Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. No, niestety. Są typowo domowe- nie wiem czy pisałam o tym, że ani jedna ani druga nawet w największy deszcz i watr nie wchodzi do budy. Przed chorobą spały na zimnej ziemi :-(:-(:-( Po prostu masakra. Ja już nie mam na to wszystko siły- a brak czasu i moja bezsilność z tym związana dołuje mnie na maxa. Diuna, ni ma nawt cienia szansy na tymczasowy pobyt obu panienek u Ciebie?...
  2. Niestety nie wiem, i nie ma możliwości sprawdzić jak reaguje na koty. Błagam, choćby tymczas... :( Przecież szczeniaki szybko znajdują domy... :-(
  3. Isadorka zrobi dla piesków allegro dziś albo jutro.
  4. To cudnie!! Proszę, wklej zdjęcia Lilithki- taka jestem ciekawa, jak teraz wygląda :multi::multi::multi::multi:
  5. Marzyciel nadal w schornisku... Pan się po niego nie zgłosił :-(
  6. Panny do góry.................................................:-(
  7. Niestety z tą czystością to nie jestem pewna, bo cały czas przebywa w pomieszczeniu i chce czy nie chce- siusia w "mieszkaniu". Tydzień temu był jeszcze wesołym, zawadiackim chłopczyczkiem, broniącym wędzonego ucha i szczekającym. Powarkiwał przy próbie odebrania mu smakołyków, kompletnie nie miał wyczucia jeżeli chodzi o gryzienie- no, klasyczny szczeniak do ułożenia, raczej z charakterkiem niż z tych ciepłych kluseczek. A dziś jest już nie do poznania. Osowiały, kompletnie zrezygnowany, smutny. On jest naprawdę wcieleniem mojej Aksy, jeżeli ma po niej charakter (bo z wyglądu jest identyczny, w sposobie zachowania, wydawania odgłosów, "myślenia") to będzie fantastycznym towarzyszem. Będzie średniego wzrostu (do kolana) i wagi (12- 13 kg) i pięknej budowy po matce- można spojrzeć w jej wątek. Zdjęcia nie oddają jej uroku, ale mam ja od miesiąca a juz 3 krotnie obcy ludzie zwracali na nią uwagę, w tym pojawiła się jedna oferta kupna :-o A to przecież bądź co bądź kundelek, i nawet chyba nie w typie żadnej rasy.
  8. Taki oto z niego "radosny" pies po tygodniu pobytu w schronisku :-( : [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222029115s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222029226s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222029372s2.jpg[/IMG]
  9. Dorotka: [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222023058s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222023238s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222023737s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222025636s2.jpg[/IMG] Agatka: [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222024606s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222026391s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/39/81/m/1222028344s2.jpg[/IMG] Zdjęcia jakie są takie są. Aparat średni, a w pomieszczeniu raczej pozować nie dało rady.
  10. Witajcie. Nie mam dobrych wiadomości. Wizyta w schronie mnie dobiła. Panienki bardzo chorują i[B] bardzo[/B] kaszlą. Dostają zastrzyki (antybiotyk). Z Agatką nieco lepiej, za to Dorotka kompletnie się rozłożyła. Wzięłam panny do pokoju chłopaków... obie natychmiast wskoczyły na kanapę, Dorotka zakopała się pod pościelą chłopaków. Matko, to są takie domowe psy!... :-(:-(:-( Dorotka wtula się w moją rękę gdy ją głaskam, jak przestaję, próbuje łapką przygarnąć ją do siebie. Wskakiwała mi na kolanka. Była smutna, osowiała. Agatka w nieco lepszej kondycji i humorze. Podbijała głową moją rękę,żeby ja głaskać, jest dosyć zazdrosna, gdy uwaga skupiona jest na kim innym niż ona. Na czas choroby panny mieszkają w ambulatorium. Mają taki swój wykafelkowany pokoik z grzejnikiem. A ja sobie włosy z głowy wyrywam, bo jak one zniosą powrót do boksu?....:placz::placz::placz: Ugotowałam im ryż z mięskiem, apetytu nie miały i nawet połowy porcji nie zjadły. Naprawdę nie jest dobrze, a w każdym razie gorzej niz przypuszczałam :-(:-(:-( Za chwilę wstawię zdjecia, tylko niech Was nie zmyli widok panienek w pościeli- to niestety ułamek czasu, który spędziły, mając namiastkę tego, za czym tak bardzo tęsknią :-( Uwaga! Agatka oceniana jest na rok, Dorotka na max 1, 5 (myślałam, ze jest starsza, a to "zwyczajne" wyniszczenie)
  11. [quote name='Marcik']Gdzie on jest w tej chwili? Czego potrzebujecie?[/quote] Potrzebuje domu. Nic innego. Żywność, woda, ciepłe miejsce (jeszcze przez najbliższe dni) ma. Marnuje się w schronisku. Z kanapy trafił do schroniska. Jedyna możliwość przebywania z ciepłym pomieszczeniu to towarzystwo dwóch chorych psów- których - nawiasem mówiac- sytuacja tez jest tragiczna.Niko nie chce jeść i pić. [U][B]Jedyne lekarstwo to dom[/B][/U]. Kochane, wiem, że trzeba go ogłaszać i pisać indywidualne prośby, ja po prostu nie mam na to wszystko czasu, więc chociaż staram się pilnować wątku na dogo z nadzieją, że w kwestii ogłoszeń i szukania domu ktoś mi pomoże. PIES JEST W SCHRONISKU!! PSIE DZIECKO. Tydzień wystarczył, żeby stał się kompletnym wrakiem psa :-(
