Jump to content
Dogomania

g@l@xy

Members
  • Posts

    552
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by g@l@xy

  1. Z pomocą zawsze należy się spieszyć. Bo czasem wyprzedza nas los. a wystarczy nie jako jakiś związkowiec poprostu być człowiekiem....
  2. dopóki ludzie się nie zmienią, nie zmienią swojego myślenia - nie widzę szans powodzenia. Najświeższy przykład z działu adopcje. Chodziło o czarną briardkę, dopóki była w schronie i pojawił się ludek chcący ją zaadoptować zaczęła się zbiórka na jej sterylkę, leczenie, kosmetyki itp. Jak okazało sięże ludkiem jest osoba z PKPR zbiórka się skończyła, dziewczynę posądzono o pseudohodowlę, poleciały bany na mopomanii..... co tu zmieniać? mózgi! Kochani dopóki w ZK zasiadają ci sami ludzie nic się nie zmieni. Dopóki działa pranie mózgów w kierunku monopolu i jedynej słusznej organizacji jaką jest ZK - nic się nie zmieni, nawet adopcje stają się koszmarem.....
  3. z pomocą pańci dogada się :) nie ma innej mozliwości!
  4. łoj fotami to nas ta Pani zasypie do bólu, oby forum nie przyblokowała :cool3:
  5. teraz wywołam burzę .... nie lepiej poczekać ze sterylką do momentu wyleczenia skóry? Przecież to jednak zabieg operacyjny, niech jednak wet podejmie decyzję o czasie, bez presji "miłosników" rasy.
  6. [quote name='PapryczkaChili']mam nadzieję, ze dalszy ciąg wydarzeń rozwieje wszelkie wątpliwości i wszystko się dobrze ułoży, przede wszystkim dla Azji...[/quote] [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl4.glitter-graphics.net/pub/1192/1192464lrz2y0w8ko.gif[/img][/url] nic dodać nic ująć :)
  7. [quote name='olalolaa']wiem ze ta wersja bylaby najlepsza, ze biore ja na dt i wsyztsko zalatwiam, ale na prawde zaufałam pani Ewie jak nikomu, komu do tej pory przekazywalam psa, jestem pewna ze suka w ciagu gora dwoch tygodni będzie wysterylizowana. [/quote] olalolaa jestem Ci naprawdę bardzo wdzięczna za to zaufanie, dziekuję.
  8. NIE Doggerek, w tym wypadku sterylka jest nieodwołalna i nie o nią się rozchodzi a o Wasz stosunek do niektórych ludzi. Tu daliście jasno do zrozumienia: adoptująca briardkę to pseudohodowczyni i bierze ją do produkcji. Wystarczyłoby jednak skontaktować się z nią, ona nie gryzie, mało tego nawet na kawę zaprosi. Masz wątpliwości do osoby? Może warto zweryfikować samemu pewne fakty. Poza tym dlaczego obciążać kosztami schronisko jesli podejmuje się zabieg zrobić nowy opiekun i będzie to zweryfikowane?
  9. coś tu nie gra ha ha ha ha ha [url=http://www.glitter-graphics.com][img]http://dl5.glitter-graphics.net/pub/284/284145po9tgy8ckn.gif[/img][/url]
  10. [quote name='Doggerek']Niestety wszystko na to wskazuje (m.inn. adres ip), że autorką tego postu jak i innych w podobnym stylu jest E.... i to jest właśnie prawdziwa twarz "wspaniałej osoby" E..... ech szkoda słów......[/quote] hm...... doprawdy nie mogę tego znaleźć..... Ewa kochana nie daj się i nie czytaj tych bzdur wyssanych z mopa.
  11. z puszek polecam animondę i rinti ewentualnie evanger's moje maluchy suchą karmę podgryzają od 6 tygodnia życia, póxniej zaczynają jeść surowe mięsko. teraz mają 13 tygodni są wyłącznie na BARFie czyli wszystko surowe :)
  12. Dziewczyny kochane! cudownie że sunia jedzie do Ewy, znam ją osobiście :) wiem że sunia będzie miała jak w raju :))) bardzo się cieszę !!!! Ewa jesteś boska!!!!!:loveu:
  13. [quote name='Azawakh']bronię idei wolności powstawania nowych stowarzyszeń kynologicznych [/quote] również jestem ZA ! dobro zwierząt na 1 miejscu ! a póki co jestem jedynym użytkownikiem forum [URL]http://www.polskakynologia**********/[/URL] :)))) nie licząc admina :)))
  14. zaspokoję ciekawość dociekliwych: mam yorkshire terriery chociaż nie rozumiem co ma to do rzeczy, gdybym miała inną rasę też bym była w PKPR.
  15. doprawdy nie jestem ciekawa na co wpadłaś, nie mam sobie nic do zarzucenia a co do PKPR gdybym miała kolejny raz wybierać też bym wybrała właśnie PKPR, ot naprawdę cenię swój klub :)))
  16. a czy miejsce jest ważne? czy ważniesze są psy, ludzie, cel.... zanim skomentujesz wystawę PKPR zobacz co się dzieje w ZK na wystawach (znam temat nieco od zaplecza :cool3:) więc najpierw zadbaj o własne podwórko :lol:
  17. fajnie by było zeby ten wątek był bardziej twórczy niż zachęcał do zwiększania dystansu pomiedzy ludźmi. Chodzi nam wszystkim o to samo zwierzę rasowe - rodowodowe więc jak można rodowód PKPR czy innej organizacji kynologicznej traktować inaczej niż rodowód ZK? W rodowodach PKPR mamy opisane 4 pokolenia, więc wszystko gra. Zwierzęta mają udokumentowane pochodzenie i chyba o to generalnie chodzi. Jest selekcja dotycząca reproduktorów i suk hodowlanych. Odbywa się to inaczej niż w ZK ale co z tego, pies z wadami nie zostanie dopuszczony do hodowli i chyba o to chodzi. Chyba jednak przeceniacie wyższość jednych organizacji nad drugimi (piszę to zdanie tylko i wyłącznie do osób które to robią) PKPR woli współpracę niż niezdrową konkurencję i monopol. Chodzi tylko o naszych podopiecznych mamy mieć wszyscy komfort przynależenia ludzie i zwierzeta, a nie jakiś wyścig szczurów i ogólnie panujacy stres. Przecież posiadanie pupila to sama radocha i relaks :) No więc o co chodzi???? Członek PKPR z wyboru :)
  18. flexi sama w sobie nie jest zła, czasami też jej używam jak idziemy w tereny spacerowe gdzie jest obowiązek smyczy ale Fibi zna komendy stój, czekaj, zwolnij i przede wszystkim nauczona jest żeby nie ciągnąć. Na codzień używamy zwykłej 2 metrowej smyczy, regulowanej po staremu - karabińczyk za kółeczko.
  19. [quote name='vikiii']Tak to jest gnat preparowany - wg mnie jest super, bo nie śmierdzi i nie brudzi dywanów. Moje psiaki uwielbiały go "obrabiać".Kupowałam też duże, surowe kości wołowe - ale one mogły być tylko w kuchni (tam mam płytki).... a i tak maluchy chciały je przeciągnąć do pokoju. Po drugie to były kości typowo jednodniowe - bo na drugi dzień nie obgryzione mięsko zaczynało "pachnieć".[/quote] -co do zapachu Twój pies raczej nie podziela zdania że bezwonne znaczy się smaczne ;) -moje czasami chowają kość żeby nabrała tego aromatu i wtedy dopiero ją jedzą, nie mówiąć o żwaczu suszonym czy surowym ;) -jeśli dostają coś co może zapaskudzić dywan poprostu zamykam ich w kuchni -ale to są psy i inaczej postrzegają gamy zapachowe niż my, dajmy im to co lubią :)
  20. ladyyork sprawa dotyczy kości po przeróbce termicznej, zmieniają wtedy swoje właściwiści nawet te wołowe czy cielęce stają się wtedy niebezpieczne, surowe są całkowicie trawione :)
  21. moja też na bakier z respektem do wielkich. Ma kumpla kaukaza, koleżankę wyżlicę i koleżankę owczarka niemieckiego.... Muszę mieć oczy wszędzie.
  22. sama byłam zaskoczona :crazyeye: dobrze jednak że trafiłam na dział zywienie ----> BARF okazało sięże yoruś może jeśćtak jak owczarki :) pod zadnym pozorem nie dawaj[COLOR=red] kości[/COLOR] drobiowych [COLOR=red]gotowanych[/COLOR], surowe są super !!! W kupce nie ma po nich śladu ;)
  23. ja z gotowców kupuję tylko naturalnie suszone firmy vector food. natomiast wolę surowiznę świeżą typu: gnaty cielęce, ogon wołowy, skrzydła kurczaka indyka, szyje kurczaka indyka, korpusy, królik....struś..... Tu mój 10 tygodniowy maluch obrabia skrzydło, nie zostało po skrzydełku nic :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/123/7b3991d2c5bf90d1med.jpg[/IMG][/URL] ot yorkozaurus drapieżnikus :)
  24. ot pewnie wymiana zębów się zaczyna to i uchy zyją swoim życiem ;)
  25. moja rada: nie użalaj się. Schowaj bluzę taty, znajdź zajęcie dla psiny bo ona się nudzi. Długie spacery, dużo zabawy, zacznij ją osobiście karmić. Powodzenia ;)
×
×
  • Create New...