczepien dołozyła suślik 50 zł, dziekujemy.
  9. [quote name='buniaaga']Wilczek,Lisia i Fionka dziś zostały zaszczepione po raz drugi:)[/QUOTE] W sumie zaszczepiłysmy 6 szczeniakow. Falkowskie maluszki dostały pierwsza szczepionkę. Dziewczyny, bardzo dziekuję, bo bez Was nie byłoby to możliwe. Dziękuję również [B]suślik[/B], która zostawiła w Lecznicy 50 zł na szczepienia. Odebrałam też od anecik60 5 kg karmy, bardzo dziekuję. Kupiłam też pastę dla 3 suczek. Nie wiem, ale moze założę im oddzielny wątek? Wszystkie szczylki przyjechały do domu mokre od sliny. Jedno drugiego obrzygalo, opluło. Ale juz pomyłam, nakarmiłam i padli jak muchi. Do wieczora spokój.
  10. No prosze jakie postępy. Naocznie mozemy sie przekonać. Ciesze się bardzo. Jak Jola zobaczy, to bardzo się ucieszy i pani b. Lutki sie ucieszy. Moja mam jest juz stara i ma sukę ON-ke i bardzo sie zamartwia, ze jak juz nie da rady nią sie opiekować, to co z nia sie stanie. Żal starych ludzi, bo kochaja te swoje zwierzaki, a przychodzi czas, ze trzeba sie rozstać. No ale takie jest życie.
  11. [email]jankowska.irena@wp.pl[/email] prosze przysłać zdjęcia ja wkleję na dogo, bo juz sie naumiałam, dlatego taka madrala jestem ;):evil_lol::loveu:
  12. [quote name='Patmol']a gdzie jest wątek Kociej Skarbonki na Miau? Co to jest?[/QUOTE] nie wiem dlaczego, ale nie moge wejśc na Miau. . . .jakiś error mi wyskakuje. Chciałam podać link, ale nie wpuszczają. Moze jakies prace konserwacyjne, czy co? Potem spróbuję. taki wątek znalazłam [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=128859&p=7603359#p7603359[/url]
  13. [quote name='jkp']DZIEKI kamień z serca:) Pipi moze pamieta ,że o Lubisię martwiłam się już dawno[/QUOTE] Oczywiscie, ze pamietam. Nie tylko się martwiłas, ale i dzieki Tobie Lubisia i nie tylko ona, mogła byc zdrowa i uratowałaś jej nożkę. Ty i Evita. Wszystko pamiętam jak dziś i bardzo dziekuję. Własnie dlatego warto pomagać, prawda? Baba Lutka jest w takim razie bardzo mądrą sunią. Zrozumiała, ze jest jej u Was lepiej. Moze się wyszaleć, ma towarzystwo. Pani starsza nie mogła jej poświęcać tyle czasu. Lutka nadrabia teraz zaległości. Jest mądra, grzeczna i śliczna i jeszcze będzie kochana, na pewno tak będzie. Dusię i Misię buźkam przy okazji. Dusię szczególnie, bo była bliska memu sercu i czesto o niej myślę.
  14. Ciezka sprawa Ciotki. Teraz szczeniaki najważniejsze. Dzisiaj jedne trzeba szczepic po raz pierwszy, a tartaczne po raz drugi. Nie mamy kasy, trzeba nazbierać. Karma z bazarkow sie konczy, trzeba kupowac. Nie ma chyba jak. Ja juz nie mam odwagi prosić, na prawdę. Już pisałam Madallenie, ze na transport bud 2 szt od niej moge tylko dołożyć do transportu 100 zł, a potrzeba 500. Madallena ma dla mnie dwie wielkie budy, ale trzeba je z pod Otwocka przywieźć do mnie. Nie wiem jak to zrobic zeby było dobrze. Na szczeniaki deklaracje, na szczepienia kasa, na karmę. . . .trzeba duzo pieniedzy na tę sprawę. Aż nie wiem jak pisać i co, ale to za wiele, nie damy rady w tylu sprawach jednocześnie. Moze jak sie przerzedzi troche z maluchami, to bedzie łatwiej. Słuchajcie, jest sprawa Krakvet-u. W tym miesiącu startuje Kocia Skarbonka z forum Miau [url]http://www.dogomania.pl/threads/203136-Krakvet-gt-Miau-wybrało!-W-czerwcu-głosujemy-na-Kocią-Skarbonkę!?p=17081354#post17081354[/url] [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13763&p=102506#p102506[/url] [B]Kto jeszcze nie oddał głosu, proszę o to. W lipcu ja spróbuję wziąć udział w głosowaniu i mam nadzieję, ze się uda. Bardzo by mi to pomogło, bo karma to rzecz najwazniejsza.[/B]
  15. Jak byłam dzieckiem, bardzo dużo podróżowałam z moimi rodzicami. Mama mowi, ze w Legnicy i w Krakowie byliśmy najczęściej, ale malo pamietam z tamtych lat. Bardziej pamietam Kraków, bo stamtąd pochodzi moja babcia i zabierała mnie do rodziny w każde wakacje. Ale to było tak dawno, ze wszystko prawie sie zmieniło. Te budynki, rzeźby są piękne. Podziwiam Cię, że jesteś aktywna i zauważasz to wszystko. Są ludzie, którzy nie zwracają uwagi i nie widzą takich rzeczy. Gonią przed siebie kazdego dnia zmagając sie z problemami dnia codziennego. Marzeniem moim jest jeszcze cos w zyciu zobaczyc, zwiedzić, zyć na spokojnie i wykorzystac z sensem każdy darowany dzień. Moze kiedys tak bedzie, jesli zdążę to dobrze, jeśli nie to też dobrze. Bo umiem sie cieszyc tym co mam, a marzenia pomagają w oderwaniu sie od dnia codziennego. No i zawsze mogę popatrzec na zdjęcia i przenieść się w te piekne widoki własnie w marzeniach. U mnie są pola, lasy, piękne widoki i też jest radość, bo wszystko zielone, piękne. Śpiew ptaków budzi ze snu i żyć się chce.
  16. To jest tak jak z ludźmi. Są ludzie o takiej urodzie, ze raz zobaczysz i za 10 lat poznasz w tłumie. Taka sama jest Caillou. [url]http://hotlink.empikfoto.pl/albumy53_352325_1225687_previews_40968879_img_7533.jpg[/url], przepiekna, szczęśliwa, aż zazdrosc bierze, ze nie moge tam byc i spotkac Was na spacerku. Dzięki Caillou poznamy Legnicę, która widać jest piękna, zadbana. Zwróciłam uwagę, ze ławki nie są porysowane, poryte jakimis inicjałami, albo pomalowane graffiti. Jestem w szoku, bo u nas w parku w Białymstoku ławki obskorne, pokruszona farba. Trzeba podkladac np. gazetę zeby usiąść. Dawno bardzo nie byłam w bialostockim parku, to jesli to sie zmienilo, to przepraszam. Pamietam park z przed dziesieciu lat. Brawo Patmol, pokazałas nam już kawałeczek męża. . . . prawdziwa kobieta z Ciebie. . . po kawałeczku, po troszeczku ;):loveu::evil_lol:
