Jump to content
Dogomania

AjriszZona

Members
  • Posts

    1525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AjriszZona

  1. PZU więc rozróżnia w swoim regulaminie psy z rodowodem z hodowli od psów bez rodowodu?
  2. AjriszZona

    Eukanuba

    w przypadku produktów dla ludzi to może nawet tak, ale dlazwierząt to już nie bardzo
  3. [quote name='frruzia']pisząc o polach miałam na myśli różne łąki na skraju lasu, lub ścieżki między polami, [/quote] u nas też są takie łąki na skraju lasu, ale właśnie ten las a Irish nie jest całkiem odwoływalna i nie chcę ryzykować jeszcze. u nas niektórzy zakradają się na ogrodzone boiska szkolne w nietypowych porach i tam wybiegają swoje psy, ja tego nie robię ale też jest to sposób...
  4. AjriszZona

    Eukanuba

    coś w tym musi byc, myślę, że bez konkurencji sprawa nie byłaby aż tak nagłaśniana
  5. ja ubezpieczyłam się w PKO BP od odpowiedzialności cywilnej, co zawiera w sobie odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez mojego psa, płacę 20 zł na rok.
  6. a czy istnieje pies w 100% odwoływalny?
  7. AjriszZona

    Eukanuba

    [quote name='M&M'][SIZE=3][COLOR=red]po pierwsze[/COLOR][/SIZE]- testowac karme, oczywiscie, trzeba - ale kto powiedzial, ze nie mozna specjalistycznej probowac na psach JUZ chorych, zamiast niszczyc organizmy zdrowych?[/quote] myślę, że badając np właściwości kości po danej karmie, to również niszczy się organizm chorego psa, nawet okaleczanie może być nieuniknione:(
  8. a jakie pola masz na mysli? bo one mniewaja swoich właścicieli. Znalazłam u nas wielką łąkę pod lasem, byłaby dobra ale nadal z jednej strony las (a jeżeli pies pobiegnie te kilkaset metrów) a z drugiej osiedle. I jeszcze lotnisko. Pod względem prawa również zabronione, ale ani lasu, ani domów, ulic, dzieci. prawie puste. Tylko ten pas startowy nieopodal. Trzeba kombinować niestety
  9. z mojego doswiadczenia, szczerze - tylko we własnym ogródku. mam podobny problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca, którego szukam tym bardziej że Irish już może powoli biegać bez smyczy jak na razie muszę się zadowolić parkiem o 6 rano w niedzielę - pustka jak marzenie;)
  10. przypadek o który pytam dotyczy kota, ale myślę, że prawo traktuje zwierzeta tak samo. Luna przeszłą dzisiaj drugą operację w ciągu paru dni. Pierwsza odbyła się z powodu ropomacicza, druga z powodu popękanych szwów i krwawienia. Drugi weterynarz przyznał, ze nie rozumie zamierzenia pierwszego, znalazł w brzuchu Luny wiele niepotrzebnych nacięć, można powiedzieć - jatka. Miała również wszędzie ropę, nie dostała od pierwszego zastrzyków z antybiotykiem ani przeciwbólowych. W czasie drugiej operacji ten niespełna dwukilogramowy kot miał założone ponad 20 szwów, nierozpuszczalnych bo przy takich ranach nie można było ryzykować. Będzie je nosił do końca życia chyba, że organizm je odrzuci i trzeba będzie przeprowadzić koleją operację w celu ich usunięcia. Dodam jeszcze, ze po peirwszej operacji Luna była parę dni w klinice, gdzie nikt nie zauważył, że miałą źle założony welflon, dopiero osoba odwiedzająca ją zwróciłą uwage na nienaturalnie wielką łapkę. Wiem, że podobne działania nie pomoga już Lunie, ale uderzyło mnie zachowanie pierwszego weterynarza. Jakie mam prawo w tym przypadku? Czy mogę domagać sie zwrotów kosztów za drugą operację i ewentualne powikłania? Dodam, że osoba, która odbierała kota, poprosiła o dokument z opisem stanu Luny, kiedy znalazła się drugi raz na stole, ale weterynarz odmówił jego wydania - prawdopodobnie wyczuł o co chodzi. Czy miał do tego prawo?
  11. AjriszZona

