agatkia
Members-
Posts
2595 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agatkia
-
Hop, hop!! :-(
-
Rudzielec do góry!!
-
Bo to naprawdę fajny psiak jest!...
-
APEL O POMOC! Satelita. DT, DS NATYCHMIAST!! JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Podnoszę biedaka... -
Do góry!!! :-(
-
Psia Tragedia - Pod Wejherowem!!! Potrzebna Każda Pomoc!!!
agatkia replied to szasztin's topic in Już w nowym domu
Wątek Snikersa: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11026663#post11026663[/url] Wątek Psa Bez Imienia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11026415#post11026415[/url] :-(:-(:-( -
SNIKERS. Został wyrzucony z samochodu. Przez 4 dni koczował przy ulicy w tym jednym miejscu, naiwnie czekając na powrót pana :-( Tam wykopał sobie dół, w którym spał. Jest śliczny, jest przemiły. Jeszcze niewiele o nim wiemy, ale ja już zdążyłam się w nim zakochać, zresztą... sami zobaczcie: [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/40/68/m/1223495130s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/40/68/m/1223495200s2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotogalerie.pl/fotki/28/40/68/m/1223495383s2.jpg[/IMG] Snikers na pewno będzie wiernym i oddanym przyjacielem, nie miał bezpośrednio kontaktu z dziećmi, ale w drodze do schroniska bardzo cieszył się słysząc dziecięce głosy za oknem auta. Fajna psinka, już jest zjawiskowy, więc nawet trudno mi sobie wyobrazić jak wyglądałby wyielęgnowany. Ma prawdopodobnie kilka lat (4, 5)- ale weterynarz go jeszcze nie widział, więc to ocena "na oko". W tej chwili przebywa na kwarantannie, przed wydaniem mógłby zostać wykastrowany. Piesek przebywa w Dąbrówce pod Wejherowem, nr kontaktowy do mnie: 511- 096- 432, mail: [EMAIL="agatkia@tlen.pl"]agatkia@tlen.pl[/EMAIL]
-
Oto Satelita 2 (z racji podobieństwa do Satelity- propozycje imion mile widziane). Miły i sympatyczny ok 4- 5 letni psiak, który wiele już przeszedł. Jestem w schronisku od lipca a do tej pory nie wiedziałam, że taki pies istnieje :-( Był kompletnie łysy, chorował (świerzb), w tej chwili dochodzi do siebie, jego ciało jest w coraz lepszym stanie, pokrywa się sierścią. Nie jest wykastrowany, ale przed wydaniem do nowego domu (o ile taki sie zgłosi) będzie. Raczj niekonfliktowy w stosunku do psów, suczki akceptuje w 100 procentach, kolegów raczej sobie wybiera. Wspaniały dla ludzi, bardzo tęskni za dotykiem ludzkiem ręki, całym sobą chce być przy człowieku, gdy tylko go dojrzy- jego łańcuch napina się do granic mozliwości. Trudno przejść wobec tego faktu obojętnie... :-( To kolejna psia bida, ofiara schroniska. W nim małe ma szanse na życie w zdrowiu...a przecież tyle jeszcze pzred nim!...:-( Piesek przebywa w Dąbrówce pod Wejherowem. Tel kontaktowy do wolontaruszki- Agata [SIZE=4][B]511- 096- 432 [/B][/SIZE] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/9792/img1694fe9.jpg[/IMG] [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/6925/img1695xb7.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/2064/img1696us3.jpg[/IMG]
-
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam Marzyciela, jego gabaryty, to, że porusza się trochę jak słoń w składzie porcelany. Uwielbiam jego oczy w czarnych obwódkach, jego spojrzenie, gdy przychodzę do schroniska :loveu: Byliśmy dziś na spacerku. Oczywiście Marzyciel zwariował, gdy poczuł, że wnoszę mu do bosku trochę ryżu z kiełbaską i tak mnie pchnął z tej radości, ze porcja przeznaczona dla kilku psiaków wylądowała w jego misce. Łobuz jeden okropny :evil_lol: -
APEL O POMOC! Satelita. DT, DS NATYCHMIAST!! JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Satelita jest jednym z ostatnich 3 psów, które nie mają swojego boksu i przebywają na łańcuchach. Bez zmian u psiaczka, domu nie ma i nie zapowiada się, żeby miał :-( Żeby było śmieszniej, znalazłam w schronisku młodszą wersję Satelity (4, 5 - letnią). Pies przebywał do tej pory na hali (świerzb) i nawet nie wiedziałam o jego istnieniu. Wieczorem założę mu wątek. -
Shrek- jeszcze piękny, jeszcze wesoły. JUŻ W NOWYM DOMU.
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Shrek pojechał dziś do domu. Wraz z 17- letnim kolegą- staruszkiem przebywać będą w domu opieki dla dzieci. Nie mam pojęcia, czy będzie mu tam dobrze czy nie, nie widziałam tych ludzi i nie wiem, co oferują. Pracownicy są spokojni. Ten dom opieki jest w mieście, w którym mieszkam, więc pewnie któregoś dnia pofatyguję się, żeby dyskretnie sprawdzić warunki w jakich przebywa. -
Byłam w schronisku :-( Agatka niestety źle znosi rozstanie z Dorotką:-( Bardzo tęskni, jest smutna, choć na spacerze aktywna. Mało tego, w schronisku dorobiła się odruchów lękowych- wcześniej nie widziałam, żeby kuliła się na widok człowieka- dziś niestety byłam tego świadkiem. Po chwili było już ok, ale schronisko wyjątkowo odciska na niej piętno. Marźnie, w dzień przebywa na dworzu, na noc zabierana jest do ambulatorium, które nieogrzewane (problem z prądem) tak naprawdę niewiele zmienia sytuację. Pza suchą relacją, nie będę komentowała jej sytuacji. Te fakty mówią same za siebie.
-
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Podnoszę- tylko to mi pozostało... :-( -
APEL O POMOC! Satelita. DT, DS NATYCHMIAST!! JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, może jednak znajdzie się ktoś, kto pokocha... -
Shrek- jeszcze piękny, jeszcze wesoły. JUŻ W NOWYM DOMU.
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Podnoszę :-( -
Shrek- jeszcze piękny, jeszcze wesoły. JUŻ W NOWYM DOMU.
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Halo!!!! Piękny, miły młody pies do wzięcia a WY NIE CHCECIE????????? :angryy: -
Znowu powrót z adopcji, w schronie jak w domu - Marzyciel wciąż czeka
agatkia replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
No, właśnie. Po co ludzie obserwują, skoro nawet pół telefonu nie było w sprawie Marzyciela? Gdyby ktoś był rzeczywiście zainteresowany to nie poprzestałby przecież na obserwacji- która nic nie wnosi. Ja to już chyba do końca życia naiwna będę, i zawsze nabiorę się na ten sam numer, bo z każdym najmniejszym nawet przejawem zainteresowania wiążę duże nadzieje. Nadzieja rzeczywiście jest matką głupich.