Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Chciałam byc na tym festynie, ale nie mogłam. Natalio, mam nadzieje,ze się poznamy :) Narazie ciezko oswoić mi sie z tym nieszczęsciem, które świadomie sobie uzmysławiam choćby wizytą w schronisku ( a na jednej sie nie skończy).... z drugiej strony- jeżeli odwrócą sie od psów ludzie niewrażliwi, bo ich to nie rusza, a wrażliwi, dlatego, ze psie cierpienie tak bardzo boli ... to kto im zostaje?... Nie wiem, czy moja konstrukcja psychiczna to wytrzyma- z drugiej, jak konstrukcja psychiczna psów może znieść pobyt w schronisku? Trudno mi sie pogodzić z tym, ze taki mały ruch na moich wątkach- dlatego naprawdę czekam na wszelkie rady odnośnie ich zakładania i prowadzenia. Podejrzewam, ze jako początkujący działacz kompletnie brak mi dystansu i [B]cierpliwości. [/B]Fajnie, ze jesteście. Tak jest łatwiej.
  2. Nie śpimy- szukamy domu :placz:
  3. Rudzia do góry! Taki piękny pies nie może zostać nie zauważony!! :p
  4. Nie rozumiem tej ciszy :angryy:
  5. Blacky się pokazuje w poludnie :)
  6. Witajcie, wklejam linki do moich wątków: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116821[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116733[/url] Nie wiem, dlaczego na obu taka cisza... może pomożecie chociaz podnosić? Może cs robię źle? Nie wiem...
  7. Może ten dzień okaże się dla niej szcześliwy??...:roll:
  8. [B]ZOBACZ MNIE!!![/B] :shake: Kolejny dzień, kolejna nadzieja...
  9. Przypominamy sie.... [IMG]http://fotogalerie.pl/fotki/28/37/80/m/1216546471s2.jpg[/IMG]
  10. :-(... bardzo mi przykro. Mam nadzieje, ze teraz jest Jej lepiej...:-(
  11. Pokazujemy się wieczorem...:roll:
  12. Te sczeniaki będą miały domy- właśnie sie dowiedziałam. Szukamy wiec kochajacego domu dla mamusi....
  13. Takie info dostałam od kierowniczki, że po 7 tygodniu wydają... a może coś pomyliłam? ([SIZE=1]chociaż nie wydaje mi sie...)[/SIZE]
  14. U Milki cisza... Napiszcie, prosze, co u niej. W sierpniu mogę wysłać trochę kasy na ogłoszenia. Wyjazd dobrze mi zrobił, ale i tak gdzieś w srodku ciągle myślę, ze jutro miałam po nią jechać... :-( Asiu, gdzie ona teraz jest? Czy ktoś jeszcze o nią pytał?...
  15. Rozmawiałam z kierowniczką. Sunia nadal w biurze. Pomału nabiera zaufania, jest troszkę spokojniejsza. Musze upewnić sie co do wieku suni, bo nie jestem pewna informacji, które zamieściłam na pierwszej stronie.Szczeniaki mają około 4 tygodni domku, więc sunia byłaby do adpocji za jakieś 3 tygodnie. Tak bym chciała, żeby jej się udalo...
  16. Dobrze, chociaż teraz może to nie być łatwa sprawa, bo sunia nie chce zostawiać szczeniaków ii trudno wyprowadzić ja na spacerek albo przynajniej w miejsce gdzie jest lepsze światło do robienia zdjeć. Sama nie wiem, dlaczego nikt jej nie zauważa. Ja zakochałam się w miękkości jej sierści- naprawdę nie mogłam oderwac od niej rąk. Ale to wszystko za mało, zeby znależć jej dom, zeby ktos zainteresował sie jej losem- choćby w internecie :roll: A ona jest chyba w najpilniejszej potrzebie :(
  17. Jest w schronisku :( Jak odchowa szczeniaki wróci do boksu, teraz przebywa w biurze schroniska... biedna mała :( Odwiedzę ją po weekendzie :( Postaram się zrobić lepsze zdjecia, może wtedy Ktoś ją zauważy.
  18. DOM PILNIE POTRZEBNY!!!!!! KTO JĄ URATUJE??? :shake:
  19. Nie, już nie są przyjmowane. Teraz najważniejsze znależć dom tym, które pozostały (ok. 70). Generalnie musi powstać nowe schronisko w tej okolicy, narazie debatują gdzie, co i jak. Podejrzewam, ze te psy które zostaną przejmie nowe schronisko- ale dopiero wdrażam sie w ten temat, więc specem nie jestem :cool3: Do góry, śliczna panienko!
  20. Przyznam sie, ze bardzo przeżyłam tę sprawę. Bardzo obawiam sie w tym momencie addopcji pieska, którego znam tylko z opisu. Wiem, ze z Milką to po prostu nieszczęśliwy wypadek- tak sie złożyło, niczyja wina, nikt nie mógł przewidzieć pewnych rzeczy. Ale mam ogromne OBAWY i na dzień dzisiejszy trudno byłoby mi znowu zdecydowac sie na pieska, z którym osobiście nie mam żadnego kontaktu. mało w tym logiki, bo to, ze poznam osobiście też nie zagwarantuje mi, ze pies będzie wykazywał takie same cechy na włsnym terenie. Musze sobie wszhstko w głowie poukładac... odezwes ie w piątek, prosze dajcie znac, gdyby sytuacja Milki sie zmieniła., mój nr tel 511- 096- 432
×
×
  • Create New...