  12. Podnoszę, bo sprawa pilniejsza, niż nam się wszystkim wydawało..................
  13. Jest tragicznie :-( Niko nie je, nie pije. Dostał 4 zastrzyki nawadniające (czy cholera wie co, nie znam się na tym), bo nie przetrwałby nocy. Jest masakrycznie odwodniony. Przebywa w pomieszczeniu z Dorotką i Agatką- obie chore, obie kichają, kaszlą i mają katar. Świetna perseptywa... ale w alternatywie jest tylko zimny boks i buda :-( Panny nie dopuszczają Niko do jedzenia i picia. Teraz niby jest lepiej, ale w chorobie i tak stracił apetyt i nie chce pić. Pewnie tęskni za domem. W przeciągu tygodnia stracił chyba połowę swojej wagi, jest okrutnie chudy. Smutny, osowiały, spałby na czyichś rkach 24/h. Ugotowałam ryż z mięsem, ale zjadł bardzo nie wiele. Chciałabym, żeby finał jego smutnego życia nie był tak oczywisty, jak dziś się rysuje...:-(:-(:-(
  14. Dzisiaj jadę do schroniska to się dowiem :) i dam znać
  15. Dziewczyny, jesteście kochane!!!!!!!!:multi::multi::multi:
  16. Satelito, wracasz do zdrowia... ale lekarstwem dla Ciebie jest tylko własny dom...:-(
  17. Jadę jutro, zawiozę im i innym pieskom ryż z mięsem. Chociaż coś ciepłego w te zimne dni niech dostaną...:-(
  18. Fajne te banerki. Jutro spróbuje zrobić lepsze zdjęcia. Niestety Shrek ma problemy z chodzeniem na smyczy, dlatego pewnie nie będę mogła wyprowadzić go na spacerek...:-(
  19. Niko ma wyróżnione ogłoszenie na trojmiasto.pl, nic poza tym. Też myślałam, ze dom znajdzie od razu. Jutro jadę do schronu, zawiozę mu michę ciepłego jedzonka ( i innym moim schroniskowym ulubieńcom). Rzeczywiście spać nie mogę, bo za dużo spraw mam na głowie i cholerne wyrzuty sumienia, że nawet na wątki moich psów nie mogę zaglądać tak często jak bym chciała- o ogłoszeniach nawet mowy nie ma. 5 minut przed kompem w ciągu dnia jest na wagę złota. Pomoc w głoszniach nizbędna, będę wdzięczna za każde jedno. Dodam tylko, ze Niko jest typowym szczeniakiem, za wszelką cenę szukającym okazji do zabawy. Lubi szczekać, jest odważny, ale też bardzo słodki. Nie wiem, jak przetrwa zimę w schronisku, dla mnie to zwyczajnie niewykonalne :-(
  20. EXTRA!!! Matko, żebym tylko w podpisie zmieściła. Ciotka, kłaniamy się nisko w podziękowaniu!! :multi:
  21. Banerek extra! Ten największy najładniejszy, tylko miałam problem, żeby go zamieścić w podpisie. Przepraszam Was, ze od kilku dni tak rzadko odpisuje. Ja już jestem wściekła, że ciągle czasu mi brakuje i ciągle nie starcza. Wpadam, podbijam wątki i zmykam- a wczoraj i dzisiaj to nawet na to nie mogę znależć chwili :-( Bardzo dziękuję za banerek- może teraz Niko przestanie być niewidzialny :-( Ludzie to przecież wzrokowcy.
  22. Oj, chyba się nie spotkamy. Niestety nie dam rady być jutro w schronisku- pojadę w niedzielę. Gdyby udało Ci sie zrobić jakieś lepsze zdjęcia panienek byłoby super! Uciekam do łóżka- bo padam. Pozdrowienia!
  23. Obie panny zaziębione- więc sterylka przesunęła się w czasie. Jak tylko poczują się lepiej będą miały zabieg. O rozdzieleniu wątków pamiętam, tylko przeprowadzka, generalny remont, nowa praca i trochę własnych problemów sprawia, że wpadam na dogo tylko na chwile, aby podbić wątki. Tak, jak obiecałam, w weekend się tym zajmę.
  24. [quote name='lilith27']hmmmmmm wiem co to ból kiedy zaczęłam ogłasać Ptysia - ONka byłam sama i ciagnełam samodzielnie watek myślałam momentami, że to na nic ale potem przyszła Bianka Danusia i Isadorka jakże się cieplej na sercu zrobiło Ciotki bardzo mi pomogły a dzięki tej trzeciej.... umiem robić banerki Isadorka mi wytłumaczyla jak się linkuje obrazek ptyś ma już dom może nie znalazł go dzięki mojej pracy ale nie o to jest najważniejsze ps. (bo to o to chodzi) pokazuj się kosmiczny satelitarny zółtasku:eviltong:[/quote] Dokładnie. Czasami nawet zwykłe podnoszenie wątków daje siłę, żeby ogłaszać, żeby nie poddać się. Człowiek nie jest wtedy taki zupełnie sam. Świadomość, że na wątek nikt nie zagląda, że los konkretnego psa nikogo i interesuje- dołuje. A na moich wątkach wyjątkowo cicho w wrześniu.Wątek Niko i Shreka- to właściwie mój monolog.
×
×
  • Create New...