-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by majqa
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Foty z wczoraj: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/243/p1130370.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/2968/p1130371t.jpg[/IMG] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/4792/p1130373.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/9251/p1130374o.jpg[/IMG] -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
majqa replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']A może warto ruszyć z ogłoszeniami? Napisać tylko, że jest możliwość wzięcia psiaka na dt + pomoc finansowa w leczeniu? Potrzebne są do tego nowe fotki- jeżeli nie ma możliwości takowych zrobić- mogę podjechać z tz i zrobić. Co Wy na to? aaa i jeszcze jedno: potrzeba jak najwięcej inf o psiaku- również jak zachowuje się w domu- ma lęk separacyjny? czy już nie wyje jak zostaje sam? brudzi? zachowuje czystość?[/QUOTE] Może warto Magdysko ale trzeba mieć jasność, czy psiak już się nadaje do adopcji, czego ma się spodziewać dom adopcyjny (czy też mniej związany z dogo a mogący się objawić tymczasowy): zachowanie, leczenie, ewentualne dodiagnozowanie czegoś. Twoja oferta pomocy zdjęciowej nieoceniona. :-) -
No to mnie zmroziłaś. Będę dzwonić dziś przed wieczorem, zapytam o Twoją sunię.
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
OKI, o to biegało, dzięki. :-) Edit: Stan kasy na dziś [COLOR=red][B][SIZE=4]41zł[/SIZE][/B][/COLOR]. -
No to coś ruszyło. :-) Astaroth i na wszelki wypadek inni. Wrzućcie na luz z oschłością moich wypowiedzi, mocno się sprężam żeby nie zrobić literówki, a co dopiero, by wypaść dobrze. ;-) Zmęczenie i od paru dni sypianie po 2-3h robi swoje. Przeczytać, podyskutować lub nie, a ton wypowiedzi olać i tyle. ;-)
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Karsivan teraz na bieżąco kupiony, tak? Rozumiem, że do wstawienia w rozliczenie? A może go już wstawiałam? I co z tym kosztem badania krwi? Chyba nie wstawiałam karsivanu z tego zakupu, potwierdź więc Sylwio moje zapytanie. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
majqa replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']w takim razie kombinuje.....[/QUOTE] Dziękuję i witaj u Basika. :-) -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='Smyku']Bidulo moja , dobrego i spokojnego dnia życzę .[/QUOTE] Oj, dzień będzie na biegu. Aż mnie mdli zmęczeniowo i kawa jakaś taka za słaba. Zaraz lecę do roboty, Hanula już na dole, reszta w trakcie obróbki, którą dokończy Maciek. :-) Potem powrót, znów obróbka i wyjazd do lecznicy. -
Dzięki Dogo. Wiesz w moim przekonaniu to pani dzwoniła na żywioł, bo upewniała się, z kim rozmawia, czyli pewno zachowała numer do mnie i do Ciebie, padło wczoraj na mnie. Jedyną rzeczą jaką ja widzę inaczej jest to, co określiłaś jako prawo pierwszeństwa pani. Wyjaśnię krótko - to forum psie, szeroko rozumianym dobrem psim się winniśmy kierować, pomagając psom wybieramy dla nich domek naj... jeśli mamy jakiś wybór między domkami, a kwestia pierwszeństwa, zaklepania psa i sentymentów w tej materii mimo wszystko powinna być drugorzędna.
-
[quote name='Agucha']Zgadza się, ale na sms-a chyba można odpowiedzieć bez komputera czy ewentualnie oddzwonić? :roll:[/QUOTE] Tak i uprzednio Ata odpowiedziała na smsa. No nic, postaram się zadzwonić dziś.
-
[quote name='Astaroth'](...) Niby Gonzi jest adopcyjny i "zaraz" jakis dom znajdzie, ale mineły już dwa tygodnie i trzy dni odkąd jest u mnie i jak na razie jest tylko dom w Nowym Dworze.[/QUOTE] Odpowiadam za ogłoszenia ale, choćbym chciała, nie za odzew na nie. Domów było jednak ciutkę więcej niż dwa, tyle, że z dziećmi, na które Gonzo nie jest sprawdzony. Inna sprawa, że, o ile pamiętam, u pani też z doskoku będą pojawiać się dzieci (wnuczki).
