-
Posts
6243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Talia
-
Meri też wszystko lepiej idzie na lewą stronę. Turla się tylko w lewą, z pomostu do dziś chciała skakać tylko z lewej strony. Sztuczka jest extra. U mnie Tina nigdy nie mogła pojąć wiewióra, za długa chyba jest :cool3:
-
Ej ej co to za piłka na sznurku? Pływa?
-
Witamy wieczorową porą :hand:
-
Dobrej nocki! A skakanie przez miotłę widzę, że klasyk nie tylko u mnie. ;)
-
Każde titanie tak brzmi na filmiku :diabloti: Pięknie pływa! A mówiłaś że to kiepski zawodnik.
-
W Toruniu jest tor na psim placu na terenie schroniska dla zwierząt.
-
Tylko ona nie należy do tropiących, jedynie co potrafi wyczuć to zapach domownika jak wchodzi już po klatce. Ile razy bawiłam się z rodzicami i siostrą w lesie w szukanie, to nigdy nie używała nosa. Zawsze biegała jak głupia i brała wszystko na wzrok/słuch. Taki stary pies a taki głupi. Dobrze, że nie padła ze zmęczenia, bo dawno takim tempem tyle nie przebiegła. :shake: Aż do wody ciągnęła żeby się ochłodzić. Jutro zrobię fotki, bo nie jedziemy nad jezioro tylko na pola, więc nie ma ryzyka zmoczenia aparatu. ;) Powiedziałam TŻtowi, że musimy zrobić małej z 1-2 dni przerwy od wody żeby zatęskniła. A w pt ruszamy nad morze! :multi:
-
Wczoraj było średnio nad jeziorem. Pojechaliśmy całą rodziną TŻ. Meri miała średnią ochotę na pływanie, wolała się bawić z nowo poznanym kolegą. Co oczywiście było niemożliwe, bo przy okazji skakała ludziom po ręcznikach :diabloti: Ze względu na urok osobisty uszło jej to na sucho :eviltong: Za to Tina popisała się niesamowicie... Doprowadziła mnie do wielkiego płaczu. Może zacznę od początku. Jak Meri miała już trochę mniej zapału do pływania stwierdziliśmy, że przejdziemy się dookoła jeziora. Tata TŻ chciał z jeziora pobiec do domu, więc poczekaliśmy chwile żeby psy za nim nie pobiegli. Odczekaliśmy ok 10min i poszliśmy tą samą trasą. Tinula zwęszyła, że pan przed chwilą tamtędy biegł i zdecydowała się pobiec za nim. Byłam pewna, że ja odwołam, nigdy nie zdarzyło jej się tak daleko ode mnie odbiec. Myślałam, że umrę ze strachu. Biegłam jakieś pół kilometra i nie było po niej śladu. Paskuda dobiegła pewnie do samej ulicy, dopiero przy końcu jeziora ją zobaczyłam. Była zziajana, w ogóle się nie ucieszyła na mój widok, żadnej skruchy, nic. Oznajmiłam jej że ma karę na puszczanie luzem. Małpa z niej wredna, dawno tak się nie zestresowałam. Stwierdzam, że odbija jej na stare lata.
-
Może w końcu wezmę aparat. Chociaż ona jest tak ruchliwa, że ciężko ją uchwycić. Dlatego wolę filmiki. :)
-
U nas też był na plaży sznaucer, mały kundelek i może z 6tyg szczeniak w typie ONka. Wszystkie siedziały na kocach, tylko Meri pływała między ludźmi.
-
[quote name='dOgLoV']Tyśka to chyba na kolanach poszła do tej Częstochowy :diabloti:[/QUOTE] W takim razie ciekawe jakie grzechy miała :evil_lol:
-
Wodne potwory :diabloti:
-
Gratuluję! Dała popis mała :)
-
[quote name='Milena9']Lizzy w przerobionym Matis-pecie ;) [/QUOTE] Cudo! :loveu:
-
Jednym słowem udał Wam się wyjazd :) Bezpiecznej podróży!
-
Yorkuś jaki ma rozmiar ażurka? Witamy :)
-
Widzę, że to samo poczucie humoru co moja mama. Po 2-3tyg od mojego wyjazdu do TŻ rozmawiam z mamą na skajpie, a mamusia patrzy na mnie i mówi "zbrzydłaś, nie służy Ci ten Łobez". Ale hitem jest mój tata. Pierwsza wizyta mojego chłopaka "na dłużej" w moim domu. Tata z siostrą wrócili z żużla, jemy razem kolacje, a tu nagle tatus podchodzi do mnie, łapie za boczki i mówi "Twoja mama nigdy nie była taka gruba" :loveu:
-
Witamy białasa. To się nazywa relax :loveu:
-
[quote name='kalyna']patrz na tą piłkę, patrz :cool3: ale też nie każdy pies chce się nią bawić, więc na to też trzeba wziąć poprawkę. To dobrze, ze się tak bawi, po to mu ją kupiłam :evil_lol:[/QUOTE] A jest coś czym ten mały diabel nie chce się bawić? :evil_lol:
-
[url]http://oi57.tinypic.com/27wwtit.jpg[/url] a co on taki wilczy? :loveu:
-
Co do mężczyzn to mu się nie dziwie, Tina też wszystkich nie lubi. Kilka dni temu znajomy mamy mojego TŻ przyprowadził córeczkę żeby pobawiła się z siostrą TŻ. Na dziecko Tina nie zwróciła uwagi, ale panu nie pozwoliła nawet wyjść z wiatrołapu. Mimo że dał się obwąchać, był miły i lubi psy (sam ma labradora). Stała obok niego i darła mordę. Jak przyszedł odebrać córkę było to samo. Wszystkich znajomych taty TŻ ciepło wita, a tego pana nie zniosła. Ja się śmieje, że wyczuła zagrożenie dla rodziny, bo tata TŻ był na rybach w Szwecji, a tu jakiś inny pan przychodzi :diabloti:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
Talia replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Wpadłam na chwilę a tu takie wieści. Jak się Chibi czuje? -
Halo halo mędziarze :)
-
Trzymamy kciuki, może tak jak i u Tiny po jakimś czasie tolerancja wróci do normy. Oby! :)
-
Wczoraj Meri skakała z pomostu najlepiej na całej plaży. W konkurencji były dzieci i dorośli gatunku ludzkiego - pokraki zarówno w skokach jak i w stylu pływackim. Poza tym Merida zakochała się w sznaucerze miniaturce o imieniu Walkower. Czołgała się do niego, pokładała na plecy. Po prostu miłość :loveu: Za jakieś 2-3h też mamy jechać nad jezioro. O dziewo mimo tego, że było wczoraj sporo ludzi i dzieci, to nikt nie był oburzony psem na twarzy. Słyszałam tylko teksty "patrz mamo! pies skoczył do wody!"