    Eukanuba

    to jak Bosh sprawdza swoje karmy? są gdzieś dostępne informacje o tym? podobnie jak producenci karm, z pewnoscia nie wszyscy producenci kosmetykow tak traktuja zwierzęta. a co do lekarstw - dlaczego wszyscy - podobnie jak w przypadku eukanuby - nie zaczną protestować, nie przestaną kupować lekarstw? tak już jest:(
  12. moze ale on sam robil te zdjecia. gdyby nie zadowolila go jakosc to moglby zaproponowac powtorzenie. i jeszcze przywiozlam mu zdjecia obrobione cyfrowo od dr Atamaniuka... wiem ze nie wszystko jest czarno biale, po tym jak ponad 10 weterynarzy nie moze zdiagnozowac kulawizny przez wiele miesiecy. Ale pojawilo się ostatnio coś konkretnego więc może będzie lepiej, a weterynarza szukałam kolejny raz we wrocławiu, szkoda, że nie jest bliżej Katowic, bo na kontrole już nie wiem do kogo chodzić:(
  13. AjriszZona

    Eukanuba

    żal mi tych zwierząt ,a mój pies nie dostaje eukanuby ani innej suchej karmy. z innymi producentami tak nie ma? nie wiemy wszystkiego. ale jak firma ma testować swoją karmę? czy ludzie kupowali by karmę np na stawy dla psów która byłą testowana na myszach? a wtedy co - biedne myszy itd. a kosmetyki, a lekarstwa?te dla ludzi też. dlaczego nie porusza się również cierpienia wszystkich zwierząt 'dla dobra nauki', przecież one również czują ból i strach.
  14. nie będę już tutaj dodawała zdjęć i pisała. zapraszam --> [URL="http://www.irish.photoblog.pl"]www.irish.photoblog.pl[/URL]
  15. dziekuje za rady. szukałam ortopedy dla diagnozy jeszcze nie dla samej operacji. Dr Gierka odwiedziłam w czerwcu 07 jednak i on nie był pewien co dolega psu, niejasno opisał zdjęcia, nie powiedział co dokładnie tam widzi i co to może znaczyć, jak to leczyć.
  16. co do przyczyn kulawizn, opisze jeszcze o jakiej możliwej przyczynie opowiedział mi pewien weterynarz, do którego co prawda nie mam zaufania , ale który potrafi robić zastzyki i podaje irish traumel s. Powiedzial, ze leczył yorka, który kulał na przednią łapę, miał rtg, badania krwi, antybiotyki, zastrzyki przeciwzapalne i nic nie pomagało ani nie wiadomo było dlaczego kuleje. Nie wiem jak na to wpadli, ale okazało się, że pies miał wbity w łapę bardzo cienki kawałek szkła, którego nie był widać bo był już pod skórą, nawet po rozcieciu skóry było go tylko czuć skalpelem. nie dotyczy to naszego przypadku, ale tak też chyba może się zdarzyć...
  17. słyszałam więcej negatywnych opinii o [B]Brynowie[/B] i sama tam nie chodzę, ale gdy byłam ostatnio we Wrocławiu u dr Siembiedy, spytał on gdzie chodzę i dlaczego nie na Brynów, więc myślę, że aż tak bardzo źle tam być nie może, przynajmniej nie pod każdym względem...niestety nie spytałam dr kogo tam może polecić, za bardzo zajęta byłam badaniami Irish a co do zachwalanego [B]dr Fabisza[/B], do którego chodzę od niedawna, przyznam że na początku byłam zadowolona, głównie dokałdnym objaśnianiem wszystkiego co robią z psem, dlaczego i co mu jest, ale opiszę coś i pozostawię bez komentarza, do przemyślenia... dr Fabisz był kolejnym z wielu weterynarzy u których szukałam diagnozy kulawizny Irish. Trafiłam do niego w styczniu z plikiem zdjęć rtg i zapisków o leczeniu. Dr obejrzał zdjęcia, powiedział, ze to prawdopodobnie osteochondroza, dał blokadę, gdy nie pomogła stwierdził, że konieczna jest operacja aczkolwiek dobrze by było potwierdzić zdjęcia we wrocławiu. Zaproponowano mi jednak, ze mogą od razu zoperować psa. We Wrocławiu dr Siembieda już badając po kolei wszystkie łapy Irish (podobnie jak paru innych wcześniej), naciskając je, stwierdził, że problem dotyczy wszystkich łap i że to młodzieńcze zapalenie kości, co potwierdziły zdjęcia RTG. Dr Fabisz opierał się na samych zdjęciach, nie dotknął żadnej łapy Irish podczas dwóch wizyt przed wyjazdem do Wrocławia, nie zrobił też podobnego badania gdy przyjechałam z opisem zdjęcia...
  18. dr Siembieda stwierdził, że to jednak nie osteochondroza, a młodzieńcze zapalenie kości z czego się cieszymy. Po tylu miesiącach, prawie roku, pojawiła się konkretna diagnoza i leczenie. Teraz Irish dostaje zastrzyki (traumel), antybiotyk oraz witaminę c i zobaczymy co dalej. Zwiększyłam jej ilość ruchu, kulawizna jak na razie utrzymuje się.
  19. popieram słowa o nie rozmnażaniu poza tym 3 chętnych to mało jak na miot labradorów (a jeśli urodzi się 11 szczeniaków?) rozmawiałam kiedyś z osobą, która rozmnożyła (inaczej tego nie nazwę) swoją suczkę, labradora bez rodowodu, właśnie miała 11 małych piesków. Powiedziała, że tak duży miot chciałaby oddać do policji albo gdzieś, ale powiedzieli, że przyjmną albo wszystkie pieski, albo żadnego. Ponieważ już parę obiecała znajomym, nie zgodziła się. ale martwiła się 'co ja z tyloma zrobię - dokładnie tymi słowami. zastanawia mnie to, co powiedziała, że przyjmują tylko miot w całości. czy to prawda? Jeśli tak, to dlaczego i jak to sprawdzają, czy rzeczywiście nie brakuje szczeniaka, skoro pieski nie mają rodowodu?
  20. dziekujemy szkoda, że tak późno, ale cieszę się że w ogóle i że tylko to pozdrawiamy wszystkie kulejące noski
  21. [COLOR=black]Byłyśmy w poniedziałek we Wrocławiu i okazało się, że [/COLOR][COLOR=black]Irish nie ma żadnej osteochondrozy a tylko młodzieńcze zapalenie kości i żadna operacja nie jest konieczna.[/COLOR] [COLOR=black]dr Siembieda wywnioskował to już ze starych zdjęć, ale zbadał jeszcze Irish naciskając każdą łapkę z osobna, bardzo ja bolało i piszczała. Jednak wiadomo, że problem dotyczy wszystkich 4 łap, mimo, że kuleje na jedną i tą samą, a w przednich ból jest w okolicach łokci a nie barku (dodam, że nie jeden wet ją tak badał wcześniej). Dlatego też nie mogłą pomóc blokada, bo problem tego stawu nie dotyczył.[/COLOR] [COLOR=black]Zostały zrobione kolejne dwa zdjęcia przednich łap, które potwierdziły, że to nawet już nie podejrzenie (jak było na poprzednich zdjeciach), ale na pewno młodzieńcze zapalenie kości, co może utrzymywac sie u Irish do 15 miesiąca życia, czyli do marca (ewentualnie do 2 roku życia jak mówił inny dr). Wcześniejsze przypuszczenia nie były przekonywujące przez niepełne objawy i niejednoznaczność zdjęć.[/COLOR] [COLOR=black]Dalsze leczenie poprowadzi dr Fabisz w Chorzowie.[/COLOR] [COLOR=black]Bardzo się cieszymy, tym bardziej że udał się kolejny wyjazd do Wrocławia i że uniknęlyśmy przez to niepotrzebnej operacji, ktorą można było od razu wykonać u nas.[/COLOR] [COLOR=black]Podsumowując, po 10 miesiącach poszukiwań diagnozy u ponad 10 weterynarzy, po tych 10 miesiącach stanowiących prawie całe życie Irish, pierwszy raz jestem spokojna i wierzę, że będzie dobrze, że pobiegamy razem w wakacje na plaży:)[/COLOR]
  22. dziekuje za miłe słowa, również pozdrawiamy. będę zaglądać:)
  23. [CENTER][B][I][COLOR=magenta]spacer...[/COLOR][/I][/B] [B][I][/I][/B] [B][I][/I][/B] [/CENTER] [LEFT][U][COLOR=black]styczeń 2008[/COLOR][/U] dzisiaj chodząc po lesie jak zwykle powtarzałyśmy różne ćwiczenia, a że Irish jest w trakcie odchudzania (już 1kg:multi: teraz waży 34) i że uwielbia patyki, nagrodą było łapanie patyka [I]no daj już![/I] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/6917/stp68980lj9.jpg[/IMG][/LEFT] lubie to zdjęcie, odbicie nieba w oczach psa... a to po powrocie do domu. Tak pięknie świeciło słońce [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/9836/stp68896qu5.jpg[/IMG]
  24. w końcu ma już 13 miesięcy:) piękne fafle i słodkie łapki:loveu: pozdrawiamy
  25. witam, przyjemnie tu:) pozdrawiamy
×
×
  • Create New...