Jump to content
Dogomania

pepsicola

Members
  • Posts

    825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pepsicola

  1. [quote name='agaga21'] ech...chyba mam dość tego wątku, przynajmniej na jakiś czas.[/QUOTE] mam dokładnie takie same odczucia, na razie chyba pasuję, a było tak miło...
  2. [quote name='Marz']Kurczę, przez ten wątek i dzisiejszą wizytę u gin zaczęłam o dzieciaku myśleć ;) Rzecz jasna nie w kwestii posiadania, brr... I chciałabym zapytać wszystkie "rozpakowane" mamy - czemu dzieciak śpi z wami w łóżku? Albo ma łóżeczko w sypialni? To znaczy drugie jestem w stanie zrozumieć, jak nie ma się pokoju dla kindera, ale pierwsze? Primo, bałabym się, że maluchowi się coś stanie (ja straaasznie się wiercę, TŻ się przyzwyczaił, ale na początku narzekał), secundo, co z chwilami takimi tylko dla rodziców? Bo powiedzmy sobie szczerze, że nie można mówić o żadnym romantycznym wieczorze przy dobrym winie i świetnym filmie, jakby dzieciak leżał pomiędzy... No atmosferę szlag by trafił. Bo przecież dobra - mamy dziecko, sami sobie to piwo nawarzyliśmy i teraz trzeba niańczyć. No ale chyba nadal się kochamy, chcemy spędzać ze sobą czas tylko we dwoje? Czy to przestało być dla was ważne?[/QUOTE] przepraszam ale :evil_lol:
  3. Ania, forum chusty.info-skarbnica wiedzy. Frida jest super. Ma pojemniczek:)
  4. Mimo tego, że miałam cc (ze względu na to, że poród sn groził mi pęknięciem macicy) to nie zdecydowałabym się na nie bez wskazań. Oczywiście widzę pozytywne aspekty cc ale widzę też wady i znacznie większe ryzyko, ale Rodzice nie próbuję Cię do niczego przekonywać. To tylko i wyłącznie Twój wybór.
  5. Ja nie demonizuję cc piszę o swoich odczuciach.
  6. Rodzice, ja o bólu po cesarce też długo będę pamiętać, niestety ale cesarka to też ból i to trwający dłużej, więc się nie nastawiaj, że cc to tak super i bezboleśnie bo się bardzo później zawiedziesz. Inna sprawa, że wszystko można przeżyć:)
  7. Mamy dwa koty i jednego trzeba ciągle pilnować, bo ma zakusy na duszenie, tzn. tak kocha Lenę, że by się do niej przytulał 24h na dobę, najchętniej na niej leżąc przednimi łapkami i główką, a że jest jej wielkości to niezbyt dobry to pomysł:diabloti:
  8. [quote name='majuska']Dokładnie tak :) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A mi się już nie raz wyrwało do Patrycji: "chodź Pańcia Ci zmieni pieluszkę":cool3: dobrze wiedzieć , że to nie tylko u mnie są "skrzywienia psychiczne";)[/QUOTE] ja w szpitalu też do Leny, "chodź pani Ci da jeść", moja współlokatorka miała dziwną minę
  9. Lena jutro kończy 6 tygodni i od ponad tygodnia uśmiecha się świadomie. Odpowiada na nasze uśmiechy:)
  10. [quote name='majuska']Czy mogę do Was dołączyć?? Nawet nie wiedziałm, że taki wątek jest na dogo :), Florentynka się pochwaliła na wątku swoich psów,więc zaglądam. Ja urodziłam 6 listopada córeczkę Patrycję, ma teraz 8 tygodni. To moje trzecie dziecię, jej starsze rodzeństwo jest już pełnoletnie. To moje dzidzi: [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/2464/dscf8318x.jpg[/IMG] Rodzice Maciusia ja rodziłam 3 razy i za każdym razem to wyglądało inaczej, nie ma reguły, trzeba siedzieć i czekać, aż dzidzia zechce wyjść...no i korzystać z tego, że można dużo odpoczywać i spać ( chociaż w 40 tygodniu to "średnio" się śpi )[/QUOTE] Majuska, my to się chyba znamy z Listopadówek na Babyboomie:)
  11. dziewczyny, spokojnie, wędzidełko zostało skonsultowane, nie wymaga podcięcia na razie, bo jest tylko odrobinę za krótkie i nie kwalifikuję się do podcięcia, przynajmniej na razie, ja też miałam za krótkie i samo się wydłużyło i nie trzeba było podcinać, więc się nie spieszę, ale będziemy obserwować, aha i wady wymowy na szczęście nie mam, tym bardziej, że jestem filologiem, więc byłby to kłopot
  12. Nie polecam Dukana, moja siostrzenica ma po nim chore nerki i grożą jej dializy. Co do karmienia piersią, Lena ma 5 tygodni, a ja nadal walczę, a jest ciężko. Ma troszkę za krótkie wędzidełko podjęzykowe więc masakruje mi brodawki, nie daję rady ich wyleczyć, boli jak cholera. Na początku miałam taki nawał, że nie mogła sciągnąć nawet kropelki i wrzeszczała z głodu, spadała z wagi, więc ściągałam laktatorem i podawałam z butelki. Kiedy laktacja się troszkę ustabilizowała przeszłam tylko na pierś. Teraz mam problem wieczorami, bo wydaję mi się, że w godzinach 20-1 w nocy, mi się nie najada, złości się i krzyczy, ale na razie się zaparłam i nie dokarmiam, bo przyrost wagi jest. Najniższa waga (po spadku po urodzeniu)-2600g, a dziś, 5 tydzień skończyła i 3886g, więc jest dobrze. Co ciekawe o innych porach dnia pokarmu spokojnie starcza. Tylko ulewa sporo:(
  13. u nas nie wymagali, też mamy 5 minut drogi, ale nigdy nie wsadziłabym dziecka do samochodu bez fotelika
  14. Ja mam napisane w wypisie, że miałam podpajęczynówkowe, a szarpanie i tak czułam. Tak czy inaczej było dużo bardziej przyjemne niż zeszłoroczna narkoza.
  15. Ja nie mam fałdy. Brzuch 3 tygodnie po cc prawie zupełnie płaski. Bardzo ładnie został zszyty, a skóra naciągnięta. Szczerze powiedziawszy nie rożni się od mojego brzucha przed ciążą. Jestem w szoku, zresztą nie tylko ja, ale wszyscy, którzy mój brzuch widzieli. Co do metody-nie mam pojęcia. A jakie są?
  16. dziewczyny, na co szczepicie jeśli chodzi o szczepionki zalecane i w jakich terminach? czeka nas szczepienie w 6 tygodniu, zaszczepimy obowiązkową 6w1, a w zalecanych są pneumokoki i rotawirusy w tym wieku, zastanawiam się czy zaszczepienie na wszystko nie będzie zbyt dużym obciążeniem dla noworodka, czy warto szczepić obie dodatkowe, czy może opóźnić i szczepić później? a może w ogóle nie warto szczepić dodatkowymi?
  17. Ja się bałam bardzo tego kruchego noworodka przed porodem, a strach przeszedł jak tylko Lena się urodziła. Wszystko okazało się być naturalne i do zrobienia.
  18. [quote name='dzodzo']Aniu, czekamy tu na Bartusia:multi: witaj Blanka!!! co do wozka to po 2 mc uzytkowania pol zycia mi zabral nasz wozek z powodu wagi, kupilam 3 w 1, pompowane kola-taki jak chcialam, tylko ze to bydle wazy tyle, ze szok:crazyeye:poza tym uzywa sie go super, sprawdza sie i na asfalcie i bezdrozach mam co prawda dom ale pietrowy i mieszkamy generalnie na pietrze, a ze uzywam wozka w domu do usypiania rowniez wiec kazdy spacer to noszenie po schodach tego klunkra. cale szczecie ze rozklada sie i sklada jednym klinknieciem, nie wyobrazam sobie takiego wozka w bloku bez windy:evil_lol:[/QUOTE] Ja mam taki na 3 piętrze bez windy, ale na szczęście w piwnicy jest wózkownia, do której trzeba pokonać 6 stopni schodów.
  19. [quote name='jukutek']Małgosia wg ostatniego usg (na tydzień przed narodzinami) też miała ważyć 3200 a ważyła 600 g więcej :P[/QUOTE] A Lena według usg dzień przed cesarką miała ważyć 3500g, a ważyła 600g mniej.
  20. Dziewczyny, czy któraś ma może na sprzedaż laktator Medela Mini Electric, albo inny elektryczny, dobrej firmy w rozsądnej cenie? Bardzo potrzebuję, a na nowy kasy brak.
  21. No ja się obawiam, że w czasie karmienia jeszcze schudnę, tzn. do moich wyjściowych 51kg mogę sobie chudnąć, ale poniżej to bym nie chciała, bo to już jednak za mało by było. A moje chudnięcie to oczywiście nie moja zasługa, kilogramy poszły wraz z porodem, tylko ja się nie spodziewałam, że tak dużo mi ubędzie. Liczyłam na jakieś pięć, a nie osiem.
×
×
  • Create New...