-
Posts
4034 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Margo05
-
A to podopieczni Pani Joli: Maleńka Ziutka, która szuka domku link do jej wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malenka-ziutka-stracila-brata-potrzebuje-domu-123372/#post11124277[/URL] [COLOR=darkred][B]Ziutka ma poważną anemię. Jutro (tj. 30.10.08) będzie miała prawdopodobnie transuzję krwi...[/B][/COLOR] Ziutka już za TM :( [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/310/dd5a9149976dc2d0.jpg[/IMG][/URL] Czarny - przeuroczy pies, który uwielbia biegac po podwórku, nie czuje się dobrze w domu, więc w jego wypadku wskzana jest dobra, ciepła buda i podwórko do ganiania. J[FONT=Arial][FONT=Verdana]est przemiły i mądry; podaje łapki, ślicznie prosi, merda ogonkiem i patrzy w oczy, jakby mówił "czekam na nowy dom". Jest psem średniej wielkosci (ok. 15 kg), towarzyskim, ciekawym i niezwykle uroczym.[/FONT] Do adopcji.[/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/312/170ec6599e06caeb.jpg[/IMG][/URL] Azja - ma ok. 3 lat, z problemami fizjologicznymi i psychicznymi, raczej nie do adopcji - sunia po sterylizacji w schronisku ma problemy z posikiwaniem - jest w trakcie leczenia - możliwa adopcja do doświadczonego domu [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/312/fdf89d4fec6fa1e9.jpg[/IMG][/URL] Daszek - trochę większy od ratlerka - raczej nie powinien być z innymi psami, ponieważ jest bardzo zaborczy i próbuje dominować wszczynając psie kłótnie. Z kotami nie ma problemu. Jest bardzo zazdrosny o pieszczoty. Ten roczny pies dużo już przeżył, a mimo tego cieszy się i ufa ludziom; odzyskał zdrowie po wypadku, radośnie merda ogonkiem i czeka na nowy dom. Ten kochany, słodki lizus, jest małym pieskiem (waży ok. 6 kg) i większy już nie urośnie, idealny na psa pokojowego, bywalca domowego salonu. Do adopcji. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/maly-daszek-szuka-dachu-nad-glowa-milosci-swojego-czlowieka-123866/#post11159806[/url] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/312/ce54b5f71ccf45ab.jpg[/IMG][/URL] Suczka z lasu - mieszkała w lesie, boi się ludzi, prawdopodobnie była przywiązana do drzewa i się oswobodziła - panicznie boi się obroży, smyczy czy sznurka - narazie nie do adopcji - zbiera pieniądze na sterylizację. Psina jest średniej wielkości (ok. 16 kg), grzeczna, puchata, przytulasta do swoich. Do adopcji do doświadczonego domu. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/312/121e22e3eaa40cda.jpg[/IMG][/URL]
-
[SIZE=4][COLOR=Red][B]W chwili obecnej u Pani Joli, poza innymi psami i kotami, znajduje się sunia pekinka po wypadku. Sunia przeszła już kilka zabiegów, a możliwe, że będzie potrzebna operacja miednicy. Dług za samą sunię wynosi 1200 zł. Proszę, pomóżcie go spłacić i uratować sunię. POST 1068[/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://images47.fotosik.pl/214/7e9165ece7c15d2cmed.jpg[/IMG] Pod Radzyminem znajduje się prywatne przytulisko. Zaczęło się niewinnie, najpierw jeden pies, potem drugi, jakaś zbłąkana sierotka, kolejna i tak w koło. W chwili obecnej (28.10.08r.) psów jest 14 plus 5 kotów (4 to rezydenci, jeden do adopcji), które