Jump to content
Dogomania

mrs.ka

Members
  • Posts

    3431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mrs.ka

  1. próbujemy z Donią,od wczoraj są razem w kojcu,zobaczymy ,narazie są pod obserwacją
  2. to my wszyscy wlielbiciele Luki też szczęśliwi:multi:,że ma wreszcie kochających ludzi i dobry domek(i kotki na śniadanko:evil_lol:)
  3. po świętach będziemy prawdopodobnie Karusi robić sterylke to przy okazji porobię troche fotek Mustiemu ,wcześniej nie dam rady
  4. Maryd trzeba było widzieć moją minę jak mi Twój tata pokazał ,który to Musti:evil_lol: faktycznie psiak nas zaskoczył swoim "rozwojem fizycznym"
  5. jest domek stały dla Mustiego,ale potrzebny jest transport do Sędziszowa
  6. [quote name='KamaG']superrr poprostu! Wy do siebie pasujecie, jeśli doszukiwać się prawdy, ze psy upodabniają się do właścicieli czy odwrotnie, to Wy jesteście przykładem wręcz książkowym! [/quote] masz na myśli urodę,oczywiscie?!:lol: [quote]PS, nie wiem tylko jak te dokumenty zinterpretować:evil_lol:[/quote] to było zaświadczenie o dochodach,też miałam ochote podrzeć w pierwszej chwili jak je zobaczyłam :evil_lol:
  7. Myślę że co do wymiaru kary oczywiście nie należy się niczego spektularnego spodziewać.Dla mnie jest ważne ,że już połowa Starachowic,nie mówiąc o Wąchocku wie(dzięki relacjom z prasy),że takie postepowanie ze zwierzętami oprócz wymiaru moralnego ,ma jeszcze wymiar prawny,i istnieje cos takiego jak Ustawa o Ochronie Zwierząt.A co do tych ludzi, to wiem też jedno,mają duży kłopot teraz,i sądze ,ze juz nigdy nie wezmą psa pod opiekę ,żeby go zagodzić.
  8. Z tego co wiem to Maryd i rodzinka rozłożona chorobą,na pewno wklei niedługo jakieś fotki,chyba ,że .......ale nie zapeszajmy;)
  9. świetnie Cię rozumiem i jak nikt mogę sobie wyobrazić sytuacje w Twoim domu,chyba dużo nie różni się od atmosfery panującej w moim domu,z malutka różnicą :u mnie metraż mieszkania trochę mniejszy:evil_lol: no i nie mam na podwórku toru agility,właściwie to ja wogóle nie mam podwórka:shake: ale teraz tym bardziej rozumiem dlaczego jak zostawiam moją psią bande w domku to po powrocie mam Sajgon.ONE SOBIE ORGANIZUJĄ AGILITY TAM GDZIE MOGĄ CZYLI W MIESZKANIU!!!!:crazyeye:
  10. [quote name='Majaa']Odtworzyłaś dokumenty ? Odtworzyłaś ! Nie marudź! I w końcu napisz to, co ja też mam napisać, ale o innym psie :cool3:[/quote] masz racje!!! właściwie to było do przewidzenia, z wielu powodów,ale ciągle sie bałam,że nie dam sobie z nią rady,ale skoro Sara (już teraz chyba można tak pisać) zostaje i pójdzie na szkolenie,to MOJA Kolunia też na to zasługuje. PROSZĘ ZDJĄĆ NICOLETTE Z WĄTKU PSY DO ADOPCJI!!! Ona juz ma domek,chyba już dawno sobie go wybrała sama:evil_lol:
  11. zjadła mi dokumenty do banku:placz:
  12. ja dodam tylko ,ze dostałam zawiadomienie z prokuratury ,że "dn.26.02.2008 wszczęto dochodzenie o przestępstwo określone w art.35 ust1 Ustawy o Ochronie Zwierząt w sprawie o znęcanie się nad psem w Wąchocku przez p.XY" narazie nie komentuję,ale sprawa ruszyła
  13. [quote name='KamaG']dziewczyny widzę nie piszą żeby nie zapeszyć, trzymajcie kciuki dziś po południu, proszę...[/quote] Kamila przysłała mi niedawno sms z Lublina ,dokąd jechała dzisiaj LUKA do nowego domku "LUKA na miejscu.Wszystko wygląda super.Nawet machała ogonkiem i obwąchała wszystko łącznie z kotem" Na pewno jak Kmila wróci to opisze dokładnie nowy dom LUKI
  14. Była właścicielka Skutera oczywiście liczyła ,że w momencie zrzeczenia sie praw do psa problem zniknie.Ja będąc u niej na interwencji stwierdziłam,ze jeśli dobrowolnie nie zrzeknie sie praw do Skutera zgłoszę sprawe na policji,dotyczyło to prawa do odebrania jej tego psa,natomiast argumentem ,który przeważył decyzje o zrzeczeniu sie przez nią prawa do psiaka były kwestie finansowe,czyli orientacyjne koszty jakie trzeba bedzie ponieśc ,zeby psa zdiagnozować i leczyć w warunkach klinicznych,bo tylko w takich można go było uratowac.Natomiast decycja o zgłoszeniu popełnienia przestepstwa została podjeta w dużo późniejszym terminie i po ustaleniu w 100% ,że stan zdrowia Skutera był spowodowany zagłodzeniem i wychłodzeniem organizmu na skutek brakiem opieki ze strony właściciela. Oczywiście nie mam najmniejszej ochoty na jakikolwiek konakt z tą osobą,jedynym miejscem gdzie mogę posłuchac co ma na swoją obronę jest sąd.
  15. [quote name='klusek04']No cudo zdjątko co powiedziałaś że się wszystkie odwróciły? [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/144/d7d3989b0eb1057a.jpg[/IMG][/URL][/quote] ZAGWIZDAŁAM:evil_lol:
  16. Mała Meggy pojechała z Karpacza do Jeleniej Góry
  17. księżniczka ma znów nowy kaganiec,tym razem metalowy bo jednak te z materiału nie miały szans na przetrwanie dłużej niż tydzień.Nie jest zachwycona tym kagańcem,no bo kto to widział,żeby taka księżniczka miała maske jak Hanibal,ale ja jestem zdecydowanie spokojniejsza,że już niczego nie upoluje.
  18. Kola wszędzie czuje się jak u siebie i nie traci animuszu:diabloti: u mojej mamy zrobiła demolke w pogoni za kotami,w parku upolowała gołębia,ale na nią krzyknęłam i go wypuściła z pyska,ale najbardziej się przestraszyłam jak rzuciła się w pogoń za charcikami włoskimi sąsiadów,jestem przekonana ,że była pewna ,że goni króliczki i całe szczęście ,że charciki naprawde szybko biegają bo jak sobie przypomniałam co się stało z białym króliczkiem ,którego Kola z Kamą złapały na osiedlu to się przeraziłam:cool3:
  19. [quote name='Majaa']A ja płakam ukradkiem ... i czekam na info z nowego domku ..... W końcu ten pies "kiblował" u mnie prawie rok ..... ja go wychowywałam .... ja go nauczyłam tego, co umie .... Mnie zaufał ... i mnie pokochał .... Teraz czuję sie jakbym zawiodła go na całej linii .....[/quote] no tak Ty popłakujesz ,a ja już wyje :placz: za Ciebie,jakie to okropne :placz:ja chyba już nie oddam żadnego psa:placz:
  20. [quote name='klusek04']4 SZTUKI? tO STRASZNE, SĄSIEDZI CIĘ WYWALĄ.[/quote] No co Ty ? moi sąsiedzi są ludźmi na poziomie,widzą ,jak dbam o moje psy,sprzątam po nich,a nawet jak są 4 w domu to mniej robią hałasu od jednego ,małego Yorka sąsiadów.Raczej spotykam się ze słowami poparcia i pytaniami o zdrowie piesków,zwłaszcza Dikon wszystkich rozczulił jak wynosiłam go w czasie gdy miał łapki zmasakrowane.
  21. [quote name='gerta']Słuchajcie, to ja pisałam o Skuterku (dzięki mrs.ka za wstawienie tutaj...) - piesulek jest przemiły i widać, że ma się lepiej, ale... no właśnie problem jest z kasą. Samo żarełko dla Skutera kosztuje niemało, bo w takim stanie na zwykłej karmie długo nie pociągnie. Kupiłam trochę puszek i jeszcze trochę przynieśli inni wolontariusze, ale mamy teraz w Warszawie dwie takie chudziny, więc to wszystko kropla w morzu potrzeb. A może ktoś mógłby Skuterka wirtualnie adoptować? A może ktoś z Was chciałby stworzyć mu prawdziwy, kochający dom? Boksery w potrzebie to fundacja - informacje o tym jak pomagać są tu: [URL]http://bokserywpotrzebie.pl/darowizny.htm[/URL][/quote] na pewno będziemy szukać domu dla Skutera,co do finansów to mamy dziure wielkości kosmosu,tym bardziej,że dopiero dzisiajdostaliśmy zgode na zbiórki pieniążków.Ale ponieważ wy jesteście fundacją więc proponuję zrobić aukcje charytatywną ze sprzedażą cegiełek na Allegro,naprawde jest duże zainteresowanie.Ja zrobiłam na Dikona i w ciągu kilku dni sprzedanych było 20-30 cegiełek po 5 zł.
  22. no co ty żartujesz! wczoraj wygryzła wykładzine dywanową w sypialni:placz: dla niej dzień bez skomplikowania mi życia to dzień stracony:evil_lol: nie wiem czy już sama nie zaczynam świrować ale sobię myślę,że ona rozumuje w ten sposób ,że jak będzie tak bardzo rozrabiać to jej nikt nie zaadoptuje(co jest prawdopodobne w 99%) i będzie mogła zostać tutaj gdzie jest,skoro sama sobie ten dom wybrała to dlaczego ONI chcą to zmienić:evil_lol: ja chyba mam za dużo psów w domu (od niedzieli 4!!!) i głupieje podejrzewajac ,ze mają na tyle inteligencji i sprytu,żeby mnie przechytrzyć [B][COLOR=red]ALE ONE TAKIE SĄ!!!!PRZYSIĘGAM!!![/COLOR][/B]
  23. [quote name='andzia69']masz rację - ktoś robi grzecznosć i należy to uszanować - nie każdy lubi rzyganko i smrodek w samochodzie! Podziękuje jeszcze raz meżowi i przeproś choćby w moim imieniu;)[/quote] mąż był już po stokroć przeproszony i przez Erke i przez Pajunie i przeze mnie(bo oczywiście mnie się najbardziej oberwało),zrozumcie ,że to ja jestem zakrecona dogomaniaczką,której nie przeszkadza ,że w osobowym mercedesie woże sobie zapchlone i rzygające pieski,ale mój mąż jest poprostu kierowcą TIRa,dla którego kabina ciężarówki jest drugim domem(właściwie pierwszym,bo więcej tam czasu spędza niż w domu)i mimo,że bardzo lubi pieski to jego stosunek do tych spraw jest bardziej racjonalny. Krytyka w moim poście dotyczyła tylko i wyłącznie podejścia pani potter do odpowiedzialnosci za wysyłanego psiaka,jeżeli jedynym wymogiem z naszej strony jest dostarczenie czystego psa i sedalinu na wypadek stresu lub/i choroby lokomocyjnej ,a pani potter zignorowała to na całej linii,więc poprostu ja to skomentowałam. I żebym była dobrze zrozumiana nikt do nikogo nie ma żalu,a konstruktywna krytyka służy uniknięciu tych samych błędów;)
  24. to wiadomości od dziewczyn z W-wy,opiekujących się Skuterkiem [SIZE=1]Wysłany: Sob 13:20, 19 Sty 2008[/SIZE] [SIZE=1] Temat postu: [/SIZE][URL="http://www.bokserywpotrzebie.fora.pl/posting.php?mode=quote&p=16454"][SIZE=1][IMG]http://1.1.1.5/bmi/picsrv.fora.pl/deoxGreen/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/SIZE][/URL]Skuter przytył!!! Waży już 21,5 kg [IMG]http://1.1.1.5/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_mrgreen.gif[/IMG] Został wymiziany, wyspacerowany, dostał puszeczki, pochłonął dużą garść psich ciasteczek i ... wystawiał różne części ciałka do miziania. Nie widziałam go 2 dni i naprawdę dziś wyglądal o niebo lepiej. Na SGGW są cudotwórcy [IMG]http://1.1.1.4/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_clap.gif[/IMG] [IMG]http://1.1.1.4/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_clap.gif[/IMG] [IMG]http://1.1.1.4/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/eusa_clap.gif[/IMG] , bo już nawet ta paskudna rana na pupie zaczyna się goić. Jak mu przetarłam pycholek, to zrobił się z niego taki elegancik [IMG]http://1.1.1.2/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Z innymi psami próbuje nawiązać kontakt, ale jak one są zbyt żywe (jak Energa), to Skuter się jeży i odstrasza. Myślę, że to kwestia jego kiepskiej formy ogólnej - po prostu nie jest jeszcze gotowy na zabawę, ale za parę dni... Szybko zauważył cwaniaczek skąd wyjmuję ciasteczka - po chwili jego pycholek sam trafiał do właściwej kieszonki. Pieszczoch z niego niesamowity, ale dla pieszczochającego to normalnie sama radość go miziać, bo wciąż jest mięciutki jak szczeniak [IMG]http://1.1.1.3/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] Skuter zaczepiał wszystkich ludzi - w poczekalni, na spacerze. On bardzo by chciał, żeby wszyscy go miziali [IMG]http://1.1.1.4/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie i znajdzie SWOJEGO MIZIACZA, o takiego: [IMG]http://1.1.1.5/bmi/picsrv.fora.pl/images/smiles/056.gif[/IMG]
  25. [quote name='Potter']Gośka, spróbuj zimą wykąpać w azylu psa :razz:. Owszem, mogłam to zrobić, ale Bulina z zapaleniem płuc niedaleko by zajechała, a chętnych na DT brak. A Szyszka faktycznie mała - mówię, bo widziałam.[/quote] wystarczyło pomyśleć,i nie tylko o tym,żeby psa wywieźć,ale o tym,że podróż trwała 24 godziny,i człowiek ,który przez grzeczność ją zabrał,te 24 godziny przebywa w kabinie 2m/2m,tam je i tam śpi,a sunia strasznie śmierdziała i wystarczyło zabrać ją z azylu godzine przed wyjazdem i wykąpać,ona i tak nie przebywała wogóle na dworze,gdyż była niesamowicie wystraszona,mrozu poza tym nie było,a ma taki zapasik tłuszczyku ,że na pewno nic by jej nie było.Po za tym mimo mojej prosby ,sunia nie dostała nic na uspokojenie,była w takim stresie ,że kilkakrotnie wymiotowała w czasie drogi ,mimo,że nic nie jadła,nie wiem dla kogo większy koszmar ,dla niej czy dla kierowcy,który musi raczej w czasie drogi skupić się na 40 tonach jadących 90km/h. A kompletnie niezrozumiałe jest to ,że dla takiego brudnego psa nie był dany nawet najmniejszy kocyk,przepraszam,na czym się spodziewaliście ,że pies będzie spał? żaba się ulitowała i dała swój ręcznik z samochodu ,a ja swój polar. I to nie był pierwszy transport pieska do Niemiec,ale zawsze psy były przygotowane i czyste,szanujcie to jeśli ktoś chce Wam pomóc.
×
×
  • Create New...