-
Posts
1525 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AjriszZona
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
AjriszZona replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
kiedyś mój kot często wpatrywał sie w przestrzeń robił wielkie oczy ale mówiono mi że koty mają często przewidzenia, jednak on to robił w pokoju w którym często słyszałam i widziałam dziwne rzeczy (spadające przedmioty), może to zwykłe pole magnetyczne a co do psów raz mi się zdarzyło nie spać przez Irish przez całą noc Trwało to od 1 w nocy do 5 rano byłyśmy na wakacjach w obcym miejscu gdzie cały czas zachowywała się spokojnie, to zdarzenie miało miejsce pod koniec pobytu na początku próbowala wejść nam do łóżka, czego wcześniej nie robiła. Gdy jej nie pozwoliłam, zaczęła chodzić z podkulonym ogonem od drzwi do pokoju, do otwartego balkonu. Przystawała w wejściu na balkon, patrzała w dal, czasami szczekała groźnie, kończyła wystraszonym piskiem i biegła spowrotem do drzwi. Wchodziłam z nią na balkon, patrzałam w tą stronę co ona ale nic nie widziałam, próbowałam ją uspokoić, ale poszczekiwała i chodziła nieustannie. Czasami kładła sie na moment ale głowę miała uniesioną i patrzyła w to samo miejsce. wyszliśmy w końcu na spacer z nią, nie chciała nic zrobić, patrzyła w tą samą stronę co z balkonu i była jeszcze bardziej zaniepokojona. Nie dała się uspokoić, wróciliśmy do domu, gdzie kontynuowała krążenie od drzwi do drzwi Następnego dnia zachowywała się normalnie, nic też niecodziennego się nie wydarzyło o czym moglibyśmy usłyszeć od ludzi Innym razem w domu zaszczekała ostrzegawczo jak zawsze gdy ktoś obcy (nie sąsiad) jest na korytarzu, wyjrzeliśmy przez drzwi ale nikogo nie było, nawet światło nie było zapalone -
[quote name='Anecioreczek']Czyli w pseudohodowlach ;] Właściciele sklepów nie zastanawiają się tak naprawde nad tym czy ten pies ma rodowód..NIKT albo prawie NIKT nie kupi psa w sklepie za 1500-3000 złotych.Bo tyle gotówki ze sobą nie nosi,bądź karmy..a osoby które noszą tyle..to osoby które chcą psa z rodowodem..[/quote] tak, w pseudohodowlach, ale chciałam to podkreślić, bo czasami ludzie widzą je jako miejsca bliżej ludzi, gdzie ktoś rozmnaża pare psów ale w miare 'domowych' warunkach chociaż też nieodpowiednich, a tu jednak bardziej to przypomina masową produkcję, 'wytwórnię' co do ceny to w silesi pieski 'rasowe' można kupić w granicach 1000-2000zł a skoro wciąż sprowadzają nowe to chyba ktoś kupuje,ale kto?:( chyba ktoś kto nie ma pojęcia nie tylko o psach ale w ogóle o zwierzętach żal mi jest wszystkich zwierząt trzymanych w sklepach ale dla psów jest to wyjątkowo nieodpowiednie miejsce Robi się tyle akcji na rzecz źle traktowanych zwierząt, może któraś zainteresuje się również tymi z centrów handlowych, a może jeszcze lepiej - w miejscach w których się rodzą zanim tam trafią
-
w silesi widziałam ogłoszenia o kotach szukajacych domu, a co do wspolpracy ze schroniskami, to mozna pomoc psom kupujac dla nich oznaczone opakowania z polsucha karma, jest informacja ze mozna do zakupow dolaczyc taka paczuszke dla nich czytalam kiedys artykul (niestety nie mogę go znaleźć) o psach i kotach sprzedawanych w sklepach, skąd zwykle pochodzą i jakie mają przeżycia Wynikało z niego, że zwierzęta rodzą się wręcz w fermach (,w szopach itp) w nieodpowiednich warunkach, w nastawieniu na ilość, nie są należycie badane, szczepione, odrobaczane, suki wyzyskuje się ile sie da, młode często nie mają kontaktu z ludźmi czy nawet ze światem poza miejscem gdzie są trzymane. a w sklepie jak każdy widzi. i sprzedawcy często obiecuja dosłanie rodowodu artykuł nie dotyczył polskich sklepów, ale myśle, że często może to wyglądać podobnie i u nas:( czy taki pies może się prawidłowo rozwijać...dlaczego dla tych ludzi ma tylko taką wartość za ile go sprzedadzą:( gdy się widzi takie zamęczone, przestraszone i smutne szczeniaki za sklepową siatką to z jednej strony chciałoby sie je jak najszybciej stamtąd zabrać, z drugiej człowiek się zastanawia co sie będzie działo z psychiką i ogólnie zdrowiem takiego psa
-
