Jump to content
Dogomania

Erazm

Members
  • Posts

    5578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Erazm

  1. Anouk, spotkałyśmy sie w K. skontaktuj sie ze mną. Beata
  2. Brawo Misik :multi:Brawo jej cudowna Opiekunko:multi:
  3. Dziewczyny najpierw wioze towarzystwo na południe, potem jadę do Łodzi wtorek lub środa jest realna
  4. Przywiozę, nie martwcie się. Basiu czekam na kontakt
  5. Leoś po zabiegu, ma się super, musi tylko przyjmować kropelki (około 4 tygodni), a później też kropelki(już inne) przez 1,5 miesiąca. Walczą z moim yorkiem( Yurek prowokuje)...minęly 3 minuty śpią ogon w ogon, byle blisko mnie
  6. Właśnie, Julka bardzo się spodobała panu z Warszawy, który chciał adoptować podopiecznego Marzenki, ale się spóźnił:lol:, obejrzał Julkę i chętnie skontaktowałby się z jej opiekunami.
  7. Oj, tu w dalszym ciągu dyskusja, która do niczego nie prowadzi. Kto i jak , i dlaczego, jedna Pani drugiej Pani......A może tak spotkać się gdzieś na kawie, zaprosić też panią D. na neutralnym gruncie i spróbowć z nią porozmawiać? W końcu to chyba jej i jej psiaków(jak by tego nie nazywać) dotyczy najbardziej.
  8. Leoś jest niesamowity, jest mixem pekińczyka i shy tsu:oops: ma 8 miesięcy, nic nie niszczy, jest bardzo towarzyski, czysty, chodzi pięknie na smyczy. Taki typ, szczęśliwca co kocha cały świat, jest teraz u mnie, na tymczasie (dużo podrożuję), ale jestem pewna, że dostarczy radości każdej osobie, która marzy o małej, niehałaśliwej przylepie. Nie wiem jak wkleić jego zdjęcie, mogę przesłać na maile. Jesteśmy w Warszawie, ale jeżeli znajdzie się osoba, bądź rodzina o wielkim sercu przywiozę go na miejsce, o ile przyszli właściciele zgodzą się na wcześniejszą rozmowę z wolentariuszem.
  9. Witam, znów się pojawiłam, cały czas myślę o tym wątku. Może zastanówmy się w czym jest problem. Śledząc ten wątek odnoszę wrażenie ,że dotyczy on tylko husky, które przebywają w niewłaściwych warunkach, a może dotyczy to też innych psiaków? Nazwanie miejsca nielegalnym schroniskiem jest bardzo nieprzyjazne, nie możemy potępiać osoby, która angażuje się i swoje środki w opiekę nad porzuconymi lub podrzuconymi psami, możemy to odbierać jako brak odpowiedzialności(zależne od punktu widzenia), ale takich ludzi, ich zwierząt nie można zostawić bez opieki. Załóżmy, że miejsce to ulega likwidacji, co dzieje się z psami? Trafiają do schroniska? To ten raj? Ile z nich ma szansę na adopcję? Nie okłamujmy się, setki wspaniałych psów czeka w schroniskach, bez szans...Dopóki sterylizacja i likwidacja dzikich hodowli nie bedzie powszechna, dopóty problem będzie narastał. ps. A może zapewnić husky pani D. kontakt wolentariacki, gdzie będą mogły funkcjonować jak na tę rasę przystało, może znajdą się fanatycy tej rasy, którzy mogli by jej pomóc, bo jak zakładam pani D. jest do nich przywiązana, a one również. Może z czasem pani D. nabierze zaufania i zgodzi sie na oddanie psiaków.
  10. Przeczytałam ten wątek i ogarnęło mnie przerażenie. Tracenie czasu na wzajemne obrzucanie się błotem, powtarzanie wypowiedzi osób nieobecnych na forum zamiast kreatywnego myślenia i działania. Nieprzyjemnie...
  11. Witam, chętnie przyłączę się do Was, prawie co dwa tygodnie jeżdżę do Łodzi, mieszkam w Warszawie i mam sporo czasu, chętnie pomogę w transporcie zwierzaków. Pozdrawiam:lol:
  12. Bombardujcie TOZ, w internecie znajdziecie adresy i numery telefonów do odpowiednich oddziałów, tylko nie odpuszczajcie, jak w życiu jak nie drzwiami to kominem. Oni mają dużo większe możliwości prawne niż jakikolwiek wolontariat.
  13. :lol: Gratulacje:multi:
×
×
  • Create New...