Jump to content
Dogomania

Erazm

Members
  • Posts

    5578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Erazm

  1. Piękny na spacer
  2. To słicznota nadal w schronie? a miałam cichą nadzieję:shake:
  3. Na spacer, bo wszyscy o Was zapomnieli
  4. W jakich godzinach wydaja psiaki? Bo nie wiem czy babeczka zdążyła dzisiaj?
  5. Rybciu, miło Cię słyszeć, to dzięki tobie, Kordoni, Vitce mała umknęła schroniskowemu potworowi, robicie kawał dobrej roboty, Krysia jak będzie miała trochę czasu będzie pisać na bieżąco o Sisulku:loveu:
  6. Ale mnie robawiły Twoje ikonki, a geba mi się tez śmieje jak pomyślę o Sisulku w piernatach
  7. Wyobraź sobie, nie ma problemów z maścią Krzyś karmi małą czułymi słówkami, a Krysia myk po ślepiach. Tą noc znów spędzili (Sisi i Krzyś) trzymając się za łapki, to warunek, żeby nie włazić do łóżka, a grzecznie spać w koszyczku:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  8. Ja też, czy mogę się wprosić do Ciebie z fotkami jeszcze przed swiętami?
  9. Dzwoniła do mnie jakaś wrocławianka, wygląda na to, że wybierze się do schronu po drugiego malucha, trzymać kciuki
  10. oj, szkoda bo drugi czekał w kolejce
  11. Cisza, nikt nawet nie zadzwonił, a on naprawdę jest kosmicznie łagodny, zgadza się z samcami, za kotem tez nie gania, no i przytulak posłuszny
  12. Pysk mi się śmieje od ucha do ucha:evil_lol: nie dlatego, że zżarł drzwi, ale na jego widok i kiedy czytam, że dzieciaki po nim drepcą:loveu:Modliszko, adoptowali tego spanielkowatego malucha?
  13. Krysia muszą być konsekwentni odwoływać małą od drzwi, uspokajać, to działa na nią, psy po schronie nie zawsze od razu ujawniają swoje predyspozycje, mała musi być nauczona co wolno, a co nie, widzę juz, że to mały dominator jeśli jej się na to pozwoli, a czuję, że pozwolą, szczególnie pańcia, słodka kobietka..........Lecę do TZ, bo się obrazi:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  14. Krysia napisała: Meldujemy że u nas wszystko w porządku. Wczoraj żałowałam że nie mamy aparatu bo widok aż prosił sieęo zdjęcia. Było tak: wyszłam z suńką ok. 22.00 jeszcze raz na spacer ale ona była zbyt zajęta wąchaniem niż opróżnianiem się. Po powrocie byłam tak padnięta że myślałam tylko o spaniu. No i odbyła sie akcja. My do łóżka, Sisi za nami, Krzysiek wkłada Sisi do koszyka, Krzysiek do łóżka, Sisi za nim. Mnie tak naprawdę było już bez różnicy kto z kim i gdzie aby w końcu wszyscy zasnęli. Postawiłam koszyk przy łóżku od strony Krzyśka i posadziłam w nim Sisi. Krzysiek trzymał ją za łapkę i tak zasnęli. Widok był śliczny. Sunia przespała całą noc w koszyku. Wydawało mi się że coś pogryzała ale nie jestem pewna. Rano poszłysmy na spacer i serce mi sie ścisnęło bo tak mimo woli poszłam w ulubione miejsce naszej Żaby. Jeszcze to boli i chyba nie minie. Sisi teraz rządzi się w Marty pokoju (córki). Znalazła jakieś przytulaki i wyleguje sie na jej łóżku. Zauważyłam że chodzi za nami, jest tam gdzie aktualnie my. Czyli nie jest źle. Muszę tylko zapanować nad szczekaniem bo nie chcę zadzierać z sąsiadami. Aha, nie wiem czy ona ma taka naturę, czy to ze stresu - sunia je bardzo mało. To znaczy suche podjada, rano zjadła tylko kilka kęsów bułki z masłem (z Krzyśka ręki.
  15. Jutro się zrobi, on nie jest tam od wczoraj, a wiadomo jak duże schodzą....
  16. Lalunia ty też uciekaj ze schronu
  17. Właśnie:mad: już tu szybko na dywanik:lol::lol::lol:
×
×
  • Create New...