Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. No jest jogging niezły, a najgorsze, że on ma takie krótkie łapki i chodzi się zgiętym. Opuchniety brzuszek ma od początku a spacerki są dopiero ponad tydzień chyba. Może i dobry pomysł podac mu jakiś lek na wątrobę - może Essentiale to jest bardzo skuteczne (tak ludzki lekarz twierdzi). Jesli chodzi o umówienie z panem od wózka- nie ma problemu jutro będę od ok.17.30 sobota i niedziela sama nie wiem, ale i tak by pewnie nie przyjechał w sobotę, w zasadzie moge się dostosować. Ale przyszły tydzień jak pisałam, prawie mnie nie ma:shake:- wyjeżdzam.
  2. [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=386459449"][B][COLOR=#2040ab]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=386459449[/COLOR][/B][/URL]
  3. Na pewno nie ostatnio. Dzieki za pomoc z ogloszeniami:loveu:
  4. Na poprzedniej stronie widziałam podsumowanie wpłat, także 50 zł z bazarku Jestem wrednej. USG wyszło dobrze, nie ma potrzeby operować śledziony - guzki zmiejszone, możliwe że to jednak zmiany pourazowe. Wątroba bez zmian, jednak wyniki krwi słabe wątroby, lekarze myślą dlaczego tak sie dzieje. Poza tym on jednak opuchnięty ma ten brzuszek... Asiu, dzwoniłaś może do Pana od wózków? Maupa podala jakiś numer, nie wiem, czy to ten, który już znasz? Dzisiaj Lucek i Gizmo byli bardzo głodni- pojedli troszkę kurczaczka chudego świeżego:eviltong:. Już jak wchodzę to nawet koty wstają i patrzą na torbę, łakomczuszki. Już rozumiem dlaczego Lucek poszedł na spacer bez większego entuzjazmu:evil_lol: i wolał sobie siedzieć niż biegać:diabloti:
  5. Na takie przeszczepy można naklejać te opatrunki, chyba Granuflex Ex.Thin, poczytaj instrukcję, pod tym rany ładnie się goją.
  6. Zrobię allegro psiakom wieczorem dzisiaj lub jutro.
  7. Martulinek, zawiozę mu jedzonko w niedzielę- bedzie na niedzielę i poniedziałek a potem przyjadę we wtorek i przywiozę na wtorek, środę ewentualnie na czwartek, ale staram się gotować co drugi dzień, żeby było świeże. Zatem gdybyś mogła w czwartek mu zanieść coś na czwartek czy piątek to byłoby fajnie. Ostatecznie na puszkach lecznicowych tez nic mu się nie stanie, ale ten zawód w jego oczach...;) Tak, ja gotuję zwykle drób, chudy indyk a najczęściej kurczak, oczywiście bez kostek, gotuję z warzywami, do tego ryż. Czytałam o schorzeniach śledziony- wskazana dieta lekkostrwana dlatego tak z tym drobiem ciągle. Bardzo dziękuję ze będziesz przychodzić codziennie:loveu:, myslę, że lepiej po południu, ok.18- zje wtedy, pospaceruje i pójdzie sobie spać. Zobaczymy co dzisiaj wyjdzie na USG i jakie będą dalsze plany...
  8. Jeśli chodzi o wpłaty- tak jak w pierwszym poście, na konto Joanny.Asia prowadzi rozliczenia więc ona może potwierdzić czy cos dotarło.Ja też będę w lecznicy od ok.17.30, Lucek tez ma USG dzisiaj.
  9. Podniosę może ktoś zajrzy i pokocha...
  10. Sliczne zdjęcia, to taki poczciwy pycholek, łapie za serce:loveu:
  11. Na żywo jest ładniejszy:loveu:, poczciwy staruszek.
  12. A martwię się jak nie wiem. Siedzi w lecznicy a ja jeżdzę codziennie ledwo wyrabiam. On juz starszy, nie wiem co bedzie, pewnie nikt go nie zechce. Nawet na płatny tymczas nie chcą:-(. Jak myslę to mi serce pęka.
  13. Trochę czasu i pracy i Pusia zrozumie i ludzki język;)
  14. [quote name='Hanah']jedzie może ktoś do dr Garncarza ?[/quote] Niestety- a macie już umowioną wizytę?
  15. Niedobre wieści - odpisała mi Sandra z Pro Equo- nie ma gdzie Ptysia upchnąć:shake:. Fatalna sprawa.:-(
  16. Fajnie, że go odwiedziłyście:loveu:. Trochę cięzki jest, ja przychodzę codziennie po pracy i czasem nie mam juz siły dzisiaj na przykład tak się wyrywał, niemal biegł, już nie miałam siły, w dodatku zgięta w pół;).To ja potrzebowałam przystanków a nie on:evil_lol:. Znam te jego minki na pożegnanie- zawsze serce mnie boli tak smutno patrzy. Wózek od Selengi na razie się raczej nie nada, przynajmniej na razie, bo Lucek ma druty w łapce. Dobre wieści- łapka znowu ładnie się goi, już nie widać paprania. Ja też wymyłam mu brzuszek i okolice wilgotną chusteczką- Luckowe są w granatowym opakowaniu żeby go tak nie moczyć. Podjadł też, poczesałam i poprzytulałam:loveu: Jutro ma USG zeby sprawdzić jak tam śledziona i inne narządy. Aha, ważna sprawa, niestety niedobre wieści- w przyszłym tygodniu wyjeżdzam służbowo, nie będzie mnie w poniedziałek a potem od środy do piątku włącznie, wracam w piątek poźnym wieczorem. Mogę byc u Lucka tylko we wtorek :-( Czy ktoś zechciałby pomóc i wpaść do niego parę razy? Wiem, że Martulinek też przychodzi co drugi dzień, ale to troszkę mało:shake:jeśli mnie nie będzie:shake: Lucek będzie zachwycony.
  17. Same komplikacje, dzisiaj go wezmę na spacer w pieluszce, zresztą ostatnio zawsze tak robię a zdejmuję mu dopiero po powrocie. Zobaczymy jak dzisiaj będzie.
  18. Wpadajcie jak zobaczycie bidę to się zakochacie:loveu: Ja jutro po pracy, ok 17.30-18 bedę dopiero.
×
×
  • Create New...