Jump to content
Dogomania

GrubbaRybba

Members
  • Posts

    6319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GrubbaRybba

  1. [CENTER][SIZE=5]Gosiu, dziękuję za informacje. Dziękuję za DT. Za przyjazd do Warszawy i za wielkie serce! [/SIZE][IMG]http://www.ekartki.pl/cards_files/1/1838_mty_kwiatek.jpg[/IMG] Miło było Cię poznać. Jak będziesz w Warszawie, zapraszam na kawkę. Jeśli będziesz czegoś potrzebowała, służę pomocą. [/CENTER]
  2. [B][SIZE=3][COLOR=Red]Muszę przekazać przykrą wiadomość... Wczorajszego dnia dalenka zadzwoniła do schroniska i zrobiła awanturę, że my z Ocelot możemy zabierać psa dla kogoś i podawać dane osoby, dla której pies był wieziony, czyli przyszłego właściciela. Takie działanie bardzo ułatwiało nam działanie, gdyż nie każdy chętny mógł przyjechać po psa osobiście. Wiele psów trafiało do DT, gdzie były leczone (m.in. szczeniaki, Dama, Griso, Mona). Dzieki DT szczeniaki miały szansę przeżyć. W ten sposób uratowałyśmy z Ocelot kilkadziesiąt psów. Zabierałyśmy psy na podstawie umowy gentelmańskiej, jaką zawarłyśmy z kierownikiem. My zabieramy psa dla kogoś. Podajemy jego dane, aby nie było tak, że na siebe bierzemy kilkadziesiąt psów. Następnie, po adopcji, kierownik dostawał kopię umowy adopcyjnej. Wszystko było jasne i czytelne. Teraz, dzięki dalence nie zabierzemy już ani jednego psa na DT. Nie uratujemy chorych szczeniaków. Nie uratujemy chorych psów. Nie oddamy do adopcji psa, gdy ludzie są z odległego zakątka Polski i nie są w stanie osobiście do schroniska przyjechać. Dalenka, jak się czujesz, jak twoje sumienie? Dzięki jednemu telefonowi pozbawiłaś szansy na życie wiele psów, między innymi staruszka shitz shu i 3 szczeniaki z parwowirozą. Pozbawiłaś szansy na adopcję wszystkich psów, które mogły znaleźc domy w odległych zakątkach Polski. Mam nadzieję, że sumienie będzie cię bolało jeszcze długo po tym telefonie. A życie ze swiadomością tego, co zrobiłaś nie będzie już takie różowe.[/COLOR][/SIZE][/B]
  3. Sprzedałyśmy pierwsze 3 cegiełki na allegro. :multi: Mamy zatem dodatkowe 15 zł.
  4. Nie zdołałam wczoraj zadzwonić. Miałam urwanie głowy. Mój pies wrócił 4 raz z adopcji. Wczoraj go odebrałam i wysłałam do DT. Nie miałam na nic innego czasu.
  5. Zuzanna, Dollarek, co ze Spike? An1a, fajnie, że sunia już w nowym domu. :loveu: Ciotka skąd ty bierzesz te domy? Ja też tak chcę...
  6. [quote name='kasia_r']Cieszę się, że wszystko sprawnie poszło. Ciekawa jestem jak dziewczyna zareagowała na nowe otoczenie, dom, psa rezydenta? Gosiu, odeśpij i napisz co u was.[/quote] Przepraszam za OFFA... Kasiu r, zaktualizuj sobie kochana podpis. Ta sunia - szczeniak, którą masz w podpisie - Liza - niestety odeszła za TM. :(
  7. [quote name='qrkaqrka']Witam, jestem pierwszy raz tu na dogo z polecenia kolegi z pracy bo zastanawiałem sie nad adopcją jakiejś suczki dla mojej mamy i szukałem jakieś czarnej podpalanej , weszłem na wątek Zuzi i mi się spodobała ale widzę że się spózniłem bo ona już w Katowicach u Gosi a ja jestem z Warszawy z pr, południe[/quote] Witaj. Napisz coś więcej o sobie, o mamie. Zuzia jest w domu tymczasowym, więc nadal szuka domu. A transport to nie problem. A jeśli nawet nie Suzi, w schronisku w Tomaszowie Maz mam kilka czarnych podpalanych suczek.
  8. Trochę się tu od wczoraj zdążyło napisać... Trochę nerwów i moim zdaniem niepotrzebnych oszczerstw.... Suzi zabrałam po 18:00 od Dolores. Dorota kupiła jej ucho i kość na drogę, czym Suzi była zachwycona. :) Potem pojechałam z Suzi do mnie, bo musiałam mojego psa na spacer zabrać. Zabrałam więc od razu obie panny. Co mnie zaskoczyło, Andzia i Zuzia od razu się polubiły. Zachowywały się, jakby się doskonale znały. Potem okazało się, że Gosia jednak przyjedzie samochodem, bo tak wygodniej i mniej stresująco dla Suzi. Więc na przyjazd Gosi poczekałyśmy u mnie w domu. Suzi mnie rozbroiła. Sama weszła na klatkę schodową, wbiegła na pierwsze piętro i stanęła u mnie pod drzewiami. Byłam w szoku, że ona pamięta, że tam kiedyś była. Nie warknęła ani razu na mnie, czy na mojego TZa. Wręcz przeciwnie, przywitała się ze mną i z nim, jak ze starymi znajomymi. W domu dziewczyny szalały, a potem usnęły obok siebie, bo trochę sie zmachały tą zabawą. Potem przyjechała Gosia. Suzi trochę nieufnie, było kilka warknięć, ale zero agresji. Pozwoliła się pogłaskać, pozwoliła założyć sobie szelki do samochodu, chętnie wsiadła do samochodu i pojechała. W nocy dostałam smsa, że są już na miejsu. A dziś Suzi pewnie biega po podwórku z Gosi psem - Akselem. Dolores, wiem, że jesteś rozżalona i tęsknisz za Suzi. Wiem też, że Suzi zmieniła się u ciebie na dobre. Oswoiła się, zsocjalizowała. Pamiętam Suzi, gdy przyjechała od Dalenki. Ja zajrzałam przez szybę do samochodu, w którym była, powitało mnie warczenie, zęby na wierzchu, zjeżony kark. Byłam przerażona. Jak z wesołego szczeniaka w ciągu 3 miesiecy można zrobić zestresowane i reagujące na wszystko agresją zwierzę. Potem u Agi na DT i u Ciebie Zuzia zmieniła się w wesołego psiaka. Przyznam, że żałuję trochę, że tak to się poukładało. Niestety wszyskiemu winne są nieprzemyślane, podejmowane pod wpływem chwilowych emocji decyzje. A adopcja psa to decyzja poważna i musi być podejmowana racjonalnie, nie emocjonalnie. Czekamy na relacje Gosi na temat przybycia Suzi i jej pierwszego dnia w nowym domu.
  9. Może zmieńmy tytuł na: Masz piątaka, daj piątaka... zbieramy na hotel i leczenie Damy - suni husky. Kto da 5 zł? A w pierwszym poście zaktualizować i napisać... Aktualizacja z 24.09.2008. Kilka dni temu okazało się, że Dama na niewydolność nerek. Potrzebna była karma Royal Renal oraz Azodyl. Teraz Dama czuje się lepiej. Uratowaliśmy ją. Jednak nie jest tak różowo. W międzyczasie Dama uciekła z kojca i zagryzła kury mamy Jaagi. Z tego powodu musimy ją wyprawić do hotelu. Wiosna zadeklarowała miejsce w hotelu. Jednak to kosztuje. Nie stać nas na spacjalistyczną karmę, weta i hotel. Szukamy zatem ludzi o dobrych sercach. Kto mógłby zadeklarować 5-10 zł miesiącznie na utrzymanie Damy? Jeśli każdy z nas dołoży grosik, uda się nam uratować sunię.
  10. [quote name='jusstyna85'] Moge Wam jedynie pomóc w umieszczeniu jej na Naszej -klasie w najlepszym profilu,gdzie codziennie ktoś pomaga.Kamila pomoże na pewno...[/quote] Justyno, jeśli możesz pomóc, byłoby super. :loveu: Wiem, że z organizacjami jest problem. Ale może jakaś organizacja zajmująca się psami pierwotnymi, może jakieś stowarzyszenie organizujące psie zaprzęgi, coś związanego z psami pierwotnymi. Znacie jakieś takie organizacje?
  11. Z innej beczki... Wieści od Lennego.... Lenny ma się dobrze. Już się zaaklimatyzował. Bawi się z sunią państwa. Jest delikatny w stosunku do dziecka. Na spacerach, gdy go puścili, szedł przy nodze. Państwo są bardzo zadowoleni. :loveu: W sprawie shitz shu.... Mam numer do pani z Warszawy, która kocha rasę i jest zainteresowana naszym staruszkiem. Będę do niej dzwoniła. Wieści od Damy..... Dama musi zmienić DT. Jest miejsce w hotelu u Wiosny, ale koszty to 230 zł hotel + karma (ok 300 zł) + wydatki na weta. Nie stać nas na to. Prosimy o pomoc!!! Wieści od Grisa..... Brakuje nam pieniążków na hotel i leczenie. Griso nadal potrzebuje stałych wizyt u weta. Czy ktoś mógłby pomóc? Wieści od Zuzi.... Dziś odbieram Zuzię od dolores i przekazuję go Gosi15. Gosia zaoferowała DT. Biedna Zuzia, kolejni ludzie, kolejny zawód, kolejna zmiana miejsca. Oby jest na lepsze... Wieści od szczeniąt.... Z 15 szczeniaków została trójka. Maluchy są chude, ale kontaktowe. Mam nadzieję, że przeżyją. Pilnie szukamy dla nich DT.
  12. [quote name='dalia 54']a moglabys przedstawic jakas bide tylko mozna wieksza (to wiem od kolezanki) chce psa ale na dt platny i najlpiej duzego to co powiesz przekaze jej[/quote] Dalia, nasza Dama szuka teraz innego dt. Dama jest starsza. Ma mocznicę, wymaga leczenia do końca swojego życia. Raczej cieżko będzie znaleźć dla niej dom. Jeśli koleżanka chce, pomyślimy. Aha, jaka jest cena dt? Jakie warunki? Ile lat ma koleżanka? Czy ma samochód i prawo jazdy? Damę bowiem trzba co kilka dni zabierać do weta na badania. No i raczej nie zrobi tego wet w Tomaszowie. Może w Piotrkowie w szpitalu zrobią. Stąd pytanie o samochód.
  13. [quote name='dalia 54']pytanie koleżanki Ewy: czy mozna wziąc jakiegos onka/e z tomaszowskiego schroniska na platny DT ?? (prosi o szybka odpowiedzi i pozdrawia)[/quote] Dalia, powiedz koleżance, że na płatne dt trafiają psy w największej potrzebie. Tak jak Griso ze zwichniętą łapą (wymagał szybkiej operacji, której w schronie nie dało się przeprowadzić) lub Dama z mocznicą i urazem głowy (teraz wymaga leczenia do końca swojego życia, leków z zagranicy i specjaliztycznej karmy). Jeśli mamy płacić za psa to musi to być pies, które z jakiś względów potrzebuje natychmiastowej pomocy, której w schronie nie da się udzielić. A w danym momencie nie ma innego, bezpłatnego DT. Na pewno nie wygląda to tak, że koleżanka wybierze sobie młodego onka, a my jej za to zapłacimy. :angryy:
  14. Skończyło się allegro. Nikt nie zadzwonił. :( Z alegratki też nie było żadnego telefonu. :( Nikt się Dyziem nie interesuje. Cioteczki, pomóżcie go poogłaszać.
  15. Cioteczki, a może byśmy się uśmiechnęły do jakiejś organizacji, aby objęła Damę patronatem. Może dałoby się wtedy wyadoptować ją wirtualnie i mieć stałe wpływy na konto. To nie będzie dużo, ale ze 30-40 zł miesięcznie będzie. A może pokazać ją w szkołach. Może jakaś klasa ja wirtualnie adoptuje. Wiem też, że dziewczyny robią coś takiego na naszej klasie. Nie wiem, jak to robią, ale jest coś takiego. Tam ludzie podobno chętnie włączają się w takie akcje. Trzeba pokombinować.