  17. A te cudaki to czyjeś? czy wywalone? podobne do tych u mnie.
  18. Wiecie co? ona dla mnie jest taka jakas inna jak wszystkie psy. Inne to sa takie podobne do siebie, choc inne. Ona jest inna i już. Takiego psa nie ma nikt, O !!! :-o(powiedziala, co wiedziala. . .a czy ktos zrozumial o co mi chodzi? :evil_lol:) Bądź zdrowa i szczęśliwa Caillou. Patmol, Tobie wszystkiego najlepszego i serdeczne dziekuję za nią. [url=http://smajliki.ru/smilie-1002093639.html][img]http://s17.rimg.info/33877cb017bcabe2938465c511aa389e.gif[/img][/url]
  19. Trzymamy kciuki, niech sie spełni [url=http://smajliki.ru/smilie-949906119.html][img]http://s16.rimg.info/f8d608fd2d03547ade4bdd56d034d467.gif[/img][/url]
  20. Wilczek jest mlodszy od Caillou, a wielkosci takiej jak ona była kiedy przyjechała do Ciebie. On tak samo się rusza, tak samo steka, jest taki sam zapatrzony jak ona. Dosłownie klon. Nawet mu worsa jaśnieje. Jest własciwie mała różnica. On jak mu ktos na odcisk nadepnie, nie popusci. Caillou ustepowała. edit: dzwoniłam do Coffi/Sabci i do Boryska. Wszystko u nich dobrze. Pani Sabci nie moze jej sie nachwalic. Mowi, ze Sara, ta druga jamki kopie, a Sabcia tylko sie przygląda. We dwie razem śpią, bardzo sie kochają. Juz sie nie boi, jest odważna, a na dyskotece szczeka na obcych przez ogrodzenie. Smutno tylko, bo pani mowi, ze w kolo wsi pełno bezdomnych psów. Ostatnio nawet piękny wilczur sie pojawił. Namawiałam zeby wzięłi, ale mowi, ze nie, ze dwa wystarczy. Borysek jest bardzo grzeczny, juz sie drapie raz na jakis czas. Moze go skora swedziala po kapieli. Wypłukali go dokladnie i mowia, ze pomoglo. Przypomniałam o szczepieniach. Pani Sabci bardzo zapraszała w odwiedziny.
  21. Słuchajcie, mamy juz 200 zł deklaracji. Bardzo, bardzo za to dziekuję. Jestescie wspaniałe. Deklaracje od: Ajula, buniaaga,elik, Patmol, enia, evita, anecik, dusiek, tłamsik, doris, pipi. Ja symbolicznie 10 zł, żeby było równo 200 zł. Dzisiaj jest cicho, maluchy spokojne, na Mietka już nie szczekają, całą noc grzecznie spały i było cicho. Nie rozumiem takiej odmiany, ale bardzo sie cieszę, bo jutro zjeżdżają sasiedzi z miasta na weekend. A jak u mnie jest cicho, to atmosfera jest miła. W planie na dzisiaj jest połączenie tartacznych i poplawskich. Otwieram bramę i pełny luz, wszyscy ze wszystkimi. Małe i duże. . . .zobaczę co bedzie i jak bedzie. Troche obawiam sie o koty, ale jedną sukę jestem w stanie opanowac w razie czego. Zresztą ona juz chyba zrozumiala, ze koty tu mieszkają i nie ma potrzeby wyganiac z podwórka. Jedyny Misiek jest agresywny do psów, wiec bedzie siedział w stodole. Jednak bedzie widział co sie dzieje bo w drzwiach jest duza szczelina, taka ze szczeniak bez problemu moze wejsc. Do szczeniakow na szczescie jest przyjaźnie nastawiony.
  22. i troche lenistwa [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40938147_p6143384.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40938163_p6143393.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936718_p6153423.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936733_p6153430.jpg[/IMG]
  23. i kilka Popławiakow juz u mnie Chciałam więcej zrobić, ale padła bateria [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936823_p6153412.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936825_p6153413.jpg[/IMG] a tak wyglada firaneczka po jednym dniu. . . .im muchy nie przeszkadzają [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936802_p6153400.jpg[/IMG]
  24. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40937951_p6133344.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40937934_p6133339.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40937914_p6133329.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40937914_p6133329.jpg[/IMG]
  25. ta kudlata, to babcia Maja [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936759_p6153440.jpg[/IMG] Rudek sie wyleguje [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936762_p6153441.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936743_p6153433.jpg[/IMG] babcia Leda [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40936711_p6153421.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40937962_p6133354.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...