Jump to content
Dogomania

arjuna

Members
  • Posts

    1427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by arjuna

  1. Halooo, gdzie jest Kasia?jak można ocenić stan zdrowia suki teraz, gdy zobaczyłas ją na własne oczy?
  2. Z P.Radkiem nie mam potrzeby już rozmwiać, gdyż przy wczorajszym telefonie ustaliliśmy naprawdę wszystko. P.Radek powiedział czego oczekuje od Domu i jaka Hesia jest-ja zaś poinformowałam Panią o tym, jaka suka jest i stwierdziłam, że domek spełnia wszystkie oczekiwania P.Radka.. Nie wiem po co miałabym jeszcze do Niego dzwonić, no chyba, żeby umówić sie na kawę:cool3:
  3. już po wizycie. Wrażenia mam bardzo dobre. Państwu ok.1,5 miesiąca wczesniej zmarł owczarek niemiecki(13 lat przeżył-to bardzo dużo jak na tę rasę),z opowieści wynikało, że starali sie o niego dbać:miał robione np. rtg stawów, bo miał dysplazję, wet zalecił jedzenie eukanuby-i piesek dostał eukanubę..tak wiec myślę, że i w przypadku Hesi w razie jakichkolwiek kłopotów ze zdrowiem-będą ją leczyc u weterynarza. W zwiazku ze sterylizacja wymienili nazwisko dość dobrego weterynarza: sama będę mogla kontrolować kiedy zabieg zostanie wykonany i czy nie będzie komplikacji. Pani nie przejela sie tym, że Hesia nie jest nauczona czystości(wie, że wszytstkiego trzeba suczkę nauczyć), rozumie, że nie jest to pies rasowy i nie robi z tego problemu, rozumie, że psa nie może oddać, sprzedać czy się pozbyć w inny sposób. Na wieść o sterylki i chipowania psa zareagowała bardzo fajnie. Pomimo tego, że Pani została zwolniona z wniesienia opłaty schroniskowej(30z), poprosiła, bym przesłała Jej numer konta schroniska(ma ktoś może?), bo xchce wpłacić te pieniążki. Hesia miałaby ciągły kontkat z ludźmi-nie ma problemu z tym, co zorbić z psem, gdy zbliżaja się wakajce(w mieszkaniu zawsze ktoś jest), nie ma obawy, że sunia będzie niszczyć sprzęty-gdyż w domu ZAWSZE ktoś jest:i to jest bardzo dobre, gdyż niszczenie to jedna z częstych przyczyn oddawania psa. W domu nie ma alergików, Pani rozumie, że psa należy wyprowadzać na smyczy(oburzyła się nawet, że można w ogóle wypuszczać psa z domu luzem) W domu jest mały chłopiec, który bardzo tęskni za psem, podobno chce ziberać każdego psa z ulicy-dzis myslal, że przyniosę pieska hehe. Zostawiłam Pani wzór umowy adopcyjnej, by się dokladnie zapoznała z treścią. Pani jest zdecydowana na Hesię i czeka na jej transport. Ja wątpliwości też nie mam-wygląda to na dobry i ciepły dom.
  4. [quote name='sleepingbyday']doddy czacza u ciebie na stałe, czy na dt?[/quote] na tymczasie. domu trzeba jej szukać.
  5. na jutro na 15 jestem umówiona z Domkiem. Przez telefon-bardzo fajne wrażenie. Pani bardzo podekscytowana całą sprawą;) Nawet sie pytała czy ma cos przygotować na jutro;)
  6. jestem po rozmowie z sympatycznym pracownikiem schronu, wiem juz wszystko, co chciałam wiedzieć. Wieczorem dostanę umowę na maila, gdyby domek okazał sie właściwy-umowa zostanie podpisana przed przyjeciem suczki. opłata schroniskowa to 30 zł i o tyle poproszę Domek-by wpłacili na konto schroniska. dziś zadzwonię do Domku i sie umówię konkretnie. ps. kto sobie wkręcił, że adoptowałam jakiegoś boksera z tamtego schroniska?:P Chowam jedynie amstaffy i pit bullki, boskera nigdy nie miałam;)
  7. jest już wieczór a ja nadal nie mam numeru telefonu do opiekuna suki. chciałabym zalatwić sprawę do końca tygodnia. ja czekam:cool3:
