Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Dorotka miała operację wczoraj, czyli 6- tego. 16 będą zdjęte szwy- i od tego terminu można ją odebrać o dowolnej porze i w dowolnym terminie (16 szwy będą zdejmowane o 10, jeśli dogadam się z lekarzem i ustalicie, ze Dorotka ma wyjechać rano).
  2. Dorotka juzpo strylizacji dochodzi do siebie w domowych warunkach. Agatka została sama... nikt się nią nie interesuje :-(
  3. Witajcie :) Dorotka ma się dobrze. Wczoraj była sterylizowana i została zabrana przez zastępcę kierowniczki do mieszkania, żeby w domowych warunkach mogła dojść do siebie po zabiegu. Możliwe, że zostanie tam aż do wyjazdu do domu :multi: Myślę, że 17- tego mogłaby już jechać do domu. Co Wy na to? Tak bardzo się cieszę... Rysiak, a jak Pani Basia? czeka na swojego psiego towarzysza? Żadne wątpliwości co do posiadania psa nie pojawiły się? Pani widziała zdjęcia?
  4. Do góry śliczna. O ile Dorotka miała być sterylizowana jak najszybciej, Agatka wciaż jeszcze do siebie nie może dojść po chorobie i sterylizacja wstrzymana. Tak mi szkoda tej małej...:roll::roll::roll:
  5. To podnoszę tego ładnego psiaka na samą górę... :roll:
  6. Niech ten cholerny los się wreszcie odwróci!!! :placz::placz::placz: Czemu nikt nie chce Marzyciela? Widać, wyrok dożywocia jest wciąż za mało dramatyczny, by poruszyć czyjeś serce... :-(
  7. Ja już myślałam, że świat stanął do góry nogami i los się do Satelity uśmiechnął... Dzwoniła Pani , zainteresowana adopcją Satelity. Właściwie to najpierw wysłała smsa, a potem umówiłyśmy się na telefon. Myślałam, ze skoro stary pies, w dodatku po przejściach, w nienajlepszym wciąż zdrowiu wzbudził czyjeś zainteresowanie, to musi to być fanastyczny dom i fantastyczni ludzie. I pewnie tak jest (pani ma już dwie suczki i kota)... ale od słowa do słowa... i chyba Pani sama sobie uświadomiła, że to nie była przemyślana decyzja- a odruch litości... :-( Chyba nawet padło takie sformułowanie przez telefon :-( Jak na złość- w pracy wymyślili nam jakieś bzdurne szkolnia, i nie byłam w weekend w schronisku. Matko, bez wolontariuszy to schronisko zginie, a psy w nim.
  8. Wieczorem- przed 22 zadzwonie do kierowniczki schroniska. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, Dorotka pewnie jest teraz sterylizowana, albo jest tuż przed zabiegiem. Dam znać wieczorkiem.
  9. Przejrzałam wątek i zamieściłam wszystkie ogłoszenia Agatki na pierwszej stronie.
  10. Do góry, Shreku!! zimę spędzisz w schronisku...:placz::placz::placz:
  11. [quote name='RYSIAK1']Agatkia - no wielka szkoda,że nie doszło do sterylizacji, ale Pani Basia chce pieska już po szwach ,więc termin transportu należy przesunąc:-( Ja rozumiem Twoją troskę o dłuższy pobyt Dorotki w schronie, ale szanujmy też decyzję Pani Basi i nie będę jej naciskać ( no i Agatka będzie miała dłużej przy sobie swoją przyjaciółeczkę:roll:) Jakoś nikt tu ostatnio nie zagląda:roll:[/quote] Ok. Czyli najwcześniej 15- tego. Dziewczyny, jak Wam pasuje??
  12. Lilith wygląda super!! To nie ten sam jamniorek, którego widziałam tak niedawno przecież. Że tak powiem... WSPANIAŁA ROBOTA!! :loveu::loveu::loveu:
  13. Mały trafił do fajengo domu z ogrodem, do Pani, która ma hodowlę (jak to brzmi okropnie) kotów. Odwoziłam go osobiście :multi: Trochę choruje (coś z górnymi drogami oddechowymi)- jak to po schronisku, ale ogólnie jest dobrze. Myślę, że tym razem będzie to szczęśliwa adopcja. Jestem z Panią w stałym kontakcie.
  14. [quote name='RYSIAK1']Ło matko, Agatko ale spadłyście z Dorotką - na sam dół --- co tam słychać u Ciebie maleńka -- jak po zabiegu???:roll:[/quote] A ja znowu nie mam czasu zaglądać. Masakra :-(
  15. Niestety w związku z czysto technicznymi aspektami Dorotka ni została wysterylizowana. Auto trzeba było niespodziewanie oddać do warsztatu i nie było transportu z Dąbrówki do weta i z powrotem. Jak pech to pech :-(. Zabieg przełożony na poniedziałek. Decyzja należy do Pani Basi, czy chce mała 13 października z szwami, czy z opóźnieniem bez szwów. Nie ukrywam, że bardzo byłoby szkoda, gdyby wyjazd do domu musiał się opóźnić. Dorotka już naprawdę jest dostatecznie długo w schronisku- długo za długo :-( ale decyzja należy do Pani Basi.
  16. Do góry panienko!! Nie spadaj tak nisko...
  17. Nooooo, cichuteńko... :oops: A już za dwa tygodnie Agatka będzie naprawdę SAMA w tym całym schronisku. Trzyma się z Dorotką, i tylko z nią zawsze była. A teraz poczuje, co to znaczy być naprawdę samotną i opuszczoną, nawet wśród zgrai przyjaznych i mniej przyjaznych psów. Nie oszukujmy się, po sterylizacji na którą idzie razem z Dorotką będzie jeszcze pewnie miała tydzień ochronny, a potem buda, albo i nie :-(
  18. Super!! Do góry, Marzycielu!! :oops:
  19. 13 października o 10 rano byłoby zdjęcie szwów- tzn myślę, ze uda się tak z wetem uzgodnić (od 10 zaczyna prace, poprosimy, żeby przyjął nas od razu). Gdyby Tobie, Danusiu, udało się być o 10 w Wejherowie to między 11: 30 - 12 pewnie zdążyłybyście wrócić do Słupska. I stamtąd do domku. Czy jest akceptacja wstępnego planu?
  20. Fiks, Marcik- dziękuję Wam bardzo za pomoc, która jak widać na przykładzie Niko- przynosi efekty. Jestem Wam, jak i wszystkim zaangażowanym ogromnie wdzięczna- nawet wtedy , gdy w przypływie braku czasu i nadmiaru obowiazków- zapominam podziękować. Wasza pomoc jest nieoceniona. I jeszcze jedno: nie czekajcie z decyzjami na to, kogo, gdzie po co i dlaczego umieścić- na mnie. Przecież każa z nas kieruje się dobrem zwierzaka w potrzebie, a to najlpesza gwarancja słusznych decyzji. (myślę nad tytułem dla sATELITY)
×
×
  • Create New...