-
Posts
825 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pepsicola
-
Gabi można dostać używane na Chustoforum lub Wolych Chustach, nowych chyba już nie można.
-
mam pentelki i gabi, Gabi jakość super, pentelka ok, oba używałam w zależności od pogody, Gabi jest zdecydowanie grubszy, szkoda, że już leżą nieużywane
-
nie, bo BLW nie polega tylko na jedzeniu palcami, istotą jest samodzielne jedzenie, dlatego po jakimś czasie, jak już dziecko nauczy się gryź, podaje się dziecku łyżeczkę i widelec, nie pamiętam kiedy dokładnie ale koło roku Młoda jadła samodzielnie zarówno łyżeczką (łyżeczką to chyba nawet wcześniej) jak i widelcem i potrafiła samodzielnie zjeść posiłek, z tym, że my jej nigdy nie karmiliśmy, od początku jadła sama, najpierw palcami, później łyżeczką, następnie widelcem, teraz radzi sobie także nożem i od początku (czyli od momentu rozszerzania diety) piła tylko z kubka, nigdy nie wprowadziliśmy butelki-nam się ten system sprawdził, tylko trzeba mieć tolerancję na brudzenie się i takie śliniaki-fartuszki
-
my podobnie jak Cudak, jak Młoda stabilnie siedziała skończyła 6,5 miesiąca zaczęliśmy z BLW, właśnie to stabilne siedzenie ma zapobiegać zakrztuszeniu, jeszcze wtedy sama nie siadała, ale sadzaliśmy ją w foteliku z regulację nie wymuszającym konta prostego
-
warunkiem wprowadzenia BLW jest siedzące dziecko
-
ja stosowałam i bardzo nam się sprawdziło, Młoda je samodzielnie właściwie od samego początku dzięki tej metodzie
-
ja w tym temacie nic nie pomogę, bo ja odpieluchowałam młodą jak skończyła 2 lata i zajęło to nam 3 dni, wcześniej nie sadzałam na nocniku, czekając na naturalną dojrzałość i powiem szczerze, że nie sądziłam, ze to nam tak łatwo pójdzie
-
[quote name='Kocurkotka']absolutnie! w hodowli z której mam szwajcara mieli też cavaliery - one mają problem z wypadaniem oczu - jeden z dorosłych szwajcarów uderzył cavalier i wypadło mu oko i weterynarzowi nie udało się uratować oka,od tamtej pory cavaliery są trzymane zdała od dużych, za duże ryzyko na takie wypadki x.x[/QUOTE] w cavalierach siedzę już długo i nigdy nie słyszałam o wypadających oczach:lol:, za to mają inne przypadłości genetyczne, które należy brać pod uwagę decydując się na cavaliera
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
widzę, że nas tu dużo z CHF i WCH
-
[quote name='motylek1007']Jaka rozesmana :-) moj syn dzis skonczyl 7mcy. Czy istnieje takie nosidlo aby dziecko bylo z przodu i przodem do swiata?[/QUOTE] noszenie przodem jest uważane za bardzo niezdrowe, a z przodu jak najbardziej tylko przy większym dziecku obciąża kręgosłup bardzo, a w nosidle nosi się większe dzieci, już siadające
-
[quote name='jukutek']Anja - przez Ciebie też zaczęłam chorować na indio. w dodatku niebieskie, ach![/QUOTE] ja kocham indio, miałam stare brązowiejące i to była moja najlepsza/najwygodniejsza chusta
-
ja zbieram kupy zawsze, także robiłam to z dzieckiem w chuście i nosidle, teraz już na spacery wychodzę z dzieckiem na nogach i psem więc nie mam tego problemu, ale wcześniej chusta/nosidło ratowały mi życie na spacerach psich edit: i zdecydowanie wolę nosić z tyłu, ale do pół roku nosiłam tylko z przodu
-
ja również polecam Tulę, oprócz niej Nubigo (szyte na wymiar)
-
[quote name='jukutek']Ja mam Jedo Fyn 4 freeline, polecam. Tyle że moje dzieci (i styl życia) nosidłowo-chustowy, więc dużo używany nie był... :)[/QUOTE] my także używaliśmy tego wózka, ale nosiliśmy też w chuście i nosidle (do teraz zresztą czasami) więc wózek nie był dla nas podstawą
-
[quote name='gameta']chusta - dla mnie tylko i wyłącznie. Wiązanie jest banalnie proste - masa filmów w sieci, sama się tak nauczyłam. No jest zdrowa, nie obciąża stawów i kręgosłupa, pomaga przy kolkach. Nosidła niestety nie są zdrowe...[/QUOTE] a to już zalezy jakie nosidła, nosidła [B]ergonomiczne[/B] dla siedzących dzieci są super rozwiązaniem, polecam Tula, Manduca, Nubigo, zanim dzięcko samo siada tylko i wyłącznie chusta
-
[quote name='motylek1007'] czasem chciałabym wyjść na dłużej ale nie mogę przez to ;) do teraz karmię go na leżąco przez pierwsze minuty takie mam wytryski mleka, a niewyobrażam sobie jak mam karmic w takiej pozycji u lekarza. żelazo wygodniej podawałoby mi sie z butelki, a tak strzykawką to jest "zabawa" [/QUOTE] ok, już rozumiem, też miałam takie momenty, że marzyłam żeby zjadła z butelki
-
[quote name='motylek1007'] Mój synek nie akceptuje zadnych butelek i co mam zrobic? na sile mu dawac[/QUOTE] a po co masz dawać butelkę jak karmisz piersią, może pisałaś ale nie doczytałam? moje dziecko nigdy nie miało butelki w buzi i żyje:diabloti:, od razu nauczyła się pić z otwartego kubka i tak jest do dziś, butelka nigdy nie była potrzebna ani konieczna
-
[quote name='motylek1007']mimo wszystko nie chce zeby go lizały po buzi ani po rączkach które zaraz wkłada do buzi. Wiem co lizą na spacerach (czasem zjadają). Jak czasem lizna to paniki nie sieje. Jakbym nie zakazywała to buzia pływała by w ślinie cavalierów [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1/1901820_762119333799456_101018413_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/l/t1/1620918_762119510466105_847181385_n.jpg[/IMG] mój miał też 55cm a cały kg mniej[/QUOTE] fakt, cavaliery potrafią lizać, oj potrafią:diabloti: super zdjęcia
-
[quote name='motylek1007']moje niestety preferują twarz i lizanie rączek więc musze je ograniczyc :([/QUOTE] a dlaczego? psy zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, ja nic nie ograniczałam
-
u nas było 6 osób po cesarce, żadna bólu głowy nie miała, widocznie dobry anestezjolog się nam trafił
-
ja też dziecko miałam cały czas przy sobie, pierwsze dni ciężkie, ale jak trzeba to się da, po 3-4 dniach już biegałam mimo, że to była moja druga operacja macicy, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji i odporności na ból, a tego niestety przewidzieć się nie da, w każdym razie według mnie cesarka nie taka straszna jak ją malują
-
u nas wstaje się po 6h i dziecko jest cały czas przy matce, tylko na moment zszywania kanguruje tata, dla mnie cesarka nie była traumą, oczywiście nie mówię o kwestii bólu
-
[quote name='motylek1007']pobierali mu krew z głowy[/QUOTE] najważniejsze, ze macie już to z głowy
-
Dziewczyny, naprawdę takimi wpisami nie podtrzymujecie Motylka na duchu:mad: Po co niepotrzebnie straszyć.
-
Dagmara, będzie dobrze, u takiego maluszka to dość szybko przebiega, bo jeszcze się daje utrzymać w miejscu i się nie wyrywa choć przeżycie ogromnie stresujące . Ja zawsze patrzę i kontroluję co robią. Raczej radziłabym żebyś nie pozwoliła się wyprosić z gabinetu, bo w niektórych miejscach tak robią żeby nie mieć problemu z "histeryzującą" mamą. Naprawdę można to przeżyć choć dzięć płacze strasznie, potem przystaw od razu do piersi dla uspokojenia (o ile się da oczywiście). Trzymam kciuki żeby łatwo poszło!