-
Posts
6319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GrubbaRybba
-
Pani Jola codziennie pisze do mnie :lol: i opowiada, co u Stefanii (takie imię nadała małej). Otóż wczoraj mała zyskała dostęp do balkonu (wcześniej nie był wystarczająco zabezpieczony). Podobno oszczekuje wszystkich przechodniów. :loveu: Mała zadziora! :loveu: Poza tym ciągle chce sie bawić, ma już całą górę zabawek, wczoraj dostała też gryzak i oszalała na jego punkcie :). Poza tym w porządku. Stefania je dużo i chowa sie zdrowo. Po szczepieniach i odrobaczeniu nie było problemów.
-
Śliczny :loveu:. Wskakuj na górę Deksterze. Hop po domek! PS - Mogę zrobić allegro, tylko podajcie mi, na kogo podać namiary na aukcji.
-
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
Ooo... :loveu: Świetna wiadomość.:happy1: Dziękujemy:) -
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
[LEFT]poszukam, popytam... coś się na pewno da wykombinować. Jeśli będziesz mogła, to dowiedz sie proszę jak najwięcej na temat tego psiaka. Jeśli byłyby zdjęcia, można by od razu zrobić allegro i ogłoszenia. [/LEFT] -
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorotakgg']Napisz proszę jak funkcjonuje tymczas, czy to jest ktos prywatny, czy coś kosztuje, bo ja nigdy się tym nie zajmowałam. Dzięki przeogromne Dorota[/quote] Domek tymczasowy może dać na przykład osoba prywatna, wolontariusz... Bierze wtedy psiaka do siebie, do domu, leczy go, jeśli jest to konieczne, opiekuje się nim, itd... W międzyczasie ciągle szuka sie dla psiaka domu. Jeśli domek się znajdzie, psiak trafia z domu tymczasowego, do stałego. Są oczywiście tez domu tymczasowe płatne, np: hotele dla psów, itd... Tam też możesz umieścić psa na jakiś czas, zanim nie znajdzie sie dom stały. Wiesz może, w jakim wieku jest ten pekińczyk? Widziałaś go? -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
GrubbaRybba replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malinko, biedactwo, trzymaj się!!! -
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
A czy tymczas ratowałby sprawę. Jak tak, to ja postaram się coś wykombinować. Nie obiecuję, że sie uda, ale spróbuję, żeby się udało. -
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
A może macie zdjęcia? -
szczeniak pekińczyka do oddania w dobre ręce- MA DOM
GrubbaRybba replied to dorotak's topic in Już w nowym domu
Jaka to miejscowość i czy dom tymczasowy ratowałby sprawę na jakiś czas? -
Skierniewice-maleńkie cudo,naprawdę cudo!ma dom!
GrubbaRybba replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Arko, przymierzam sie do zrobienia aukcji dla tego maleństwa. Czy on na pewno jest jeszcze w schronisku? Czy są jakieś nowe wiadomości na jego temat? Czy jest ufny w stosunku do ludzi, czy lubi się bawić, czy jest spokojny, jak się zachowuje w stosunku do psów, jak trafił do schroniska i kiedy? Jakie podać imię? Reksio? Czy namiary w aukcji podawać na ciebie? -
Kostek-w koszmarnym stanie !!! Kostek MA DOM !!!
GrubbaRybba replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Kosteczku :loveu: podbijam cię bidulko!!! Wskakuj nie pierwszą po nowy domek!!! -
No to ja w takim razie odwołuję całe zamieszanie z Alterem i szukam innego, biedaka, który mógłby wprowadzić się na tymczas do pana Leszka. Jeśli Alter u was ma kojec, to dobrze. Ja też mogę zaoferować tylko kojec. Niestety. Powodzenia Alterku.
-
Witajcie :) Już opowiadam o wczorajszym dniu... Sunia jak już wiecie, wczoraj trafiła do nowego domu... Domek moim zdaniem bardzo dobry. Wczoraj rozmawiała z panią Jolą ze 2 godziny zanim zdecydowałam się jej oddać sunie. Wcześniej byłam z nią i z nową właścicielką suni w klinice SGGW na szczepieniach i odrobaczeniu. Mała zrobiła taką panikę, jakby ją ze skóry obdzierali ;). Było piszczenie, płacz i wystawione żeby z warczeniem na weta. Szybko się jednak ugłaskała po wyjściu z gabinetu i chyba szybko zapomniała o wszystkim. Wieczorem dostała wiadomość, że mała śpi, po solidnym, posiłku i solidnej dawce zabawy. Mała spała oczywiście w łóżku. :) Wiem, że się martwiłyście o jazdę pociągiem, ale już wyjaśniam, jak to ma wyglądać. Otóż pani Jola wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim i ma w Krakowie drugie mieszkanie. Mieszka w lesie (Lasku Wolskim, ja nie mam pojęcia, gdzie to jest, nie znam Krakowa), podobno przy kampusie UJ. Jeździ z Warszawy do Krakowa co jakieś dwa - trzy tygodnie. Tzn jedzie do Krakowa, tam zostaje 2-3 tygodnie i wykłada, a potem wraca do Wa-wy też na jakieś 2-3 tygodnie i też wykłada na warszawskiej uczelni. Wykłady trwają jakieś 3 godziny dziennie, więc sunia tylko tyle czasu spędzałaby sama w domu. Tak więc sunia nie będzie jeździć codziennie, tylko raz na jakiś czas. Myślę, ze nie będzie to męczące. 2 godz 45 min w pociągu, raz na 2-3 tygodnie, to nie zbrodnia i nie męczarnia. Jeśli chodzi o dziecko - to jest to wnuczek pani Joli. Pani Jola powiedziała, że jak mała troszkę zmądrzeje i wydorośleje, to zapozna ją z wnuczkiem. Na razie mała mogłaby zrobić za dużo szkody swoim gryzieniem w łydki. Pytałam o urlop, pani Jola powiedziała, że często jeździ w góry pod namiot, ze swoimi studentami. Że pies zawsze jeździł z nią i tak też będzie teraz. Jeśli chodzi o sterylizację, to sunia zostanie poddana zabiegowi po pierwszej cieczce. Nie wiem, co jeszcze napisać... Jeśli jeszcze co chcecie wiedzieć, pytajcie.
-
Wiem, dlatego zaproponowałam ten domek tymczasowy :)
-
Witajcie, Byłam u Pana Leszka, rozmawiałam też z panem Andrzejem Jęrzeckim (prezesem zarządu okręgu w Warszawie w TOZ). Pan Andrzej współpracuje z panem Leszkiem. Obaj panowie powiedzieli, ze w tym momencie nie mają wolnych boksów, w domu tez mieszkają już 4 psy. Jeśli jednak sprawa jest pilna, to wezmą Altera. Od dziś mają budować nowe boksy, więc lada dzień będzie miejsce. Jeśli chodzi o warunki, to jest OK. Nie jest to willa, ale każdy pies ma budę i oddzielny boks lub swój pokój w domu. Psy znajdują się w boksach lub w domu (zależy jakie psy - duże/małe, chore/zdrowe, zabiedzone z interwencji/przyprowadzone na szkolenie przez właścicieli), ale codziennie są pojedynczo wypuszczane na duży ogrodzony teren, aby się wybiegały. Ponadto psy mają stałą opiekę ludzi, którzy kochają psy, znają charakter i psychikę zwierzęcia. Szkolenia nie widziałam, ale rozmawiałam na ten temat. Są dwa rodzaje szkoleń. Jedno z właścicielami psów: grupa właścicieli uczy swoje psy pod okiem pana Leszka lub jego żony. Drugie bez właścicieli: właściciele zostawiają swoje psy, a one przechodzą szkolenie z zakresu posłuszeństwa, na psa obronnego, itd... Takie szkolenie może trwać 2,5 miesiąca. Co 2 tygodnie właściciele mogą odwiedzać swojego psa. Pan Leszek zaproponował też, że może poszukać domu dla Altera, ponieważ wiele osób zwraca sie do niego z pytaniem, czy nie ma jakiegoś bezdomnego, ale wyszkolonego psa. Obecnie u pana Leszka są 22 psy. Pomyślcie sobie, czy takie warunki byłby dla Altera odpowiednie i dajcie znać.
-
Dzięki za pytania :loveu: Narazie pani Jola zrobiła dobre wrażenie.:lol: Powiedziała, że ostatnio miała psa - Rudolfa, który miał cukrzycę i ona mu zastrzyki z insuliny robiła 3 razy dziennie. Tak się przejmowała chorobą Rudolfa, że schudła 12 kg. Nawet dziś, jak mi to opowiadała, to jej się głos zaczął łamać przez telefon. Rudolf niestety odszedł za TM niedawno, miał 14 lat. Jak ludzie tak reagują, jak się wzruszają opowiadając o swoich psach, to od razu widać, że kochają psy i że traktują je, jak członków rodziny. :) Potem powiedziała, że chciała przeprosić, jeśli była dla Martyny nie miła, ale jak po śmierci Rudolfa chciała zaadoptować psa, to jej się w ostatniej chwili rozmyślili ludzie opiekujący się psem i powiedzieli, że go nie oddadzą. Ona się rozczarowała, bo pokochała już tego psiaka, a w domu czekała już miseczka, karma, posłanko i kupa zabawek. Teraz, jak usłyszała, że mała jest cudowna i że się w niej zakochałam, od razu poprosiła mnie o poważną deklarację, czy się nie rozmyślę, bo ona nie chce kolejny raz się nastawiać, a potem rozczarować. W domku pani Joli czekają już na małą posłanko, smycz, zabawki i jedzonko. Dziś pani Jola ma kupić miski. Pierwsze wrażenie... Pani Jola to osoba kochająca psy, o swoim psie opowiadała z takim zaangażowaniem i z takim uczuciem. Spytałam o umowę adopcyjną, powiedziała, że oczywiście podpisze, że to jasna sprawa. Jutro spotykamy się o 12:00 w klinice SGGW, tam pani Jola ma swojego weta, do którego od zawsze chodziła z psami, któremu ufa i teraz małą też chce tam zabrać. Mała zostanie zaszczepiona i odrobaczona. Dam znać w czwartek, co i jak. Jutro nie mogę, bo nie mam netu w domu. Trzymajcie kciuki!!! :kciuki::kciuki::kciuki:
-
Dziewczyny, czy mogłybyście mi wysłać przykład umowy adopcyjnej? Takiej z zobowiązaniem do przeprowadzenia sterylki. Przeglądałam umowy w wątku o umowach, ale takiej nie znalazłam. O co pytać panią, już wiem, ale możecie wysyłać sugestie. Wy macie większe doświadczenie, niż ja. Oby ta pani była "sensowna" i żeby malutkiej było u niej dobrze.
-
mix BASSETA-Buba-moze znajdzie swoje szczęście-MA DOM!
GrubbaRybba replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, dziś wielki dzień! Dziś pani Iza ma odebrać Bubę ze schroniska :painting: Czy coś wiadomo? Czy już ją wzięła? Dajcie znać, jak ją weźmie i czekamy na zdjęcia z nowego domku! -
Czy moge liczyć na Ciebie-za dzien, dwa, tydzien, miesiąc?MA DOM!
GrubbaRybba replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Szarusiu wskakuj na pierwszą! Trzymamy kciuki za twój nowy domek! :kciuki::kciuki::kciuki: -
mlodziutka wielkouszka NEGRITA- JUZ W NOWYM DOMKU!!
GrubbaRybba replied to schroniskoJozefow's topic in Już w nowym domu
Co z suni stanem zdrowia? Czy już coś wiadomo? Czy mała czuje się lepiej? -
Doddy, napisz mi w takim razie, o co ja mam dokładnie zapytać. Wypisz mi kilka pytań, jak możesz.
-
Halo, cioteczki, czy ktoś pojedzie ze mną sprawdzić warunki u pana Leszka?
-
Mam jeszcze propozycję... Może zrobić suni kilka zdjęć, na których nie jest już taka gruba. Kilka zdjęć pyszczka. Takie zdjęcia zawsze urzekają i pomagają w znalezieniu zainteresowanych domków.