Rut
Members-
Posts
339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rut
-
"Wakacje" - film krótkometrażowy odnośnie problemu związanego z psami
Rut replied to mateusz_s's topic in Film & reklama
bardzo ciekawy temat.sprobuj odezwac sie tu: [url]http://www.faunaplanet.tv/index.php[/url] oni chcą też zajmowac sie takimi akcjami społecznymi- 22 replies
-
- film
- mateusz sobkowiak
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[url]http://www.faunaplanet.tv/121/Polski_Owczarek_Nizinny_-_Pies_z_Temperamentem_tv.htm[/url]
-
tak to juz jest ze bite dzieci bija dalej.bija potem swoje dzieci,bija psy itd itd.wasze dzikie teksty i opowiesci niczym sie nie roznia od zachowania glupiego dziada co bije psa czy tego dziecka.Agresja budzi agresje.im sorry. "wleje smarkaczowi" łał! Porozmawiajcie kozaki ze "smarkczem" i wytlumaczcie.Dac w gebe jest latwo,cos zmienic na dobre,duzo trudniej.Resocjalizacja! ja w to wierze :) Nie wierze,ze dziecko bijace psa,ktore dostanie za to łomot,nie wyzyje sie na psie po chwili. Zlap za reke ale nie bij.
-
widzisz,granica jest cienka.klaps klapsowi nie rowny. nie mowimy tu o samoobronie i ratowaniu wlasnego zycia.
-
dobry przyklad dajecie...psa nie mozna bic a dziecko owszem? ciekawa logika :)
-
[quote name='anonymenails']Witam, jestem tutaj nowa, także przepraszam, jeśli temat podobny do mojego już wystąpił. Kilka dni temu przygarnęliśmy 2 letniego basset hounda. Pies został oddany przez właścicieli z powodu niemożności poświęcenia mu odpowiedniej ilości czasu, a także dlatego, że jego obecność prowokowała dwa inne psy byłch właścicieli do agresji ( jeden na basseta warknął ,drugi go wściekle bronił). Bubuś jest bardzo grzeczny, wyciszył się już znacznie, przestał probówać wszystko obsikać, uczy się powoli , że na łóżko wchodzić nie wolno.W poprzednim domu Bubuś nie był niczego uczony, mógł robić wszytsko co mu się podoba, nie zna nawet znaczenia słowa "nie". Niestety, my nie chcemy, żeby pies wszedł nam na głowę, dlatego staramy się go z dobrym w miarę możłiwości skutkiem temperować, zaczyna powoli rozumieć, że na łóżko wchodzić nie wolno, że skakać po nas nie wolno, że sikać w domu nie wolno. Jednak wczoraj, podczas czesania zaczął warczeć na mojego narzeczonego i próbował go dziabnąć. Nie wiemy, jak zareagowac jeśli sytuacja się powtórzy. Szczerze mówiąc przeraża nas to. Nie chcemy, żeby pies uważał się za alfę. Dostaje jeśc, jak my już zjemy, w pewne miejsca chodzić mu nie wolno, nie wychodzi pierwszy przez drzwi, jednak jeśli tylko mu się coś podoba, to po prostu nie reaguje, tak samo z imieniem, tak samo z tym warczeniem. Nie jest agresywny, kiedy je, można mu nawet miskę zabrać, można go przesunąć jak śpi, także nie wiem, skąd ta agresja podczas czesania.To nie jest nasz pierwszy pies, nigdy nie mieliśmy problemu z ułożeniem pieska, ale też nigdy nie wzięliśmy psa dorosłego, który był wychowywany przez kogoś innego. Co robić w tej sytuacji? Proszę o rady. Przepraszam, że napisałam to tak chaotycznie.[/QUOTE] może coś go zabolało?
-
[quote name='Agnes']Do warszawiakow pytanie mam ;) chce znowu podawac galarete z lapek suczy...od lat nie kupowalam, a ceny kolo mnie sa chore (4,50 zl za kg lapek kurzych). Gdzie w Warszawie dostane w normalnej cenie lapki? Mile widziane inne "akcesoria" - szyje indycze etc. Najlepiej okolice Ursynowa, ew Mokotow. Wiem, ze niektorzy kupowali na bazarku na Walbrzyskiej, ale nie mam pojecia czy to aktualne i czy chodzi o stara (jesli jeszcze istnieje) czy nowa czesc. Z gory wielkie dzieki ;)[/QUOTE] Lapki bywają w Marcpolach,dosyc tanie,napewno mniej niz 4,50,szyje tez sa,ok 6-7zl/kg. Fajne mieso mozna podobno dostac na bazarku na rondzie Wiatraczna.Ale ja tam nie bylam
-
trzeba psa nauczy opanowania,i komendy "do mnie".linka spoko pomysl.ale kolce? a w jakim celu?????? Czy staffik ma mozliwosc biegania luzem codziennie?czy ma mozliwosc zabawy z innymi psami? Obie tez rzeczy sa psu niezbedne do normalnego funkcjonowania,wiec musisz mu to jakos zapewnic.Jesli boisz sie go puszczac w parku itd,to moze poszukaj boiska szkolnego zamknietego i tam puszczaj psa.staffiki sa bardzo zywiolowe,spacer na smyczy to za malo.on sie musi wybiegac pozadnie
-
Jesli pies nie jest otepialy z powodu hormonow,czy jakis spraw medycznych,to moze daj mu spokoj? nie kazdy lubi sie bawic zabawkami. chcesz psa do sztuczke,nakrecania i swirowania,kup bordera. a jesli masz spokojnego psa,to kochaj go takim jakim jest i nie drecz...
-
moze sprobuj karmic miesem surowym.jeden z moich psow pluje mi karma pod nogi,i moge go glodzic i glodzic a on i tak nie bedzie jadl suchego. a mieso pies moze sobie wziac na poslanie i w spokoju zjesc.zagadaj tutaj ze specjalistami od BARFu.moze jej zasmakuje pozdrawiam!
-
Do wł. bulikow z Wawy i nie tylko - czy prowadzicie swoje bule w kagancach?
Rut replied to zintuch's topic in Bull terrier
moja suka we wsi na smyczy,w lesie luzem.zintuch,mieszkalam tam gdzie Ty,w eko parku,moja suka bawila sie z maxem bialym buldozkiem :) na polach moko tez mialam przeprawy ze pies biega luzem...ale nigdy takich grozb.Nagrywaj typa i zglos na policje. a propos znajomosci ras niebezpiecznych przez policje ,sm,czy urzednikow...ostatnio rejestrowalam charta,bo charty jakos bardzo grozne klusujace psy trzeba rejestrowac,wszyscy w urzedzie byli przekonani ze jest to pies z listy ras niebezpiecznych...nikt tez nie wiedzial gdzie tego psa rejestrowac i po co,bylam pierwsza osoba ktora sie z chartem zglosila.Musisz liczyc na siebie i chyba chodzic z kopia listy bo inaczej nie uwierza. policja nie odroznia bulla od asta czy juz nie daj b-że pita :) -
Dzieki za bibliografie,chętnie poczytam. Nie przypinam łatki,tylko takie są moje spostrzezenia po spotakniu z Waszą fundacją. Szkoda,że nie potrafisz mi odpowiedzieć na moje pytania tutaj. Pozdrawiam
-
[quote name='Fundacja Pies dla Stasia'] bo wiemy jakie konsekwencje moze miec wkraczanie w takie sytuacje lub karcenie psa za warczenie. a jakie konsekwencje moze miec nie wkaraczanie i pozwalanie psom na wszystko? To ,co mnie w tej sytuacji przerazilo,to nie byl sam fakt,ze psy na siebie warczaly.po jakims czasie,wlasciciele(jak sadze) zaczeli psy do siebie przywolywac.i one nic.dalej swoje.Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji,ze np moj bullterrier sobie ustawia obce psy,i nie daje sie odwolac. Jest czas na konfrontacje i jest czas zeby siedziec cicho.Mnie to zirytowalo,bo uwazam,ze kurs za ktory ja placr to jest czas dla mnie,a nie czas dla Waszych psow ,zeby ustalaly sobie hierarchie i zabieraly czas przeznaczony na co innego.Skoro nastepnego dnia mialo byc o mowie ciala,trzeba bylo te atrakcje na nastepny dzien zachowac. Nie mowimy rowniez na kursie, że psy są niemalze od urodzenia ukierunkowane na dogoterapię. Są wsrod nas hodowcy, ktorzy poprzez swiadomą socjalizację czy tez WSN przygotowuja psy od szczenięcia. Nie zakladamy jednak nigdy, ze psy, ktore do nas trafiają będą pracowaly. Masz rację, nie karcimy psów w awersyjnym tego słowa znaczeniu, bo wszystkie szkolone są metodą klikerową. Z tego co pamietam nie karcicie psow w ogole.W zaden sposob.Nie wiem czy to jest dla psa zrozumiałe. Po wielu latach pracy i szkolenia widzimy zachowania o ktorych piszesz w okreslonym kontekscie i go rozpatrujemy. Dajmy psom prawo do wypowiedzenia sie w ich jezyku i podniesienia glosu, powtarzam: nigdy jednak w czasie zajec. alez to wlasnie bylo w czasie zajec.moich zajeć. Masz prawo do watpliwosci, jednak polecam dzielenie sie z nimi rowniez z nami, zwlaszcza, ze juz u nas bylas. Zniknelas bez slowa i nie moglismy poznac Twojej opinii. Wyglaszanie ich w taki sposób jest niedojrzałe i nie ma na celu wyjasnienia sytuacji tylko zrobienie afery. Przepraszam,ale po tym co zobaczylam,nie moglam juz dluzej wytzymac.bylam w ciazy,nie moglam sie denerwowac.?Nie mam zamiaru Was ocerniac,chce zwrocic uwage na problem.bo moim zdaniem to jest problem. Nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia.Wasze psy sa do terapii aktywnej,z dziecmi z problemami spolecznymi itd. Moje obserwcaje sa takie,ze one sie nie cieszą na widok czlowieka,tylko na jedzenie.Jesli nie ma jedzenia,to chec do pracy i czegokolwiek znika.Czy tak powinno byc? Ze pies zrobi wszystko za jedzenie,a jesli nie mam w kieszeni kilebasy to nawet nie podejdzie?[/QUOTE] Pozdrawiam serdecznie Rut Kurkiewicz
-
dla mnie pies moze nie byc ulozony,ale ma respektowac przewodnika.Ma sluchac wlasnie w takim momencie.Nie wazne jest jak ladnie siada albo daje lapke. Wlasciwie nie rozumiem Twojego stanowiska Smerfetka...
-
pies terapeuta nie ma pokazywac ze kogos nie lubi.nie moze byc tak,ze ludzie palaca dzikie pieniadze na kurs,a potem czekaja 15minut az pieski skoncza warczec i laskawie przyjda.Bo tam sie psow nie karci,nawet spojrzeniem :) coz,alternatywne ciasteczko tym razem nie wystraczylo. Oczywiscie,ze psy maja prawo sie nie lubic i czasem to pokazac.ale moim zadaniem jako przewodnika i wlasciciela jest opanowanie ich,nie pozwalanie im generalnie na takie demonstracje.Bo guzik mnie obchodzi na spacerze czy jakis pies lubi moje czy nie.i nie mam ochoty na przepychanki,szarpanki,czy nawet stanie pol godziny w miejscu az sie skoncza jezyc nawzajem. Sama mowilas,odnosnie amstafki,ze nie moze byc oznak jakiejkolwiek agresji,czy do psow,ludzi czy innych zwierzat.A gdyby w trakcie terapi z dziecmi psy zaczely sobie pokazywac kto kogo nie lubi? Mylse ze dla dzieci moze sie to skonczyc ładna traumą. dla mnie pozwalanie psom na takie akcje kiedy nie czas na to i miejsce to przesada. Co innego zwykly spacer,czy sytuacje w domu kiedy sie ma wiecej psow.musza sobie pokazac,musza sie czasem pogryzc.
-
no jasne,ze psy moga sie gryzc,nie lubic sie i warczec. Ale psy terapeuci(te psy byly nimi z tego co pamietam) nie powinny sie tak zachowywac. powinny reagowac na przywolanie.czy nie? to byla fundacja pies dla stasia,kurs podstawy dogoterapii. smerfetka,moze Cie z kims pomylilam,sorry Ale czy uwazasz ze sytuacja ktora opisalam jest ok ? ze psy warcza na siebie,przez kilka minut jest napiecie,przewdnicy psy wolaja,a one nie reaguja.to jest ok?
-
[quote name='Anah']A może to są właśnie te pieski , które "lubią dzieci", właśnie tych osób???[/quote] To byly fantastycznie wyszkolone psy do aktywnej terapii z dziecmi,ukierunkowane juz niemalze od urodzenia na dogoterapie. Cos jest jednak nie tak.
-
To byla fundacja Pies Dla Stasia. Moim zdaniem sytuacja ktora miala miejsce,bardzo kiepsko swiadczy o fundacji. Dwie suki podczas wykladu podbiegly do siebie i zaczely warczec na siebie.Zdaza sie.Ale co niepokojące,nie daly się odwolac i opanować.Czekalismy wszyscy aż sobie cos ustalą,az sobie powarczą.Nie reagowaly na przywolanie przewodnikow.Jak takie psy moga pracowac z dziecmi? Smerfetka,chyba Ty jesteś z tej fundacji,moglabys sie ustosunkować? Powiedzialas pani od ASTki ze pies nie moze okazywac nikomu ZADNEJ agresji.Jak to sie ma do sytuacji na kursie? Nie wyobrazam sobie,ze w trakcie zajec z dziecmi,psy terapeuci zaczynaja robic takie akcje i nie mozna ich opanowac.
-
mowie o innej fundacji.i takie zachowanie psow uwazam za niedopuszczalne w ogole,a co dopiero psow terapeutow. mysle,ze ludzie ktorzy nie panuja nad psami nie powinni udzielac rad innymi i pracowac w dogoterapii.
-
co do psow agresywnych i nieodwolywalnych,ktore pracują jak psy terapeuci... bylam kiedys na kursie dogoterapii,gdzie psy warczaly na siebie przez x czasu a przewodnicy nie byli w stanie ich od siebie odwolac.bardzo kiepska sprawa.a fundacja bardzo znana.
-
[quote name='Berek'] P.S. jak los Cię pokarze takim psem (zapewniam, że to słowo jest w tym przypadku dobrze użyte) to zobaczysz, o co chodzi. Wiele osób straszliwie mi tego zwierzaczka zazdrosci, nota bene. Hue, hue.[/quote] ale jakim psie mowisz? takim nie smaczkowym? mam psa z silnym instynktem lowieckim,pogoni.charta.staram sie go "szkolic" bez zarcia,bo go to nakreca i rozprasza.bez jedzenia jest nam duzo lepiej i zazwyczaj udaje mi sie go odwolac :)
-
Berek,a moim zdaniem to jest szczyt marzen :) mega wyzwanie,trzeba myslec i kombinowac.I pies sie taki mądrzejszy wydaje co nie biega jak wsciekly za chrupkami Dla mnie idealnym psem jest pies zawsze luzem,ktoremu wydajemy zadko komendy,i szeptem. i jeszcze "szkolimy " go bez zarcia. Gwoli scislosci,ja nie mam jeszcze takiego psa :)
-
Metoda do psa. Zastanawiam sie dlaczego zarzucacie Wspolpracy brak elastycznosci i nietolerancje dt. metod szkoleniowych ,skoro Wam przez glowe nie moze przejsc ,ze jakis pies nie jara sie zarciem i szarpaniem pileczki ,ze jakis wlasciciel nie jara sie szkoleniem?Ze para czlowiek-pies moze wygladac inaczej?Moze? kazdy pies musi miec swiadomosc zadu i pedziec do wlasciciela w wywalonym jezorem zamiast bawic sie z innym psem? Moim zdaniem nauczenie pse,zeby sie sam pilnowal jest super.Wlasnie w taki sposob,bez linki,bez zarcia.Czy dla psa pochwala nie jest wlasnie sam czlowiek,zabawa z nim,poglaskanie ? Jasne,bez jedzenie wiekszosc psow szkoli sie trudniej,ale to nie znaczy ze to sie nie uda i ze bedzie zle.Co nie? Ja swoim psom daje minimum nagrod jedzeniowych.Bardzo nie lubie nakreconych psow wiec ich nie nakrecam. Pamietajcie ze shelti to nie CAO
-
Czy ktoś z Was szkolił kiedyś psy które nie lubią smaczków?Które ignorują nagrody jedzeniowe i nie przepadają za zabawą,szarpaniem patyka,gryzieniem piszczacej pileczki itd?