Jump to content
Dogomania

GrubbaRybba

Members
  • Posts

    6319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GrubbaRybba

  1. Ja też mocno trzymam kciuki. Oby było lepiej!!!:happy1:
  2. [SIZE=4]Mam złą wiadomość... [COLOR=Red]Luna[/COLOR] była na poważnych badaniach i okazało się, że [COLOR=Red]ma skłonność do dysplazji i podejrzenie choroby[/COLOR]. Już nawet zaczęły się zmiany w chrząstkach. Dysplazja jest dziedziczna, więc jej rodzeństwo i matka pewnie też mają skłonność do dysplazji i muszą dostawać preparaty witaminowe. [COLOR=Red]Proszę, powiadomcie o tym wszystkich właścicieli szczeniąt i Maliny. Oni to muszą wiedzieć, aby zawczasu zapobiec tej okrutnej chorobie!!!!! [COLOR=Black] PS - Poza tym u Luny OK, jest wesoła, trochę niszczy, pogryzła kapcie i wykopała dziką różę na działce. Ale przede wszytskim jest kochana przez właścicieli! [/COLOR] [/COLOR][/SIZE]
  3. Kto przygarnie szczeniorka?
  4. Ja już też tracę nadzieję. To taki fajny psiak i zero domków... :placz:
  5. Madziu, może to dobry pomysł, porozmawiaj z nim. On Was bardzo szanuje i pewnie posłucha.
  6. Dolores, nie daj się prowokować. Olej to, co piszą inni. Dziewczyny, koniec dogryzania. Naszym celem jest szukanie domu dla Zuzi. Trzeba porobić ogłoszenia.
  7. Też uważam, że schronisko to ostateczność. A hotel w Wiadernie? Zuzia, dzwoniłaś tam? Może hotel u Pati? Ceny ma przystępne, tylko transport... Ja mogę zadeklarować 20 zł miesięcznie na utrzymanie psa w hotelu. PS - A co z Dollarek? Przecież ona miała zabrać Żółtka, jak Spike znajdzie dom. Spike ma dom, więc dlaczego go nie zabiera?
  8. Zuzia, a do Emira dzwoniłaś?
  9. [quote name='ZUZANNA11']Jakaś organizacja ? Hmm... Wszystkie po sufit zapsione.[/quote] A do ilu organizacji dzwoniłaś? W Łodzi jest kilka organizacji, rozmawiałaś z nimi?
  10. [quote name='ZUZANNA11']Tam jest baaaardzo dużo wolontariuszy. Jeśli poprosilibyśmy, może by go wyprowadzali. Zapewne będzie miał lepiej niż w Tomaszwoie. Jeśli oddam do schronu to tylko na Paluch.[/quote] Zuzia, wielu wolontariuszy, to rzecz względna. W Tomaszowie jest 100 psów i 2 wolontariuszy. Na Paluchu jest ponad 2000 psów i 40 wolontariuszy. Statystycznie wychodzi po tyle samo. 1 wolontariusz na 50 psów. Nie licz więc na spacery. Psy na Paluchu długo siedzą. Jak w tamtym roku brałam psa z Palucha, to na adopcję czekał ponad 4 miesiące. Na Paluch trafił na początku kwietnia, a ja go mogłam zabrać 8 sierpnia, choć dyrekcja wiedziała, że jestem chętna i czekam na psa. Ciągle jednak opóźniała się kastracja. Bo nie było weta albo szpital był zajęty, bo się jakieś psy pogryzły, itd. Zuzia, Paluch to nie pięciogwiazdkowy hotel. Nie wiem ile razy tam byłaś, ale ja była wiele razy. Wyprowadzałam psy. Adoptowałam dwa. Boksy przy biurze są ładne, ale mają za rzadko pręty i psy się gryzą, kiedyś jeden odgryzł drugiemu ogon. Boksy są małe, mniejsze niż w Tomaszowie, a psów jest więcej. Pozostałe boksy, czyli większość jest taka sama, jak wszędzie, stare budy, przepełnienie, zardzewiały płot, pogryziony dach i budy. Pojedź sobie najpierw na Paluch, zanim oddasz tam psa. Schron wygląda jak nasz, tomaszowski. Tyle, że psój jest 20 razy więcej i Żółtek zginie tam w tłumie.
  11. W domu nadal wariactwo. Duduś zakochany w Andzi po uszy. Bardzo chciał ją zdobyć. Nie był przy tym gentlemanem. Andzia po połowie dnia uciekała od niego gdzie pieprz rośnie, aż w końcu zaszyła się na górze i poszła spać. Wtedy Duduś przerzucił się na Zuzię. I Zuzia też uciekła. Ech... ci faceci, gdzie dobre maniery, kwiaty, bombonierka, kolacja przy świecach. :shake:
  12. Emir szuka domu. On chyba traci nadzieje w schronie. Już nie jest wesołym szczeniakiem. Nawet nie macha ogonkiem. Jest smutny i zagubiony. Bardzo smutny! :placz:
  13. [quote name='maggiejan']Dziewczyny, powodzenia! Szkoda tych biednych zwierzaków... Swoją drogą zachowanie tzw. kierowników schronów przeraża... Czym właściwie kierownik uzasadniał swoją decyzję o zerwaniu waszej współpracy...?[/quote] Nie uzasadniał. Powiedział, że po telefonie Dalenki wiele rzeczy jest dla niego niejasne i że musimy się wstrzymać z dt i wożeniem psów. Gdy powiedziałam, że to ograniczy adopcje, bo nie każdy ma samochód i może po psa przyjechać osobiście, a poza tym nikt nie weźmie brudnego, śmierdzącego psa do pociągu, powiedział, że może psa wykąpać przed wyjazdem. A poza tym w innych miastach są schroniska i ktoś może stamtąd zabrać psa, jak nie może dojechać. Gdy powiedziałam, że do tej pory robiłam wszystko, aby adoptować psy z Tomaszowa, a nie z innych schronisk, a on mi tę możliwość teraz zabiera, tylko wzruszył ramionami.
  14. Ja mogę zrobić, ale muszę mieć tekst i link do zdjęć, bo nie mam teraz czasu na szukanie zdjęć i wymyślanie tekstu.
  15. Hotel dla psów w Wiadernie, k. Tomaszowa tel: 503 551 851 Ja oddałabym Żółtka do hotelu, zapłaciłabym za miesiąc i zrobiła tysiąc ogłoszeń wszędzie (internet, radio, prasa, telewizja łódź) i szukała domu bardzo intensywnie. Przy okazji robiłabym zrzutkę na dogo i allegro, na wszelki wypadek, gdyby pies siedział tam dłużej niż miesiąc.
  16. Chcecie go oddać na Paluch? Zuziu, sprawy takie, jak DT, czy hotel załatwia się wcześniej. W ciągu chwili nikt nie podejmie decyzji, że bierze psa. Dodatkowo dogo nie działało i nawet nie dało się sprawdzić tego hotelu u pati. Poza tym pod Tomaszowem jest hotel. Dlaczego nie chcecie tam oddać Żółtka, tylko chcecie go oddać do schroniska. On tam zginie pośród 2000 psów. Dla mnie to dziwny plan. :shake:
  17. Maggiejan, super pomysł. :lol: Że ja na to wcześniej nie wpadłam. Nie mam tylko organizacji. Tu w okolicach nie ma żadnej. Ale poszukam i może coś znajdę. Narazie jednak muszę ochłonąć po wczorajszych przeżyciach. To nie była przyjemna rozmowa. Jak się pozbieram, nabiorę sił, wezmę się do działania.
  18. Co z Żółtkiem?
  19. Ręce opadają. Czasem nie mam już siły. Szkoda mi tych psów jak cholera. One tam siedzą ściśnięte w boksach. Prawie bez szansy na dom. I te szczeniorki. Normalnie serce sie kraje. Tak sie przytulają do człowieka. Tak bardzo chcą być kochane... :shake: Ech... szkoda gadać.
  20. Jaaga, wysłałam ci umowę adopcyjną. Bez zdjęcia, bo nigdy nie zetknęłam się z umową ze zdjęciem. W umowie wpisujesz numer czipa psa, daty szczepień, imię, itd. Czyli nie ma szansy, aby psa pomylić. Zresztą sama zobaczysz.
  21. Mam chętnego pana na sunię. Pan mieszka w Warszawie. Ma jeszcze porozmawiać z żoną i pokazać jej zdjęcia. Czekamy na decyzję...
  22. Zuza, co z tym Żółtkiem?
×
×
  • Create New...