  8. Kaśka, mam kubrak jeśli potrzeba.mogę podesłac.
  9. [quote name='zuzlikowa']Arjuna- 1000% zaufania do Twoich osądów(hihi...powtarzam się:lol:)[/quote] TY nawet tak nie mów:lol:. jeszcze się okaże, że to jacyś psychopaci, a ja napisze o nich 'tacy mili ludzie";) odpukać oczywiscie.. po wizycie u nich opisze wszystko na tym wątku, każdy będzie miał szansę sie wypowiedziec, jeśli cokolwiek wzbudzi niepokój. czasem-niestey-czlowiek wzbudzający zaufanie-okazuje się beznadziejnym opikunem psa. mam nadzieję, że uda mi się zrobić rentgen oczami ich wnętrza;)
  10. poker-mniej wiecej o to mi chodziło, dobrze, ze to sprecyzowałeś: rzeczywiście w umowie warto o konkretne rzeczy;), żeby potem nie było "nie wiedziałem" Zazlikowa-dostałam numer telefonu zaintersowanego Domku, jednak zadzwonię tam dopiero po rozmowie z pracownikiem(jak wywnioskowałam?) schroniska, który zna sukę i może mi o niej dużo opowiedzieć. PO prostu nie chcę się dać zaskoczyć pytaniami Państwa typu:"czy ona jest 1000% zdrowa", "jak reaguje na koty" itp. ja to zawczasu musze wiedzieć-i wtedy zadzwonię umówić się na tę wizytę.
  11. hehe-koszty? jeśli masz ochotę, to wyślij parę złotych jakiejś organizacji pro zwierzęcej;) np. schronisku, z ktorego wyviągacie suczkę. ja pieniędzy nie potrzebuję, na szczęście mam męża od tego:lol: dajcie mi jutro ten numer, to zadzwonię wypytać sie o sukę, a nastepnie dajcie numer tel. do zainteresowanego Domku-abym mogła sobie tam zadzwonić i pojechać. Chcialabym też przedtem znać adres-pozwoli mi to zawczasu określić w jakie miejsce suka ma jechać(wałbrzych ma chyba kilkanaście dzielnic, z których niektóre to RZEŹ)
  12. jasne, jeśli dom będzie ok, po podpisaniu umowy -odeślę pod wskazany adres.
  13. w umowie powinien sie także znaleźć punkt wyglądający mniej więcej tak: stan zdrowia przekazywanego zwierzęcia coenia się jako:...(tutaj wpisuje się np. dobry, zły, doskonały) żadne przypadłości zdrowotne psa, ktore zostaną wykryte po jego przekazaniu, nie mogą być podstawą do jakichkolwiek roszczeń odszkodowawczych ze strony Adoptującego. Zwroty "jak najszybciej" itp. w umowie powinny być zastąpione wyznaczeniem odpowiedniego terminu, np: w razie choroby psa-adoptujący powinien nie jak najszybicej(co nie jest zwrotem konkretnym), ale np. w ciągu 3 dni powiadomić schronisko/fundację/opiekuna, od którego psa otrzymał. szczęśliwego nowego roku;)
  14. oki-zadzwonię do nich jutro, jak tylko dostanę tel., do tego czasu piszcie wszystko, o co powinnam zahaczyć w rozmowie. nie wiem zupełnie jakie macie wymagania co do domu i jakie "wady' posiada suka(np. nietolerancja zwierzat) Jesli suka już miała 1 cieczkę-można sterylizować, dopilnuję(o ile dom wypali), by ją wysterylizowali.
  15. [quote name='zuzlikowa']Cieszę się, że jesteś:loveu::loveu::loveu: Wysyłam Ci na pw nr telefonu zainteresowanego domku! Pisałam do nich wczoraj...bardzo późno:-( ,lecz ...chyba niefortunna pora i jeszcze nie dostałam odpowiedzi. Planowałam jutro dzwonić! To może wyślę Ci dane jutro ,po rozmowie! OK? [B]Agniecha.[/B]..mogę te pieniążki gromadzić, a Ty może ...powrzaskuj na wątku transportowym i przeglądaj propozycje, bo jest ich trochę! Anettta zrobiła początek i umieściła informację o potrzebie transportu,ale nie założyła wątku! Zaglądajcie na bazarek Hesi!!! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/nowe_dziewczece_kobiece_adresowki_na-transport-szczeniaka-hesi-do-domku_szybki-128101/#post11514570[/URL] Może komuś jeszcze coś się ...zabazarkuje;) Bawcie się dobrze!!!!:BIG::BIG::BIG:[/quote] ok, napisz mi jeszcze na co mam szczegolnie zwracać uwagę: czy pies może mieszjkać w kojcu zewnętrznym, do kiedy sterylka, czy mogą być w domu dzieci, zwierzeta, czy umowa adopcyjna zawiera klauzulę o konieczności sterylki, czy suka jest zdrowa, czy właściciele muszą miec umowę pracy na stałe...i takie tam 10000000 róznych rzeczy, które powinnam wiedzieć o suczce i domu, jakiego jej szukacie.
  16. może nowe kanapowe zdjęcia?:cool3:
  17. Dzwoniła do mnie Elza z prośba o sprawdzenie domu stałego w wałbrzychu dla suczki 7 miesięcy, rasa a la bernardyn. Metodą prób i błędów doszłam do tego tematu, czy dobrze trafilam?:lol: z kim mam się kontaktowac w tej sprawie?
  18. jesli mowa o zdjęciach-to nie zapomnijcie cyknąć jakichś fot astom i pit bullom z przytuliska. ich los bardzo mi leży na sercu.
  19. podnoszę-pomocy!!! ona umiera i trzeba się nią szybko zająć!!
  20. [quote name='ick']Wczoraj przeslalam Tobie 4 emaile psiakow w uszytych kubraczkach zrobione z pania Wanda w Przyborowku. Wesolych Swiat![/quote] niestety otrzymałam od ciebie tylko 1 mail-zaś zdjęcie jest miniaturą. Nie można go powiększyć:hmmmm: czekam dalej, może uda Ci sie je jeszcze raz wysłac, w orginalnych rozmiarach;)wesołych:)
  21. ja chcę kubraczkowe zdjęcia:-( moze ktos chciałby je dla mnie porobic?
  22. [quote name='sodalis']: Powyższy tekst był pod cytatem Twiggy, która strone wczesniej pisała o ryzyku urazów ogona u wyżła pracującego. Zresztą zdanie to zacytowałam w swojej pierwszej wypowiedzi. I z tego wywiązała się cała dyskusja. Czyli raczej sobie tego wyżła nie wymyślilam...[/quote] Sodalis-daj juz sobie spokój z tym wyżłem. powyżej jest cytat mojej wypowiedzi: i jak widzisz pisałam o psach pracujacych: psach pilnujących, tropiących, skaczących, ciągnących, warujących i wszystkich, którym człowiek znalazł przeznaczenie...napisałam "psy pracujące", a nie "wyżeł", a hasło wyżeł wkradło sie tutaj pewnie dlatego, że wlaśnie takie psa Twiggy ma i o nim sobie pisała. Mogła równie dobrze pisać o jamnikach czy chartach. Dla mnie i walki psie i kopiowanie: to tematy, które mogę wrzucić do jednego worka-ukierunkowane na sprawianie bólu. Temat legalności jest dla mnie sprawą marginalną-dlaczego: napisałam gdzieś wyżej. Nasza dyskusja od pierwszego postu zahacza głównie o kwestie natury moralnej i na tym sie skupiam. Sam tytuł wątku jest nieprecyzyjny, a pewnie dlatego, że temat ten został odłączony od innego tematu-i jakiś tytuł trzeba było tu wpisać: jakikolwiek. Mi nie musi polityk powiedzieć, że coś jest dobre czy złe-żebym to robiła czy nie robiła. Staram sie postepować tak, by nie krzywdzić słabszych-i to jest dla mnie podstawą do tego, by cos zaklasyfikować do działań dobrych bądź złych. Jesli prawo zezwalałoby na aborcję, to też wielu z nas by to robiło, bo można? Można by było zasłonić się prawem? Byłoby to dobre-bo jest legalne, czy byłoby niedobre-bo godziłoby w cudze życie? Zanim jakiekolwiek prawo wejdzie w życie-bada się kwestie etyczne tych decyzji. Sodalis-powyżej cytowałam Twoja wypowiedź, jednak umówmy się, że tylko te części moich wypowiedzi, które tytułuję Twoim nickiem będą bezpośrednio skierowane do Ciebie..Żeby zaraz nie było, że np. kwestia aborcji jest skierowana personalnie do Ciebie:roll: po prostu nie chce mi sie pisać 2 postów-jednego do Ciebie, a drugiego dla innych;) W zasadzie Katica wyjaśniła to wszystko, o co mogło mi chodzić-i liczę, że to już ostatni post o wyżłach:lol:
  23. [quote name='sodalis']Swoje zdanie na temat cięcia wyżlego ogona wyraziłam jeden post wyżej. Napisałam wyraźnie, że nie mam zdania na ten temat, jeśli kiedyś będę planowała wyżła posiadać to sie nad tym zastanowie dokładniej.[/quote] Ja również napisałam wyraźnie skąd w ogóle w tym temacie slowo "wyżeł".. zbyt czesto odnosisz wrażenie, że każde zdanie userów w tym temacie jest skierownae do Ciebie..Czesto jednak, ktoś ci odpowiada, a dalej w tym samym poście pisze na ogolny temat kopiowania. Wczesniej odniosłaś sie jedynie do legalności polowań i nielegalności walk. Legalność jednak, to bardzo kapryśna rzecz i zależy od danego rzadu: tak jak pędzenie bimbru, prohibicja, aborcja i inne. To, że coś jest legalne dziś, nie oznacza, że jutro tez będzie. I odwrotnie.. Zaś moralność, do ktorej odnosić sie nie chcesz, stanowi rdzeń wszelakich kontrowersyjnych sporów..nie tylko dot. psów, ale i ludzi. W pierwszeństwie decyduje się, czy jest to etyczne i zgodne z jakimiś tam normami, zaś dopiero potem prowadzi się debaty o legalności.. To własnie moralność-stanowi podporę dla większości sporów. Tak więc w tej sprawie powinniśmy sie skupić właśnie na kwestiach moralnych(zostawiając na boku "Wyżły", "legalność" i nasze poczucie piękna)..