kiedyś przyszły po pomoc. Pani Jola zmieniła całe swoje życie aby móc pomagać zwierzakom. Wyprowadziła się z Warszawy, w której mieszkała całe życie i przeniosła się na wieś. Razem z nią córka i mały wnuczek. Nie jest łatwo. Są tylko dwie kobiety i dziecko, a zwierzakami trzeba się zajmować cały czas. Tym bardziej, że są to psy z interwencji, które bardzo często wymagają specjalnej opieki. Czemu z interwencji? Bo Pani Jola jest inspektorem warszawskiego TOZ-u. Nie myślcie jednak, ze dzięki temu ma łatwiej. Wręcz przeciwnie. Bardzo często po interwencji Pani Jola wraca do domu z kolejną bidą. Pokrzywdzoną, chorą, wymagającą szczególnej opieki. Bo takim psom ciężko znaleźć miejsce na już. Więc Pani Jola bierze je do siebie. Podleczy, wyprowadzi na prostą i oddaje do adopcji. O ile pies się do niej nadaje, bo niektóre zostaną już raczej rezydentami, jeśli nie znajdą się dla nich odpowiednie (czytaj: doświadczone) domy. Bycie inspektorem nie ułatwia Pani Joli utrzymania zwierzyńca. Owszem, jest nieco wsparcia w leczeniu, ale wyżywienie, odpchlenie, szczepienie, wożenie do kliniki i inne już są na głowie Pani Joli. Stąd prośba o pomoc. Szeroko rozumianą pomoc - w ogłoszeniach, w adopcjach, w środkach na utrzymanie... [B][U]Na chwilę obecną potrzebna jest karma dla psów. Może być sucha, mogą być batony, może być makaron.[/U] [/B] [B]Pani Jola psom codziennie gotuje.[/B] Osoby chcące wesprzeć Panią Jolę otrzymają nr konta na pw. [B][FONT=arial]kontakt z Panią Jolą: [/FONT][/B][FONT=arial][B]e-mail - [EMAIL="-jojolantaboczkowska@p.pl"]jolantaboczkowska@wp.pl[/EMAIL] lub tel.: 0-501-980-665[/B][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=red]Pani Jola pilnie poszukuje nowego lokum. Dom, który wynajmuje został wypowiedziany i może być w nim tylko do końca sierpnia (właścicielka chce nawet, aby Pani Jola opuściła go do końca czerwca). Jeśli więc usłyszycie gdzieś o jakimś domku do wynajęcia, za rosądne pieniądze, prosimy o kontakt. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B]
-
Raczej będzie małośrednia. Takie są przypuszczenia, bo co będzie to się dowiemy jak urośnie :evil_lol: U Pani Joli jest obecnie 14 psów. Kilka kompletnie nie adopcyjnych :-(
-
Śliczności wielkie szuka domu :)
-
Malutka jest niesamowicie pieszczotliwa :) Podłoga w pokoju, w którym było robione to zdjęcie jest dość śliska. Ziutka, jak tylko zobaczyła człowieka, zaraz maszerowała w jego stronę - taka jeszcze nieporadna z tymi ślizgającymi się łapkami - i dotykała łapką choćby stopy człowieka. I potem przy nim zostawała :) Taka słodka, delikatna w dotyku kulesia :loveu:
-
Pewności jeszcze nie mam, ale chyba coś ok. 2 miesięcy. Jak będzie teraz u weta, to się dowiemy :)
-
Isadorko, pięknie dziękuję :) Będę się do Ciebie uśmiechać, ale za jakiś czas. Tylko będziemy musiały to przy kawce obgadać :evil_lol:
-
A na żywo jeszcze śliczniejsza :loveu: A te jej niebieskie, szczenięce oczka są przeurocze :)
-
Agusia, piękne dzięki :) Niedługo będzie wątek Pani Joli. Muszę go przygotować, a ten komputer :angryy:
-
Niedaleko Radzymina jest małe, prywatne przytulisko http://www.dogomania.pl/forum/f28/prywatne-przytulisko-prosi-o-wsparcie-123492/ Prowadzi je Pani Jola, która nie umie przejść obojetnie koło potrzebującego zwierzaka. Dlatego nie mogła przejść obojętnie obok małej czarnej kulki - Ziutki. Ziutka, wraz z braciszkiem, została podrzucona pod szkołą w podradzymińskiej miejscowości. Niestety, jej brat nie doczekał pomocy, zginął pod kołami samochodu. Ziutka miała więcej szczęścia - trafiła pod opiekę Pani Joli. Zziębnięta i głodna trafiła do ciepłego domu. Pojechała do weta, została odrobaczona. Bardzo szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Jest małą, naprawdę przesłodką suczką. Szukamy dla niej domu... A to ta śliczna kuleczka :) A tu ze swoją koleżanką z przytuliska - zobaczcie jaka ona maleńka :) Proszę, pomóżcie w ogłoszeniach. Mój komp się buntuje i nie bardzo jestem w stanie podołać sama... [FONT=arial]kontakt z Panią Jolą: [/FONT][FONT=arial]e-mail - jolantaboczkowska@wp.pl lub tel.: 0-501-980-665 Właśnie dostałam maila od Pani Joli: [/FONT]"Niestety Ziutka będzie musiała poczekać na adopcję, ponieważma bardzo dużą anemię prawdopodobnie jutro będzie miała robioną transfuzję krwi,czekam na wiadomość o wynikach badań,żeby było wiadomo czemu ma taką dużą anemię, jak będę coś wiedziała to dam znać. Będzie ciężko. U mnie jest bieda a jezdzić będzie trzeba z nią codziennie, jutro na transfuzję a potem na kroplówki.Miałam rację że z nią jest coś nie tak bo jak na szczeniaka była za spokojna i nie bardzo chciała jeść i pić.Pozdrawiam J.Boczkowska[FONT=arial]" Osoby chcące wesprzeć finansowo otrzymają nr konta na pw. Dziewczyny, macie jakieś pomysły jak pomóc? Przed chwilą dzwoniła Pani Jola. Ziutka odeszła za Tęczowy Most. Prawdopodobnie miała białaczkę. Ziutka, biegaj szczęśliwa po zielonych łąkach... [/FONT]
-
Dorotko, sprawdź może wodę w domu. Wczoraj byłam w prywatnym przytulisku pod Warszawą, gdzie okazało się, że niektóre z psiaków mają alergię na wodę ze studni. Coś nie do końca ta woda jest ok. Teraz Pani Jola kupuje wodę w dużych butelkach i z niej przygotowuje posiłek i daje im do picia. Dzięki temu jest lepiej...
-
Dorotko, chyba nigdy nie będe w stanie pojąć jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz. Jedno wiem na pewno - ja już dawno bym przestała i leżała rycząc z bezsilności... Muszę reklamację złozyć u Mamy, że mnie za słabą zrobiła :cool3: Jesteś naprawdę bardzo wyjątkowa. Gdzieś pod skórą czułam, że Liberka już zostanie. Zbyt wiele miłości jest między Wami, byście mogły się rozdzielić :loveu: Ech, jak zwykle nic nie mogę pomóc, mogę tylko sobie pogadać...
-
[quote name='sleepingbyday']ja sie też nabrałam :oops:, dałabym sobie wszystko uciąć, ze to jeden pies...[/quote] SBP ładnie byś wyglądala bez niczego :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Brutus_L']Toż un i z leonbergera ma cóś w sobie..[/quote] Nie znam się na rasach, więc ufam fachowcowi :) Skoro tak mówisz, znaczy, że tak jest :loveu: [quote name='weronika1']Dzisiaj podstawiono kontener na odpady u P. Romy, czekam z niepokojem na fakturę. Ale nie było wyjścia , tyle się tego nagromadziło , że niedługo by cały domek zasypało. :lol:[/quote] A nie mogą tego naładować w ciągu jednego dnia? Aby uniknąć większych kosztów za 'postój"?