Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Odzipnę chwilę i sądzę, że góra w weekend zrobię kolejny.
  2. Słowo się rzekło, zmykam z wątku i życzę Nowemu Domkowi i samemu Tofficzkowi maaasy lat szczęścia. Niech się wszystko układa [I]po myśli[/I]. :-)
  3. Czad! :-) :-) Dziewczyny, super. Zliczyłam cząstkowe, wszystkie wpłaty z bazarku i bez odliczania kosztów wysyłki, które niech wejdą też na stan Kadecia, uzbierało się 208zł. :-)
  4. Zaglądam do Kadeta żeby się przywitać w to deszczowe przedpołudnie...
  5. Tak, to prawda... są cudowne. :-) Dziś wstępnie Lusia odkryła, że są akcje mordunkowe: Czesia kontra Pola. Zaczęła się przyłączać do gonitwy tylko jeszcze nie zajarzyła, że jest zmienna kolejność ofiary i ścigającego. I na tym etapie znów buchnęło smutkiem. Ponieważ wiesz, widziałaś, to Ci tyle powiem, że hamowała jak szalona na granicy przejścia z kostki na resztę działki (bo tu jest płotek). Bała się, że płotek się zamknie, a ona zostanie po złej stronie i zostanie odcięta od powrotu do domu. Qrczę, straszne to. :-( A z fajniejszych rzeczy, na początku próbowała z lekka ustawiać Lucka (nooo, tu sobie wybrała wysoki kaliber i najmniej bezpieczny ale Luc znów stanął na wysokości zadania :-)) a jak już sobie pewne sprawy wyjaśnili zaczęła z nim ciągać wypleciony, pomarańczowy sznur/ szaprak przy wtórze jodłowania Czesi i Poli. ;-) Fajnie, że powoli odnajduje małe radości. :-)
  6. Trzymam za słowo. Jeśli tylko Toffiś zechce, okaże się chętny i otwarty na takie randki biegowe to służę moją Czesią i/ lub Polą. ;-) Mam nadzieję, że nadarzy się taka sposobność. :-)
  7. Dziękuję za podziękowania ale moja natura taka, że odetchnę już po... (taki pierwszy moment odetchnięcia), a w pełni za jakiś dłuższy czas, gdy dowiem się, że i Państwo są zadowoleni i Toffik kwitnie szczęściem. Oczywiście za taki obrót sprawy wciąż będę trzymać zaciśnięte kciuki.
  8. Wierzę, że osoba odpowiedzialna za adopcję nie pozostawi Pani bez odpowiedzi. :-)
  9. [quote name='Isadora7']i ja też, i ja też[/QUOTE] To już my sommm łobie, dwiee...
  10. Oj... Anuś... jeśli tym by miało pachnieć założenie wątku to no way! Przytulam mocno i współczuję przeżyć. :-( 3mam kciuki, by Ci Twój plan wypalił.
  11. [quote name='Mamba2210'](...) choć o córci to lekka przesada :lol: to jest perszing w 3 letnim ciałku:)[/QUOTE] To się nazywa naciąganie faktów. ;-) A poza tym witamy na wątku Przyszłą Panią Toffcia. :-)
  12. Błahahahaha... nieźle! :-)
  13. Ależ Kwiecie Ty Mój!!! Kto jak kto ale Ty na pewno nie trujesz głowy. :-) Edit w temacie Lusia: Wyjechaliśmy na przedadopcyjną i pozałatwianie dodatkowych spraw. Byłam ciekawa, czy Lusia choć zamerda ogonem na nasz powrót. Nim wróciliśmy (relacja mamy), na ok.5 min. przed... Lusia zaczęła się pieklić i jodłować (noszszsz psia telepatia; dźwięku silnika nie mogła rozpoznać, wożona była te raptem 2 razy moim autem, a wyjechaliśmy męża służbówką, z kolei inne psy jeszcze nas nie wyczuły, by iść tropem rozumowania, że one ją nakręciły). Dla jej bezpieczeństwa była umiejscowiona w ogródeczku z dziadziem Fuksem. Jak dojechaliśmy był skowyt, rozdzierający skowyt i czyste szaleństwo na nasz widok. Qrczę, na coś takiego serce pęka na kawałeczki. Wycałowałam, bo i co innego miałam zrobić. Eh... Teraz leży i ślipia na mnie, a jak się ruszę mam wężyka/ ogon za sobą, do którego podłącza się reszta i znów mi jest ciężko nie zdeptać tałatajstwa. ;-)
  14. Dzięki Dorotko za dopełnienie misyyyiii informacyjnej... :-) No i co mam napisać... Qrczę, trochę jestem zła, bo... Generalnie, a ci, co mnie znają, wiedzą, zołza czepialska jestem i tyle. :roll: No i nie dlatego jestem zła, a z powodu faktu, że tutaj, choć byliśmy z mężem niczego [I]na nie [/I]nie wypatrzyliśmy. :look3: Dlatego też wręcz mam do siebie pretensję, bo życie oduczyło mnie wiary w ideały. A tu dooopa... nawet nic mnie w rozmowie nie było w stanie rozdrażnić, a bodaj zaalarmować. I klops więc wyszłam z lekkim niedosytem. Gdzie był hak, który został przeze mnie przegapiony? Ja sama do siebie (chodzi mi o opiekę nad moim ZOO) mam pierdylion "ale", a tu co? Zero uwag? Dobra, jak mam się czepić to się na siłę czepnę. W środku - smak, gust i gigant czystość. Pani jednak, jak twierdzi jest przygotowana na sensacje (siku, pryku, wymioty i inne tego typu atrakcje). Hm... zadrżałam jak zobaczyłam (i to jedyna namacalna prywata, jakiej uchylę, bo generalnie nie mam zwyczaju niczego takiego opisywać na wątku) wieeelką plazmę nisko stojącą. Oczami wyobraźni zobaczyłam psa, który może wywinąć zabawką i wyrżnąć nią w to cacko. Zwróciłam i na to Państwu uwagę ale ponoć owa plazma sporo już przeszła więc jest szansa, że i Toffika zdzierży. :cool1: Ludzie - nooormalni, tacy po ludzku nooormalni, serdeczni, ciepli, z którymi piorunem łapie się dobry kontakt. Żadnego zarozumialstwa, wszechwiedzy plus oby nie odbiegające od rzeczywistości zapewnienie, że w razie problemu, będą szukać, jak zrozumiałam, w nas, z dogo (i pewno nie tylko z dogo) wsparcia, pomocy. Córcia - cud - miód i orzeszki. Toffik jest tam przez wszystkich bardzo oczekiwany. Znam lecznicę, do której Pani zamierza z nim chodzić. Spoko. Poza tym obok też jest lecznica moich zaufanych wetów. Aaaa... i jeszcze rąbek tajemnicy. Blok, blokiem, tereny do drałowania z psem są ale jest jeszcze opcja wyjazdów na działeczkę więc w ogóle raj. Z kolei Państwo nie przewidują problemów sąsiedzkich, bo pies..., ponieważ osiedle zapsione, blok też, a ludzie w tym rejonie nie swoich psów samopas, więc raczej jakiś psi harpagan Toffika nie dopadnie. Miejsce osiedlowe fajne, rejon dzielnicowy OK, żadne szemrane rewiry, jak choćby moje byłe ukochane klimaty Bałut. ;-) I idźmy dalej... Jeśli Toffik nie ma chipa Pani rozważa go wraz z adresówką. No i najważniejsze pytanie, jakie należałoby zadać. Czy Państwo, a głównie Pani mogli mnie wpuścić w maliny. Pewno, że mogli, ale tak tej rozmowy i pobytu tam nie odebrałam. Asekuruję się natomiast takim stwierdzeniem, bo sprawdzić kogoś i mieć 100% pewności, że sprawdziło się dobrze to nierealne w godzinę, dwie, a nawet i dobę. Ręczyć w 100% to mogę za siebie i może za jeszcze zaledwie parę dobrze znanych mi osób. Jednakże... Czy tym ludziom wyadoptowałabym Toffika? Tak. Macie do mnie pytania? Bardzo proszę. Jeszcze dziś, góra do jutra na okoliczność ewentualnych pytań zabawię na wątku.
  15. [quote name='Marycha35'](...) A w październiku robię akcję na studiach na Twoje smoki:) Co będziesz potrzebowała to pozbieramy: koce, poduchy, miseczki, obawiam się, że karmę dadzą gównianą.[/QUOTE] Nie no, Maryś... daj spokój... :oops: U nas wsio pod kontrolą, mamy, co nam trzeba Kochanie. :-)
  16. [quote name='Marycha35']Ten nasz smok to pirdółeczka kochana:):):):) Fotka w aucie do schrupania!!!![/QUOTE] Nic tylko... ;-) wywalić szybę, dorwać, osaczyć i zacałować na amen. :-)
  17. Wróciliśmy po sprawdzeniu chipa. Został sumiennie szukany. Brak. Ponieważ nie wiem, kto może mi się objawić jako właściciel i jak się historia tej suni potoczy została zaczipowana na mnie i jest już wrzucona w bazę. Książeczka założona. Faktury wzięte.
  18. OK, to już dziś będziecie mieć jasność. Jeśli Helga&Ares nie zmieniła fona dam jej znać, by zrobiła wrzutkę info na wątek, a jak ja się dorwę do kompa zrobię swój wpis.
  19. Jeśli tylko macie Dziewczyny jakieś ekstra sugestie, uwagi... takie wyjątkowo pro Toficzkowe, piszcie proszę. Ankietę już sobie wydrukowałam. Edit: Już wiem, że Pani szalenie zależy na wszelkich istotnościach odnośnie leków i diety. Pani chciałaby się odpowiednio przygotować przed... i niczego nie przegapić, nie zrobić, nie kupić dla psiaka za późno. Jeśli są tu jakieś istotności napiszcie mi o nich, proszę. Chciałabym, choć na początku, móc odpowiedzieć Pani na jakieś prostsze pytania, gdyby mi je zadała.
  20. Aż się chce, bo sam obiekt przepiękny. :-)
  21. [quote name='Helga&Ares']Oj Majguś zawstydzasz mnie, jak ja się Tobie odwdzięczę? :oops::loveu:[/QUOTE] A gdzie jest powiedziane, że musisz Kochana Dziewczyno? :loveu: Luz... :cool1: Robisz dla zwierzów aż nadto więc mówisz i masz. :lol:
  22. Porcja Kadecika od Miry: :-) [IMG]http://s8.postimage.org/4qjuhxvmd/Zdj_cie2709.jpg[/IMG] [IMG]http://s7.postimage.org/xhwairr2j/Zdj_cie2710.jpg[/IMG] [IMG]http://s10.postimage.org/dwbuzh8t5/Zdj_cie2823.jpg[/IMG] [IMG]http://s12.postimage.org/wvp9i538t/Zdj_cie2824.jpg[/IMG] [IMG]http://s11.postimage.org/frh6ugcar/Zdj_cie2850.jpg[/IMG] A to ostatnie w drodze na fryzjerską konsultację. :-)
  23. Cymes Ilonko, cymes!!! :-) Piorunem to wrzucaj na fejsa. :-)
  24. Nie ma za co Domi, naprawdę. Ty prosisz więc być musi. :-)
×
×
  • Create New...