Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Ustalenia z Panią są a raczej były takie... Pani była zaskoczona, że tak szybko, czyli w najbliższy weekend, chciałam dopiąć sprawę (akurat ten Pani ma nieco zajęty). Kolejno więc ustaliłyśmy wtorek i zdzwonienie się potwierdzające w poniedziałek. Przed momentem Pani zadzwoniła, że może jednak jutro by się udało ale koło południa (popołudnie zajęte). Z kolei po Pani zanegowaniu weekendu ja zmieniłam plany i teraz ja ewentualnie, jak mąż dotrze do domu i z nim porozmawiam, muszę je zrewidować. Zdzwaniamy się więc z Panią powtórnie jutro o 9.00 i... albo się uda jutrzejsze południe albo zostajemy przy wtorku 10.00 - 11.00, bo mimo wszystko objazdami przez okoliczne wsie (trasa rozkopana, jeden pas ruchu i sajgon z korkami) muszę do Pani dotrzeć (mieszkam poza Łodzią), a to sporo czasu zajmie.
  2. [quote name='Iljova']To kto wie co tak naprawdę o tym myśleć czy ktoś się jej pozbył czy zaginęła .... :shake:[/QUOTE] Jest jeszcze trzecia możliwość Ilonko, której cholernie się boję, że... dotrę do... lub sam się objawi delikatnie mówiąc mętny właściciel. :-( I co wtedy? Tak, owszem, pójdę na całość i oby... wygram... ale to mnie naprawdę spali, mnie, która, to aż śmieszne, wie od swoich lekarzy, że ma unikać stresu. Jeśli... powinnam machnąć ręką i psa oddać ale nie potrafię... po prostu nie potrafię, a to "nie potrafię" będzie psychicznie kosztowało. :-(
  3. [quote name='Iljova']Dzięki już go ściągam i zaraz się trochę pobawię ;-)[/QUOTE] Super. :-) 3mam kciuki za dokonania. :-)
  4. [quote name='Smyku']No nie wytrzymałam i z Kasią oglądamy pieska .[/QUOTE] Jesteśmy właśnie na górze, po zapoznaniu z: Łokiem, Czesią, Polą, Firą, Manią, Klarą. No to na razie starczy atrakcji. Byliśmy u doktora. Sunia była cięta i to cięcie jest gigant jak po sterylce z aborcją. Jutro druga kolęda, by sprawdzić, czy jest chip. Tabletki antyrobal. wdrożone. Ocena wieku 1,5-2 lat.
  5. Ale jazda... rzeczywiście bardzo podobna. :-)
  6. [quote name='Iljova']WOW!!!!!!!!!!!!!!!!!! Iza ale zrobiłaś cudo w czym Ty to robisz w jakim programie ???[/QUOTE] Ilonko, to akurat w FotoMix. Dopiero go sobie rozgryzam.
  7. [quote name='Marycha35']Izulku, a może by tej trawki tak na zmartwienia pociumkać troszku...??? :);)[/QUOTE] A żeby to jeszcze była TA trawka... ;-)
  8. Co najważniejsze nie wylizuję się na potęgę z tego, z czego nie dały mi się wyczesać i nie wymiotują sierścią, a na tym tak bardzo mi zależało. Wczoraj kupiłam im fajową trawkę, dziś już uzdatnię. :-)
  9. Nie szło inaczej, by im ulżyć. Ponieważ znam ich wyniki badań (niedaleka przeszłość) i są dobre (chodzi mi o stan wątroby), a one same nie są stare to po rozmowie z wetem, który ma w nich orienta, zostały lekko przyśpione i start - maszynka w ruch...
  10. Misio po oględzinach. Trymowanie ma umówione na 8.00 na 03.09.2012. [IMG]http://s10.postimage.org/8kfczxpll/nowy_Misio.jpg[/IMG]
  11. Przedstawiam Wam... Lusię, raczej młodą sunię (dałabym jej 2-3 lata ale postaram się to trafniej wraz z wetem ustalić). Dwoje dzieci przyprowadziło mi ją wczoraj, szukając dla niej ratunku. Siedziała pod Tesco, na ich widok ponoć zerwała się i tak długo i daleko jak jechali na rowerach gnała za nimi. :-( Mężowi wydało się, że widział ją kilka ulic dalej, czyli jeszcze w innymi miejscu niż miejsce znalezienia, dzień czy dwa wstecz. Założyliśmy, że może być psiakiem puszczanym samopas, a tu mieszkającym. Chłopcy na moją prośbę przejechali wolno wskazanymi rejonami ale sunia nie zachowywała się jakby chciała wpaść na znane sobie podwórko. Tym sposobem trafili na powrót do mnie. :nerwy: Właśnie zrobiłam jej plakat. Może właściciel (tu drżę, jaki) się objawi. :-( Na ten moment zapodałam jej odpchlacza (sierść matowa, łupieżowa, na pupie sterczące pokłosie zimówki). Chcę ją jeszcze odrobaczyć i pokazać wetowi jej prawe oczko, bo białko jakieś takie podkrwione jest. Zasiedliła ogródek przed domem, dzieląc go z dziadziem Fuksem. Dziadzio zrobił się wybitnie namolny więc sunia nieco mu się odgryza ale nie dzieje się nic złego. Patrząc na wielkość i wyciągnięcie sutków raczej na 100% rodziła. Zaczynam być załamana i to autentycznie załamana. Założenie wątku mija się z celem, bo i tak z dotychczasowego doświadczenia wiem, że wsio będę musiała obrobić sama, a wątek sprowadzi się li tylko do pytań, kiedy będą nowe zdjęcia i że jestem dzielna (miłe to ale mało pomocne). Zatem po kij mi to... Mogłam oczywiście wezwać straż miejską i zgarnęliby sunię ale... rejon wywozu psów z mojego terenu jest mi znany więc [I]wolę - nie chcę[/I]. :roll: [IMG]http://s10.postimage.org/ndjwqgkpl/P1140982.jpg[/IMG] [IMG]http://s16.postimage.org/peed228ed/P1140983.jpg[/IMG] [IMG]http://s17.postimage.org/5e8iztcfj/P1140984.jpg[/IMG] [IMG]http://s14.postimage.org/qk5hyi8g1/P1140991.jpg[/IMG] Wobec Fuksa OK, bandyci w postaci: gówniarstwa Gabi (najbardziej toto zajadłe było), Niuni i Gutka chcieli ją przezpłotkowo zamordować więc się nieco odgryzała ale nie było to nic szczególnego, reakcja jak najbardziej właściwa.
  12. One rzeczywiście odetchnęły... Tak, oczyska to mają, że hoho... :-) O jeju, czyli masz już drugą dobę??? :-( Jak przetrwać i to fizycznie... Niestety, nie mam na to patentu. :-(
  13. [quote name='holly101']ok, już znalazłam grupe Wrocław[/QUOTE] Ano właśnie...Uff...
  14. Qrczę, podałam Ci błędny link, przepraszam. Rzuciło mi się swego czasu jednak na oko, że podobne grupy powstały też na inne województwa.
  15. O jasny gwint. Współczuję... :-( Karolino, czy tu wstawiałaś apel? [url]http://www.facebook.com/groups/450184494994903/[/url]
  16. [quote name='Isadora7']A nieprawda że mnie nie ma, bo jestem.[/QUOTE] I na całe szczęście, że zechciałaś się ujawnić. :-)
  17. Dziękuję Mireczko. :-) Oczywiście, że najlepiej będzie, gdy sama pani - fachowiec zdecyduje, w jaki sposób uzdatnić wygląd Misia. :-)
  18. Hanusiu, obiecane golaski... :-) [IMG]http://s11.postimage.org/ie36o75hv/P1140977.jpg[/IMG] Loluś... [IMG]http://s7.postimage.org/ie472an9n/P1140980.jpg[/IMG] Boluś... [IMG]http://s12.postimage.org/4vl9f3ybh/P1140981.jpg[/IMG] I znów Loluś... a w tle... rozpiździel piaskowy, czyli moja codzienność. ;-)
  19. Marysiu, ona jest aż nadto ogarnięta. :-) Ja bym chciała żeby ona się teraz odgarnęła i spuściła z tonu, hihihi... Jest cudna, kochana, posłuchana i jest pierwszym polująco - mordunkowym psem na posesji. Inna sprawa, że ona nie ma szans na wycofanie z tego, co się zaczęło, bo zwierzynie gończej (Czesia, Lucek, Gabi, Niunia, Klara) jest w to graj. :-)
  20. Oj... ja z tych dawniejszych pamiętam Rogasia z doliny Roztoki. To był dla mnie wstrząs. Mało nie zeszłam przed czasem. Nigdy do tej książki nie wrócę, bo teraz byłoby chyba jeszcze gorzej, a powodów do chlipania mi aż nadto.
  21. No teraz to już mnie rozłożyłaś na łopatki. W korcu, za przeproszeniem maku, Cię znalazłam. :loveu: Moja droga była nieco inna. Rodzice mieli tę książkę pożyczoną od kogoś. Stała nietknięta (zapomnieli, że mieli, a i właścicielowi umknęło). Sięgnęłam, miałam wtedy hm... około 13-14 lat, a kto wie, czy nie mniej, bo to była dość środkowa moja podstawówka. Wchłonęłam ją (zrozumiałam z niej, co miałam zrozumieć na ów wiek), zaraziłam nią mamę, a potem, co lat przybyło wracałam do niej i odkrywałam na nowo, znajdując w niej coraz to nowe powody do wzruszenia i refleksji. Bez kluchy w gardle nie da się przez nią przebrnąć. :lol:
  22. [quote name='Marycha35']Księga cudna do czytania:):):) Ostatnie strony w potoku zryczenia zawsze zaliczam;). (...)[/QUOTE] No nie wierzę??? Czytałaś??? :mdleje: Jesteś pierwszą, znaną mi osobą, która zna tę pozycję. :multi: Maryś... to książka mojego życia i na pewno musi być mi włożona do podziemnego pudełka, w ostatnią drogę. Nawet tam nie chcę się z nią rozstawać. :evil_lol: I wiesz, co jest dla mnie najfantastyczniejsze? Że... jak odkorkuję to poznam jej autora. :-)
  23. Czyń swą powinność Marysiu... :-)
  24. [quote name='Smyku']Pamiętasz o kocich Borkach ? ( Był babiszon ? zadzwonie wieczorkiem . )[/QUOTE] Tak, pamiętam, tylko wsio idzie nie tak (z dnia na dzień do jednego z pokoi na dole wchodzi mi pan malarz i jak dał znać, że... to miotaliśmy się jak poparzeni sprzątając pokój) ale dziś się zdjęciowo - kociowo zepnę, obiecyfffam, i patrząc na obecne, pojawiające się wymioty i wylizywania to chyba się podobnie rozprawię jeszcze z Franciszką i Elżbiet(ą)em. Nie, nie było choć istotnie czekałam. 100 lat mi przybyło ale widać i coś takiego musi mnie zahartować. Jak Ci idzie z Księgą z San Michele? Utknięta? ;-) Aaaa tej malizny Maciek nie trafił wczoraj. (Ciekawe, czy pamięta, że wraz chrupkami, piciem wozi kiełbasę :roll:.)
  25. Pisz Aguś, pisz [I]specowo - fryzjerstwowo [/I]a ja sobie w łepetynie te wszelkie info układam, bo zawsze może się okazać niezbędne. (Taaak... u mnie kiciaki są niewychodzące, słownie żaden.) Edit: Elu, z chipem to będzie tak. Mira nie płaciła za niego. Do mnie przyjdzie faktura, a wtedy, coby niczego nie poknocić, zrobię Ci parę czytelnych jej zdjęć i wyślę na mail, byś widziała dane doktora. Jak to dostaniesz, poproszę, zrób przelew 50zł za chip Misia.
×
×
  • Create New...