a ja widziałam i niestety widzę gdy ktoś zapomni dopilnować Irish jest w zasadzie wszystkożerna (ostatnio przyłapałam ją jak próbowała zjeść balsam do ciała) jednak nie wszystko dostaje, wiec najbardziej lubi parówki z indyka (używam czasami tylko do szkolenia) i różne przysmaki gotowe, kości, pomidory i jabłka
-
przerwa w pływaniu. nawet tu ze swoim gryzakiem [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/774/stp67018jc9.jpg[/IMG] [I]coś mnie zainetresowało...[/I] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/4931/stp67021qi2.jpg[/IMG] [I]moja kość[/I] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/7384/stp67022yx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/5133/stp67024ev0.jpg[/IMG]
- 1176 replies
-
[CENTER][B][I][COLOR=magenta]wakacje cz2...[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#ff00ff][/COLOR][/I][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black][U]sierpień 2007[/U][/COLOR] [COLOR=black]nad jeziorem. Tu Irish przekonała się, że potrafi pływać, co więcej, bardzo jej się pływanie spodobało[/COLOR] patrzymy na wodę, zaczyna się zachód słońca [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/4802/stp66912ta5.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/9373/stp66910ht3.jpg[/IMG] gryzienie patyka [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2908/stp67008sy7.jpg[/IMG][/LEFT]
- 1176 replies
-
nauczenie komendy zejdź moze pomóc ale moim zdaniem ważniejsze jest wprowadzenie jak najszybciej zakazu wchodzenia na kanapę, nie 'zdejmowanie'z niej psa kiedy już tam wejdzie. jeśli nie chcemy by pies wchodził na kanapę nie powinien miec możliwości nauczenia się, że może i zdobycia doświadczenia, że jest to możliwe, jeśli już się nauczył to powinno się uprzedzać kolejne próby wejścia
-
Zeus&przyjaciele!Letnie spacery i inne:)
AjriszZona replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
pięknie i wzruszająco, będę Was odwiedzać pozdrawiamy -
[CENTER][I][B][COLOR=magenta]wspomnienia...[/COLOR][/B][/I][/CENTER] jeszcze raz Muchowiec [U]kwiecień 2007[/U] bieganie na 20m lince i zabawy w trawie chyba ostatnie takie bieganie [B][COLOR=purple]Irish[/COLOR][/B] [I]odpoczyne[/I]k [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/8545/stp65554zc8.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8295/stp65550oq5.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/981/stp65553ic6.jpg[/IMG]
- 1176 replies
-
[CENTER][I][B][COLOR=magenta]wspomnienia...[/COLOR][/B][/I][/CENTER] [U]27 maja 2007[/U] pierwsze wypady na lotnisko na Muchowiec [I]co mi powiesz?[/I] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8794/stp66010yu3.jpg[/IMG] [U]4 lipca2007[/U] zabawy w wodzie, bez pływania [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/4082/stp66339dz2.jpg[/IMG] [B][COLOR=purple]Irish[/COLOR][/B] nie po puści żadnym korzeniom. Ciekawsze od wody? [IMG]http://img390.imageshack.us/img390/5021/stp66342rb1.jpg[/IMG] powrót do domu. [COLOR=purple][B]Irish[/B][/COLOR] z obtartą brodą [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/5572/stp66359qx7.jpg[/IMG]
- 1176 replies
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
AjriszZona replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='BeataSabra']Chamstwo ??? Kilka razy ludzie zwracali uwagę że mają agresywnego psa i co nic jak groch o ściane...... Nie łaska odejść na bok?? Jeżeli tak powiedzieli to chyba mieli powód ..... A twój pies pewnie był luzem ??[/quote] nie nie był luzem, szedł na smyczy przy nodze w dużej odległości od tamtego, nawet nie szłam w jego kierunku i daruj sobie takie komentarze bo przecież napisałam że nawet w droge im nie wchodziłam byli zawsze na innej ścieżce w parku i nie szłam w ich stronę zresztą rozmawiałam z innymi ludźmi spacerującymi w okolicy z psami i mają podobne zdanie bo jest różnica między ostrzeganiem które można zrozumieć a wręcz nieuzasadnionym zastraszaniem -
[B][I]................................................[/I][/B][CENTER][/CENTER]
- 1176 replies
-
[CENTER][I][B]wspomnienia...[/B][/I] [B][/B] [B][/B] [/CENTER] [LEFT] [/LEFT] dzisiaj bez komentarza. Niepotrzebny. Radość. [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/227/stp65836hu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/2351/stp65842if8.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/6899/stp65853fu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/1240/stp65855zv5.jpg[/IMG]
- 1176 replies
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
AjriszZona replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
tym razem w odpowiednim temacie gdy Irish miała 3 miesiące w parku spotykałam starsze małżeństwo z ONkopodobnym psem w kagańcu, na kolczatce. Za pierwszym razem nie zauważyłam ich od razu w ciemnościach na końcu alejki w parku i słyszę: -ładnie to tak psa na psa napuszczać? zatkało mnie, byli daleko ode mnie. innym razem idąc zauważyłam ich na równoległej alejce może z 20m ode mnie i znowu słyszę -pani to chyba nie ma szacunku do swojego pieska! -słucham??? -niech go pani pilnuje bo ja za swojego psa nie ręczę! -to źle, że pan nie ręczy -całkowicie zaskoczona. wyzwał mnie od niewychowanych i innego dnia na pustej drodze gdy miał tyle innych możliwości wyboru drogi znowu się odezwał: -niech pani zrobi nam miejsce ja nie ręczę za swojego psa, jeśli pani nie chce, żeby rozszarpał pani pieska to proszę nam nie wchodzić w drogę i tym razem myśle, że na takie chamstwo lepiej nie reagować. bo co powiedziec żeby dotarło do takiego człowieka -
Irish prawą łapke ma cieplejszą ale nie jest grubsza doradzono mi podawanie wywaru z kurzych łapek, będziemy próbować i powtórzymy zdjęcia we Wrocławiu i czekamy
-
koszt rtg z opisem dla psa bez rodowodu -80zł - 1 zdjęcie bioder i 1 zdjęcie stawu łokciowego - Wrocław, pl.Grunwaldzki -120zł - 2 zdjęcia stawu łokciowego i 4 zdjęcia garstków - Katowice ul.Ceglana niestety nie wiem jakie są ceny każdego zdjęcia z osobna to czy jest wpis do rodowodu ma wplyw na cene
-
weterynarz na podstawie zdjęć rtg (w wieku 7mies) stwierdził zmiany w kościach dalej od samego stawu łokciowego ('być może zapalenie kości, ale widać je w kości łokciowej a nie jak zwykle - w promieniowej'oraz 'nierówny jakby wystrzępiony brzeg kości w garstku prawej łapy czego nie widać w przypadku lewej) wśród wymienionych w VetSerwisie objawów dysplazji u Irish zaobserwowałam -sztywność łap (czasami) -sztywny chód i kłopoty z chodzeniem po odpoczynku (bardzo często) -niechęć do ruchu (ale tylko po trochę dłuższym spacerze) z biodrami podobno jest wszystko w porządku, gdy miała rtg w wieku 5,5 mies dr Atamaniuk stwierdził, że nawet jeśli jeszcze rozwinie się dysplazja to nie będzie ciężka. Zauważył 'nieznaczne spłycenie panewek stawów biodrowych', 'ułożenie główek prawidłowe' Irish nie stawia dziwnie łap, człapie tylko gdy wracamy ze spaceru albo gdy się obudzi i przychodzi do mnie. Zwykle jednak nie unika biegania, wręcz przeciwnie - musze ją hamować gdy rozkręca się w domu, a na spacerze też ją powstrzymuję gdy widzi znajomego psa podczas wstawania i siedzenia nie zauważyłam by nie obciązała łapy czy ustawaiła ją pod innym kątem, ale będę przyglądać się uważniej, raczej kładąc sie czyni to bardzo ostrożnie - nie opada szybko na łokcie ale delikatnie, powoli sie osuwa na wyciągniętych łapach
-
Irish ,w sposób widoczny dla mnie, utyka na przednią prawą łapę, jednak wet powiedział, że wyczuwa, że wszystkie stawy ma osłabione, ten widocznie najbardziej. Stawia całą łapę na ziemi (obciąża ją) jak zauważył wet na ciasnej przestrzeni gabinetu, na spacerach mocniej utyka w stępie po spaniu np rano, później w stępie już niemal niezauważalnie, natomiast mocniej w kłusie. Czasami bardzo lekko, innym razem mocno i wtedy sama zwalnia, idzie niechętnie a nawet sie kładzie na spacerze. W domu kiedyś nie utykała w ogóle, teraz zaczyna lekko. Irish miała 2 razy rtg zawsze z głupim jasiem bo to 'pies zbyt przyjazny' albo 'z ADHD'. Pytałam weta czy powtórzyć teraz, powiedział, że nie jest to konieczne ale chyba rzeczywiście powtórze Ja również nie rozumiem, dlaczego od tak długiego czasu dostaje nowe lekarstwa, dodatki do karmy a nie ma żadnej poprawy, kiedyś wet mówił, że już powinno byc lepiej i można przedłużać spacery, ale ona nie przestawała kuleć, weci mówią wymijajaco, że moze to się ciągnąć przez cały okres wzrostu ale że ciężko z tego wyjść, a przecież sami nie potrafią jasno określić co dolega mojej Irish:(
-
Jakie koszty sterylizacji/kastracji są u Was???!!