  16. Zdjęcia Luny z nowego domu: [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i778626.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i778623.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i778622.jpg[/IMG]
  17. [quote name='wiosna']mysle, ze koszt hotelu mozemy ustalic na 230zl miesiecznie + karma i + wet. Mam nadzieje, ze nie jest to za duzo, a ze mam teraz dwa psy wlasciwie za grosze, nie moge inaczej. Dowiem sie dzisiaj, ile u nas kosztuje renal i czy taniej bedzie zamawiac gdzies w sieciowym sklepie, czy u mojego Weta.[/quote] Wiosna, dziekuję. :) A tu masz porównanie cen renala w sieci: [url]http://www.nokaut.pl/szukaj/royal-renal.html[/url]
  18. [quote name='dolores181']Nie kojarze nubiry gdyż raczej nie zwracam uwagi na samochody a Daniel wraca z klubu ok 19 więc dziś może nie pójść , pozatym pogoda nieciekawa, przeżyje jeden dzień bez klubu w domu z mamą i z bratem , zadzwon a wyjde i będziesz spokojna o auto , do zobzczenia i prosze nie kłóćmy się juz , ja wychdze więc na razie odłączam się[/quote] Zadzwonię, jak będę wyjeżdżać. Bardzo prawdopodobne jest to, ze będę u ciebie ok 19. Znając warszawskie korki tak może być. Więc Daniel spokojnie zdążyłby wrócić z klubu. :)
  19. [quote name='dolores181']OK jak chcesz, najwyżej Daniel nie pójdzie dziś do klubu aby zostać z Dominikiem , a co do Pragi to lekka przesada, samochód mojego tz stoi już 3 lata pod bramą i ma rejestrację z Grochowa i nikt go nie ruszył do tej pory mimo że to Opel i swego czsu nawet był otwarty i tez stał jedynie po 2 latach ktoś usiłował kołpaki mu zdjąć . Ale stoi i szyby sa całe.[/quote] A na którą godzinę Daniel idzie do klubu? Może wstrzelę się jakoś w dobry czas. Wiem, że pewnie niektóre opowieści są przesadzone. Ja mam rejestrację z Krasnegostawu (lubelskie). A takie obce numery często w warszawiakach wzbudzają niechęć. Ten kolega, co mu szyby powybijali miał blachy z Makowa Maz. I też chyba się nie spodobały. Boję się zaryzykować. Samochód jest mi codziennie potrzebny w pracy i jego uszkodzenie to dla mnie katastrofa.
  20. Kasiu, nie wiem, jak jest w innych schroniskach. U nas możesz podać dane świętego mikołaja i zabrać psa. Poza tym nie ma żadnych wizyt. Wiem, bo jestem tam wolontariuszką od ponad roku. No i nie raz brałam psa dla kogoś i podawałam czyjeś dane, tzn osoby, która miała zostać właścicielem psa. Potem podpisuję umowę z tą osobą i zawożę ją do schronu. Taka jest procedura.
  21. Ja mogę zadeklarować wpłaty miesięczne po 20 zł. Tylko zacząć mogę od października, bo we wrześniu już jestem pod kreską.
  22. Dolores, a czy bezpiecznie mogę zostawić samochód pod twoim blokiem? Ja się boję, że ktoś mi wybije szybę za obce numery rejestracyjne. Dlatego wolałabym, abyś wyszła. Mój kolega mieszka na Stalowej. Kiedyś inny kolega pojechał do niego. Zostawił samochód na 15 minut i wszedł do mieszkania. Ja wyszedł, nie miał już szyb. A mnie nie stać na wstawienie szyby. Więc, jak wybiją to kaplica. Szczególnie, że będzie się już ściemniać, więc menelstwo już się pojawi na ulicach.
  23. Ja też trzymam kciuki i ufam, że wszystko będzie OK. Mam nadzieję, że Kraksa odzyska "władzę" nad pęcherzem i zaprzyjaźni się z Misiem. Abaporu, jesteś niesamowitą osobą. :loveu: Dziękuję za opiekę nad Kraksą. Slapcio, dziekuję za przewiezienie tej bidy do Warszawy. :loveu:
×
×
  • Create New...