Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Ooo nie! Bisiek, dam nie tykaj!!! :nonono2:
  2. [quote name='coronaaj'](...) Bingus ma smutne oczy...[/QUOTE] Eeee, nie tak bardzo. :-) Rozmawiałam z Sylwią, odnalazł się znakomicie, aż za znakomicie. ;-) A tu, jeśli smutek, to z uwięzienia, bo lepiej byłoby polować i "mordować". Ja takiego więźnia z konieczności mam też u siebie. Ilekroć bunkruję się z nim w łazience, tylekroć widzę spojrzenie skatowanego zwierzaka, którym błaga (i dokładnie wiem, że w jego przypadku się nie mylę): [I]Puść, puść na chwileńkę, ja im tylko odrobinkę dooopencję przetrzepię... No proszę, zrób to dla mnie. [/I](Nie wspomnę o tym, że potrafi wtedy zawodzić, mając mnie obok, a słysząc inne, wychodzące psy = swoich wrogów, jak dusza pokutna.)
  3. Drapię się po tej pustej pale bezradnie, podobnie w głowę zachodzą mąż, mama... skóra mi cierpnie, gdy sobie umyślam scenariusze, próbuję, patrząc na określone miejsca, wyobrazić sobie, a co by było, gdyby..., a może to tu... przypomina mi się przebieg/ umiejscowienie dziur/ rozdarć... Zakichana niemoc. Nie wiem, a wolałabym spędzić czas nie na drapaniu się, a na zabezpieczaniu tego miejsca, czy tego i jemu podobnych. :-( Czesia natomiast penetruje sobie działkę jak gdyby nigdy nic. Tak mi jej szkoda... :-( Tyle się wycierpiała i na bank wciąż cierpi. :-(
  4. [quote name='Marycha35']Hi, hi, Duuuuuża Ratka;)[/QUOTE] Nom i właśnie poszła spać... :-) Oj, niech już tylko to niebezpieczeństwo minie, bo mnie cykor i podglądanie tej nóżki zje. :-( A wiesz, co jest najgorsze... Wciąż się nerwowo rozglądam, gdzie to się... i nie wiem, ciemnammm jak tabaka w rogu... z racji tego wciąż rozdygotana. :shake: :roll:
  5. [quote name='Marycha35']Lampa Pogromca!!!!!![/QUOTE] Złowieszczy Plastik! ;)
  6. To prawda, jest piękny. Przekochany, waleczy pychol. :loveu: Dziękujemy Figo za pomoc zdjęciową! :loveu:
  7. No cóż, podniosę Cię Zoranku..., bo cóż tu innego wymyślić.
  8. [quote name='sonia71']Niunia pewnie już słodko śni ale ja tak cichutko ją przypomnę :)[/QUOTE] Jeśli może spać w tak upalną nockę...
  9. Post rozliczeniowy uaktualniony. Aha, czyli karma josera senior zamówiona, Pan nie chciał za nią pieniążków (???). Dziękujemy serdecznie w imieniu Bingo i za tę karmę i za przywiezione cymesy. :-)
  10. Uff... kolejny dzionek, byle do przodu. Remiś - wizyta, brak zmian na lepsze, brak zmian na gorsze, drepczemy w miejscu, dając szansę wspomnianym, kolejnym antyb. Czesia - znów odpukać ale... jest dobrze. Wysięk płynu przewidywany, płyn w mniejszej ilości, wyduszam go, nie śmierdzi, skóra ładna, objawów silnych bólowych brak, na razie, kolejny raz odpukać, nie widać widma martwicy. Następna wizyta w pn., a wtedy prawdopodobnie wyjęcie drenu. A co gorsza (powinnam napisać [I]a co lepsza[/I]), Czesia naprawdę dochodzi do siebie. Zaczyna wariować/ świrować. :roll: Psy pryskają na boki, bo Czesia naiwania je abażurem, próbuje robić te swoje wygiby itd... Oczywiście ma na to szlaban ale co mnie to kosztuje żeby nad nią zapanować. :shake: :evil_lol: Przyjęła sobie za punkt honoru wykorzystać do swoich celów abażur i skoro jest złem koniecznym to nad nim zapanować/ zrobić z niego stosowny użytek.
  11. I pomyśleć, że Faworkowie się już pewno byczą... Eh... Szczęśliwcy! :-)
  12. [quote name='leni356'](...)[B] Jeszcze potrzebny ochotnik do prowadzenia finansów Bingusia. Kto mógłby?[/B][/QUOTE] I już by wstępnie całość była ogarnięta. :-)
  13. Wiem, wiem... Niech tylko Binguś nie będzie w samym centrum zainteresowania. :cool3: Zapodaj do Bingo jakąś sunię/ jakieś sunie, niech równo zbierają głaski/ łaski. W razie jakichś niepokojących, zaobserwowanych zachowań Bingo... sama wiesz... Nie można go podkręcać dodatkowo.
  14. Wszelki... Bido, spać nie mogłaś? A co tak raniutko na nóżkach?
  15. [quote name='zerduszko']Jak pisałam, mam różne doświadczenia ze starszymi osobami. I jak komuś zależy na zwierzęciu, to może uda się go przekonać?[/QUOTE] Rozumiem i na to b.liczę, bo owszem, starsi ludzie są reformowalni ale bywa, że wymagają, by z tym poprowadzeniem za rękę poświęcić im nieco więcej czasu, rozmawiać, podać przykłady złe i dobre, pobyć z nimi... Małe kroczki w większej ilości. W jakimś momencie coś do takich ludzi dociera.
  16. [quote name='zerduszko']Absolutnie! Nie chodzi mi o to, żeby sprawować dożywotni nadzór nad psem, ależ żeby pana douczyć, zmusić do odpowiedniej opieki nad niby ukochanym psem <?>[/QUOTE] Co do tego, że należy spróbować nie ma wątpliwości. Wątpliwość jedyna jest taka, ile to da, bo mimo wszystko pan jest "starym drzewem" do przesadzania. Na razie jednak, miejmy jasność, trzeba tu więcej niż jednego ogrodnika niż osoba Eli.
  17. Super! :-) Dziękuję! A co się stało, że to info poniżej ogłoszeń stało się linkami do ogłoszeń na [url]www.adin.pl?[/url]
  18. [quote name='Marycha35']Hi, Izuś, gadam jak Ty:)[/QUOTE] No powiem Ci, że jakby nie było zdumiewająca, nie uzgodniona uprzednio w treści zbieżność spojrzenia. Aż sama się zdziwiłam.
  19. [quote name='zerduszko']Nie o to mi chodziło. AtaK na innym wątku napisała, ze nie zajmuje się adopcjami, jak mniemam po złych doświadczeniach z DS Misiem (?). To była bardzo zła adopcja. Ale teraz może uda się poprawić warunki bytowe psa? Zamiast go kolejny raz pozbawiać stabilizacji.[/QUOTE] Poniekąd do tego zmierzałam (wcześniejszy wpis). Pytanie tylko, jak długo da się jednoosobową pieczą Eli uciągnąć tę poprawę? To nie może spoczywać na barkach tylko jednej osoby i to zrządzeniem losu ściągniętej na wątek. To nie Ela odpowiada za tę adopcję.
  20. [quote name='ataK']No właściwie już napisałam... Owszem, pan do tej pory nie wiedział, jak należy Miśka karmić, ale skoro kupił mu obróżkę przeciwpchelną to i karmę pewnie będzie dawać, zwłaszcza, jak już ją dostał. Misiek sypia na fotelu bądź w łóżku pana i jest kochany - to taka tragedia?[/QUOTE] Ato, wybacz ale ja podziwiam Twój spokój co do tego, co pan zrobi, a czego nie. Ja tej pewności nie mam. Piszesz "pewnie", a to gdybanie, nie pewnik. Co do tragedii, co nią jest, co nie jest... Tu też czytasz tylko relacje na dobrą sprawę o własnej adopcji. Do tej pory, a minęło już, wybacz, masę czasu od niej, nie znalazłaś ni chwili, by pofatygować się i na własne oczy przekonać, jak to wygląda. Nie rozumiem tego, nie potrafię, po prostu, po ludzku nie potrafię, bo dla mnie to już nie zakrawa o niemożność a o obojętność. Nie wiem, czy nazwać to li tylko smutnym zbiegiem okoliczności, czy... sama nie wiem jak to nazwać, nie chcę więc drążyć tego tematu ale proszę, to jedno uzmysłów sobie Ato, że ta adopcja dokonała się na Ciebie i nie na nieletniej (chyba, że już "letniej" ;-)) założycielce wątku spoczywa odpowiedzialność za Misia.
  21. [quote name='Marycha35']OOOOOO, teraz mi się narcyzm odzywa.....ciekawość podjada.....;)[/QUOTE] Naaaprawdę miła to była relacyjaa to i się z błogością uśmiechnęłam. :-)
  22. [quote name='Marycha35'](...) Za jakiś czas zadzwonię do Pani i podpytam jak psiak, karma i tak ogólnie.[/QUOTE] Dobry pomysł. Może warto i poprosić panią o zdjęcia i podesłanie ich na mail? Co szkodzi spróbować.
  23. To jest absolutnie podkołderna wersja... po prostu cudowność. Jejku, czemu jeszcze nikt się na jego urodzie i charakterze nie poznał na tyle, by chcieć jego i tylko jego. Eh... ludzie to ślepcy i okiem i sercem.
  24. [quote name='Marycha35']:):):):) Zrozumiesz, jak mnie zobaczysz....;)[/QUOTE] Phi, ja już miłą relację o Ciemm mam. :loveu:
×
×
  • Create New...