  24. sodalis-akcja "wyzeł":lol: została wywołana niejako przez psa Twiggy, który o ile wiem jest wyzłem. Jakby był azjatą, to bym pewnie przyrównała kopiowaniu uszu azjatom z psimi walkami. srednio mnie interesuje rasa, ale fakt. I o zaistanieniu tego "faktu" właśnie się prowadzi dyskusje, a choć Laluna zahaczyła o wyżły-to ma bardzo trafne spostrzeżenia. A teraz co do Twoich słów: napisałaś, że polowanie z psem nie odbywa się zbyt często-tak wiec czy cięcie czegokolwiek u psa polującego ma sens? skoro zdecydowana część psów spędza swe życie na kanapch, lub raz na jakiś czas biegając za zwierzyną po lasach-to czy to jest wystarczający argument, by ciać? Moje psy od czasu do czasu natykają na spacerach na puszczone luzem inne psy. Dochodzi do ostrych spieć. CZy taka akcja "raz na jakiś czas" jest wystarczajacą przesłanką do tego, by moiim psom odciąć ogony, uszy i co jeszcze sie da?
  25. Ależ dlaczego nie porównywać polowań z wyżłami do walk psich? Semantycznie-są to 2 różne sprawy, jednak jak zwróciła uwagę Laluna-i jedno i drugie dąży do rozlewu krwi... walki są w kraju nielegalne, dokładnie tak, jak kopiowanie, jednak w niektórych krajach walki są legalne. Tak jak corrida. okaleczanie dzieci. i tak dalej.. i wszystkie te sprawy mają części wspólne. Chodzi o zadawanie bólu. Przez dorosłego czlowieka-tym, którzy nie maja szansy sie bronić. niesamowicie intryguje mnie hipokryzja ludzi, którzy grzmią, że walki psów sa barbarzyństwem(choć pewnie ani takiej nie widzieli, a tylko słyszeli z wydumanych opowieści innych), a w zupełności akceptują zadawanie bólu psom w inny sposób. dlaczego? Gdyż słowo "walki" ma negatywny oddźwięk w naszym społeczeństwie(ludzie z nizin społecznych w ten sposób zarabiali na życie), zaś "kopiowanie" kojarzy się z wystawami(bo własnie tam lobby hodowców utrwaliło najbardziej te zwyczaje-i nie są to zwyczaje prosto z polowań, psich walk i takich tam: zwyczaje te utrwaliły się w grupach miłosników psów klasy sredniej i wyższej!), teraz zaś często właścieiele psów nierasowych w typie-kopiują, by upodobnić swe psy bardziej, do tych z ringów.. A może warto nazwać barbarzyństwem KAŻDE niepotrzebne zadawanie psu bólu? wiem, że osoby kopiujące sie z tym nie zgodzą..pewnie dlatego, że wtedy pomyśleliby o sobie gorzej niż zwykli mysleć..a człowiek jest skonstruowany tak, by nie dopuścić za wszelką cenę do obniżenia własnego ego..w ten sposób chroni swój dobry nastrój.. Tak wiec lepiej sie nazwać "miłośnikiem psa, który obciął ucho/ogon-by zapobiec zranieniu, by psa nie bolało i żeby był śliczny", niż "człowiekiem takiego samego pokroju jak ten, który puszcza psy, zorientowanym tylko na swój interes i widzimisię"
×
×
  • Create New...