Jump to content
Dogomania

AjriszZona

Members
  • Posts

    1525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AjriszZona

  1. u nas niestety się czepiają, głównie dlatego, że wśrodku parku zrobili plac zabaw dla dzieci i matki dzwonią na policję gdy zobaczą na drugim końcu biegającego psa, chciaż same czasami przyprowadzają swojego i siedzi uwiązany do ławki albo biega wśród dzieci.... jednak wieczorem albo w deszczu jest raczej pusto i psy biegają bez obaw właścicieli zdarzało mi się, że cwiczyłam z Irish na lince, daleko od ściezek i od placu, a nagle podbiegały jakieś nieznane mi dzieci żeby się przywitać z psem, łatwo o wypadek, trudniej o mądrych rodziców, którzy zwykle stali gdzies daleko i patrzyli z uśmiechem, zdziwieni że nie pozwalam na to przywitanie (kojarzy mi się to z problemem 'proszę odwołać psa', przepraszam jeżeli kogoś tym urażę, ale daje to do myślenia, gdy dziecko 'rzuca' mi się na psa ze zgodą rodziców, bo przecież to taki miły ładny labrador, a widzieli w tv jak one z dziećmi pracują:angryy:) niektórzy puszczaja swoje psy w ogrodzonym terenie szkoły podstawowej ale to rownież jest zabronione. Chyba połowa katowic jeździ na lotnisko, czego również robić nie wolno (ogrodzenie jest niekompletne, coraz częściej się mówi o lepszym zabezpieczeniu terenu, ale ja rozumiem tych ludzi bo gdzie ich pies może biegać...) widać więc, że jest zapotrzebowanie na 'psi park', byłoby to korzystne i bezpieczne dla psów, właścicieli i pozostałych. Przecież nie trzeba tam stawiać profesjonalnego toru agilty. Według mnie wystarczyłby po prostu ogrodzony plac, ale jeżeli miałoby byc coś wicej, to cos prostgo, przemyslanego
  2. AjriszZona

    Barf

    [quote name='Marta i Wika']Niestety oni są tak uczeni na studiach i indoktrynowani przez producentów, barfa nie znają, chyba że jakiś wet się trafi czytający i myślący. Ale niewielu w ogóle wie co to jest.[/quote] niestety nasz za bardzo nie wiedział o co chodzi, ale nawet się tym nie zainetersował. Może kiedyś trafię na takiego, z ktorym o tym porozmawiamy też niedługo zamierzamy zrobić badania kontrolne na początek, słyszałam, że czasami na barfie pies może dostawać za dużo białka (może to wina źle wyliczonych proporcji?) i mogą się pojawić problemy z watrobą z nerkami. Jakie badania warto jeszcze zrobić?
  3. Kot od pierwszych dni gdy pojawiła sie w domu Irish, uciekał na jej widok. Tylko gdy spała podchodził i obwąchiwal jej lapki. Zawsze potrafił wyczuć kiedy pies śpi, kiedy tylko leży, a nawet kiedy jest trzymany przeze mnie a więc unieruchomiony i dla kota nie groźny. Irish też od małego goniła kota. Na poczatku jej unikał. pare razy dostała od niego po nosie. W ciągu paru miesięcy mówiłam 'nie wolno' albo gdy widziałam, że kot chce przejść, to było siad i zostań, kot przechdził (Irish ma teraz rok, wcześnie nauczyłam jej tych komend). Teraz jest już lepiej, czasami się witają, obwą****ą, Irish myje kota, kot jest zadowolony, a jeżeli pies już go męczy to ucieka. I wszystko było by ok, gdyby nie takie napady, kiedy Irish poluje dla kota, pewnie dla zabawy. 35kg goni te 2kg... Irish może jest mniej zwinna od kota, ale i tak widzę jego przerażenie, uzasadnione, zwłąszcza gdy go dopada. W czasie gdy pies i kot zostają w domu same, rozdzielam je, to znaczy kot jest w innym pomieszczeniu z wodą, jedzeniem, kuwetą. Załuję, że muszę tak robić, bo lepiej by było im znosić samotność razem, ale kot też nie jest pierwszej młodości i o najlepszym zdrowiu. Za to gdy jestem w domu cały czas patrzę, pilnuję.
  4. u nas kuweta znajduje aię w pomieszczeniu niedostępnym dla psa, ale czasami gdy przez czyjąś nieuwagę dorwie się do niej to zje jej zawartość. myslałam, że mu przejdzie tak jak przeszło zjadanie różnych dzwinych rzeczy na spacerze, ale jednak nie. Dlatego pilnuje by nie miał okazji. A swoich kupek też nie ruszy
  5. mi właśnie brakuje takiego miejsca gdzie by można legalnie i bezpiecznie pozwolić psu biegać (mimo, że irish nie może biegac, ale myślałam juz o tym gdy jeszcze mogła a teraz myślę o innych psach...) kiedyś pozwalano u nas biegać psom na boisku do piłki noznej, teren ogrodzony, ale już nikogo tam nie wpuszczają. Jest park graniczący z 2 stron z ruchliwymi ulicami, psy biegają bo gdzie mają biegać, ale to nie jest bezpieczne. Taki park ogrodzony wyeliminowałby chociaż taki problem... I ten, że w parkach biegaja małe dzieci, a niestety nie wszyscy właściciele nauczyli dobrze swojego psa przychodzić na zawołanie, a mimo to go puszczają tam luzem Nie można psów pusczać ze smyczy, jednocześnie nie ma miejsc dozwolonych na takie bieganie. Co do toru, to myslę, że największym problemem byłoby jego niszczenie (chyba że by były takie parki nadzorowane, ale wtedy pojawiłby się problem opłat). Bo jeżeli ktoś będzie chciał to i tak nieumiejętnie może do tego podejść, może sam znaleźć jakąś przeszkodę lub ją zrobić dla psa, więc co za różnica gdzie to zrobi....
  6. a jak reagujesz na takie zachowanie? robisz coś, mówisz?
  7. piękne są te czarno-białe portrety:)
  8. AjriszZona

    Barf

    [quote name='Marta i Wika']A wklej jej fotke. Czy jestes w stanie namacac jej zebra otwarta dlonia kiedy stoi?[/quote] nie jestem w stanie namacać żeber w ten sposób. wiem, że ma troche tłuszczyku, który trzeba zrzucić, ale odwiedziałam wielu weterynarzy z powodu jej kulawizny i z powodu sterylizacji, i zdania mieli podzielone, część z nich mówiła, że labradory mają taką budowę i ze nie ma nadwagi, trzeba jedynie uważać żeby nie przytyła bardziej, mówili właśnie że każdy pies rośnie w swoim tempie i nie można tak się twardo trzymać tego ile pies powinien ważyć w danym wieku. a inni, że ma nadwagę. to zdjęcie z końca września, ale od tego czasu przytyła może z 0,2 kg [IMG]http://img236.imageshack.us/img236/672/stp6778512ze6.jpg[/IMG] zastanawiam się tylko nad podejściem weterynarza, który widzi jedyne rozwiązanie w postaci konkretnej suchej karmy, czy to sprawa tego, co sprzedaje, czy naprawdę coś w tym jest.
  9. AjriszZona

    Barf

    [B]Marta i Wika [/B]może pomóc, jeśli spojrze na to procentowo:) [B]la_pegaza[/B] o problemie Irish pisałąm w temacie 'kulawizna labradora', ogolnie nie jest to do końca zdiagnozowane, wygląda na zapalenie kości, Irish kuleje od 3 miesiąca życia, badania, rtg nie wykazały dysplazji... Mam też nadzieje, że barfowe kości i chrząstki jej pomogą, chociaż wcześniej dostawała rosołek z kurzych łapek, ale chyba za krótko to mam nadzieje, że nam też się uda schudnąć...
  10. czytałam o tym, że w niektórych miastach tak jest. Nie znalazłam informacji w sieci, zadzwoniłam do UM i usłyszałam, że w Katowicach tak nie jest, nawet psy ze schroniska nie są zwolnione z podatku
  11. AjriszZona

    Barf

    powiedziałam naszemu wetowi o przejściu na barf, a on na to, że Irish ma nadwagę i koniecznie trzeba podawać royala dla psów wysterylizowanych. On na wszystko ma jedną odpowiedź - royal (tylko to też sprzedają u siebie) więc nie przekonał mnie, ale zastanawia mnie, czy dam radę odchudzić irish na barfie. Ma rok, waży 35 kg, jest wysterylizowana. Wet powiedział, że jak tak dalej pojdzie to w wieku 2 lat będzie ważyć 50kg, mimo, że pytałam go czy może po prostu jest większa, niewzorcowa, albo za szybko urosła, upierał się przy swoim. Dodam, że Irish nie może biegać i skakać, od pół roku nie jest puszczana ze smyczy (tylko gdy pływała). Czy ktoś ma doswiadczenie z odchudzaniem na barfie? zmniejszanie w nieskończoność ilości pokarmu (już suchy jadła2/3 dziennej dawki i nie pomogło) nie zmniejsza wagi, a Irish jest stale głodna (wiem, że to labrador, ale jest bardziej głodna niż kiedyś)
  12. Irish ma... -2 legowiska -kocyk -3 miski -obroze skórzaną i materiałową z adresówką -szelki do przewozu samochodem, zapięcie i matę na siedzenia -smycz 180cm, linki 10 i 20m, smycz automatyczną 8m -kaganiec, obroze uzdową -ręcznik do łapek i brzuszka -szczotka -klikier -gwizdek ultradźwiękowy -gryzaki, smakołyki -zabawki, ilość i liczba zmieniają się w czasie, ale zawsze jest pleciona lina do przeciągania, kółko do przynoszenia, krókożyjące pluszaki (lubi z nimi zasypiać), piszczące piłki małe i duże, piszczące kurczaki i inne
  13. a jak to jest z gotowaniem? chciałam podawać warzywa surowe, ale mój blender nie może sobie z nimi poradzić, dopiero po krótkim czasie we wrzatku (ale nie po ugotowaniu) da sie je zmiksowac, czy mogą być takie, czy koniecznie surowe? tak się zastanawiam zanim kupie nowy;)
  14. przede wszystkim cierpliwość, nic na siłe, powoli, każdego dnia po trochu przyzwyczajać. Ja starałam się odrwócić uwagę Irish od kagańca gdy miała go na sobie, robiłyśmy coś co lubi w tym czasie
  15. mozliwe, nie wiem co tu sie działo/dzieje, mieszkam to dopiero od roku;) ale nic nie zauwazylam, pies jest jednak bystrzejszy pod tym wzgledem
  16. zgadzam sie ze cos z wyzla chociaz nie tak blisko, moze retrivera
  17. AjriszZona

    Barf

    Irish barfuje od 3 dni. na pozcątku nie wiedziała jak się zabrać do tego, ale z każdą kością było coraz łatwiej. Nigdy wcześniej nie patrzała z takim napięciem jak przygotowuje jedzenie, ani też nie znikało tak szybko. To strzelanie kości rzeczywiście jest imponujące;) Niestety wczoraj dostała biegunkę i wymiotowała, na razie jest na ryżu i zastrzykach. Nie wiem, czy to wina samego przejścia na nową dietę, czy zaszkodziło jej coś konkretnego... chociaż wet mówił, że równie dobrze mogła się zaraziź od przeziębionego człowieka, zjeść śnieg...ale nigdy jej tak bardzo nie wzięło... nie spałyśmy całą noc... dzisiaj już jest weselsza, gdy się polepszy spróbujemy znowu
  18. a ja mam pytanie o forme podawania warzyw. Czy koniecznie muszą być zmiksowane?Czy wystarczy jeśli będą bardzo drobno pocięte?
  19. w domu jestem pewna, że nie, oczywiście w czasie kiedy ktoś był w domu obecny. na klatce raz dostałą lekko drzwiami od sąsiada:/ ale to było już po czasie kiedy miała opory przed powrotem
  20. kupilam właśnie dla Irish ponton 120 na 100 (mniej weicej) z Meduzy, ogolnie jest ok, poza tym, że bardzo szelesci gdy pies się porusza na nim. I nadal woli moje lozko, wiec na pontonie wyleguje sie kot
  21. przez pare ostatnich dni zauważyłam, że z pierwszego porannego spaceru zawsze wraca z chęcią. Czyżby śniadanie?;) Wet powiedział, że przy problemach ze stawami największa sztywność i problemy z chodzeniem są zawsze po spaniu, gdy pies wstaje np. rano Ale spytam o to wchodzenie
  22. AjriszZona

    Barf

    a jeżeli pies po zjedzeniu kości ma zatwardzenie, a nagle nie zdazy wyjsc na spacer i robi w domu, to czy te problemy wykluczaja zupelnie go z barfa? czy to może minąć? Irish jest na razie na karmie suchej, przygotowujemy się do przejścia na barf, ale właśnie gdy kiedyś dałam jej kość wieprzową to miała problemy z wypróżnieniem się i nie wiem czy próbować
  23. w domu pobudzona jest obecności nas wszystkich, zabawą, kotem...chociaż na pewno nie cały czas tak samo jak na spacerze. Gdy się zatrzyma na półpiętrze, to nie leży nadal gdy się do niej zwrócę, ale zawraca i chce zejść na dół po schodach. Gdyby to był tylko ból, to chyba nie chciałaby iść w żadną stronę. Ale może schodzenie tak nie boli jak wchodzenie po schodach
  24. Irish w czasie snu czesto przebiera łapkami, czasam ma drgawki na całym ciele, popiskuje i szczeka, ale nie otwiera przy tym do końca pyszczka przez to wychodzi taki smutny dźwięk. Gdy była młodsza pojawiało się to częściej. Gdy ma silne dgrawki, delikatnie ją głaszczę i się uspokaja, albo trzymam jej łapke.
  25. Usłyszałam gdzieś, że jeżeli ktoś posiada psa wysterylizowanego, to nie musi płacic podatku. czy to prawda? Dotyczy to miast w całej Polsce?
×
×
  • Create New...