sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
nie może. żaden pies bez rodowodu nie może być wystawiany na wystawach.. chyba że organizator stworzy oddzielny konkurs dla kundelków - bo bokser bez rodowodu to kundelek który przypomina wyglądem boksera..
-
ja śpię z Lennym.. na początku wpuszczałam go do łóżka bo płakał w nocy.. a później tak się przyzwyczaiłam, że jak ostatnio spałam w hotelu bez niego to jakoś pusto było.. za narzeczonym tak nie tęsknie jak za psem.. Lenny śpi przeważnie na poduszce, kiedy ja się kładę, przesuwa się żebym mogła się położyć i wtedy przeważnie łapie mnie za dłoń i ciamka mój palec przy zasypianiu.. nie wiem jak to się dzieje że puszcza mój palec, bo wtedy i ja zasypiam :P sprawa zmienia się diametralnie, kiedy sypia u mnie mój narzeczony (nie mieszkamy razem).. Lenny o dziwo wie, że wtedy trzeba zasypiać pod łóżkiem :P i dopiero kiedy my już śpimy kładzie się obok nas, albo między nami - zależy jak uda się mu wcisnąć :P ja nie mogłabym już spać bez niego.. i mimo że TŻ bardzo nalegał na to żeby z nami nie spał, po pierwszej nocy zmienił zdanie :) Lenny lubi się tulić.. nie kręci się jakoś po łóżku, więc nie przeszkadza, do tego jest taki cieplutki i mięciutki.. Lenny jest czystszy niż nie jeden człowiek :P po powroce z dworu wycieram mu łapy, najpierw wilgotnymi chustkami dla dzieci a później na sucho ręcznikiem żeby nie zostawiał śladów łap na podłodze, jest wyczesywany co wieczór.. jak jest zabłocony to od razu ląduje w wannie i go spłukuję - ale mimo to pościel wymieniam co tydzień :) Rodzice już przestali marudzić że śpię z psem, na początku krzyczeli że zwariowałam i że pies nie powinien spać w łóżku.. teraz przywykli do widoku mnie śpiącej wtulonej w psa ;) popołudniowe drzemki też sobie razem ucinamy, przeważnie po długim spacerze najpierw kładzie się Lenny, a później obok niego kładę się ja :) wtulam się w moją owieczkę i tak zasypiamy :) pisząc tego posta leże na łóżku na poduszce, Lenny leży na podusi, plecami do mnie i iłepkiem przywiera do mojej głowy ;)
-
w Sopocie chyba się przychodzi z psem - ja jeszcze rodowodu nie odebrałam, bo czeka na przegląd hodowlany, tj metryczka leży jeszcze w oddziale i zostanie wysłana razem z dok przepisania do innej rasy.. ale po odbiór zapraszali mnie z psem.
-
papier toaletowy, 2 pary koronkowych majtek, dziś ściągnął kolejne z suszarki.. ale udało się uratować.. patyczek drewniany do szaszłyka, pieluchę dla szczeniąt, koty z kurzu, wszelkie robactwo - kilka razy próbował żabę, ale one wydzielają śluz i Lenny je wypluwa.. kawałki styropianu.. często też zanurza się w śmietniku łazienkowym po patyczki do uszu i podpaski.. niestety nauczył się go otwierać... skarpetkami, ale brudnymi, nie pogardzi.. dlatego kupiliśmy większy kosz na brudy i do tego z zamknięciem.. skipy po papierosach.. zwłaszcza te zmoczone przez deszcz.. do tej pory zachodzę w głowę jak taki mały pies dosięga do popielniczki która stoi na stole na balkonie.. pastę do zębów.. tu też nie wiem jak ściągną ją z szafki :/ jedzenie dla rybek.. liście.. kwiatki.. korzonki.. pszenice - ale to chyba tylko po to żeby wkurzyć łabędzia.. wszelakie roślinki z akwarium - teraz jak robię przecinkę pies musi być po za pokojem.. karma dla szczurów - po tym się rozchorował.. własne futro przy strzyżeniu.. moje włosy ściągnięte ze szczotki.. ogólnie czycha na mnie jak się czeszę.. wystarczy na chwilę odłożyć szczotkę.. od razu kradnie i wyjada włosy jak najszybciej potrafi.. uh.. ogólnie to go pilnujemy, ale często bierze się za coś co do głowy by nam nie przyszło..
-
Lenny jeszcze u Pani Violi - miał miesiąc [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Szczeniaki%20hodowla%20Lindeza/Dpies431.jpg[/IMG] Lenny jak do nas przyjechał : [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/lenny5.jpg[/IMG] i Lenny teraz w wieku 5 miesięcy [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/przed4.jpg[/IMG]
-
ja mam dużo fot.. ale mi się transfer na ten miesiąc skończył :( więc nie mogę nic wrzucić :(
-
to ja spróbuję tą ziają.. kłopoty są wieczorami nad jeziorkiem i stawkiem (stawek na naszej działce - ciężko psa odciągnąć..) strasznie tną go w gołą dupkę.. później chodzi i się drapie i gryzie..
-
my wczoraj byliśmy nad jeziorkiem - nasza rzeka wyłączona z użytku bo bakterie coli znaleźli (o dziwo mamusie z dziećmi mimo wielkich czerwonych tablic nadal się tam taplają o.O' ) idziemy sobie do wody :) trochę się popluskaliśmy, Lenny próbował apotrować ( uczymy się ostatnio aportu z wody, ale na razie marnie nam idzie..) i idzie jakaś dziewczyna z psem.. coś małego białego (ja mam jakiegoś pecha do psów w typie maltańczyka :/ ) oczywiście pies bez smyczy.. Lennego zapięłam na 10m linkę i dalej aport tym razem z ziemi.. psiak nas zauważył i biegiem do Lennego.. Lenny cały mokry.. obłocony bo biegał po plaży.. zawołałam Lennego i trzymałam go na około 1m długości.. stał przy mnie.. psiak oczywiście nieodwoływalny.. w sumie też bym do takiej właścicielki nie wróciła - jedno ciche, niezdecydowane i jakby od niechcenia "wracaj miśku".. tia.. misiek miał panią gdzieś.. podleciał do Lennego.. Lenny jak to Lenny - KOCHA psy.. więc zaczął po małym skakać, przewracać go i o zgrozo BRUDZIĆ! Panienka z ryjem na mnie, że mój pies brudzi jej psa.. ja trochę wkurzona, uśmiechnęłam się i wrzuciłam aport do wody :D Lenny oczywiście pach do wody a maltan za nim :D Baba z jeszcze większymi pretensjami - bardzo miło zapytałam się czy wie do czego służy smycz i że mnie G obchodzi czy jej piesek się wybrudzi czy zamoczy, jak jej się nie podoba to niech go zabiera.. uh.. oczywiście jak zabrać psa jak mój stwierdził że aportu nie odda! bo to jego, więc zaczął w wodzie uciekać przed maltanem :D ... pani go woła, a ja do kolegi - patrz jaki posłuszny! takie posłuszne to smyczy nie potrzebują! w końcu zlitowałam się nad kobitą.. zawołałam Lennego.. więc i maltan do mnie podbiegł.. podniosłam go i przekazałam właścicielce mówiąc, że jak się nad psem nie panuje to trzeba mieć smycz, a nie drzeć ryja z pretensjami do całego świata.. Pani się bardzo szybko zmyła z kompletnie mokrym psem :D może i byłam chamska, ale nie lubię jak właściciele podbiegaczy mają pretensje do całego świata że w ogóle jest.. a tak... powiem wam szczerze - złość przeszła momentalnie jak widziałam jak maltan tapla się w wodzie, a pani boi się do niej wejść żeby psa wyciągnąć - psy biegały po płyciźnie, było tam max 15-20cm wody..
-
Lenny jest zakraplany FIPRexem.. ale ostatnio komary się go strasznie czepiają.. co dodatkowo mogę podać żeby komary dały mu spokój? sama opryskuje się sprayem ziaji, czy jego też mogę tym machnąć? nie mogę na razie zmienić środka na kleszcze, bo ten jeszcze działa, a boję się go dokraplać czymś nowym, bo to w sumie mały młody psiak..
-
i oczywiście media zwaliły wszystko na właścicielkę psa - mimo że nie miała obowiązku trzymać psa w kagańcu, to jej wina że pies pogryzł, nawet ta głupia matka mówiłam, że gdyby była obok nic by nie zmieniła, ale gdyby pies miał kaganiec to dziecku nic by nie było - no szok!
-
wiem, wiem, idealnie nie jest :P ale jakoś strasznie oszpecony nie jest.. poćwiczymy jeszcze ;) Lenny ma już 37cm w kłębie :D
-
[QUOTE]Widzisz, tylko że nie można zakazać wstępu z psem na plażę tylko dla tego że niektórzy nie sprzątają po psie.[/QUOTE] chyba chciałaś powiedzieć większość.. przejdź się po jakiejś wystawie, albo po parku gdzie jest więcej psiarzy - jasne duże miasto to może i większa świadomość, ale trójmiasto jest po prostu zasrane. Ja nie mam nic przeciwko psom na plaży, bo i ze swoim chodzę, nie ma nic lepszego niż spacer wieczorkiem po plaży przy zachodzie słońca, ale rozumiem że jeśli nie można wymusić sprzątania to łatwiej zakazać wstępu.
-
ja się raczej wahałam czy nie powinny być bardziej z przodu - bo na tył to już nie ma jak zejść, one są prawie na dupie :P wydaje mi się że właśnie teraz są na nerkach - są dość małe, bo tak wyrównywałam :D teraz muszę poczekać aż trochę odrośnie i będziemy znów próbować zrobić tym razem większe te pompony :P powiem tak - jesteśmy po pierwszej kąpieli w rzece - niedawno wróciliśmy i już kocham tego fryca! :D co prawda grzywa jeszcze schnie (tylko przed wystawą suszę go suszarką, bo szkoda włosa..) ale dupa pompony i łapki już suche :)
-
szczerze? do póki nasze społeczeństwo nie nauczy się sprzątać po swoich psach, taki zakaz jest słuszny - bo ja nie idę na plażę żeby tarzać się w odchodach.. a niestety, im więcej wychodzę ze swoim psem, tym bardziej dostrzegam problem niesprzątniętych kup.. może jeszcze nie czas żeby pozwolić wszystkim psiarzom na wstęp w takie miejsca?
-
[QUOTE]Ja jak tylko dotknę delikatnie mokrą chusteczką jej ucho t od razu się trzepie, a wyrywać to raz spróbowałam i też się trzepała zanim ja złapałam 1 włosa [/QUOTE] bo musisz ją nauczyć żeby stała grzecznie.. Lenny też nie był zachwycony za pierwszym razem, ale do póki nie dał sobie spokojnie wyrwać kilku włosów nie odpuszczałam - teraz grzecznie się kładzie i czeka aż skończę - oczywiście masa smaków i chwalenia ;) a czyścić najlepiej jakimś żelem albo proszkiem czy płynem.. ja jak nie mam czym to przemywam watką nasączoną wodą utlenioną.. woda to nie za dobry pomysł.. na wystawie ostatnio czyściłam chustkami do higieny intymnej - one są dość delikatne i nie dają uczulenia.. (zapomniałam płynu, a dzień wcześniej nie miałam czasu na ucha.. )
-
nowy image Lennego :D [URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/?action=view¤t=po.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/th_po.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.dogomania.../members/84851-Darianna"][B]Darianna, [/B][/URL]mamy nawet dwie :D pierwszą dostałam jak schodziłam z ringu, a drugą przy odbiorze karty ocen :D bo miało być porównanie, ale siostra Lennego dostała tylko obiecującą, więc porównania nie było :) [URL="http://www.dogomania.../members/15521-.-TULA-."][B].:TULA:.[/B][/URL], nie wiem jak było w Wawie, ale o dziwo Olsztyn i Chojnice znieśliśmy o wiele lepiej, a też było gorąco.. My też mamy parę fot - nie wiem czy TŻ obfocił wszystkie pudle, ale większość jest. Jak wróci z pracy to go pomęczę żeby mi przesłał, bo wczoraj wykąpałam się, nakarmiłam i zmoczyłam trochę psa i poszliśmy spać :P Aga - gratulacje! :)
-
Lenny pójdzie z każdym ale po chwili zaczyna się pisk i szukanie mnie.. nawet z moją mamą nie odejdzie za daleko - jak mnie nie ma w domu, to pies siedzi przy drzwiach albo na podwórku przed bramą i czeka - nie chce się nawet bawić, na obcym terenie nie zostanie nawet z TŻem - ja znikam z pola widzenia zaczynają się piski i poszukiwania..
-
Chciałabym Lennego ostrzyć na lwa - mniej kłopotów z pielęgnacją, mniej futra do suszenia i w ogóle.. tylko jest kłopot.. chce zrobić to sama.. nie wiem za bardzo (czytałam wzorzec, ale przyznam że mało obrazuje to co wygląda jak lew na wystawach o.O' ) do jakiej wysokości zostawić włos na łapach i czy od góry ciąć do końca łapy czy ciąć do początku kuli na klatce piersiowej? no i coś co mnie najbardziej nurtuje.. w jakim miejscu i jakiej wielkości zrobić kule na dupie? gdzie powinien być wyznaczony ich środek? czy lepiej kule większe czy lepiej mniejsze? no i jak daleko ściąć futro na dupie? do pasa czy do początku żeber? proszę o pomoc bo jak zabiorę się do roboty to nie będzie czego ratować :/
-
uh ja jeszcze dziś odchorowuje tą wystawę o.O był taki upał, nie było cienia i nawet w namiocie było duszno.. do tego spaliło mi twarz O.o ale muszę przyznać że byłam dumna z Lennego - było mu na prawdę gorąco - ale szedł :) myślałam że mi się rozłoży zaraz, ale było dobrze. znów mamy WO i znów bez best baby - ale sunia z tej samej hodowli dostała II miejsce w best baby - więc cieszyliśmy się bardzo (co może po mnie nie było widać :P bo raz zmęczenie, a dwa - nie poszliśmy tam żeby nic nie dostać :P więc trudno żebym skakała z radości, ale podskoczyłam jak się okazało że Moniś ma 2 lokatę :D ) Ogólnie to spotkałam kilka fajnych osób :) i było sympatycznie :) tylko dalej nie rozumiem czemu właściciele nie sprzątają po swoim psie.. im większa rasa, tym mniej osób sprząta :/ i znów mieliśmy slalomy..
-
no to już po wystawie.. słońce mnie wykończyło, zresztą nie tylko mnie bo i Seba dostał głupawki, co mnie straszliwie drażni kiedy jestem zmęczona i Lenny był na wpół przytomny.. jak odeśpimy to postaramy się jakieś foty wrzucić..
-
Czy są 3-5 metrowe smycze taśmowe (tzn. nielinkowe)?!
sachma replied to ira.s's topic in Obroże i smycze
taśmy można też kupić w OBI - ja sobie sama zrobiłam smycz taśmową, treningową, do nauki przywołania ;) kupiłam w obi 10m taśmy (do wyboru do koloru :) ) i karabińczyk i oddałam ciotce która ma maszynę do szycia, żeby ściegi były mocne i wytrzymałe ;) -
khem.. taka mała dygresja - oto jak pudle przygotowują się do wystawy :P [url]http://www.youtube.com/watch?v=2cSQHx_RV1w[/url]
-
Powodzenia wszystkim którzy dziś chodzą ;) rozety piękne! ja dziś już się powoli zaczynam pakować, bo jutro rano już nie będzie kiedy.. ile kosztuje bilet wstępu, normalny i ulgowy? bo ja będę miała publikę i nie wiem na ile się przygotować :P
-
oj bardzo ekonomiczna :razz: jego wystarczy w łazience ochlapać kilkoma kroplami wody od tazu dostaje głupawki i lata po całym domu z szaleństwem w oczach :lol: