Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='sylwiaso']A my z rana z Niuniuś witamy wszystkie kochane cioteczki[/QUOTE] Super, że znów jesteś Sylwio! Brakowało nam tu Ciebie. :-)
  2. [quote name='sylwiaso']Aż mi się przykro robi jak czytam tytuł wątku!!![/QUOTE] Wiem Sylwuś, choć zgrzeszyłabym, gdybym nie powiedziała, że Zoran nie miał szczęścia, bo miał ogromne.
  3. [quote name='IVV']Izus on ci tylko pomaga utrzymywac porzadek zabawkowy ;) chlopak lubi jak jest ladnie posprzatane ;)[/QUOTE] Aż za bardzo pomaga... Dziś, właściwie wczoraj, właśnie skutkiem porządkowania odszedł [*] gumowy prosiaczek. Odpadła mu dooopinka. Drugiemu jeszcze się dzielnie trzyma ta część ciała..., tu kluczowe jest to [I]jeszcze[/I].
  4. Na dobranoc w górę Pysiaczku... Gdzieś jest ten Nie Zapsiony Człowiek, ten tylko dla Ciebie. :-)
  5. [quote name='zerduszko']A czy ktoś powiedział Panu, że się psem źle opiekuje? Wytknął błędy?[/QUOTE] Wiem, że Ela o tych istotnych rzeczach rozmawiała, stąd dopytywałam właśnie wcześniej, pewno Eli umknęło i jeszcze się odniesie, czy Ela czuje, że to coś pozytywnego da. Post 2189: "Jak to odczuwasz, odbierasz Elu, czy pan się przejmie i zadzwoni do Ciebie? Będzie dawał karmę, którą zostawiłaś, będzie ją mieszał w ramach oszczędzania z kośćmi, odstawi na bok i wróci do "starego stylu" karmienia? Czy tak, uogólniając, tym, co sobie poomawialiście, przejmie się (jedzenie, obroża p/pchelna, adresatka i co tam jeszcze tknęliście tematycznie)? (...)"
  6. Wiesz może dlaczego? Raz, ludzkie nerwy, które poniosły na tematy oboczne. Dwa, może i dlatego, tu napiszę za siebie wyłącznie, że zauważyłam, iż wrzucacie relacje, po prostu je wrzucacie, szerokie i opisowe. A takie wkodowanie sobie cudzego poczucia obowiązku troszkuuu rozbestwia. ;-) Pomijając jednak rozbestwienie... ;-) Ja poproszę o te informacje i co tam jeszcze z rzeczy interesujących przyjdzie Ci na myśl.
  7. I skoro to jest odpowiedź na moje pytanie to nie mam ich więcej. :-)
  8. To prawda, że ta umowa to zbiór ogólników i sprawdza się, pewno na wielu frontach, póki coś nie przykuleje, jak np. w tym przypadku. Samo to, co pokolorowałam: "[B]Adoptujący [/B]zobowiązuje się do otoczenia psa [COLOR=red][I][B]rzetelną opieką, najlepszą, [U]jaką będzie w stanie mu zapewnić[/U][/B][/I][/COLOR], oraz do odpowiedzialnego postępowania względem niego, w tym:" - to sformułowanie z grupy [I]wytrych[/I]. Widzisz Maryś, ten pan właśnie zapewnia Misiowi rzetelną opiekę i wierzę, szczerze wierzę, że najlepszą, jaką będzie w stanie mu zapewnić. Inna sprawa jednak jest taka, że to nie pan odpowiada za psa ale pani, bo z nią umowa jest podpisana. Owa umowa jednak nie zabrania przecież trzymania psa na przeciw, u teścia. Czemu by nie? I znów mogę napisać, że ta pani odpowiada za psa... bla, bla, bla...
  9. [quote name='Marycha35'](...) Może dlatego Panie tak sprawę postawiły, może postraszyły z lekka:).[/QUOTE] I tak pewno było. A jeśli poskutkuje to właściwie... ;-)
  10. Oj, widzę, że doszła edycja. :-) A zatem... Podziwiam Twoją obowiązkowość, szczerze. :-) I to pośrednictwo, by przekazać lekarzowi, co hotelik, jako informacje, wpisuje na wątku, dodam, że hotelik, który widzi się z doktorem face - to - face. :razz: Tym bardziej chylę czoła przed szczerością intencji. Moje szczere lecznica pozna jutro, ooops, a może winnam już napisać, że dziś. A, że tak zacytuję podwójnie: "Wiadomo ,że jak kilka osób będzie się interesować psiakiem to wet też się przejmie bardziej." - Nie przykładaj do każdej lecznicy i każdego weta jednej miary. Ten nie przejmie się bardziej Frankiem nawet jeśli stanie za nim sam Watykan. Czy do tej lecznicy przyprowadza zwierzaka żul, czy odkrawacony picuś - glancuś, stopień przejęcia się zwierzakiem jest ten sam. I m.in. za to cenię tego doktora.
  11. Ja myślę, że powiedziałaś o jedno, konkretne za dużo i ono zaprocentuje, dla Franka rzecz jasna... ;-) A tak już nieco poważniej... Ależ oczywiście, że pisz na wątku, zdecydowanie droga PW bywa zawodna. Czy można się poczuć zaskoczonym? Jasne! Po wielokroć obrotem całości spraw na wątku. Nie uskuteczniam nagonki na Ciebie, odniosłam się, na temat/ w temacie wetów, leczenia li tylko do Twoich zdań, opinii wyrażonych wcześniej, a i tak, jak wiesz, nie wszystkich, rzecz jasna z wątku. Wyszłoby tego zbyt dużo. ;-) Ależ urażenie mnie nie przyszłoby mi nawet do głowy. :-) Na pewno nie to Ci przyświecało, a jedynie dobro Frania. Ja również i pozdrawiam i życzę powodzenia, czując mimo wszystko pewien niedosyt z braku odpowiedzi na zadane pytanie (Twój zawodowy ogródek i podejście do kwestii leczenia sponsorowanego, ludzkiego pacjenta; uznajmy, że było to pytanie retoryczne) ale co tam, jakoś sobie z tym poradzę. :-)
  12. [quote name='tana']Aaaa to nie znam tematu, ale się zapoznam ;)[/QUOTE] Jest z czym. Ciężko czasami zachować obiektywizm, trzeba się w temat zagłębić. Ów temat poruszany jest nie tylko na tym forum. Znajdź w google forum Emir, tam też jest co poczytać, Niemcy uderzają tytułem. A tu link zbiorczy o adopcjach za granicę tak w ogóle, z naciskiem i owszem na Niemcy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski[/URL]!!! Ponadto, były i są pojedyncze wątki psów, które wyjechały, a czy mają się dobrze to już inna sprawa. A jeszcze inna, to ważne, by pamiętać, by do każdej adopcji zagranicznej nie przykładać tej samej miary, bo to po prostu niesprawiedliwa byłaby miara. Są, bywają przecież (tu na dogo były też takie wątki), boskie adopcje zagraniczne.
  13. Do Niemiec... nooo, temat rzeka... w tym i na gruncie naszego obszaru. Jest na dogo na ten temat wątek. Adopcja do Niemiec. To miała Marysia na myśli.
  14. [quote name='Ninti']Rozumiem ideę, niemniej pod jakim pozorem zwierzęta miałyby być odebrane i trafić do schronu? Brak sterylizacji nie jest znęcaniem się nad zwierzętami. Zwłaszcza, że sunia nie miała do tej pory szczeniaków, jest więc dopilnowana. Tysiące psów wiszą głodne na łańcuchach i nie można ich pozabierać, bo nie ma podstaw...A tu zwierzaki mają sensowny dom, czy wepchnięcie ich do schronu byłoby naprawdę dla ich dobra?[/QUOTE] I to jest racja.
  15. [quote name='Marycha35']Punkt 5 leży! (...) [/QUOTE] Nie bardzo Maryś. :-( Konieczność odrobaczenia - tu się kłania tylko przypomnienie o tym, pouczenie itd... Szczepienia jeszcze są ważne, a chorób póki co (przynajmniej zauważonych) nie było. Regularność opieki, czyli wizyt, temat rzeka. :-( Regularnie to przecież też raz na rok. :-(
  16. Myślę, że ciągłe kolędowanie od weta do weta, sugestie kolejnych badań nie wypłynęły li tylko z widzimisię lecznicy "Pod Żabką". Co za pech. Zdecydowanie popieram odpuszczenie ciągłych wycieczek do lecznicy, skoro mają niczego nowego nie wnieść, tym bardziej, że, jak czytam darczyńcy (w Twoje wypowiedzi Hebanova położony jest na to właśnie nacisk) decydują... Istotnie z kolei, co popieram, ślepota w trzymaniu się zaleceń, od siebie dodam, że każdego, nie tylko zwierzęcego lekarza ;-), to głupota. Hebanova, jesteś lekarzem. Tak? Rozumiem, że w swoim obszarze wiedzy, kiedy zdarzy się pacjent, którego Twoja przychodnia, szpital (jak zwał tak zwał) przyjmie z zewnątrz odpłatnie (weźmy na to np. brak ubezpieczenia za to bogate zaplecze sponsorów), Ty leczysz pod dyktando darczyńców? :evil_lol: Nie, nie był przypadkowy Hebanova. Tę lecznicę, dodatkowo jeszcze inne, alternatywne dwie, ja polecałam (i w brodę sobie pluję z tego tytułu jak rzadko kiedy). O nich to rozmawiałam z Malibo, podając wszelkie na nie namiary. Ty miałaś okazję rozmawiać. Doktor na pewno miał zaszczyt, co do tego nie mam wątpliwości. Zaprzeczył? O, wow! Nie było mnie przy tej rozmowie ale, jeśli zaprzeczył, to się temu nie dziwię. Wiedząc zapewne o innych konsultacjach, sugestiach innych wetów, zaleceniach, nie czuje się lekarzem prowadzącym, a jednym z wielu prowadzących. Wobec tylu znaków zapytania, delikatnie to ujmując... Z dniem jutrzejszym daję wszystkim trzem wetom z tejże lecznicy szansę, by sami zdecydowali, jak się odnieść do sprawy, mieć jasność oglądu sytuacji Frania. Zbyt szanuję tych ludzi, by pozbawić ich wiedzy, na czym stoją.
  17. O super, dziękuję, o to właśnie szło. :-)
  18. [quote name='asia-s']Pieniazki 80 zl od Deniska dla Bingusia przelane :-)[/QUOTE] Dziękujemy, czekamy teraz na potwierdzenie Sylwii. :-)
  19. O jasny gwint... Słuchaj, szybciej to ja ją zrobię powtórnie "z palca", znalazłam na zbiorczym punkty, niż znajdę swój właściwy wpis na tym wątku. :evil_lol: Zaraz zrobię sobie tu jej kopię i zacznę walczyć = edytować i dopisywać info. Zerknie może Sylwia, zerknie Jadun, coś może istotnego na obecny moment dopowiedzą. Zaczynam. OK? :razz: [SIZE=2][B][U][COLOR=Red]INFORMACJE OBOWIĄZKOWE:[/COLOR][/U][/B][/SIZE] [B][SIZE=3][COLOR=Red] [/COLOR][/SIZE][/B] [LIST] [*][B][SIZE=2][COLOR=Red] Imię: [COLOR=blue]Bingo[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [*][B][SIZE=2][COLOR=Red]Wiek: [/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=blue][SIZE=2][B]10 (a może i 12 lat) [/B][/SIZE][/COLOR] [*][B][SIZE=2][COLOR=Red]Płeć: [COLOR=blue]pies[/COLOR] [/COLOR][/SIZE][/B] [*][SIZE=2][COLOR=Red][B]Kastracja/sterylizacja:[/B] [COLOR=blue][B]tak[/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE] [*][B][SIZE=2][COLOR=Red]Wielkość: [COLOR=blue]mały[/COLOR] [/COLOR][/SIZE][/B] [*][SIZE=2][COLOR=Red][B]Kontakt w sprawie adopcji:[/B] [COLOR=blue][B]796-701-212, [EMAIL="sylwiaso23@wp.pl"]sylwiaso23@wp.pl[/EMAIL][/B][/COLOR] [/COLOR][/SIZE] [*][SIZE=2][COLOR=Red][B]Miejsce pobytu[/B] (miasto; dt/schronisko/inne) - [B][COLOR=blue]hotelik u sylwiaso, kojec zewnętrzny (okolice Łowicza)[/COLOR][/B] [/COLOR][/SIZE] [*][SIZE=2][COLOR=Red][B]Zdjęcie[/B] (lub ew. opis umaszczenia, ew. znaki szczególne) - [B][COLOR=blue]foty są na wątku, znaków