-
Posts
552 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by g@l@xy
-
no to raczej chyba łapie się z definicji ta hodowla na pseudohodowlę. Również tzw. hodowca może być pseudohodowcą o czym dość mało sięmówi. Hodowca z zasadami wiadomo że takich rzeczy nie robi. O wizerunek hodowcy powinni dbać i w ich interesie wykluczać ludzi którzy nie przestrzegają tych zasad. Pewnie, dobra zasada - sprawdż hodowlę ale o czym tu mówić skoro świadomość kynologiczna w Polsce jest więcej niż mierna.
-
[quote name='Abrakadabra']Podaj link do jakiegoś "yorkopodobnego fantastycznego psiurka ze schroniska" . I pomyśl o tym, że 100% reguły, wzory, aksjomaty i pewniki występują jedynie w matematyce. PS. Żeby była jasność - jestem przeciwna pseudo-hodowlom. Ale... Nic n ie jest "jedynie czarne" i "jedynie białe"...[/quote] [COLOR=black]a co ma do rzeczy wpływ monoftongizacji dyftongów na rozwój trantytli........[/COLOR] pseudohodowla to pseudohodowla hodowla to hodowla czarne jest czarne białe pozostaje białe
-
dla mnie też nie ma różnicy rasa czy mix, jesli jest w domu poprostu się go kocha a miłość jest bezwarunkowa. Jednak nadal uważam że świadomość ludzi jest bardzo niska. Co do majętności - ot mnie nie stać na kundelka za 500 zł dlatego długo zbierałam na tego wymarzonego. Zależy kto jakie ma podejście do tematu. Fakt jest taki że yorkopodobnego fantastycznego psiurka dostałabyś w schronisku za opłatę adopcyjną. Psa którego miałam bez rodowodu kochałam tak samo jak tego z rodowodem, tyle że tamten mnie kosztował krocie o wiele więcej niż zakup yorka z papierami, czemu? bo to była spanieliczka bez rodowodu z pseudohodowli i miała chyba wszystkie wady jakie tylko mogą mieć spaniele, fałszywa oszczędność ale kto 25 lat temu przejmował by się rodowodem......
-
weterynarz ma prawo się pomylić bo nie jest kynologiem - ma specjalizację z leczenia nie rozróżniania ras. jesli świadomie kupiłaś swojego pieska za nie małą kasę wiedząc że to mieszaniec to Twoja sprawa, myślę jednak że ludzi powinno się uświadamiać o znaczeniu rodowodu między innymi dlatego żeby uniknęli gorzkiego rozczarowania. Średnio york bez rodowodu kosztuje od 900- 1300 zł to przecież ogromne pieniądze zważywszy że już taką sumę przeznaczamy na psa lepiej dorzucić te 200- 500 i mieć psa z wiadomym pochodzeniem nie tylko dla jego urody ale i dla gwarancji że nie urodził się z nieprawidłowego kojarzenia czy od rodziców z wadami. Sama zbierałam na swojego yorka ponad rok, warto było :) sunia ma skończone 2 lata, jest zdrowa i w 100% yorkiem tak jak jej przodkowie, pochodzi z prawidłogego skojarzenia, jest bez wad :)
-
[quote name='aska_b1']No to skoro liczy się charakter, usposobienie, itd. to po co doszukujecie się w swoich pieskach na siłę podobieństwa do jakiejś rasy????? Kundelki też są śliczne, niepowtarzalne, więc czemu służą pytania[/quote] często pytania te służą do 100% przekonania się że kupę kasy ktoś wywalił za kundelka, naprawdę o wieeeele taniej w schronisku. Niestety jajko niespodzianki zawierają kunsztownie ręcznie malowane figurki jak i plastikową tandetę która się rozpada - loteria. Mając do dyspozycji 1000 zł wolałabym wziąć kundelka ze schroniska i wyjechać z nim na weekend SPA dla obojga, niż czekać w stresie co mi wyrośnie z deklarowanego yorka bez udokumentowanego pochodzenia.
-
Troszkę niezręcznie wypowiadać mi się w tym temacie, należę do PKPR i jest mi tam bardzo dobrze. Felery mają wszystkie organizacje i znamy je, ja jestem zdania że organizacje i ich wizerunek tworzą ludzie, członkowie. PKPR cenię za pęd do przodu, za rozwój, otwarcie na ludzi i i zwierzęta bez parcia o charakterze wyścigu szczurów. Mam swoją mini hodowlę, nie zamierzam robić z niej fabryczki, nie zamierzam zmieniać moich zasad odnośnie uczciwości, sprzedaję wyłącznie szczenięta z rodowodem mojej hodowli, wybrzydzam jesli chodzi o kupujących, zarzucam ich 10000 pytań ale też służę im swoją poradą 24 h na dobę i więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Mam satysfakcję z tego co robię i jak robię. Staram się reprezentować PKPR naprawdę na najwyższym poziomie. To chyba tyle.
-
ależ tu się wydarzyło, czas leci jak wariat. Anastoki gratuluję fantastycznych maluchów. Moje dopiero co się urodziły a już im leci 9 tydzień i niedługo czas rozstania, nie wiem jak to przeżyję [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/93/a4e5819ebe5efcc6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/97/d2d18ef2db2c1b39med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/93/946b73cb14514012med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/97/46e1fe5364f4477emed.jpg[/IMG][/URL]
-
dzięki za komplement, są naprawdę niesamowite, każdy ma inny charakter, inne miny robi, inne upodobania, nie wiem jak się z nimi rozstanę ... nawet mój mąż który nie chiał zadnego psa a już w ogóle szczeniaczków udaje że nie widzi jak siurkają na nowy dywan :lol:
-
[quote name='diabelkowa']tez maja zamkniete oczy i powykrzywiane lapy ?[/quote] na niektórych fotach wygladają jeszcze dziwniej, te ruchliwe małe stworki są szybsze od aparatu, muszę poszukać 1 fotkę nie wiem czy jej nie wywaliłam ale to totalna antyreklama rasy. Generalnie to wyglądają tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/103/94fd9d469baf54e9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/97/d2d18ef2db2c1b39med.jpg[/IMG][/URL] ale bestyjka trzymana bo inaczej fotki wychodzą jedynie podłoża po którym latają
-
1. to mit że suka musi urodzić chociaż 1 raz - wcale nie musi 2. jesli nie ma uprawnień hodowlanych to będą yorki bez rodowodu a więc kolejna pseudohodowla, takich yorków masz na allegro zawsze średnio ok 400 nie mówiąc o innych portalach ogłoszeniowych 3.jeśli jest mała ryzykujesz jej życiem .
-
szczerze powiem że bałabym sięwydać tyle kasy na jajko niespodziankę.
-
spoko mam teraz 8 tygodniowe szczenięta wyglądają tak samo :)
-
wygląda jak 8 tygodniowy york ale jeśli jest bez udokumentowanego pochodzenia ryzyko jest.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/96/fe8d5e5d5b8084bfmed.jpg[/IMG][/URL] tak barfują moje 7 tygodniowe yorkowe szczylki
-
he he i dlatego moje szczenięta BARFować zaczęły w wieku 5 tygodni :multi:
-
a ja od maluszka dbam o to by było jak najwięcej ruchu :) Im więcej ruchu tym lepsza kondycja, prawidłowy układ szkieletowo mięśniowy, odporność, apetyt. To moje zdanie.
-
ojjjj moja koleżanka walczyła 3 dni o zycie swojej suni po zjedzeniu czekolady......krucho było, wyszła z tego ale było tragicznie.....
-
Kasiula co to za psie życie bez kości.....śmiało! U mnie BARFuje yorczka i jej 6 tygodniowe dzieci :)
-
Fibi waży 3200, jej matka ok 4kg, ojciec ok 3kg. Znaczenie mają geny napewno. Warto kupić od sprawdzonego hodowcy.
-
nożyczki może sprawdzają się do szczenięcych pazurków później tylko specjalna gilotynka przeznaczona dla małych ras o ile dobrze zrozumiałam że chodzi Ci o obcinanie pazurków.
-
he he a moja czorcica uwielbia dzieciaki byle by jej nie targały za włosy ( wtedy ucieka) a normalnie bawi się z nimi, szczególnie uwielbia wózeczki i muszę uważać bo lubi wskakiwać żeby przywitać się z dzieckiem. Dodam że wychowywuje się z dziećmi :)
-
moja Fibi ani razu nie chorowała , ma 2 lata. Jej matka ani ojciec też nie chorowali.
-
chyba mniej więcej: Sunia zaczyna się poszerzać. Wiecej czasu spędza na swojej pielegnacji, liże gruczoły mleczne które są powiększone. Zaczyna robić się niespokojna zbliżającym się terminem porodu coraz częściej szuka miejsca sla swoich szczeniąt. Może zacząć szykować miejsce do porodu. tak to rozumiem :)
-
yorkozaurus rex :) bo wiadomo że nie pospolitus he he he