Cioteczki /wujkowie?/, poprosze jeszcze raz o deklaracje stale. Musimy wiedziec na co
mozemy liczyc.Nie mozna zostawic ihabe samej z problemem.Nas tez / mnie i wilczek/ bo pies formalnie nalezy do nas/.
Domek nie zjawi sie natychmiast, niestety. Ostatnio odnawialam istniejace ogloszenia
nie bylo zainteresowania. Moze teraz bedzie lepiej - wiemy wiecej o psie. Rowniez sympatycy rasy mogliby pomoc -
w sensie szukania odpowiedniego dla szpica domu.Zdajemy sobie sprawe, ze nie do kazdego
domu on sie nadaje.Ihabe zrobila wspaniala robote.Wielkie podziekowania za to. Pies sie zmienil na korzysc.
Wiecej o nim wiemy.A to zwieksza jego szanse.