wybitnie szczególnych brak, umaszczenie w moim odczuciu grafit/ czerń[/COLOR][/B] [/COLOR][/SIZE] [*][SIZE=2][COLOR=Red][B]Podstawowe informacje o zachowaniu: [COLOR=blue]parę (4-5 lat) życia po śmierci pana na ulicy, a tam walka o przetrwanie; pies wybitnie domowy, pojętny, szybko uczący się, uwielbiający zabawy z człowiekiem, pragnący człowieka na własność, mocno dominujący wobec innych psów (dom z innymi psami raczej wykluczony, w tym ze względów zdrowotnych), wspaniale odnajdujący się w towarzystwie rozumnych, co wolę podkreślić, dzieci, człowiek może z nim zrobić przysłowiowe "wszystko" (choć, uwaga, to "wszystko" może przestać działać w trakcie ataku na innego psa), zabiegi pielęgnacyjne - OK, smycz - OK, zachowanie czystości w domu - OK, nie niszczenie/ nie demolowanie pomieszczeń - OK, jazda autem - OK, chip - jest na sylwiaso, o ile pamiętam.[/COLOR][/B] [/COLOR][/SIZE] [/LIST] [U][COLOR=Sienna][B]Informacje dodatkowe:[/B][/COLOR][/U] [LIST] [*][COLOR=Sienna][B]Odrobaczenie:[/B] [B][COLOR=blue]tak (bieżące)[/COLOR][/B] [/COLOR] [*][COLOR=Sienna][B]Szczepienia:[/B] [COLOR=blue][B]na bieżąco wścieklizna i wirusówki[/B][/COLOR] [/COLOR] [*][COLOR=Sienna][B]Problemy zdrowotne:[/B] [B][COLOR=blue]wkradająca się zaćma, z racji wieku konieczność podawania leków wspomagających serducho i krążenie (karsivan i polfilin), dieta - dla seniora, padaczka (luminal) [/COLOR][/B] [/COLOR] [*][COLOR=Sienna][B]Inne problemy[/B] (np. behawioralne): [/COLOR][COLOR=Sienna][B][COLOR=blue]konieczność ograniczania mu okazji do bycia pobudzonym (a pobudza, nakręca się szybko np. gdy upatrzy sobie wroga = innego psa), agresja wobec innych psów [/COLOR][/B][/COLOR] [*][COLOR=Sienna][B]Kontakt z innymi psami/dziećmi/kotami[/B]: [B][COLOR=blue]dzieci - OK, koty - raczej OK ale diabli wiedzą, czy i o kota nie byłby zazdrosny, bo co innego widzieć go i nie gonić, a co innego funkcjonować z nim na co dzień [/COLOR][/B] [/COLOR] [*][B][COLOR=Sienna]Link do wątku: [COLOR=blue]http://www.dogomania.pl/threads/192227-Bingo-w-typie-pudla-za%C4%87ma-padaczka-SZUKA-DOMKU-bez-innych-piesk%C3%B3w[/COLOR] [/COLOR][/B] [*][B][COLOR=Sienna]Krótki opis[/COLOR][/B][B][COLOR=Sienna]: [COLOR=blue]to się chyba udało załatwić opisami powyżej; krótko mówiąc - cudowny pies ale kandydat na domowego jedynaka[/COLOR] [/COLOR][/B] [/LIST]
  20. Widzę, że trochę zaczynamy się kisić we własnym sosie wątpliwości, pytań, odpowiedzi. Jak widzą sprawę inni, którzy być może podglądają wątek, a nie piszą? Jak Ty to widzisz Ato, jako osoba, która wyadoptowała psa? Moja ogromna, serdeczna prośba do Ciebie. Ja treść umowy znam. Mam na jej temat swoje zdanie, teraz je sobie odświeżyłam. Czy mogłabyś wstawić ją - chodzi mi, co wolę podkreślić, tak jak swego czasu mnie ją przestawiłaś, czyli - wzór, bez danych personalnych. Wzór, czyli same gołe punkty, który zostały podpisane, a którym wspólnie będziemy mogli się przyjrzeć?
  21. Nad wodą trzeba go koniecznie Anuś pilnować. Dobrze zrobiłaś. Raz, że oczka, dwa wiek, a trzy... nie znamy tak namacalniej stanu serduszka.
  22. [quote name='Marycha35'](...) I tam tylko jest sunia i kot, ktoś w TOZie źle zrozumiał, nie ma dwóch psów. Dzięki Bogu, że Pani nie wzięła jeszcze z pięciu i szczurka, węża, papugę i konia. Miałby Pan teraz na kogo pracować.[/QUOTE] Zajrzałam Maryś i rynceee plus cała reszta opadła. No fakt, zapomniałaś jeszcze dodać do całego zestawu ze dwóch szynszyli, kilku patyczaków i do niezwłocznej odsieczy z powodu zaniedbań stada neonków. Hm... wet - podpowiedź Karilki jak najbardziej słuszna, a poza tą podpowiedzią warto popisać/ porozmawiać z CoolCaty. :-)
×
×
  • Create New...