Rozumiem to bardzo dobrze. Wzielam psiaczka na tymczas i oczywiscie mowy nie bylo, zeby mu szukac domu. Milosc wzajemna i zasiedzial sie na zawsze. Mowimy sobie - nie przywiazuj sie. Łatwo powiedziec. A jak to psu wytlumaczyc? Szybko dom i nowy wspanialy wlasciciel. A tu nikt nie dzwoni.:-(
Chociaz roznie bywa. Niedawno mialam zapytanie o sunie, ktora dawno w domu, a pani niepocieszona byla.