Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. O jasna cholera no.. Sylwio, plizzz, kup mu jeszcze i podaj vit. C. :-(
  2. [quote name='Marysia O.']A czyli proponujesz, żeby gdyby adopcja Gonza nie wypaliła to pojechały by tam dwa psiaki? Jeśli tak to przepraszam, źle zrozumiałam. I myślę, że tak było by ok:)[/QUOTE] Tak, dokładnie tak i nie przepraszaj, padnięta dziś jestem to i ja mogę słabo łapać albo zagmatwanie pisać. :-) 1 pies - z mety, dowolny, przez Was zaproponowany na DT. 2 pies - Gonzo lub inny na DS lub DT. 3... być może, niewykluczone od ręki, może później, bo kto wie, co dalej, byle pani nie zagotować i byle znajdowała w tym, co chce robić przyjemność, satysfakcję i co najważniejsze, by była w stanie podołać opiece nad x - ilością psów. Edit; No to poszłam po bandzie - 3ka to taki mój skrót myślowy, gdybający. ;-)
  3. [quote name='Marysia O.'] (...) Jedyna rzecz, co do której mam wątpliwości to to, czy możemy umieścić u p.Grażyny innego psa póki nie wiemy czy ci Państwo nie wycofają się z zamiaru adopcji Gonza. Bo wtedy musiałby on dalej zostać u Astaroth. (...) [/QUOTE] A czemu nie miałby być tam umieszczony jako pierwszy inny, czyli czemu nie zmienić kolejności? Zaproponowany pani pies na DT wyprzedziłby Gonza, który, jeśli... stałby się pani psem na DS lub na DT. Pani przecież myślała o jednym stałym i przynajmniej jednym na DT.
  4. Właśnie na TVN leci reportaż o byłym miejscu pobytu Gonzo...
  5. [quote name='majqa']Co pani doktor na te liczne bakterie? Jaki jest łączny koszt badań?[/QUOTE] A do tego, co w cytacie poproszę jeszcze o wpis odnośnie kosztów kurteczki.
  6. [quote name='Agata Balu']A nie u Li1? Miał tam być do 15 grudnia[/QUOTE] Wszelkie info są strony wcześniej, a przynajmniej to, gdzie przebywa Basik, wynika z wpisów Patrycji.
  7. [quote name='Smyku']A nie obawiasz się , że Mama może już Hanki nie oddać ? (...)[/QUOTE] Coś się obawiam, że nie mama, a bardziej ja... tu tkwi ból. :oops: Na razie tak daleko nie sięgam.
  8. Wiecie co ale my nie bardzo mamy wybór, w pewnym sensie, bo... Pani chciała psa obrobionego ze wszystkim, a na szczepienie p/ wirusówkom musimy poczekać (a propos, Astaroth, kiedy mogą być zrobione najwcześniej?). Więc tak czy owak Gonzo nie może jeszcze jechać do pani (kleszcze to przecież moment, w sensie terminowości, kwestia zakupu kropli i obroży). W tym czasie, czyli w czasie czekania na na szczepienie pewno odliczą się ci drudzy państwo. Pani należy powiedzieć, czyli powtórzyć za mną ale podając konkretny termin szczepienia, że przyjazd Gonzo jest możliwy po jego zrobieniu, o ile jeszcze jedni państwo, którzy chcą Gonzo poznać (a pojawili się już po telefonie pani), zrezygnują z niego, choć wstępnie są zainteresowani. W tzw. międzyczasie, skoro pani sama nie wie, w jakiej roli miałby być u niej Gonzo (znów wrócę jak bumerang, że czy na DT czy na DS chce psa "obrobionego"), można u pani umieścić innego psa "obrobionego" według wymogów na DT i po prostu ten pies ewentualnie wyprzedzi Gonzo. Gdzie jest niespójność w tym, co piszę? Punktujcie.
  9. [quote name='Smyku']O matko , to gdzie ją zamelinowałaś ?[/QUOTE] No, ekhm... otóż... po przeciwnej do lokum mamy stronie, jest gazownia, kolejno korytarz i... pokój (wypada od równo pod moją "budą"), taki niegdyś brata, roboczy ale czyściutki, z wykładzinką, ogrzewany, z tapczanem. Zatem, za dnia, by mama miała lepszy dostęp Hanula będzie tam, a na noc... z Maćkiem. :roll: ... żeby mieć ją na szybko pod kontrolą, na oku. Chore? Wiem, że chore. :oops:
  10. [quote name='himba'] (...) Gdzie jest Basik?? i kto się nim teraz zajmuję bo się pogubiłam[/QUOTE] Jak to gdzie? U [B]patrycja ostrowska[/B].
  11. Uff... wreszcie w domu. Hanusia w pełni na chodzie, poleguje przy grzejniczku na kołderce. Niemożliwa sunia, bez mrugnięcia wykonuje to, czego od niej oczekuję, jakby skubana czytała w myślach. Zdumiewa mnie coraz bardziej. Sterylka poszła OK, do tego jest zaczipowana. Jutro wizyta ok. 14tej i ogląd, leki itd.
  12. Według mnie nie robi różnicy, byle państwo nie zrezygnowali ale tu, póki nie przyjadą, pewności mieć nie będziemy.
  13. Robię ciepłą wodę zabieloną mlekiem (mleka tyle żeby nie przesadzić = sraczka ;-)) i wkładam do tego masła, które w cieple pięknie się topi.
  14. Nommm :-) , a do tego papusiaki i cieplusie piciu, teraz robię przedostatni odsik.
  15. Hihihihi... ona cudnie całuje i pięknie się domaga uwagi. :-)
  16. [quote name='Smyku']A jak Hanka w aucie ?[/QUOTE] Hania i auto to max połączenie, sprawdzałam już, cud i miód, pięknie wsiada, pięknie wysiada, leży spokojniutko, a jak się odwrócę daje buziaka.
  17. Nie możesz zawodzić pana B. ;-) Wstawaj wcześniej. ;-) Siedzę jak na szpilkach, czekam na tel. doktora.
  18. [quote name='patrycja ostrowska'](...) Jeśli wyszłam z Basikiem na długi spacer widocznie uznałam, że jest on na to gotowy. (...)[/QUOTE] O taki wpis mi szło. Rzeczowy i na temat. Kolejny raz przekonuję się, że w prostych, jasnych wypowiedziach drzemie siła przekazu. Nie ma tu marginesu na spekulacje i domysły, a i często, jak z zacytowanym, nie idzie polemizować. [quote name='li1'](...)[B] Emilio, wypisujesz o mnie stek bzdur i klamstw.[/B] Nie bede mogla goscic cie w moim mieszkaniu w Warszawie. [B]Nie ma tam miejsca dla oszustek.[/B][/QUOTE] Jakie oszustwo zarzucasz publicznie Emilii? :-o A jeśli... miej odwagę i obdarzając Emilię jednoznacznym epitetem/ określeniem, zgodnie z regulaminem podpisz się pod tym. Mocno nawiązywałaś wcześniej do litery prawa w kwestii schronisk, mniemam, że tym razem masz świadomość, że naruszasz dobro osobiste Emilii.
  19. A do mnie dzwoniła pani, którą sprawdzałyście. Zaskoczyło mnie to, pytała, co z psiakiem, kiedy przyjeżdża. Odpowiedziałam nie rozmijając się z prawdą, że pani chciała go "obrobionego", że jest po szczepieniu przeciw wściekliźnie i w odstępie czasu mają być wirusówki plus zabezpieczenie p/ kleszczowe. Nie chciałam wychodzić przed szereg, czyli pokićkać jakieś info udzielone pani przez Dogo więc nie wychylałam się z tym kolejnym, chętnym domkiem. Może powinnam była?
  20. [quote name='arim']O oooo! Fan Club Dziadka Tadka rośnie w siłę ;) Witajcie![/QUOTE] Brzmi uroczo. :-)
  21. [quote name='Dogo07']Dobry domowy dt ale płatny jest w Poznaniu. Ale z tego tutaj napisane na ten moment potrzebne jest dt w Warszawie, a czy wiadomo jak długo mają być te konsultacje czy leczenie w Wwie ?[/QUOTE] W moim przekonaniu ale nie do mnie należy decyzja dobry wet, naprawdę dobry z pełną dokumentacją psa i samym psem poradzi sobie bez problemu, bodaj i w Poznaniu. Problem jest po stronie środków na utrzymanie plus przyszłościowa płatność za DT. A.. o jakim poznańskim DT myślisz chyba wiem. ;-)
  22. [quote name='Rudusia']i ja będę zaglądać!;)[/QUOTE] O proszę... :-) A poza tym - dzień dobry Wszystkim. :-)
  23. [quote name='IVV']i ja bede zagladac ;)[/QUOTE] A nie mówiłam? :-)
  24. [quote name='emilia2280'](...) Naprawdé musimy/musicie sobie kilka kwestii wyjasnic (...)[/QUOTE] Ja wierzę, a raczej chcę wierzyć, że obie strony dojdą do porozumienia. Propozycja Piechci, by to omówić telefonicznie jest bardzo dobrą propozycją. Czasem lepiej jest porozmawiać niż pisać, bywa, że to burzy mury niechęci.
  25. [quote name='Qruella']Śledzę od jakiegoś czasu ten wątek. I mam spore wątpliwości, czy rzeczywiście bardzo powierzchownie zdiagnozowany chorobowo pies jest wart tego całego zachodu... Schroniska z pewnością mają kłopoty finansowe z wielką liczbą zwierząt, które mają pod swoją opieką - zdrowych, nie wymagających szczególnych zabiegów czy kuracji lekarskich. I dobrze jest, jeśli potrafią zapewnić im pożywienie i ciepłe spanie. Nie dziwię się, że nie stać ich na leczenie zwierząt, które rokują marne szanse na dobre życie. Życie jest okrutne i najczęściej niesprawiedliwie; śmiertelne choroby dotykają nie tylko ludzi ale i nasze zwierzęta. Gdybym miała wybrać, to wybrałabym życie większej ilości zdrowych zwierząt (psów i kotów) niż wątpliwe życie jednego, biednego pieska. Trzeba walczyć z takimi zjawiskami jak Krzyczki czy Korabiewice a nie sentymentalnie rozczulać się nad jednym pechowcem :shake:[/QUOTE] Niestety jest w tym sporo racji. I takie jak to wyrażone stanowisko należy również uszanować. Każdy ma prawo do swojego. Myślę jednak też, że jeśli jakaś garstka ludzi, nazwijmy ich umownie nawiedzonymi, zaweźmie się i chce uratować to jedno, jedyne akurat przez nich upatrzone istnienie to należy im na to pozwolić. Może nieco na skróty to napiszę ale... w myśl zasady - niech ze swoim czasem, nerwami, emocjami, kasą robią co chcą, innymi słowy, niech angażują się tam, gdzie ich rozumy, ich serca wiodą. Jedni więc pójdą na przychylenie nieba zdrowym, o większej sile przebicia w znalezieniu domu, tym z większymi szansami, inni właśnie zwierzakom kalibru Basika. Na tym polega wolność wyboru.
×
×
  • Create New...