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Sylwio za mocz dziękuję :-) ale potrzeba jeszcze rozliczenia krwi. Jeśli przeoczyłam, przepraszam. Edit: Wpłata Jadun naniesiona. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='Smyku']Jak minęła nocka z Hanką ? Dziewczyna już ma się dobrze ?[/QUOTE] Na razie jako tako. Jestem w trakcie rund. Nocka przeczuwana, bo jednak "moja buda" spała z Maćkiem w pokoju Maćka, a ja z Hanią w budzie. Padnięta jestem jak diabli. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
majqa replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='patrycja ostrowska'](...) Basik na razie nie przytył i raczej wygląda tak samo jak przed tygodniem, więc nie wiem czy jest sens robić mu nowe zdjęcia.[/QUOTE] Zdjęcia nie są robione tylko po to, by oglądać jak pies przybiera na wadze, o czym jako osoba od lat współdziałająca z fundacją, opiekująca się psami schorowanymi winnaś wiedzieć. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
majqa replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']majqo to są chyba twoje bazarkowe dzisiejsze wpłaty??: Mika31 19zł Smyku 25zł tak?[/QUOTE] Tak, dziękuję! :-) -
Rodowodowa,sponiewierana "maciora" MA DOM!!!! CUd się ziścił!
majqa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']nadzieja umiera ostatnia:(:([/QUOTE] A kysz mi tu z tematem śmierci i zbolałymi ikonkami. :mad: :loveu: Buziaki, głowa do góry! :lol: -
[quote name='Astaroth']mam wrażenie że na początku było ustalone że za kontakty z ewentualnymi kandydatami na domy odpowiada Dogo (...) Nigdy nie widziałam sytuacji w której najpierw jedna osoba kontaktuje się z chętnym domem, a potem druga bo jest "bardziej odpowiedzialna" niż ta pierwsza. (...) [/QUOTE] Prawidłowe wrażenie z tym, że tu już nie mówimy o ewentualnych, jakichś, potencjalnie nowych, jak zwał, tak zwał, tylko konkretnych dwóch do dogrania i wybrania. Nigdzie nie powiedziałam, że któraś z Was jest mniej lub bardziej odpowiedzialna ale, że samą końcówkę powinna dogrywać już osoba, na którą będzie umowa. Czy się mylę sądząc, że będzie na Ciebie? Takie pośrednictwo w rozmowach, mam tu na myśli osobę trzecią, między dwiema mocno, finalnie już zainteresowanymi stronami: Ty - pani, Ty - państwo zaczyna przypominać zabawę w głuchy telefon, dziecinadę ale tym razem może i ja się mylę. Kora wystąpiła nieco w roli Twojego adwokata, że zacytuję: "(...) ze[B] u Ataroth on jest awaryjnie[/B] i takie odwlekanie u niej z tygodnia na tydzien jest nie fair. [B][COLOR=blue]ja widze, ze Astaroth cos delikatnie chce Wam powiedziec, ujrzyjcie to, jak ja.[/COLOR][/B](...)" Przyjmijmy roboczo, że ja to coś ujrzałam skoro coś takiego istnieje i już nie wtrącam się. Zrobiłam, co mogłam, na co mi siły i mój czas pozwolił.
-
Rodowodowa,sponiewierana "maciora" MA DOM!!!! CUd się ziścił!
majqa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Andzia, nie trać nadziei, może koty potraktuje jak szczeniaczki. Jolkę ktoś szczuł na koty, obce chce ukatrupić, a te, co musiała pokochać, które mi dochodziły, pokochała i już. -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Post 3143 uaktualniony. Brakuje: rozliczenia kurtki, rozliczenia kosztu badań. -
[quote name='Astaroth']ale co ja mam brac w swoje ręce? pytałam czy ktoś w Warszawie może zrobić wizytę i z jakiej dzielnicy są ludzie.[/QUOTE] Adopcję Gonza i nie mam tu na myśli tylko podpisania umowy. Jako osoba odpowiedzialna za adopcję/ strona wyadoptowująca powinnaś porozmawiać z panią i powiedzieć jej jak wygląda sytuacja: kiedy szczepienie, co z kleszczami, a co najważniejsze, że może zdarzyć się, że Gonzo pójdzie do innego domu, bo takowy jest nim zainteresowany. Szukając z kolei kogoś do sprawdzenia domu, z chwilą, gdy Dogo powie Ci jaki to rejon lub poda Ci numer i dowiesz się sama warto byłoby znów zmienić tytuł, bodaj usunąć z niego to przeszłe już USG i wtrynić prośbę o pomoc w wizycie, a osobno popisać PW do znanych Ci, a na pewno jakieś znasz, osób z W-wy. Może w tej materii obecne na wątku też dopomogą podpowiedzią.
