To dla niego szansa.
Jutro będę w schronisku w Tomaszowie, dowiem się czy aby na pewno nie mają podpisanej umowy z Lubochnią,
czy był tel. ze szkoły,
ewentualnie obejrzę szpitalik czy go tam nie ma.
Zadzwonię do tej mojej znajomej czy coś zdziałała, ale Zuza ty też szukaj na miejscu, piszesz, że ksiądz lubi psy, to do cholery niech da przykład miłosierdzia Bożego. To tylko przez jakiś czas.