Jump to content
Dogomania

Pit-R6

Members
  • Posts

    303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pit-R6

  1. Uwaga! Zbieram zamówienia na wymizianie i wytarmoszenie Logana. Będą realizowane w kolejności zgłoszeń. :evil_lol: P.S. Nie biorę, nie daję łapówek :diabloti:
  2. Deklaruję 50 zł miesięcznie oraz pomoc w transporcie.
  3. [quote name='doddy'] [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18013261/43/main/534cfd15f0.jpeg[/IMG][/quote] Mój najmilej wspominany tymczas, szczerze mówiąc to nie chciałem go oddać :evil_lol:
  4. Użyczyli aparat, to i zdjęcia są :p [IMG]http://images6.fotosik.pl/471/f29a2d3c577df22e.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/471/0486b244e28c2c22.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/471/6b22b134cad5b789.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/471/1916ebc5d8b2e884.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/30/90a8bc63032b4065.jpg[/IMG] [IMG]http://images6.fotosik.pl/471/3780e9696584c224.jpg[/IMG]
  5. I jeszcze pogo i taniec pingwina (najlepsze wykonanie w skandynawskim "Z piątku na sobotę") :evil_lol:
  6. Byliśmy dziś w odwiedzinach u Lagunka - było super :p Laguna miała dziś bardzo dobry dzień, była radosna i zadowolona. Z chęcią poszła z nami spacerek i pięknie pozowała do zdjęć. Niunia troszkę przytyła, wygląda bardzo ładnie, gdyby nie zachowanie, nie widać by było po niej zupełnie choroby. A oto kilka zdjęć z dzisiejszych odwiedzin:
  7. Niedawno minął rok, odkąd Rumba jest ze mną, więc wypada dać jej prezent z tej okazji. A ponieważ Rumba ma dobre serce i nie myśli tylko o sobie, podjęliśmy wspólnie decyzję, że prezentem się podzieli z innymi psami w potrzebie :p No i tak powstał kubeczek "Project4Rumba" - zaprojektowany przeze mnie dla Rumby, i dla wszystkich psów będących pod opieką fundacji. Za kilka dni przyjadą nowe kubeczki, tzw. limited edition :evil_lol: Będzie ich niewiele, więc zachęcam do zamawiania oraz kupowania na Allegro, oczywiście cały dochód wspiera działania fundacji, dzięki której mam dziś takich przyjaciół, jak Rumba i Alter. A tak prezentuje się "Project4Rumba": [IMG]http://images6.fotosik.pl/465/b421faf2c1e443be.jpg[/IMG]
  8. Niedawno minął rok, odkąd Rumba jest ze mną, więc wypada dać jej prezent z tej okazji. A ponieważ Rumba ma dobre serce i nie myśli tylko o sobie, podjęliśmy wspólnie decyzję, że prezentem się podzieli z innymi psami w potrzebie :p No i tak powstał kubeczek "Project4Rumba" - zaprojektowany przeze mnie dla Rumby, i dla wszystkich psów będących pod opieką fundacji. Za kilka dni przyjadą nowe kubeczki, tzw. limited edition :evil_lol: Będzie ich niewiele, więc zachęcam do zamawiania oraz kupowania na Allegro, oczywiście cały dochód wspiera działania fundacji, dzięki której mam dziś takich przyjaciół, jak Rumba i Alter. A tak prezentuje się "Project4Rumba": [IMG]http://images6.fotosik.pl/465/b421faf2c1e443be.jpg[/IMG]
  9. U Lagunki nie ma większych zmian, nie czuje się rewelacyjnie ale tragicznie też nie. Są lepsze i gorsze dni, jednak dotychczas nie było takiego załamania formy jak mniej więcej półtora miesiąca temu, kiedy mała przestała nawet wstawać z posłania. Widać, że bolą ją łapy, jest mniej ruchliwa. Jeśli chodzi o spacery, to nie jest w stanie pójść na dłuższy niż 10-15 min. Dostaje regularnie leki i to ją chyba utrzymuje we względnie dobrej formie. Chętnie je i pije. W domu jest nadal super grzeczna, moja mama jest nią zachwycona. Laguna się słucha, jakby była po szkoleniu. Jest bardzo otwarta do ludzi, do każdego gościa się przytula i zaczepia o pieszczoty. Nie sprawia nawet najmniejszych problemów. To chyba tyle. Wiem, że nie są to jakieś spektakularne niusy, jednak innych nie ma. W sumie, biorąc pod uwagę jej stan – można uznać, że jest dobrze. A co będzie dalej? Na to pytanie żaden lekarz nie jest nam w stanie odpowiedzieć...
