-
Posts
2504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darunia-puma
-
Gigunia zawsze pozostanie w mojej pamięci ... psiak którego miałam adoptować ... [IMG]http://i59.tinypic.com/28km2ab.jpg[/IMG] Kacperek najcudowniejszy kot na świecie ...wyrzucony z trzeciego piętra też u nas został na stałe... (*) [IMG]http://i58.tinypic.com/2z5pzkm.jpg[/IMG] Była jeszcze sunia Malamuta ale nie wiem gdzie są jej zdjęcia Poszłam do schroniska oddać koce a wyszłam z suńką przy mnie została pogryziona przez inne psy przy jedzeniu więc ją wzięłam nie wiedząc co z nią zrobić dalej... Był Nico husky któy przybłąkał się do mnie na spacerze był wiele dni z nami aż znalazł się dla niego wspaniały dom. Była śliczna zabiedzona amstaffka też wzięta ze schroniska bo sobie nie dawała rady i pewnie by w nim pozostała na wieki ( syndrom psa zabójcy ) był psiak w typie belgijskiego zaadoptowany przez mojego przyjaciela wyrzucony jak śmieć ... i ostatni psiak to Leo pies w typie Cane Corso znaleziony pomalowany sprayami przez jakiś gówniarzy... mieszka już nade mną u sąsiadów i jest przeszczęśliwym psiakiem [IMG]http://i59.tinypic.com/zn63ba.jpg[/IMG] jest jeszcze wiele kotków jak i psiaków których już nie ma wśród nas a pamięć o nich zawsze jest (*) Spijcie spokojnie ....
-
Radar - pies uratowany z worka w którym miał być wrzucony do jeziora [IMG]http://i58.tinypic.com/295zlu1.jpg[/IMG] Boryś miał być na chwilę został na stałe u mojej mamy [IMG]http://i62.tinypic.com/2i1o10y.jpg[/IMG] Zuzia koczowała na działce całą zimę ja ją dokarmiałam przynosiłam koce itd i w końcu moja mama ją wzięła [IMG]http://i57.tinypic.com/2d8fbfc.jpg[/IMG] Psiak kaukaz dostał drugą szansę na wspaniały dom pokochałam go od razu ... [IMG]http://i57.tinypic.com/jim6ia.jpg[/IMG]
-
A w między czasie te którym starałam się pomóc znaleźć dom niektóre były u mnie krócej niektóre nie ale myśl o nich nigdy nie umrze... Mały Piksio [IMG]http://i61.tinypic.com/w0g9z.jpg[/IMG] Mixik rottka mały szczeniak [IMG]http://i58.tinypic.com/r8if7o.jpg[/IMG] Mały psiak znaleziony i jego siostrzyczka [IMG]http://i59.tinypic.com/2jev4hd.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2mh5ydl.jpg[/IMG]
-
mam czasami taki dzień że lubię powspominać i dziś chyba taki właśnie nadszedł, po kolei jak zjawiały się moje Anioły u mnie w domu : Shilla [IMG]http://i60.tinypic.com/jtvs5k.jpg[/IMG] Seth [IMG]http://i58.tinypic.com/2my66h0.jpg[/IMG] Joshi [IMG]http://i60.tinypic.com/2w4jkoh.jpg[/IMG] Keysha [IMG]http://i59.tinypic.com/2zp4503.jpg[/IMG] Misha [IMG]http://i58.tinypic.com/s5d9bo.jpg[/IMG]
-
kakadu kochana przeczytałam cały wątek Bugusia i siedzę i ryczę :-( te cholerne kleszcze !!! Brak słów a Ty kochana niczego sobie nie zarzucaj zrobiłaś bardzo dużo dla Niego czas leczy rany pamiętaj masz nas... :glaszcze:
-
Kamilos na początku zawsze jest ciężko hhmmm co do właścicielki ... pewnie będą na początku tęsknić ale musisz je czymś zająć najlepiej sobą, pozytywnymi doznaniami, spacerami, smakami jeśli są z Tobą związane powinno pójść szybko i sprawnie. Ja zmieniałam miejsce zamieszkania 3 razy ( kupowałam 3 kolejne mieszkania ) i psy najpierw mieszkały ze mną i mamą, potem z moim narzeczonym, potem jak się rozstaliśmy z moim obecnym mężem i w trzech różnych miejscach, ale zawsze była jedna rzecz w ich życiu niezmienna - ja... i o to chodzi Twoje psy nie zmieniają właściciela, bo nadal Ty nim będziesz a zmieniają tylko miejsce. Głowa do góry będzie dobrze. A kiedy się przeprowadzacie i czy psiaki będą miały kontakt z ich drugą właścicielką? Ja tego w moim przypadku nie chciałam to nie było dobre... ale zrobisz jak będziesz uważał. Musisz z nimi po przeprowadzce troszkę pobyć w domu ( w miarę możliwości oczywiście ) nie martw się przyzwyczają się na pewno . Daj proszę znać jak Ci idzie
-
z ostatniego weekendu ;-) niestety u nas cały weekend lało i nie było możliwości zrobienia jakichkolwiek porządnych zdjęć na powietrzu :-( [IMG]http://i62.tinypic.com/262ny55.jpg[/IMG] Shillunia na swoim ulubionym miejscu [IMG]http://i61.tinypic.com/sf83va.jpg[/IMG] Seth jak zwykle próbuje coś wskórać i dostać jakiegoś smaka [IMG]http://i58.tinypic.com/zxkvfs.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/1zb5ohs.jpg[/IMG]
-
w trakcie robienia okropnego tarasu ;-) jak skończę wyślę zdjęcia całościowe [IMG]http://i61.tinypic.com/30hx3bb.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/vxhpmx.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/s4csop.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/oaoq69.jpg[/IMG] proszę nie patrzeć na bałagan jestem w trakcie ;-)
-
no niestety nie mam żadnych fotek ze spacerków tym bardziej że najczęściej chodzę w ciągu dnia sama z dwoma psiakami i ni jak robić zdjęcia jak one są zasmyczone :shake: ale postaram się zrobić jakieś w weekend ;-) a muszę się pochwalić że wczoraj ten szary beton został zakryty śliczną matą bambusową ;-) zrobię później zdjęcia i wygląda o niebo lepiej ;-) a okazało się że on był na drugiej uliczce i siedział w aucie ( mieszkamy w miejscu gdzie dosłownie psy tyłkami szczekają ale ile było nerwów to już moje...tyle że on nie był pijany w sztok tylko wypity ale dla mnie to też karygodne proszę nie mówmy już o tym bo to dla mnie naprawdę nieprzyjemne ... acha a z innej beczki mój kolega 3 dni temu znalazł psa szczeniora na oko 6-8 miesięcy jak dzieci w piaskownicy malowały go niebieskim sprayem koszmar, zabrał go do siebie niestety pies rezydent go nie przyjął więc przyszedł wczoraj do mnie z nim cudny pies tyle że Shiro też go nie przyjął dobrze że oba były w kagańcach bo Shiro od razu przeszedł do ataku... Shilla i Seth super ale młody ... wpisałam go na fb w wydarzenia, wystawiłam na stronie schroniska byliśmy wczoraj u mojej wetki i nic okazało się że błąkał się już dłuższy czas tam gdzie mój kumpel mieszka i po okolicy nikt go nie szukał więc postanowiłam mu pomóc znaleźć do a okazało się że dom jest pod moim nosem sąsiedzi od dawna chcieli mieć psa a w tym się zakochali po uszy i wystarczyła jedna wizyta u nas i psiak szczęśliwy ma nowy dom!!! A oto nasz przystojniak ;-) [IMG]http://i60.tinypic.com/2dsfl86.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/28ur337.jpg[/IMG]
-
kochani zacznę od najważniejszego Shillunia niestety nie wychodzi już poza taras nie daje rady na schodach... ale tfu tfu tfu czuje się dobrze wybiega na taras pełna radości ( ten lek naprawdę działa ) potrafi zrobić wielki zryw i do drzwi tarasowych myk... co do męża nie chce mi się nawet opowiadać wczoraj w nocy go szukałam z Wafelkiem bo wybiegł z domu koło północy bo mu laptopa nie dałam wieczorem i zrobił mi jazdę że okupuję laptop że zasypiam przy nim itd... naryczałam się jak bóbr dzwoniłam do teściowej jak usłyszała że chcę go szukać to kazała mi zostać w domu tyle że on wypił i pojechał autem więc biegałam po uliczkach z wafelkiem i szukałam niebieskiej fabii... to co przeżyłam to jeden Pan Bóg wie...
-
cudowne metamorfozy aż trudno uwierzyć jak psy się zmieniają a najbardziej widać to w ich oczach ... :-( przykre jest tylko to jak człowiek może wyrządzić tyle krzywdy ...