-
Posts
27538 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mysza 1
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
mysza 1 replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Nie chciałam byc nieuprzejma, bo tak dbacie o Rudzika, ale Arka prosto z mostu napisała :evil_lol: -
[quote name='Rybc!a']Być może znalazłam dla Gucia wspaniały dom! Ludzie wydają się świetni, mieszkają w PŁOŃSKU niedaleko Warszawy, mają dom z ogrodem, jednak trzeba ich oczywiście sprawdzić. Proszę , poszukajcie osób z Płońska - ja jestem w stanie zawieźć Gucia, ale w "ciemno" się boję ![/quote] Kurde, mam tam rodzinę, ale oni nie nadają się do sprawdzania. Nie mam tez po co jechac, bo sa na wczasach. Zobaczymy, czy ktoś się zglosi z Płońska, jesli nie będę mysleć.
-
Cudowna Kelly- tak długo szuka domu ! POMÓŻMY JEJ ! Ogłoszenia !
mysza 1 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Dalej szukamy domu. -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
mysza 1 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Pokaz pycholek światu! -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
mysza 1 replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
Może ktoś fajniejszy się trafi, teraz tyle osób dzwoni do dziewczyn:roll: -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
mysza 1 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Musi, tylko może na wakacje pojechał... -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
mysza 1 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Wyslałam do Neigh maila z treścią ogłoszenia i zdjęciami (nie wiem, czy nie za dużo tych zdjęć:roll:) -
Pytałam o suche- samo suche jest dla niego niewskazane. Nie zabierajcie z tego worka karmy, bo to buldożków. Dzisiaj przyniosłam suche mojego owczarka, kąsnął dwa razy, więc zabrałam. Zostawiłam mu w misce trochę. Zjadł też świeżego kurczaka z ryżem i marcheweczką, ale nie ma już takiego zapału do jedzenia jak kiedyś. Pewnie mu sie przejadało. Zostawiłam w lodówce swieże a stare jedzenie (moje) wyrzuciłam. Dobrym pomysłem jest dawanie mu trochę mokrego trochę suchego, bo reguluje koopki, trzeba będzie kupić troszkę. Pupa i jądra wyglądaly lepiej i już nie było takiej mazi jak ostatnio. Nasze wysiłki i puder chyba działają;) Rozmawiałam z dr Bissennikiem, który Lucka operował. Bardzo ważne jest aby stawiać Lucka na nogi, dając mu tylko delikatną podpórkę- musimy go tak ćwiczyć inaczej kość się nie zrośnie! Robimy to tak- stawiamy go na tynych łapkach podpierając brzuszek , nie na terakocie w lecznicy- łapy się ślizgają ale na spacerze lub na ręczniku, kocu w lecznicy. Lucek stoi, ale nie chodzi. Trzeba go trochę podtrzymywać. Na spacerach wracamy do wersji pod brzuch- łapy zwisają z tyłu a w czasie postojów łapy opieramy na ziemi. Siadamy tylko jeśli Lucek jest bardzo zmęczony (tzn. on siada:evil_lol:). Dodatkowo, masujemy obie łapki, tą bez drutów zginamy, delikatnie oczywiscie, ale to musi byc robione. Takie ćwiczenia z pionizacją fachowo mówiąc powinny byc robione kilka razy w trakcie wizyty. Przekazałam już wszystko Marcie przez telefon, jesli ktoś nie wie jak to robic, mozemy się spotkac i poćwiczyc razem. Dodatkowo Lucek będzie miał przeszczepiony szpik:crazyeye:- pobrany strzykawką z jednego miejsca i wszczepiony w okolice złamania, aby pobudzić je do zrostu. Dr Bissennik zrobi to po kosztach materiałów przy najbliższej okazji kiedy będzie operował. W znieczuleniu i podobno nie jest to poważny zabieg. Z wdzięczności za to wszystko kiedy doktor chciał nam pokazać co i jak na pacjencie, Lucek ze wsciekłością się na doktora rzucił i leciutko go ugryzł:evil_lol:. Mój mąż musiał więc Lucka ustwawiać a doktor tylko patrzył z dystansu. Potem jeszcze na niego trochę szczekał:evil_lol:. Dzisiaj bylismy na dwóch spacerach, było tez parę serii ćwiczeń, przy stawianiu można dostrzec minimalne ruchy łapek, rodzaj drgnięć, na razie delikatnie;) Lucek był już tak zmęczony tym stawianiem, że ledwo żył. Mięśnie w łapkach ma w zaniku dlatego ciężko idzie ale trzeba i już.
-
Cudowna Kelly- tak długo szuka domu ! POMÓŻMY JEJ ! Ogłoszenia !
mysza 1 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
I dalej nic:shake: -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
mysza 1 replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']O siax......a ja myślałam, że Odiś to już w nowym domu. Ok, wpisałam do pamieci.[/quote] Dzięki strasznie on lezy na sercu, wypiękniał chłopak. Proszę, bo wiem, że okropnie się nudzisz [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101866&page=73[/URL]:diabloti: -
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
mysza 1 replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Młody był dziś jako pierwszy na stronie wirtualnej polski - w zdjeciach Krzyczkowych.......Przeca mówiłam, że nie zapomnę - i nie zapominam. Nigdy nie zapominam psów, którym obiecuję dom znaleźć. A to jest kumpel Tygrysa z celi.......no moze nie tej samej, ale sąsiedniej.[/quote] I na wszystkich ogladających zrobił największe wrażenie, bo zdjęcie jest z dawniejszych czasów. Dla niego to dobre. Oby wreszcie nadszedł ten dzień. Jeszcze jest Odi vel Platfus taki masakrycznie wychudzony- ciagle w hotelu:-( -
FRUGO już nie szuka domu. Po ponad 2 latach ma swój, wymarzony!
mysza 1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Obawiam się ze oni raczej się nie odzywają- czy ja dzisiaj mówiłam, że jestem optymistką:razz: