Jump to content
Dogomania

monika55

Members
  • Posts

    13813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monika55

  1. Kmonika, tak jakos zniknelas. Wszystko w porzadku?
  2. Trzymam za ciebie Witusiu, choc nadziei wieksze nie mam.
  3. Zobacze dzisiaj. Zdjecia nie mozna bylo zrobic, bo one zamkniete w samochodzie byly.
  4. Dzis zobaczysz co to znaczy.:lol:
  5. Jutro bedziemy wszystkie:evil_lol: czyli dwie. Wyciagamy psa.
  6. Melduje gotowosc do akcji.:lol: Pieniadze przekaze od razu. Tylko nie zgub sie nam.
  7. Jak tam Rokitek? Da sie pokochac? Dogo co zrobic z Twoja wplata? za ktora dziekuje.
  8. Oj, przynioslas nam szczescie, przynioslas.:loveu: Na 1 str daje rozliczenie wplat, ktore doszly. Pieniadze te przekaze jutro Ihabe na szczepienia i karme dla szpicka. Podziekowania wieeeelkie.
  9. Pan dzwoni czesto i wyjasnia wszelkie watpliwosci. Ninka zaraz pisze PW.
  10. Tez mam taka nadzieje. Witus juz sie naczekal. Poprosze o wnikliwa wizyte przedadopcyjna.:razz: I baaardzo dziekuje.
  11. Rozmawialam z panem . Witus sie mu bardzo spodobal. Moze sie uda.
  12. Rokitku, jak nocka minela. Wreszcie spokojna i bez strachu.
  13. Wczoraj juz nic nie moglam napisac bo Dogo szalalo. Doszly mnie sluchy, ze maja u nas "czyscic" schron z psow starych i nieadopcyjnych. Chyba wiecie co to znaczy. Tam nikt sie nie lituje nad psami. Dzwonilam w wiadome miejsce. / Pani prosi o dyskrecje z wiadomych wzgledow/ Kto ciekawy, prosze na PW. Popilotuje do siebie. Jaka decyzja? Zaraz sprawdze konto - ile w ogole mamy. Cena jak bylo umowione 300zl.
  14. Trzeci raz pisze i mnie wylogowuje. Podam tu. 507 176 898
  15. Tak mowil tez ten stroz, Asce to ja nie wierze. Dzwonie do p , mowie co i jak. I wtedy bedziemy wiedziec.
  16. Chyba masz malo do czynienia ze schroniskami.:razz: Moze i by go upchneli w tajnym miejscu, i byby w osobnym boksie. Ale czlowieka wtedy by nie zobaczyl. Nie da sie jezdzic codziennie tam. Niestety.
  17. Trzeba poszukac na stronach domowych J bia kto sie oglasza w wiadomej sprawie./asty/
  18. Oczywiscie zadzwonie. Moze ona ma osobny boks. Ale ona pracuje, a rodzicow ma schorowanych. To i pracy z nim moze nie byc. Boze kochany,juz sama nie wiem. Moze on tylko w schronisku taki jest.
  19. Co robic? A jak pani sobie nie poradzi. W schronisku nie ma szans na osobny boks.
  20. Otoz jest problem. Najpierw mi powiedziano, ze szpic adoptowany, myslalam ze mnie szlag trafi. Polecialam do boksu - byl. Okazuje sie ze nie wiedzieli, ktory to. Problem jest z agresja szpicka. Jakos na petli go wywloka z budy / ani nie mysle co on przezyje/ ale podobno gryzie i i to ostro. Wyszedl z budy zaciekawiony ale kiedy widzi czlowieka natychmiast ucieka. I koniec - nie wyjdzie.Jest najwiekszy w boksie a boi sie wszystkich malych. Jak go przewiezc? A jak pogryzie pania Radzcie szybko. Ja sie troche boje.
  21. W schronisku nie ma szans na prace z nim. Tym bardziej ze sie go boja.
  22. No i od trzech dni jest cudny boksio ale zaraz idzie do adopcji.:eviltong:
  23. Wzruszylam sie. Rokitek idzie na smyczy i nie lezy.:crazyeye:
  24. Jest duzy i kudlaty - oczu nie widac dokladnie. Podbiegl sie przywitac, wyglaskalam i tyle. Bardzo spragniony reki i dotyku czlowieka.
×
×
  • Create New...