Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. chłopcy się docierają, już razem śpią, razem bawią się sznurem. Odie przestał się rzucać na jedzenie - wcześniej podanie smaka było wręcz nie możliwe, bo Odie rzucał się z miejsca na Lennego i próbował mu wyrwać jedzenie - teraz grzecznie czeka na swoją kolej. Lenny go trochę wyciszył, Odie nauczył się że zarówno miziaki jak i smaki są z przydziału i skacząc piszcząc i próbując cokolwiek na nas wymusić daleko nie zajedzie, bo spokojny Lenny dostaje szybciej nagrodę niż rozskakany Odie ;) Po kastracji (?) mamy problem z popuszczaniem :/ Odie osikuje nas ze szczęścia kiedy wracamy - musimy witać psy na schodach - na razie walczymy, ale skutki marne.. dobrze że w korytarzu mamy kafle... Ogólnie nie jest to kłopot z rzadkim wychodzeniem, bo zdarza się najczęściej nie po powrocie z pracy, ale w momencie kiedy posiedzimy z psami i wychodzimy gdzieś wieczorkiem - nie ma nas max 4-5h, więc o wiele mniej niż jak idziemy do pracy, a wypadki są częstsze.. Z Sebą zastanawiamy się nad kupnem większego łóżka - mamy teraz 140cm... i zrobiło się ciasno, zwłaszcza, że Odie pcha się na poduszki i rozwala się potwornie - myślałam, że to Lenny zajmuje dużo miejsca w łóżku, ale Odie mimo takich samych rozmiarów zajmuje o wiele więcej miejsca, najgorsze jednak jest to, że Lenny się chociaż przesunie, a jak Odie się uwali to można się na nim położyć, a on i tak się nie ruszy :/ Może 2m łóżko rozwiąże ten kłopot :P Ćwiczymy z młodym polecenie "zejdź" ale idzie opornie, zresztą jak cała nauka, jest bardzo rozkojarzony, siad, mimo że ćwiczone od początku jego pobytu u nas, nadal nie jest opanowane, "zejdź" też jest problemem, zwłaszcza, że Odie zapiera się i z 10kg robi się 40kg psa XD
  2. trzeba dobrze znać rasę, mieć kasę i serce do psów. Nic więcej. Hodowla psów to raczej większy wydatek niż zarobek ;)
  3. u mnie lata na FB, może coś to da ;)
  4. widzieliście? [img]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-ash4/298563_436779556359207_333106512_n.jpg[/img]
  5. U mnie się w sumie nie wiele zmieniło, patrząc z perspektywy czasu - po zajęciach/pracy i tak wracałam szybko do domu, bo albo obiad na mnie czekał, albo musiałam zrobić obiad dla rodziny (wymieniałam się z mamą, w zależności od tego kto do domu szybciej wracał) teraz mieszkając z mężem, kończę pracę szybciej niż on, więc też lecę do domu zrobić obiad. Psy po pracy puszczam na ogród, a długi spacer mamy wieczorem, kiedy w moim rozkładzie był relaks - teraz zamiast siedzieć przed TV idę do parku ;) Ze znajomymi wychodzimy tak często jak kiedyś, chociaż powoli zaczynamy się starzeć :P i preferujemy raczej siedzenie po domach ew pubach niż wychodzenie na całonocne imprezy do klubu ;) Jasne, teraz trzeba myśleć o psach, ale nie jest to szczególnie uciążliwe ;) wyprowadzić przed wyjściem i zaraz po powrocie. Na wakacje czy weekendy jeździmy jak zawsze nad jeziora, więc psy jadą z nami (nie tylko my jesteśmy zapsieni :P ) Jedyne co się zmieniło to święta - już nie przesiadujemy u rodziców całymi dniami, ale to w sumie wyszło nam na plus, bo zawsze jest wymówka żeby się szybciej zmyć do domu ;) bo jak się ktoś oburza "czemu tak szybko, dzieci wam w domu płaczą?" bez wyrzutów sumienia i kłamania możemy odpowiedzieć że tak - zresztą rodzina wie, że nasze psy są dla nas jak dzieci. Większość obowiązków spada na mnie - TŻ może, ja muszę - wyjścia do weta, spacery, karmienie i zaopatrzenie to moja brożka, to samo zajęcia intelektualne, on przejął zabawę ;) Jeśli chodzi o długie spanie - ja mogę spać do 10-11 o ile ostatni spacer (chociaż wypuszczenie na ogród) zrobię psom koło 1. W weekendy TŻ siedzi do późna, więc on załatwia ostatni spacer, dzięki czemu możemy spokojnie pospać do 11 :) psy oczywiście śpią z nami ;) a Lennego czasem i o tej 11 ciężko z łóżka zwalić ;) Całonocne imprezy? nie widzimy w tym kłopotu, przed wyjściem wyprowadzamy psy i idziemy na imprezę, wracamy czasem o 4 czasem o 6, szybkie siku z psami i spać ;) takie imprezy zdarzają się nam rzadko - bo max 1 raz w miesiącu, co weekend gdzieś wychodzimy ale to max na 4-5h, przeważnie w soboty, więc psy tego jakoś nie odczuwają, bo od rana są z nami, są wymęczone zabawą i idą spać kiedy wychodzimy ;) Prawda jest taka, że jeśli się chce to nie wiele się zmieni. Ja widzę więcej plusów, bo kiedy TŻ jedzie na zlecenie czy na trening (3 x w tygodniu po 3h) to nie jestem sama w pustym domu. Kiedy jedziemy na domek, mamy wymówkę żeby nie upijać się dzień w dzień i nie wychodzimy na sztywniaków i tetryków :P po prostu jesteśmy z psami i trzeba je przypilnować i wyprowadzić ;) więc jedno piwko ok, ale 10 już nie :P Kłopot jest jeśli jest się samemu z tym wszystkim - pies nie da ci wolnego, bo masz 40stopni gorączki - trzeba wyjść i koniec - ja bardzo źle sobie radziłam z Lennym, kiedy rodzice wyjechali na urlop, TŻ był na 3 dniowym szkoleniu a ja leżałam w domu z wysoką gorączką i zapaleniem płuc... uratował mnie wtedy ogród, bo nie musiałam z psem wychodzić na dwór, ale samo wywlekanie się z łóżka żeby otworzyć drzwi było katorgą - z drugiej strony wyprawa do łazienki czy kuchni żeby zrobić sobie herbatę była również wyprawą na biegun a nie do sąsiedniego pokoju ;) Wydaje mi się że domator odczuje o wiele mniej zmian niż imprezowicz ;) Dla mnie od czasów LO standardem były wypady raz w tygodniu na piwo - przystopowałam z tym kiedy Lenny był mały, ale kiedy miał rok znów wróciłam do starych nawyków ;)
  6. Koszty jakie ponosisz na odchów szczeniąt to kara za głupotę ;) coś jak grzywna, za to że nie upilnowałeś/łaś suki, że pozwoliłeś/łaś się jej rozmnażać ;) więc za co zwrot kosztów? za głupotę jeszcze nie płacą ;) szczenie bez rodowodu można bez kłopotu ogłaszać gdzie się chce, ale nie można żądać za to kasy - chcesz mieć słitaśne szczeniaczki to wyłóż kasę na karmę odrobaczenia i szczepienia - nie możesz zatrzymać wszystkich? to znajdź dobre domy i oddaj je za darmo. Szczerze? dla mnie jeszcze powinno się fundnąć wyprawkę dla szczylków w ramach podziękowań dla nowych domów że zdjęli z barków problem wychowania i wykarmienia stada psów, które ktoś nieodpowiedzialnie sprowadził na ten świat ;)
  7. Odie śpi zawsze do góry kołami ;) Lenny tylko jak mocno śpi wywala koła do góry ;)
  8. :) [img]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-a.ak/hphotos-ak-prn1/156168_524052347609505_515326505_n.jpg[/img]
  9. Odie zapisany na szkolenie :) zaczynamy za 2 tyg. Zastanawiam się czy nie zapisać Lennego na Rally-O, przy jego "zrobię to po swojemu" bedzie to dla nas najlepszą opcją, zwłaszcza że i ja do perfekcjonistow nie należę ;)
  10. sachma

    Mioty 2012

    [url]http://www.klubpudla.twojhosting.pl/?cat=34[/url] szukaj w hodowlach hodujących morele.
  11. ale o jakiej wdzięczności Ty mówisz? o.O' Ja mówię o reakcji na imię, na które w domu reaguje, o jakiekolwiek zainteresowanie naszym głosem, na który w domu żywo reaguje, może słowo miłość powinnam zastąpić słowem praca? dla mnie jedno i to samo, tulenie, zabawa i ćwiczenie komend to dla mnie okazywanie miłości do psa ;) Macia, wiem, że to kwestia wyuczenia, klikamy mu jego imię, tj że kiedy je wypowiadamy ma na nas spojrzeć - w domu i na podwórku idzie znakomicie - cały się telepie ze szczęścia jak się go woła, ale dziś nic, zero reakcji. Ćwiczymy dalej i tyle, ale już wiem, że przeciśnie się przez każdą szparę - ostatnio otworzył sobie bramkę i bez trudu go zatrzymałam, krzycząc dwie znane mu "komendy" - Odie siad! - usiadł momentalnie - dziś to też nie podziałało, i dlatego strasznie mi smutno, bo to tak jakbyśmy się cofnęli.. Chyba zaczynam mieć wprawę, bo dziś wykąpałam dwa psy w ciągu 1,5h! wykąpałam wyczesałam i wysuszyłam suszarką - jestem z siebie dumna :) Odie ma trochę krzywo wygolony pysk, bo się wyrywał, a ja nie chciałam żeby się denerwował ;) zwłaszcza że dał jako tako ogolić sobie łapki, co podobno jest u niego ciężkie do wykonania - bardzo grzeczny był, więc chciałam robić jak najszybciej, żeby dobrze sobie kojarzył strzyżenie :)
  12. ja wiem, nie mam o to żalu, bardziej smutno mi, że mimo takiej masy miłości jaką władowujemy w tego psa, nawet się nie obejrzał.. :( nawet na chwilę nie przystanął.. nic.. leciał ile sił w łapach.
  13. No to pierwszą ucieczkę mamy za sobą... Z Lennym na psi wybieg chodzimy od dawna, NIGDY, PRZENIGDY nie uciekł nam po za wybieg.. z Odiem byliśmy pierwszy raz... przecisnął się przez szparę między słupkiem a siatką i poszedł w długą.. na nic nasze wołania, Seba musiał za nim biec i gdyby nie to że pies wbiegł w ślepą uliczkę to pewnie by go nie złapał :/ Czas na trening.. Odie zachowuje się jak nie nasz, ok jest dopiero od tygodnia, ale gdyby go puścić, poszedł by za pierwszą spotkaną osobą.. najedliśmy się strachu...
  14. Odie po kastracji ładnie się goi, 18stego zdjęcie szwów, trochę się wylizuje, ale wolimy go pilnować niż zakładać kołnierz - chodził w nim przez pierwsze trzy dni, teraz nosi go tylko jak wychodzimy z domu, tak i tak łazi krok w krok za mną więc go pilnuje. Ogólnie między nimi nie jest źle, mogło by być lepiej, poleżą obok siebie, ale zabawkami (np sznur - próbowaliśmy ich nauczyć wspolnego przeciągania) nie chcą się razem bawić, znaczy Odie zawsze chętnie, ale Lenny nie chce. Bawią się, podszczypują i ganiają po domu. Lenny go trochę ustawia, ale pozwalamy na sprzeczki - w końcu muszą między sobą ustalić swoje relacje i pokazać na ile można sobie pozwolić, jak się robi za ostro wystarczy krzyknąć "chłopaki dość" i jest spokój. Śpią oddzielnie a w sumie razem, bo śpią na mnie XD Odie tuli się do brzucha, a Lenny, tak jak zawsze do nóg. Na spacerach Lenny pilnuje Odiego, dyscyplinuje go, kiedy ten nie chce wracać, albo kiedy za daleko odbiega, broni go przed innymi psami - ogólnie taki starszy brat, który czasem wkurza się na głupkowate zachowanie młodszego, ale jak przyjdzie co do czego to staje w jego obronie ;) a i pobawić się lubi :)
  15. no to trochę fot ;) [img]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-prn1/73920_522278687786871_2070940191_n.jpg[/img] [img]https://m.ak.fbcdn.net/a5.sphotos.ak/hphotos-ak-ash3/541145_522156871132386_100281862_n.jpg[/img] [img]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash4/399733_522156997799040_453605299_n.jpg[/img]
  16. Odie dostał dziś swój pierwszy kantarek - po wczorajszej męczarni stwierdziłam że to będzie najlepsze wyjście ;) za słaba jestem, za bardzo szanuje swój bark i za bardzo martwię się o jego tchawicę żeby próbować go uczyć chodzić na obroży ;) zwłaszcza że mimo że jest łasy, to jest typem węszyciela i jak spuści łeb i złapie zapach to cały świat przestaje istnieć. Byliśmy na kontroli u weta - wszystko ładnie się goi :) 18stego zdjęcie szwów :) Dziś też było pierwsze ostre starcie między psami - krew nie poleciała ale hałasu zrobiły co nie miara XD oczywiście kłótnia "bo Twoje ucho jest na pewno smaczniejsze! więc mi je daj, ale mojego nie tykaj!" XD
  17. Zdjęcie robione z telefonu ale to zawsze coś ;) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/a8.sphotos.ak/hphotos-ak-snc7/424680_520381117976628_364789413_n.jpg[/IMG] a tu już po kastracji... [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/a6.sphotos.ak/hphotos-ak-ash4/307856_520763744605032_1398579824_n.jpg[/IMG] Odiemu jestem w stanie zrobić zdjęcie tylko kiedy śpi... w innych okolicznościach nie odkleja się od moich nóg/pleców czy innej części ciała do której ma akurat dostęp XD albo lata po domu jak nawiedzony i kiedy widzi że na niego patrzę leci do mnie rozwalając wszystko po drodze XD
  18. Odie już u nas. Jest ciężko muszę przyznać - Lenny przy nim to oaza spokoju. On skacze, non stop skacze, skacze kiedy wstaję, skaczę kiedy kroję warzywa, kiedy robię kanapki, skacze kiedy myję podłogę - non stop robi dookoła mnie kangurki o.O' Lenny się o to wkurza, chodzi podminowany, wczoraj go pilnował, dziś szuka spokoju, chowa się w innych pokojach, śpi pod łóżkiem, robi wszystko byle Odie go nie wyczaił, żeby dał mu spokój - widać Lenny potrzebuje te drzemki w ciągu dnia, Odie ich nie potrzebuje... teraz udało mi się go uśpić o.O' dopiero teraz, cały dzień chodził jak nakręcony, Lenny przysypiał na fotelu, a Odie biegał za piłką, od czasu do czasu wskakując na Lennego i zapraszając do zabawy... Oczywiście był za to owarczany.. Jutro Odie idzie na kastrację. Prosimy o kciuki ;)
  19. Lenny przetarł sobie siurka.. i miał tam ropnia o.O' dziś byliśmy u weta bo pół nocy nie dawał spać tylko płakał jak go bardzo boli.. Wet twierdzi, że musiał kryć swojego pieska (pluszak, którego krył jako młodzian, ale ostatnio mu go oddałam, obserwowałam uważnie i nie zauważyłam żeby miał do niego niezdrowe ciągoty..) kiedy nas nie było, bo wet nie widzi innej możliwości utworzenia się takiego czegoś w takim miejscu... antybiotyk, maść do smarowania i tydzień może dwa leczenia (antybiotyk dziś, za dwa dni i może już koniec, smarować będziemy dłużej..) a niedługo.. już za chwilę, bo w niedzielę.... :multi::diabloti:
  20. już się udało ją znaleźć.. wszystko się zgadza.. :(
  21. Dziewczyny... pytanie, odpowiedz najchętniej na prv... w zeszłym roku z okolic Poznania ludzie z Gdańska adoptowali sukę doga de bordeaux, sukę odebrali w Warszawie o ile pamięć koleżanki nie myli... suka ma około 4lat... poszukuję osoby, która ją wyadoptowała...wizyta przed adopcyjna była przeprowadzana przez kogoś z Rumii, kto miał doga de bordeaux...
  22. Magda, myślałam że tak zostaną zinterpretowane moje słowa ;) Fryce mają prześwietne :) Obaj :) Dziś zła pani porzuciła psa na cały dzień i teraz już wiem, jak bardzo pies może być upierdliwy... już dawno nie było tak że nie miałam kompletnie czasu na zabawę z Lennym, dziś od rana szlifowaliśmy ściany i gruntowaliśmy (kochany pan Rysio znów poszedł w tango, a nie możemy czekać na jego powrót bo kolejni wykonawcy mają wchodzić na dniach - od dziś mam już kuchnię!! :) dziś miałam mieć też schody... ale ... Rysiek nie przygotował klatki schodowej bo zaginął w akcji :/ ) od 8 do 19 robiliśmy, oboje jesteśmy wywaleni z trampek, a od momentu wejścia do domu potykamy się o zabawki i wysłuchujemy jęków Lennego :/ poszliśmy do łazienki żeby się ogarnąć i już wychodząc zastaliśmy kilka piłek, sznur i piszczałkę pod drzwiami, a obok stosu leżącego Lennego patrzącego na mnie spode łba i merdającego nieśmiało ogonem XD teraz leżę na łóżku i już przy stopach mam piłkę na kolanach sznur a piszczałkę położył mi na brzuchu i jęczy XD Czasem się zastanawiam jak psy moich znajomych żyją, skoro bawić muszą się same, a z opiekunem zabawę mają ew w weekendy o.O'
  23. cz.8 [img]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/255521_512073662140707_133056273_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/574930_512073705474036_729383574_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/533110_512073755474031_508259561_n.jpg[/img] koniec :)
  24. cz.7 [img]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/522012_512073242140749_651402691_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/530992_512073418807398_1054960830_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/424767_512073572140716_880834675_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/547283_512073612140712_2056675910_n.jpg[/img]
  25. cz.6 [img]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/s720x720/246942_512072252140848_1319876856_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/393837_512072482140825_2112378318_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/558668_512072752140798_1891662749_n.jpg[/img] [img]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/377262_512072982140775_200973385_n.jpg[/img]
×
×
  • Create New...