AjriszZona replied to Guciek's topic in Sterylizacja
za sterylizację (Irish ważyła wtedy 30kg) płaciłam 200 zł + koszt fartuszka i zastrzyków przeciwbólowych 80zł razem 280 zł, operacja była przeprowadzana w Katowicach na ul.Grażyńskiego czy polecam tą lecznicę...teraz na pewno bym wybrała bezpieczniejszą narkozę (przeprowadzana na ul.Ceglanej), nie podobało mi się również to, że gdy przychodziłam na zastrzyki wet nawet nie chciał sam z siebie obejrzec rany, musiałam go o to prosić -
ja mam dla 9mies labka flexi 8m taśmę do50kg. Wcześniej miałam linkę jednak taśma jest moim zdaniem bezpieczniejsza. Jestem teraz zadowolona, chociaż mam dwie uwagi - automat moim zdaniem nie jest dobry dla szczeniaka, który ma trudności z nauczeniem się chodzenia na luźnej smyczy oraz trzeba bezwględnie odpinać taką smycz gdy pies zaczyna sie bawić czy choćby witać żywiołowo z innym, zawinięcie smyczy o jakąś część ciała, czy potknięcie się o nią w skoku/biegu (nawet bez udziału innego psa) może być niebezpieczne
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
AjriszZona replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Irish kiedyś miała kolegę jamnika. Często się bawiły, pewnego dnia jednak zachował się jakby miała cieczkę(a jest szczeniakiem), uśmiechnięty właściciel powiedział, że jego pies ma wigor, ja na to, żeby go wziął natychmiast, a że nie zareagował musiałam działać sama, złapałam jamnika za obrożę i odciągnęłam go. Wtedy dopiero przerażony pan zareagował: jak pani może, przecież to mogło mu uszkodzić kręgosłup, tchawicę i wszystko! odpowiedziałam mu, jeśli nie potrafi mieć kontroli nad swoim psem to niech do nas nie podchodzi. Nie podchodzi więc i tak sie skończyła przyjaźń. Inny pan gdy zaczęłam wychodzić z małą Irish, zawsze gdy nas widział mówił mi, że psa trzeba puszczać, najlepiej w parku z innymi psami bo jak jest dużo psów to na pewno nie ucieknie. Za pierwszym razem podziękowałam mu za radę, bo był uprzejmy ale zaczęło to się powtarzać przy każdym spotkaniu i było bardzo natarczywe. Powiedziałam mu w końcu, że wychowuję psa jak uważam za słuszne(Irish ma chorą łapę i nie może biegać) ale nie dał nam spokoju. Pewnego dnia gdy Irish 'skakała' z radości na widok jego psa (ale nawet sie nie zbliżyłysmy do nich) krzyknął na mnie, że mam niewychowanego, niegrzecznego psa i chyba nad nim nie panuję. A panowałam, Irish tylko bardzo żywiołowo okazywała radość (4miesięczny labek) Ale z takimi 'mądrymi' nie ma co dyskutować, przestałam mu odpowiadać i omijam go z daleka -
Mój labrador Irish (9miesięcy) utyka na przednią łapę od kiedy skończył 3-4 miesiące. Obecnie waży 32kg. Od początku jak jest u mnie jadł Royala i Eukanubę. Pierwszy weterynarz powiedział, że to sprawy wzrostowe, żebym mu ograniczyła ruch i szybko powinno to minąć. Gdy Irish skończyła 5 miesięcy pojechałam bez skierowania do Wrocławia na prześwietlenie bioder i łokci, dr Atamaniuk stwierdził, że nie ma żadnych zmian wywołanych przez dysplazję, mogłoby to być młodzieńcze zapalenie koości (łokieć), ale obraz zdjęcia nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie. Zalecił również ograniczenie ruchu i Artroflex. Nasz weterynarz w Katowicach stwierdził jednak, że Artroflexu nie poleca bo nie pomoże, że stosuje się go tylko u psów starych (!), nie da również żadnego dodatku witaminowo-mineralnego gdyż przedawkowanie też może zaszkodzić. W tym czasie przez krótki moment Irish jadła Bocha na co wet powiedział, że jak mogłam psu to podać, że trzeba Royala i to na pewno przez tą karmę. Powiedziałam, że Irish zaczęła kuleć dużo wcześniej więc jesli to są sprawy żywieniowe to może przez Royala, on, że niektóre psy widocznie dłużej musza go jeść. Kazał mi się przejść z Irish po gabinecie, mialyśmy może 2 m miejsca na których oczywiście nie zauważył by aż tak bardzo kulała. Gdy w czasie zabawy dotknęłam Irish w łokieć, piszczała Zaczęłyśmy chodzić do przedszkola, gdzie był również hodowca i rozważał, że może to być to zapalenie kości bo Irish za szybko urosła (karma z dużą ilością białka), i że konieczne jest podawanie dodatków z minerałami i witaminami. Kolejny polecony mi weterynarz zalecił Caniviton i tabletki wyżej wymienione. Stwierdził, że to sprawa wiązadeł i możliwe jest zapalenie tkanek miękkch. Spytałam, czy to może być przez uraz, on na to, że niekoniecznie, chociaż Irish jest niezwykle żywym i energicznym psem, ciągle w ruch i skacze więc o uraz nietrudno. Przypomniałam sobie, że raz po nieudanym skoku kulała przez chwilę gdy miała może 3 miesiące ale po paru sekundach chodziła już normalnie Następny wet dał Irish serię zastrzyków przeciwbólowych i przeciwzapalnych oraz zalecił Artroflex. Pomogło rzeczywiście, Irish utykała ocraz mniej, dalej jednak nie pozwalałam jej biegać bez smyczy. Zbadał dokładnie łapę Irish i stwierdził, że jego zdaniem z łokciem tak źle nie jest, ale nie podoba mu się garstek. I że to nie jest tylko prawa łapa, ale wszystkie, ale z prawą jest najgorzej więc na nią kuleje Powtórzyłam prześwietlenie tym razem w Katowicach na ul. Ceglanej. Wet stwierdził nadal brak dysplazji oraz delikatne zmiany w kościach, jedna mogłaby wskazywać na zapalenie ale jest trochę w nietypowym miejscu. Podczas badania łapy gdy ją zginał i naciskał Irish piszczała. Po jakimś czasie Irish miała operację (sterylizacja) i gdy już doszła do siebie, kulawizna wróciła. Wet zalecił dodatkowo karmę RC digest&osteo. Powiedział, że jeśli to nie minie rozważy zastrzyki z fosforem i wapniem. Nową karmę jadła przez miesiąc, tylko z Artroflexem, miała trochę więcej spacerów (bez biegania) i dużo pływała Na wakacyjnym wyjeździe rozmawiałam z pewnym wetem, który stwierdził, że przedwczesna (jego zdaniem) sterylizacja może powodować kłopoty z kościami i stawami przez cały okres dojrzewania. Nie usłyszałam tego od żadnego innego weterynarza Po powrocie z wakacji wet powiedział, że aby coś pomogło powinna tą karmę jeść trzy miesiące i nadal Artroflex. Spytałam jak brak ruchu pogodzić z koniecznością ruchu dla prawidłowego rozwoju. Zalecił dużo pływania i żeby codziennie brać psa na miękka łąkę i puszczać go by przebiegł szybko 100-200m, ale bez skakania, złapac na smycz by odpoczął i jeszcze raz to powtórzyć. Na koniec dodał, że to nieszczęście po prostu i trzeba czekać. Irish ma 9 miesięcy. Od maja nie biega, nie bawi się z psami. Ma coraz słabszą kondycję. Jeżeli ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem i może mi poradzić coś jeszcze, albo zna weterynarza, który pomógł w takim przypadku to bardzo proszę o pomoc
-
w cieniu [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/8135/stp65810ic2.jpg[/IMG] Irish ma jeszcze dużo energii [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/8915/stp65817yu7.jpg[/IMG] nie ma to jak drewno kominkowe [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/407/stp65829vb8.jpg[/IMG] [I]co tam masz?[/I] [I][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/742/stp65835bw8.jpg[/IMG][/I]
- 1176 replies
-
druga modelka [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/859/stp65797du4.jpg[/IMG] [I]co tam trzymasz?[/I] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/7770/stp65799xi5.jpg[/IMG] zaraz będzie aport, kto będzie szybszy? [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/515/stp65798ip2.jpg[/IMG] [I]i jeszcze raz:lol: a moze odpoczynek...[/I] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/98/stp65801ou1.jpg[/IMG]
- 1176 replies