-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by majqa
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jadun']Musimy mówić za Niego. Staliśmy się jego ambasadorami w naszym popieprzonym świecie. Zgadzamy się na wydanie książkowe z dochodem dla Bisia.[/QUOTE] No i mimo tego, że mi smutno z powodu samej sytuacji parsknęłam śmiechem. Dziękuję. :-) -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Powinnisice wykorzystac ten opis do ogloszen.[/QUOTE] Do tego zmierzam. Przy kolejnej serii, tam gdzie przepuści mnie brak ograniczenia ilości znaków, zapewne, jeśli Jadun wyrazi zgodę, tak zrobię. -
[quote name='Marycha35']Właśnie, podobno jest pomysł, by teraz powstała funkcja Inspektora, który będzie to egzekwował, oczywiście wielu takich w całym kraju, podobno jako normalna oferta pracy:)[/QUOTE] Zdałoby się. Rzetelnego, silnego charakterem, stojącego ponad podziałami, w tym i między fundacyjnymi.
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jadun']Tak jak obiecaliśmy zdajemy relacje z Bisiowania u nas. Binguś jest bardzo dobrze ułożonym pudelkiem. Nie sprawiał żadnego problemu z mieszkaniem w domu. Jego przypadłości nie przeszkadzają mu normalnie funkcjonować.Trzeba tylko o tym pamiętać i odrobinę studzić Jego zapały ,bo on uważa że wszystko jest OK!! Jest spokojny ,zrównoważony, nie szczeka.Wszystko obserwuje z zaciekawieniem i podchodzi do życia z dystansem. Przez pierwsze kilka dni nie okazywał uczuć,zbyt tęsknił za swoja ukochaną Panią. Lód topniał pomaleńku.Pomagała w tym zabawa w aportowanie,u nas upodobał sobie szyszki. Może to robić godzinami i mimo uszczerbku w optyce ,znajduje maleńką szyszkę za każdym razem. W prawdziwy podziw dla Jego umiejętności wpadłem podczas wycieczki do lasu, gdzie szyszek jest tysiące. On zawsze przynosił tą samą szyszkę, bez względu jak daleko upadła. Nigdy nie zrezygnował,uparcie i wytrwale szukał tego maleństwa. Na smyczy chodzi dostojnie i spokojnie.Robi to z gracją i wyczuciem.Nie ciągnie, nie robi gwałtownych zwrotów i nie staje "dęba". Tak samo wygląda spacer w mieście.Jedyna róznica to ciągłe" pozostawianie informacji w stylu -Tu byłem" Zdarzyło się nam czekać w salonie na odbiór telefonu z naprawy,trwało to 30 minut.Bingo jakby to wyśmienicie rozumiał ze znudzeniem czekał na naszą kolej. Jazda samochodem dla Niego to czysta przyjemność.Albo śpi znudzony , albo siedzi na tylnim siedzeniu pomiędzy przednimi fotelami i pilotuje trasę. Je naprawdę niewiele.Ma niewiele smakołyków, u nas wpadła mu w oko dobra wędzona kiełbaska z która tylko przyjmował leki. Postawa jaką zajmuje do wypróżnienia świadczy że bardzo często miał z ta czynnością problemy. Jak można to zrobić komfortowo kiedy latami jadł niewiele. Jest bardzo posłuszny,przychodzi na zawołanie, reaguje na komendę "na miejsce".Nie trzeba jej wypowiadać twardo,wystarczy ciepło powiedzieć: chodź Bisiu na posłanko i poklepać kocyk. Poklepanie ma tu duże znaczenie ,On niedowidzi ale wyśmienicie słyszy. Wieczorem Bisio szybko zapada w sen.Na kanapie leży tylko chwile ,jest mu na niej za ciepło. Ale nigdy nie odmawiał wspólnego oglądania telewizji. Kolejna faza to kocyk. W naszym przypadku ze względu na schody Bisialek spal w ganeczku. Baliśmy się że w nocy może wpaść na pomysł spacerowania po nich i zakończyło by się to tragicznie. Bezpieczeństwo ponad wszystko. Przesypiał całą noc bez żadnych incydentów. Na początku wstawałem do Niego w nocy i próbowałem go namówić na siku ale on podnosząc łepek informował mnie że chyba oszalałem "teraz się śpi stary" Po kilkunastu dniach Bisio zaczął odwzajemniać uczucia.Potrafił się wgramolić na kolanka,ale jakby ze wstydu co zrobił szybko zeskakiwał. Przecież dorosłemu facetowi tak nie przystoi. Łasił się jak rasowy kocur. Czasami zapominał o przeszłości i był małym szczeniaczkiem.Bardzo lubiłem go prowokować do takiego zachowania. Bez przesady mógłbym pisać jeszcze bardzo dużo o naszym przyjacielu ale przestanę bo nikt w to nie uwierzy że to szczera i prawdziwa relacja. Jedyną ,niestety jego wadą ( na pewno nie w Jego pojęciu) jest odpędzanie wszystkich piesków od swoich ukochanych włascicieli. Nie potrafi się swoim szczęściem dzielić.Tak jakby się obawiał że zostanie mu odebrane i musi z całych sił o nie walczyć. W końcu przez kilka lat walczył o wszystko. Bisiu niech to co tutaj napisaliśmy będzie świadectwem Twojego ogromnego serca i miłości z jaka dażysz ludzi. Twoja Dorota i Jacek. PS. Bisiu Twój "pierworodny" Pan jest na pewno z Ciebie dumny. Jest mu tylko bardzo smutno że nie ma kto Cie przytulać.[/QUOTE] Mój Boże... Cudowna relacja. [B]Leni, czy dałabyś radę wrzucić całość tej informacji na 1 stronę?[/B] U mnie Bisiek jest w trakcie lecącego już allegro. [B]Jeśli Jadun nie zaprotestuje, na co mam ogromną nadzieję[/B], ubierając tę relację w dwa/ trzy zdania komentarza wstępnego do niej, chciałabym ją wrzucić odnawiając aukcję. To może być bardzo pomocne, bo relacja o psiaku jest ogromna, pełna, dająca wiele do myślenia, pokazująca Bisia w całej okazałości, takim, jaki jest. -
Trzymać kciuki należy za wcielenie słów i zapisów ustawowych w czyn oraz egzekwowanie prawa.
-
[quote name='tana']Dzwoniłam przed chwilą do tych Państwa z Krakowa, którzy mieli wziąć Faworka i niestety juz jest to nieaktualne... Państwo dzisiaj! wzięli innego psiaka ze schroniska :([/QUOTE] Hm... można się było, ot taki skrót myślowy, spodziewać. Nic to, życie toczy się dalej. Dobrze, że zadzwoniłaś, bo tak kwitnęlibyśmy pełnią niewiedzy.
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Juterkiem. Mieliśmy dziś ale nie wyszło. -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Wiemy, wiemy..., a potrzeba miłości i obiektu miłości na własność to potęga. :-) Mam taką kochaną podliznę, niemal klona charakteru Bisia, u siebie. Oj, dostaję za swoje i cudze grzechy naraz tym układem. ;-) -
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
Sylwio, przed momentem uregulowałam wspólnym przelewem również za Niunię (wszelkie info w tytule wpłaty) pobyt Zorana do końca sierpnia. -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jadun']"Bisiowy Domek " deklaruje co miesięczną wpłatę w wysokości 50 PLN.( proszę o nr konta do wpłaty . Małżonka na Bisiowy bazarek przekaże wisiorki i broszki ,które wykonała sama. Po konsultacji z naszym lekarzem pierwszego kontaktu, na podstawie obserwacji z jakim trudem Bisio się załatwia i jak mu burczy rano w brzuszku.Zakupiłem specjalny suplement na odbudowę flory bakteryjnej jelit i karmę "ROYAL CANIN Hypoallergenic". Wszystko wyślę do Pani Sylwii. Deklaruje swoją pomoc dotyczącą transportu Bisia do ewentualnego domku na terenie całej Polski. Od dziś jestem jego prywatną taksówką. Z Panią Sylwią uzgodniliśmy że jeżeli zajdzie taka potrzeba ( mam nadzieje że nie) to na zimę zajmę się ociepleniem Bisiowej budki. Jeśli wynikną inne pilne potrzeby proszę o kontakt telefoniczny 601227599 Jacek. Bisku nasze serca są przy Tobie.[/QUOTE] Jej... dziękuję serdecznie za oferowane wsparcie. Edit: Sylwio, na ten moment, póki się nikt chętny jeszcze nie objawił do prowadzenia finansów/ wpłat na Bingo, podałam Jadun Twoje dane wpłatowe na PW. Naliczanie hotelikowe robimy, jak sądzę w systemie miesięcznym, a w tym obecnym układzie 17.XX - 17.YY. Czy zmieniła się Sylwio kwota, czy zostaje 240zł, a na naszej głowie karma? Jak to widzisz? Jeśli wpisałam gdzieś bzdurę, koryguj mnie, proszę. -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Sylwio, czy Ty masz jeszcze jego karmę? Jak to wygląda? Jak z tym stoisz? -
No to w górę Misiu w oczekiwaniu na nowe, adresatkowe ;-) wieści.
-
Wątek do zmiany działu. Niechciany Zoran zostaje u mnie.
majqa replied to majqa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiaso']No własnie Zorciu w górę ciociny mężczyzno![/QUOTE] O, jak smakowicie zabrzmiało. :-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Smyczku, dziś postaram się o fotki. Obiecywam. :-) Sylwio, podusia w wydaniu Czesi to żadne tam halo. ;-) -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Smyku'](...) Wyślę zdjęcia , zajmę się wysyłką , kto pomoże i wyprodukuje bazarek ?[/QUOTE] [B]Bardzo prosimy o taką pomoc!!![/B] [B]Ja z kolei poproszę jeszcze raz, kierując się prośbą Sylwii, jakiegoś KOGOŚ o przejęcie finansów/ wpłat Bingo. [/B] -
[quote name='sonia71']ciekawe czy w tytule ogłoszeń takie fajnie i właśnie prowokujące do wejścia słowko dało by efekt :) (...) [/QUOTE] W moim odczuciu pewno tak, bo każda inność, kontrowersja, ba..., byk ortograficzny przyciąga, a o to przecież chodzi, by ktoś kliknął, a może i wczytał się w resztę, poza tytułem, treści. Inne tytuły, takie standardowe, się mimo wszystko zlewają, wszędzie dominują słowa: śliczny, biedny, cudowny, uroczy, bezdomny... Tymi słowami usiany jest cały net, a im czegoś więcej tym większa na to obojętność lub inaczej to ujmując, uodpornienie na to...
-
Czekoladka Muszka w super DS, dług pozostał - 98zł - prosimy o $$$!!
majqa replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Miała szczęście Musia:):):)[/QUOTE] Oj, prawda, prawda... Niech Ci się wiedzie maleńka, niech się wiedzie Twojemu Domkowi. :-) -
Ajtam, tsha do tego nabrać, zgodnie z radą Ferdynanda Kiepskiego, dystansa. :evil_lol:
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Łok tak, na wieeele godzin byle w wiadomym, zaakceptowanym przez niego rejonie, czyli kuchnia i korytarzyki (to jest dla niego sedno istnienia ;-)), Czesia sama bez Łoka - nie odważyłam się nawet na 5min. ;-), a Czesia z Łokiem, w znaczeniu, że nic się nie zadziało, obecny rekord to tak cirka ebałt 45-50min. (choć, no cóż, po wejściu, zastałam jakby przygotowanego do "obróbki" mojego jaśka pod głowę ale tylko, podkreślam, przygotowanego).