-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dunia77
-
Co do zawartości nie będę się wypowiadać, bo nie czuję się ekspertem, ale powinnaś trochę popracować na edycją tego tekstu... niektóre zdania są na bakier z gramatyką i przez to trudno je zrozumieć (to o szczeniętach u wilków musiałam przeczytać trzy razy...)
-
[quote name='OlaAB']okazało się, że do tej pory próbowałam nauczyć szelciaka pasienia a'la border :lol:, a nie ma takiej potrzeby - on potrafi paść "po szelciacku" - tylko muszę mu pozwolić na to. :diabloti:[/quote] I jak idzie Blusiowi z pasieniem? Z tym szelciakowym pasieniem, to rozumiem, że chodzi Ci o to, że szelciak nie "hipnotyzuje" tylko bardziej okrąża, tak? My mamy plan, żeby w listopadzie zabrać Spykera do faceta, który niedaleko nas prowadzi treningi i ma ładną trzódkę (nie tylko owce)... i zobaczymy, co będzie. Jak do tej pory Spajkun zagania co najwyżej odkurzacz :evil_lol: ale zwierząt gospodarskich się nie boi, wręcz przeciwnie - jest zainteresowany... chciał nawet paść koniki :diabloti:
-
Fajnie się coś takiego czyta... że są ludzie, dla których choroba psa nie jest przeszkodą w adopcji.
-
[quote name='Blow']Chadzasz z pieskiem puszczonym luzem, któremu zdarza się podbiegać dopsów?? [/quote] To znaczy - masz problem z psami chodzącymi luzem czy psami, które podbiegają do innych? Przyznaję się: mój psiun chodzi luzem, bo jest mega-posłuszny (z natury, niewielka w tym moja zasługa), ale inne psy totalnie olewa, bo jest skoncentrowany na mnie... nie wiem, co komu to może przeszkadzać (i nie przeszkadza, jak dotąd). Przedwczoraj rano Spyker zaczął lecieć za biegnącym panem (jogging o świcie i te sprawy), zawołałam psa, pies wrócił, a pan aż się zatrzymał i podziękował :crazyeye: (i pochwalił psiuna). Reasumując :cool3:: moim zdaniem, bieganie luzem to nie problem, a kontrola nad psem. Jak widzę psa, który sobie lata luzem i bawi się ze swoim właścicielem i widać (bo to naprawdę przecież z daleka widać...), że oboje wiedzą co robią - to jaki mam mieć z tym problem? A psa na smyczy i w kagańcu, ale z pianą na pysku wyrywającego się właścicielowi to się boję i tyle...
-
[quote name='LeCoyotte']wieczorem czasami mi nawet pokazuje, ze mam dla niej poscielic lozko bo ona che spac:D [/quote] No, mój też się rozbestwił ostatnio... Noc zaczyna zawsze _pod_ łóżkiem, a dopiero jak zaśniemy włazi do nas. I zauważyłam, że jak za długo z mężem gadamy przed zaśnięciem, to słodkie maleństwo wyraża (spod łóżka) swoje zniecierpliwienie głośnym pomrukiwaniem :evil_lol: I już wiemy, że mamy się zamknąć i spać :cool3:
-
No, to widzę, że mamy tu cały klub :cool3: Nie rozumiem, jak psu może być wygodnie spać w takiej pozycji (na zdechłą żabę?)...
-
Ja staram się być do bólu uprzejma - i rzeczywiście w 95% wychodzi mi to na dobre. Ale: pozostałe 5% to spotkania z ludźmi, którzy po prostu chcą się pokłocić... Pies idzie na smyczy - biedny piesek, czemu go pani tak więzi? Pies idzie luzem - zwariowałaś babo? przecież może się rzucić i kogoś zagryźć! Sprzątam kupy - no ale to przecież obrzydliwe... Nie posprzątam - wstrętne kundle zas...ja nam cały trawnik! Fakt, w USA, gdzie teraz mieszkam, to wygląda lepiej niż w PL, bo ludzie są wytrenowani w uprzejmości (nawet jak ich żółć zalewa), co jednak nie oznacza, że takich sytuacji nie ma.
-
A czy Wasze psy też śpią w takiej pozycji? [IMG]http://img.fotonerw.pl/17/12216_99a8b453a7530039131f2daba4e9c8e1.jpg[/IMG] Bo ja pierwszy raz spotkałam takiego delikwenta :cool3:
-
Minilisek jest boska :loveu: Bardzo przypomina mi Eskimo Dog (chyba nie ma jeszcze polskiej nazwy?) Jestem zakochana w tej rasie, do końca wahaliśmy się pomiędzy sheltie a eskie (podobny kaliber i obie rasy rozkoszneeeeee)
-
Nie no, gdyby narobił na łóżko to mój mąż dał by mu bana z sypialni :shake: Chyba.
-
A ja już sama nie wiem, czy spanie z psem to taki dobry pomysł?... Zwłaszcza jak potwór w niedzielny poranek ma biegunkę, przebiegnie się po tym, co zrobił i wskoczy na nową jedwabną pościel... :roll:
-
A Rodezjan też kanapowy? :evil_lol:
-
[quote name='SZPiLKA23']Znam ten ból ja szukam domu dla 3 pięknych szczeniaków, ktore w schronisku w Orzechowcach nie przezyja zimy:(..... ale jestem dobrej mysli:)[/quote] Biedactwa :-( Znajdki czy ktoś je oddał?
-
Myślę, że jest kilka powodów... np. większość ludzi uważa, że piesek z "odzysku" (dorosły) już nigdy się do nikogo nie przyzwyczai (to może być prawda, ale moim zdaniem, przeważnie jest wręcz przeciwnie...) - a ze szczeniaka to nie wiadomo, co wyrośnie (a przecież to też prawda w stosunku do bazarowych piesków!) Dużo ludzi uważa, że pies ze schroniska będzie zwichrowany psychicznie, ze złymi nawykami itp. (tutaj też rożnie bywa - sami wiecie). Dlatego taką dobrą robotę robią ludzie, którzy mają psy na DT - oceniają ich charakter, doprowadzają wygląd i zdrowie do ładu - a przede wszystkim pracują nad nimi. Za to WIELKIE DZIĘKI :Rose: Mój pies w ogóle uniknął schronu dzięki cudownej rodzinie, która dała mu DT i dużo, dużo miłości :loveu:
-
[quote name='OlaAB'] szelciak w kolczatce - to byłby niezły widok :lol::diabloti:[/quote] Może ktoś nawet by uwierzył, że to pies-morderca :eviltong:
-
[quote name='*Monia*'] zanim odkręciła butelkę :lol:. Kiedyś kubusia mi małpa wypiła i do tej pory się zastanawiam jak mogła metalową zakrętkę odkręcić :roll:. [/quote] Pies moich rodziców też umie otwierać butelki :crazyeye: Nie uwierzyłabym, gdybym nie raz widziała na własne oczy! Chusteczki higieniczne znalezione na ulicy też mu smakują - a jakże :roll: A mój psiun chyba coś nieciekawego zjadł w sobotę, bo mamy straszny sajgon... :shake: Jak mu do wieczora nie przejdzie, to trzeba będzie odwiedzić weta. Na razie - głodówka.
-
[quote name='oktawia6'] [B][COLOR=royalblue]mam 3 adoptowane i 2 od hodowcy-gdy ludzie się pytają "jakie piękne! gdzie pani kupiła?" - opowiadam dumnie "zapraszam do schroniska" i takie oczy robią:crazyeye:[/COLOR][/B][/quote] :loveu: Ja mam tak samo ze Spykerem - i daj podobną odpowiedź. Mam nadzieję, że chociaż niektórzy się nad tym zastanowią.
-
Zainteresowanym tematem (i czytającym w lengłidżu) polecam ten artykuł: [url]http://www.flyingdogpress.com/sayhi.html[/url]