-
Pani powinna o tym drugim domu wiedzieć. Inna sprawa, że jeśli wizyta wypadłaby źle w tym drugim domu to i sensu by nie było żeby on Gonza odwiedzał i nie trzeba by było zasiewać pani niepokoju. Tak czy owak czas przestać dreptać w miejscu i czas, jak napisałam, by Astaroth wzięła sprawę w swoje ręce.
-
[quote name='kora78']to tylko moje zdanie. (...)[/QUOTE] Ja to jednak przemyślałam powtórnie, focha nie strzelam (jeśli tak był odebrany mój post to błąd) i z tym zdaniem się zgadzam.
-
[quote name='kora78'](...) nie mozecie jej nagle oferowac calej dogomanii (...) wizyta u panstwa z dziecmi juz dawno powinna byc zrobiona (...) (...) wg mnie? Astaroth jest decyzyjna. pies jest prawnie jej, na go zna, u niej mieszka, ona go karmi. na Dogo tylko byl nr tel, odciązajaco astaroth. ale na powinna decydowac. (...)[/QUOTE] Nie wykorzystuję okazji i nie zaoferowałam pani całej dogomanii. To już wyjaśniłam. Wizyta u państwa powinna być zrobiona, zgadzam się, twierdzisz, że Astaroth winna podejmować decyzje, OK więc nic prostszego niż podać Astaroth tel. do państwa i niech dogrywa tę wizytę. Jeśli prawnie pies jest Astaroth to czas najwyższy, by wzięła sprawy w swoje ręce od A do Z, bo to już na dobrą sprawę finisz a nie start i wtedy nie będzie zamętu. Są dwa domy chętne, jeden sprawdzony, drugi do sprawdzenia i już. Sytuacja prosta więc czas działać, a działać powinna główna, zainteresowana strona.
-
[quote name='Astaroth']a no właśnie długo pisałam poprzedni post i Twojego jeszcze wtedy nie było. Może jednak darujcie sobie rozpowszechnianie pani telefonu i propozycje, bo w pewnym momencie odmówi współpracy i się wcale nie dziwie, to nie dogomaniak tylko zwykła pani która chce pomóc i może się poczuć nieswojo po takich telefonach[/QUOTE] Darowuję sobie i nie rozpowszechniam, wątpię, by zrobiła to Modliszka, w której dobrą wolę, intencje, zamiary nie wątpię i która zna sytuację z tego wątku jak i sam wątek. Była jedyną osobą, na naprawdę gardłową okoliczność, której podałam namiar do pani. Basik był jedyną, za moją prośbą i z powołaniem się na mnie (w tym na dzisiejszą rozmowę, w której pani nawiązała do pomysłu o tymczasowaniu) propozycją. Basik tam nie pojedzie, inne propozycje nie padły i nie padną. Nie sądzę, by po rozmowie z Modliszką pani poczuła się nieswojo, by obawiała się kolejnych telefonów. Ja do pani nie wydzwaniam, dzisiejszy tel. pani wykonała do mnie.
-
Aaaa, news przy okazji. Do wiadomej pani zadzwoniła Modliszka w sprawie Basika. Z rozmowy wynikło, że... pani czeka wyłącznie na Gonzo, a inny psiak to może, kiedyś, za jakiś czas itd... Czyli Gonzo, Gonzo i jeszcze raz Gonzo więc chyba nie ma w kwestii innych, co kopii kruszyć, choć... oczywiście rozmawiajcie i przekonujcie panią.