  10. [quote name='doddy']Walentynka ma dziś zieloną noc u nas. :p Jutro o 18 przeprowadza się do nowej mamy i taty do domku z ogrodem na warszawski Żoliborz. (...) [/quote] Załamać się można, najpierw Czacza, teraz Walentyna... :evil_lol: I kto mi się teraz będzie brzuchem do góry wywracał do tarmoszenia? Na szczęście nowi właściciele są wyrozumiali, jak zobaczyli moją rozpacz, pozwolili Walentynkę odwiedzać :p
  11. Niestety nie najlepiej. Sunia słabnie, widać, że czuje się coraz gorzej. Są takie dni, że po zaledwie 10-minutowym spacerze, kładzie się zaraz po wejściu do domu a czasem nawet już na klatce schodowej. Badania w kierunku boreliozy dały negatywny wynik. Tak naprawdę, pomimo kilkunastu konsultacji u lekarzy cieszących się bardzo dobrą opinią, nie ma jednoznacznej diagnozy. To niestety bardzo źle wróży, tym bardziej, że stan Lagunki wyraźnie się pogarsza... Nie wiemy już, co można w tej sytuacji jeszcze zrobić. Laguna miała robione już wszystkie dostępne badania. Prawda jest taka, że zaczynamy być bezradni... Jedynym pocieszeniem w tej sytuacji jest fakt, że sunia ma najlepszą opiekę z możliwych, mnóstwo pieszczot i czułości. Dopóki była na siłach, chodziła z moją z mamą wszędzie, nawet w gości. Stała się ulubienicą wszystkich sąsiadów. Wobec całej tej sytuacji można już liczyć tylko na cud.
  12. Dziś Lagunka miała mieć powtórzony zabieg pobrania biopsji u dra Jagielskiego, niestety wizyta nie doszła do skutku, ponieważ okazało się, że lekarz jest na zwolnieniu. Jednak, ponieważ Laguna ma coraz większe problemy z poruszaniem się i niestety coraz gorzej się czuje, zabraliśmy ją do naszego weta. Badanie RTG kończyn wykazało zmiany, które niestety mogą świadczyć o przerzutach nowotworu do kości. Stwierdzono również częściowy zanik mięśni w łapach. Zostało też zrobione badanie krwi z maksymalną liczbą wskaźników, wyniki będą dziś ok. 22. Tak więc żadnych dobrych wieści niestety nie ma... Udało się nam załatwić na jutro na 15:00 zabieg pobrania wycinka u innego weterynarza, uznaliśmy po prostu, że Lagunka nie może czekać na powrót dra Jagielskigo z uwagi na jej stan. Generalnie sunia jest bardzo słaba, cały czas leży na posłaniu, do wyjścia na spacer trzeba namawiać ją i zachęcać dobre pół godziny. Pomimo regularnych inhalacji, glut jest coraz większy zamiast maleć, co świadczy o osłabieniu organizmu. Laguna od dwóch tygodni jest u mojej mamy, ponieważ sunia nie była w stanie już chodzić po schodach (IV p.) a tam ma windę i płaskie zejście na dwór. Jest otoczona najlepszą opieką, jaką może w tej sytuacji mieć, jest tam jedynym psem, ma spokój i nieograniczoną ilość pieszczot. Ponadto moja mama nie pracuje, więc Lagunka jest z nią cały czas, dzięki temu mamy też natychmiastowe informacje o jakichkolwiek zmianach w jej samopoczuciu. Zobaczymy co będzie dalej, nie mniej bardzo trudno mi być w tej sytuacji optymistą. Najbardziej boli to, że sunia miała takie nieciekawe życie, błąkającego się bezdomnego psa, śpiącego gdzie popadnie i jedzącego byle co, a teraz – kiedy dostała szansę na normalne życie i tak bardzo się stara aby temu sprostać, dopadła ją taka ciężka choroba. Bo muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem Laguny - sunia pilnuje się na spacerach, zniknął całkiem i to już dawno "szwędaczek", zawołana przychodzi od razu cała rozmerdana, nigdy nie załatwiła się w domu, nigdy niczego nie zniszczyła, nigdy nie okazała żadnej agresji, choć mnóstwo sytuacji było dla niej nowością i na pewno była nimi przerażona. Laguna, to taki pies, o którym wielu posiadaczy psów "od szczeniaka" może pomarzyć.
  13. [quote name='agaga21']tylko ze ja chciałam wejść na stronę fundacji i mi się nie udało :oops: hehe, może nieupoważnionym wstęp wzbroniony:evil_lol:;)[/quote] [B][SIZE=3]Po raz drugi:[/SIZE] [quote name='doddy']Każdy ma problem ze swoją stroną jeśli jest na tym serwerze... bo było włamanie na serwer ogólny.[/quote][/B]
  14. [quote name='agaga21']oj chyba jednak macie...jak wchodzę na stronę fundacji to wyświetla się to: [B][B]Dostęp do strony został zablokowany z uwagi na wykrycie wirusa u nas na serwerze, najprawdopodobniej nastąpiło włamanie. Prosimy o cierpliwość, jutro zostanie przywrócona kopia zapasowa witryny.[/B][/B] [url=http://www.fundacja-ast.pl/]B[/quote] Owszem, ale zdjęcia wyświetlające się na dogomanii są umieszczone na Fotosiku a nie na stronie Fundacji - jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
  15. [quote name='agaga21']doddy, banerek ci nie działa aha, już widzę ze to problemy techniczne macie[/quote] My nie mamy - [URL="http://www.fotosik.pl"]Fotosik.pl Darmowy Hosting na Fotki Zdjęcia i Obrazki[/URL] [B]MA[/B] [B]PROBLEMY[/B] :evil_lol:
  16. [quote name='an1a']Chyba zrobi wszystko, żeby wreszcie wejść do samochodu :evil_lol: Wczoraj przywitała się z Etiopczykiem, chwilę grzecznie postała, powąchała trawkę i stanowczo - do samochodu :diabloti:[/quote] Dodam tylko, że jak Walentyna wsiądzie za kółko, to jest kawał szoferskiej przygody :evil_lol:
  17. [quote name='Vectra']no to tak bywa , że jak się przedawkuje , to działają odwrotnie niż powinny :roll:[/quote] Valium jest skuteczne - i legalne :evil_lol:
  18. [quote name='Vectra']a mało tego tam macie :roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] No niby nie, ale tu potrzeba takich prawdziwych fraglesów, a taki tylko jeden póki co na stanie :p
  19. [quote name='an1a']Poproszę o nagranie filmu - pełnometrażowego :diabloti: ze wszystkimi sztuczkami :evil_lol:[/quote] Sam o tym myślałem - czas zarobić pierwszy milion :mdrmed: Muszę tylko jeszcze znaleźć i zaangażować pozostałych 3 fraglesów :evil_lol:
  20. [quote name='doddy']To, że pies chodzi szybciej tylnymi łapami niż przednimi nie oznacza, że jest fraglesem (...) :bigcry:[/quote] Proszę Cię... Wiesz dobrze, że robi też inne sztuczki z Muppet Show.
  21. [quote name='doddy']Przestań mówić o niej fragles [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/ban.gif[/IMG][/quote] :laola: fragles!!! fragles!!! fragles!!! To nie ja - ten zielony zaczął :eviltong: :diabloti:
  22. [quote name='bonsai_88']No właśnie - jak to jest z tą agresją dziewczyn? Kobieta nie znała zabaw TTB i panikowała czy faktycznie się kłócą :razz:? (...) [/quote] Jak wyglądają zabawy TTB wiedzą tylko Ci, którzy je posiadają. Dla osób nie mających o tym pojęciach, wygląda to bardzo nieprzyjemnie. Do większych spięć między sukami nie dochodziło, aczkolwiek należy pamiętać, że są bardzo młode i wraz z dorastaniem mogłoby być gorzej. A że czasem pyski są zadrapane, to i moim potworom się zdarza, co wcale nie oznacza, że zabawa wymknęła się spod kontroli. A pani, od której odbieraliśmy sunie, nie była wcale laikiem w temacie psów (choć znawcą TTB też nie), to bardzo rozsądna i sympatyczna osoba, jej główne wątpliwości budziło właśnie to, co będzie suki dorosną oraz realne szanse na dogadanie się kotami i końmi wyścigowymi. Obawy bardzo słuszne. Sunie miały bardzo dobrą opiekę u tej osoby, zostały zaszczepione i odrobaczone, są czyste i zadbane.
×
×
  • Create New...