-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
[quote name='wiska'][B]NUTELLASTELLA [/B]smycz typu flexi nauczy nawet nauczonego psa ciagnac.;)[/quote] I tu się właśnie nie zgadzam - mój pies jest najlepszym przykładem na to, że tak się nie musi stać.
-
[quote name='***kas']a to ciekawe, bo moje jakoś nie rozumieją tej różnicy.... nawet na flexi idą przy nodze...może jakieś głupie:cool3:[/quote] ??? Nie bardzo Cię rozumiem? Wydaje mi się to oczywiste, że wyszkolony pies będzie szedł przy nodze niezależnie od tego, na jakiej jest smyczy - a także bez smyczy - kiedy jest taka potrzeba. Mój pies był zachęcany do eksplorowania otoczenia :cool3: kiedy używałam flexi i tego się trzymamy. Nie oznacza to, że jest w takim momencie nieprzywoływalny - flexi dla niego oznacza, że może sobie niuchać po krzaczorach - jeśli chce i jeśli ja nie poproszę go o coś innego. Ok, zaczynam mącić - napisłam to, co napisałam, jako argument na to, że pies, który czasami chodzi na flexi nie jest "automatycznie" zachęcany do ciągnięcia na smyczy w innych sytuacjach.
-
[quote name='Czarli02'][B]dunia77[/B] - a dlaczego aligatory chodzą luzem i bez kagańca...?:eviltong:[/quote] Czarli, dobre pytanie! A do tego niewysterylizowane! No tragedia! :razz: (Widziałam kiedyś aligatora, który zżerał drugiego aligatora - wstydu nie mają normalnie, kanibale!) A co do bieżni, to jak się dorobię, to Spyker będzie sobie biegał o tak: [url=http://www.youtube.com/watch?v=o4WWCDqE5q8&feature=related]YouTube - My Dog Ambrose On A Dog Treadmill[/url]
-
Ja także uważam, że tutaj jest potrzebny przede wszystkim czas: inni ludzie, inne warunki życia, inne jedzenie itp. Dla większości psów to jest szok, a pozytywny stres to nadal stres. Na razie nie ma się czym martwić. Ważne są nagrody za każdy chociaż najmniejszy postęp - tu już opiekunowie muszą wykombinować, co psu tak naprawdę smakuje i na czym mu zależy. Trzymam kciuki i życzę wytrwałości - na pewno się opłaci!
-
[quote name='Czarli02'] Nie wyobrażam sobie spaceru, marszu 4-5 godzinnego z psem na smyczy... [/quote] A co w tym takiego dziwnego? :crazyeye: Ja mam za sobą całodzienne wędrówki z psem na smyczy... jeśli pies jest nauczony chodzić na smyczy, to żadna krzywda mu się nie dzieje - tu gdzie mieszkam - wręcz przeciwnie - pies jest narażony na spotkania z aligatorami, wężami itp - ale z tego, co inni piszą to i w Polsce nie jest bezpiecznie.
-
Śliczna GERDA ze schr. Mielec - POJECHAŁA DO DOMU!
dunia77 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ojej, to chyba jeden z najładniejszych psów w tej chwili do adopcji!!!! Te oczy, ten nosek! :loveu: Spyker i ja trzymamy kciuki (noooo... łapki) za pomyślną operację i jak najlepszy domek dla tej piękności! -
1. Tak, moim zdaniem powinieneś psa zostawić czasem samego w domu. Z Twojego postu wynika, że boksia ładnie zaadoptowała się do życia w Twoim domu, więc jest to dobry czas. Na początku to może być naprawdę 15-30 minut. Możesz też zdecydować, że tylko część mieszkania jest do jej dyspozycji (chociażby dla jej bezpieczeństwa: kable itp). 2. Moim zdaniem nie ma jednego idealnego sposobu karmienia psów, każdy pies jest trochę inny. Na podforum o żywieniu znajdziesz sporo wskazówek co powinno zawierać zbilansowane domowe jedzenie dla psa. Jeśli psu nie będzie odpowiadać dana dieta (alergia albo zbytnie obciążenie dla układu pokarmowego), bardzo szybko to zauważysz :razz: 3. Moim zdaniem szczęśliwy pies to pies, który zna reguły gry. Np. Spyker (mój pies) może spać na kanapie, ale w mgnieniu oka z niej zejdzie, kiedy go o to poproszę. Niedopuszczalna jest sytuacja, kiedy właściciel próbuje zrzucić psa z kanapy, a pies na niego warczy. Myślę, że wiesz, o co mi chodzi. Spyker jest psem pracującym (jest moim psem asystującym), ale w swoim wolnym czasie ma dużo luzu, nie kontroluję każdej jego minuty. Dopóki nie próbuje grzebać w śmieciach :mad: itp to niech sobie robi co chce. I tak przeważnie siedzi nie dalej niż metr ode mnie, bo może będę go potrzebować (szkoląc go odkryłam, że Spyker to pracoholik, jak większość pastuchów). 4. Przeciętny pies ponoć śpi 14 godzin dziennie, a niektóre psy to prawdziwe śpiochy. Starsze psy potrzebują tym więcej odpoczynku, żeby się zregenerować. Moim zdaniem Twoja boksia jest w normie. No i ukłony za zaadoptowanie seniorki :thumbs:
-
Mój pies bardzo chętnie wykonuje komendy, więc coś takiego by nie zadziałalo. Spyker ma (na życzenie TZ, mnie to ryba) ban na wchodzenie do naszej łazienki (tej połączonej z sypialnią, do drugiej może wchodzić jak najbardziej, bo tam stoją jego miski itp). Pojął to bardzo szybko, po prostu był z niej wyprowadzany. Nauczony jest też komendy "out" (Spyker jest głównie anglojęzyczny) - np. zejście z kanapy czy wyjście z kuchni, kiedy gotuję itp. Ograniczenie dostępu np. bramką to bardzo dobry pomysł, bo pies nie popełni błędu, kiedy zaczynamy go szkolić, a nie możemy nadzorować każdej sekundy (ja zamykałam drzwi do łazienki).
-
Moim zdaniem większość "ludzkiego" jedzenia wcale nie jest szkodliwa dla psów. Problemem jest ilość soli w potrawach, psy metabolizują sól o wiele gorzej niż ludzie. No i wiadomo, że są też produkty "zakazane", kiedyś była tu taka lista (chyba na forum o żywieniu). Ale wiele warzyw jest bardzo zdrowych dla psów, np. buraki, fasolka szparagowa, dynia itp. Jak gotuję sobie fasolę to zawsze dzielę się ze Spykerem (bardzo lubi, ale on generalnie lubi jeść, więc... :oops:).
-
Biedny pies, mam nadzieję, że skusi się na jakiś przysmak i uda się go złapać. Proszę pisz, jak tylko będziesz coś wiedziała. A tak w ogóle to bardzo ciekawe, że lisy przyjęły go jako swojego :crazyeye: choć z drugiej strony całkiem sporo ludzi pyta mnie czy Spyker (w awatarze) to oswojony lis :roll:
-
Jeszcze [url=http://www.dogiq.info]DogIQ[/url] Czy polskie prawo będzie przyznawało takie same przywileje psom asystującym wyszkolonym przez fundacje jak i osoby prywatne? (tak jest np. w USA, ja sama szkoliłam dla siebie Spykera, teraz pomagam innym osobom).
-
[LEFT]Czy mogłabyś dokładnie opisać jak przebiega kąpiel? Może będę umiała Ci pomóc (z własnego doświadczenia), jeśli będę znała więcej szczegółów. [/LEFT]
-
Hmmm... mój pies rozumie różnicę między normalną smyczą a flexi. Normalna smycz - wie, że ma iść przy nodze, flexi - ja chodzę sobie elegancko po ścieżkach, a pies wącha po krzaczorach. Dla nas flexi to alternatywa spuszczenia psa ze smyczy (kiedy z różnych powodów pies ma być na smyczy). Jasne, flexi nie jest odpowiednia do *nauki* chodzenia na smyczy, ale nie widzę powodu, żeby nie stosować jej kiedy pies posiadł tą umiejętność, jest odwoływalny itp.
-
Ten pies prawdopodobnie nawet nie wie, ze ma zalatwiac sie na zewnatrz. Powiedz wlascicielom, zeby nagradzali i chwalili go za kazdym razem, kiedy mu sie to uda. No i pewnie potrzeba bedzie na to troche czasu. Nawet nauczone czystosci psy czasem brudza przez pierwsze dni w nowym domu. A tak poza tym ten piesek jest SLICZNY, a nie brzydki!!! :loveu:
-
No cóż, osobiście znam mieszańca (ONek + labek), który w wieku 3 lat ma dysplazję... tyle na temat gwarantowanego zdrowia mieszańców. Są rasy, które żyją krótko (np. shar-pei), ale i długowieczne (większość sheltie, które znam tu w USA dożywa w dobrym zdrowiu kilkunastu lat). W USA "psy hybrydowe" to mixy dwóch psów z rodowodem - rzeczywiście mają swoją organizację, wystawy itp - to akurat jest prawda. No i akurat najdłużej hodowane "hybrydy" (labradoodle i goldendoodle) są już z wielu pokoleń i rasa się zaczyna ujednolicać. A więc nie przesądzałabym, że w przyszłości na pewno nie będą uznane przez AKC (i FCI itp). Labradoodle z pierwszego pokolenia są rzeczywiście nie przewidywalne (znam psy z tego samego miotu, które BARDZO się od siebie różnią) i nie wszystkie są bynajmniej "hypoalergiczne".
-
To że pies śpi z właścicielem w łóżku niekoniecznie oznacza, że pies nie ma swojego własnego miejsca! Spyker śpi z nami, ale ma np. swoją klatkę (taką z materiału), gdzie idzie sobie jak ma ochotę pobyć sam (co się rzadko zdarza) albo chowa się ze swoim gryzakiem itp. Moim zdaniem to sprawa indywidualna i ja na pewno nie osądzam ani psa, ani właściciela na tej podstawie. Jak dla mnie pies na łóżku czy kanapie jest ok, o ile złazi jeśli go o to poproszę.
-
No i żeby nie było, że się chwalę... ale sami wiecie, jakie były Spykusiowe początki. Zwłaszcza teraz, w trudnym okresie mojego życia, Spyker jest dla mnie przykładem, że wszystko jest możliwe! :loveu:
-
Nie Ty pierwsza, Władczyni! Spyker to "chick magnet", jak to mawia mój TZ. W Nowym Jorku spotkaliśmy Heidi Klum, która zachwyciła się Spykusiem i dała mu swoje zdęcie z autografem: A tu spotkanie z Michelle DeJean, która grała Roxy w musicalu "Chicago" na Broadwayu (który wspólnie ze Spykerem obejrzeliśmy):
-
Spyker nocne manewry ma opanowane do perfekcji - zasypia zwinięty w kulkę na kocyku w moich nogach, a rano znajduję go rozwalonego w poprzek łóżka :evil_lol:
-
Ten eksperyment jest opisany w książce Corena, który z kolei cytuje Pamelę Reid (autorkę "Excel-erated Learning"). Nie ma powodu, żeby kruszyć kopie o słowo "eksperyment", ponieważ w języku polskim to słowo oznacza niekoniecznie "eksperyment naukowy".
-
Śnieg na zdjęciach był w Flagstaff, Arizona. My mieszkamy na dalekim południu ;) więc śniegu u nas niet. (No dobra, co pięć lat spadnie kilka niemrawych płatków i roztopi się zanim dotknie gruntu). Nie byłam pewna, czy Spykerowi się spodoba (i - co najważniejsze - czy będzie siusiał na śnieg?! ;)) Ale poradził sobie świetnie jak na psa urodzonego w klimacie subtropikalnym :evil_lol: Nawet nie był jakoś specjalnie zdziwiony! Z nowości to nareszcie udało nam się z klikerem! Nie pamiętam, czy pisałam, ale Spyker nie lubił tego odgłosu. W tamtym tygodniu spróbowałam raz jeszcze (po dłuuuuugiej przerwie) i w ciągu dwóch krótkich sesji nauczyłam go przyciskać łapą przycisk!! :multi: Moje serce należy teraz do klikera! :evil_lol:
-
Sochaczew - Piłeczka, znalazła wspaniałych ludzi do kochania
dunia77 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ojej, jak fajnie, że nowa rodzina pamięta :lol: Trzymamy kciuki za zdrowie Nuki/Piłeczki! -
No i zaznaczam, że to pierwsze spotkanie Spykusia z prawdziwym śniegiem!!! Dzielny piesek, prawda? :cool3:
-
Spyker w Las Vegas: