-
Posts
6319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GrubbaRybba
-
"Śmieciarka" - w sobotę pojechała do nowego domku!!!
GrubbaRybba replied to pi_wei's topic in Już w nowym domu
Ależ boskie stworzonko :loveu:. Ona wygląda trochę jak jamnik szorstkowłosy. Słodziutka jest. Oby domek znalazł się szybko. -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
GrubbaRybba replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='ziuta-23']Coś nam się tylko cioteczka Kasia opuszcza w odwiedzaniu ONeczków :mad:[/quote] Nieładnie z jej strony. Chyba trzeba będzie :mad::x -
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
[B]Bella ma allegro. Oto adres aukcji: [/B][B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=252577835[/URL][/B] -
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
OK, postaram sie w tym tygodniu zrobić aukcję. Musimy tylko wymyślić jej jakieś imię. Moja propozycja to Bella (piękna), bo ona faktycznie jest piękna. :loveu: -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']Andzia, moja imienniczka, mała łobuziara, niech się zdrowo chowa? A czym przekupiłaś TZa, że zostaje z Małą? ;)[/quote] Nie ja go przekupiłam, tylko Andzia. Ona po prostu za nim szaleje. Czasem nawet bywam zazdrosna. :evil_lol: Jak TZ wchodzi do domu, to Andzia budzi się z najgłębszego snu, pędzi do niego, liże, skacze, piszczy, po prostu korba. No i śpi koło niego, przytulona. TZ został kupiony. Ale to wszystko zasługa Andzi. -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
GrubbaRybba replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
[quote name='ziuta-23']Ja zaglądam i się melduje cioteczko :cool3:[/quote] Cioteczko Sandro, miło mi cię spotkać na wątku ONkowym. :) -
2 onki wygrały żYCIE - mają swój domek
GrubbaRybba replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Halo, halo... dlaczego nikt do ONków nie zagląda? Asior, co z allegro? -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elurin']Ustalę z ojcem termin po południu.[/quote] OK. No i jeszcze raz przepraszam za utrudnienia. Ale nic nie mogę poradzić. Taki czas, wyjazd do brata i rodziców w ten weekend, potem ta delegacja. -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
A z nowych wiadomości o Andzi, to wczoraj byłyśmy na szczepieniu, mała zrobiła wielką awanturę u weta, a potem się obraziła na mnie. :cool3: Przeszło jej po dłuższym czasie i przyszła się przytulić. Poza tym mała urosła sporo i przytyła 0,35 kg przez tydzień. :crazyeye: Rośnie jak na drożdżach, widzę to po moich kolanach. Kiedyś mieściła się na nich spokojnie, a teraz pupka wystaje już poza. Zmieniłyśmy już nawet obrożę na większą, bo tamta okazała się za mała. Zrobiła się też sprawniejsza, biega jak szalona i rozwija coraz większe prędkości. Szczególnie na podwórku. Niedługo będzie mogła startować w wyścigach chartów. :razz: No i robi się z niej francuski piesek. Makaron, ryż i warzywka są bee, wyjada tylko mięsko. Konserw nie tyka, suche, to ostateczność. Najlepsze są parówki, kurczaczek w galarecie i oczywiście szyneczka. :p Rozpieszczona bestia. :loveu: Przespała też dziś całą noc, po raz pierwszy. :multi: Spała od północy do 7 rano. To wielki sukces! -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elurin']Rybbo, mogę umówić Andzię z moim ojcem dopiero w przyszłym tygodniu. Możesz podać jakieś ramy czasowe?[/quote] Elurin, przepraszam, że tak trudno się dogadać co do terminu spotkania, ale ja mam jakiś taki "zabiegany" okres w życiu. W przyszłym tygodniu we wtorek rano lecę do Hiszpanii i będę w Polsce dopiero w niedzielę rano. Może zatem w niedzielę? Od wtorku do niedzieli Andzia zostanie z moim TZ, trochę z rodzicami, ale ja chciałabym porozmawiać z twoim tatą. Dlatego proponuję niedzielę. Czy taki termin jest odpowiedni. Godzina dowolna, oby nie bardzo rano, bo pewnie będę jeszcze w samolocie:oops:. Potem, następny tydzień mam już spokojny, bez wyjazdów i tym podobnych. Wtedy mogę sie umawiać dowolnie. -
[quote name='_bubu_']ja nie mówie że pies miałby siedziec caly czas w kojcu. Ja również jestem temu przeciwna. [/quote] Ja też myślałam o czasowym zamykaniu, gdy zaistnieje taka potrzeba, a nie o stałym zamknięciu. Może jednak niejasno o tym napisałam.:oops: [quote name='_bubu_']Ale oczywiscie rozumie decyzje. TO poważna sprawa i nie można namawiać na siłe. Przyszły właściciel musi być w 100% pewny takiej adopcji. Na forum CAO na molosach niestety nie ma zainteresowania :([/quote] Wiem, że na forum CAO nie ma zainteresowania. :-( Szkoda, że tak wyszło z moimi teściami. Przykre, ale nic na siłę. Nie mogę namawiać, sami muszą podjąć decyzję. A kiedy będą zdjęcia suni? Może przydałby sie też numer tatuażu? Myślę, że dzięki zdjęciom i tatuażowi ruszyłaby się sprawa na psiarni.pl.
-
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Natussiaa']Z tego co ja wiem to nikt się po sunię nie zgłosił:-([/quote] Bidulka :-( a ona jest taka śliczna. Czy ona ma allegro? Jeśli nie, to mogę zrobić, proszę tylko o namiary na PW. -
[quote name='_bubu_']szkoda :( najbezbieczniej w takich sytuacjach jest mieć chyba kojec . Kiedy ktoś przyjeżdża możnaby ją tam zamykać.[/quote] Wiem, ale oni nie mają kojca. Pies u nich zawsze biegał luzem, nie był zamykany. Czasem, jak dzieci (chrześniak, kuzyni i inni) bawili się sami na podwórku, pies był przywiązywany na smyczy przy budzie, ale były to sporadyczne przypadki. Nie namówię ludzi do zbudowania kojca, skoro nigdy go nie potrzebowali i nie akceptowali. Przykro mi. :( Też miałam nadzieję, że się uda. Pozwoliłam sobie jednak dać ogłoszenie o sunia na forum psiarnia.pl. Jest to forum miłośników CAO. Może tam się ktoś zainteresuje.
-
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam suni bannerki, może teraz zacznie tu zaglądać więcej osób. Bannerki trzeba jednak podlinkować, a ja nie umiem tego zrobić. [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i566458.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i566459.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i566457.jpg[/IMG] -
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Ja też podniosę suczynkę :loveu: -
Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!
GrubbaRybba replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, a co z tą panią z Warszawy, która miała odebrać sunię ze schroniska? Czy ona wcale się nie odzywa? Czy ktoś do niej dzwonił? -
MA DOM!!!!! :):)Sunia-BRIARD? TERRIER AIREDALE? SZNAUCER?
GrubbaRybba replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Co z sunią? Czy domek zgłosił się po nią? Czy był chociaż spacerek zprzyszłym właścicielem? Biedactwo :-( -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
Może to trochę śmiesznie to brzmi, ale naprawdę się zaniepokoiłam i starałam się opisać wszystko ze szczegółami. :) Doniesienia z wczoraj i z dzisiejszego poranka - Andzia nadal spokojniejsza, choć z powrotem sika gdzie popadnie omijając gazety i podkłady :evil_lol:. -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elurin']Zgadzam się z Tobą, mam tylko taką sugestię...Mój ojciec mógłby zajrzeć do Andzi pod koniec tygodnia (gratis), wiesz, co dwie głowy...Może po prostu razem wpadniecie na przyczynę tej agresji. Z jakimiś konkretnymi krokami poczekać trzeba oczywiście, ale może da się wyeliminować czynnik wywołujący taką reakcję. Cieszę się, że Andzia jest trochę grzeczniejsza:lol:[/quote] OK. Jeśli twój tata ma ochotę odwiedzić Andzię i ją obejrzeć, nie ma sprawy. Kłopot może być tylko z czasem. Bo my z Andzią w piątek po południu jedziemy do mnie na wieś na weekend pooddychać świeżym powietrzem i pobiegać po podwórku. Wracamy w niedzielę wieczorkiem, tak ok 20. To może niedziela wieczorem? Ja też się cieszę, że Andzia jest spokojniejsza. Tak się zastanawiam, co mogło być przyczyną takich reakcji. Jak to analizuję na spokojnie, to właściwie tylko w niedzielę ona tak "świrowała" i wydaje mi się, że z jednej strony to przez szelki, może ją faktycznie gdzieś otarły, choć nic nie widać. Z drugiej strony, ona całą niedzielę zachowywała się, jakby się czego bała i albo przed tym czymś uciekała albo warczała i chciała gryźć. Coś niedobrego zaczęło się dziać w sobotę wieczorem. W sobotę byliśmy za łące za miastem, aby ugrzać się na słonku i aby Andzia pobiegała w bezpiecznym miejscu. Andzia biegała i kopała dziury. Wieczorem jednak zaczęła trochę panikować. Co zaszczekał jakiś pies za oknem, to Andzia zwiewała w domu pod łóżko. W niedzielę cały dzień była niespokojna od rana się odgryzała, sikała na łóżko, odburkiwała, gdy jakiś pies zaszczekał za oknem. Po południu, jak poszłam z nią na podwórko, wciąż panikowała. Jak ją wołałam, nie przychodziła, jak chciałam złapać, warczała i gryzła, rzuciła się na sąsiada, który wszedł na podwórko, wyskoczyła na niego zza winkla z zębami, a potem, jak ukucnął przy niej, zaczęła machać ogonem i się przymilać. Wieczorem w ogóle nie chciała iść na podwórko. Jak poszłam z nią wyrzucić śmieci, przechodziło jakiś dwóch chłopaków i poleciała za nimi z warkotem. Potem uciekała przed takim dużym panem i przed psem, bo gdzieś zaszczekał. Następnie zobaczyła bernardyna, który był dość daleko i poleciała na długość smyczy, szczekając na niego i warcząc. Cała sie zjeżyła i wyglądała na złą. Dobrze, że bernardyn nawet na nią nie spojrzał. Jak wracałam z nią do domu i próbowałam na klatce zdjąć jej szelki, to zaczęła gryźć, wiła się, warczała, piszczała. Nie dałam rady ich zdjąć. W domu dałam jej smakołyka i spróbowałam znowu, gryzła, piszczała, ale sie udało. Puściłam ją, a ona była wściekła, zaczęła nas gonić, warczeć i gryźć niemiłosiernie. Nie dała sie złapać, uciekała, a potem wyskakiwała z zębami i warkotem. Dałam jej więc zabawkę i się z nią pobawiłam. Potem się uspokoiła, położyła na łóżku i zaraz nalała na to samo łóżko. Po jakimś czasie chciałam sprawdzić jej reakcję na szelki, założyłam, spokojnie, zdjęłam, też bez reakcji. Rano w poniedziałek niestety znowu nie dała się ubrać w szelki. Potem postanowiłam wymienić szelki na obrożę. Ot, cała historia Andzi i jej złego zachowania. Wczoraj natomiast była kochana, wciąż chciała na kolanka, przytulała się i bawiła. Zero warczenia. Zero ucieczek i dziwnych zachowań. Zero siku na łóżku, tylko jedno na podłodze. Normalnie, jakby mi psa podmienili. -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elurin'] Aha, jeśli Andzia ma 2 miesiące, to na razie niewiele da się zrobić...Czy wet ją oceniał wiekowo? [/quote] Wet ocenił małą wiekowo na 8 tygodni, ale ja uważam, że ma więcej. Miałam na tymczasie szczeniaki 2 i 3 miesięczne. Ona zachowuje się, jakby miała ok 2,5 miesiąca. Jest zbyt rezolutna i sprawna fizycznie, jak na 8 tygodni. No chyba, że to geniusz. :evil_lol: Uważam, że z oceną twojego taty i jakimiś krokami, trzeba trochę poczekać, aż mała podrośnie i zacznie więcej rozumieć. Wcześniej muszę też dowiedzieć się, czego ona się boi, a potem to wyeliminować lub ją z tym oswoić. Jak to nie poskutkuje, będę szukała pomocy. Co o tym myślisz? Aha, na szczepienie idziemy jutro. -
Andzia znaleziona w śmietniku ma swój DOM !!!
GrubbaRybba replied to Karena's topic in Już w nowym domu
Wczoraj z Andzią było zdecydowanie lepiej. Była znacznie spokojniejsza. Brak gryzienia, no tylko w zabawie, ale bez agresji. Szelki wyeliminowałam, zastąpiłam obróżką i Andzia daje ją sobie zakładać bez problemu. Wczoraj nawet bawiła się z sąsiadem (7-latek). Szaleli, całowali się i biegali. :loveu: Elurin, zgadzam się z twoim tatą. Ona się ewidentnie czegoś boi. Nie wiem niestety czego konkretnie, bo ona paniką i agresja reaguje na różne rzeczy. Więc chyba nie są to konkretni ludzie, czy przedmioty. Może raczej jakiś odgłos, zapach, ... sama nie wiem. Będę ją obserwować. Może wywnioskuję, o co chodzi. Na razie wiem, że jest bardziej niespokojna wieczorem, jak się ściemni, niż w dzień. Jeśli chodzi o spacery, to Andzia nie chodzi po ulicy, bo jeszcze nie ma szczepień. Chodzi tylko po zamkniętym podwórku, po którym nie chodzą inne psy (oprócz sąsiadki - dalmatynki, która też czasem wychodzi na spacer). Ja mieszkam w takim bloku - kamienicy, gdzie mieszka tylko kilka rodzin. Nasz blok ma własne, ogrodzone podwórko z ławeczką i trawnikiem. Tam właśnie znajduje się Andziowe królestwo. Ona tam podgryza krzaki, bawi sie kasztanami, wczoraj chciała zjeść ślimaka, itd... Aha, no i muszę jeszcze Andzię pochwalić, wczoraj zrobiła tylko jedno siusiu na podłogę, resztę na gazetę (choć musiała siedzieć z nią trzy godziny w kuchni, gdzie ma gazety i pilnować, czy już czas na siusiu, czy nie). Żadnego siusiu na łóżko. :multi: