Odi
Members-
Posts
1273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Odi
-
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Odi replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Jaago i Aniu102, czy Lala mogłaby zostać w lecznicy do czasu zdjęcia szwów, a najlepiej jeszcze ze dwa, trzy dni po zdjęciu szwów ? Byłaby cały czas pod kontrolą lekarską. Proszę - jeśli jest miejsce w lecznicy, zostawcie ją tam jeszcze z dziesięć dni. Czy miała (ma) założony sączek ? Czy szwy będą zdejmowane co drugi w odstępach kilkudniowych ? Trochę ludzi, ja również, deklarowało wpłaty dla Lali, a nadal nic nie wiadomo na czyje konto wpłacać. Czy ŚTOZ użycza konta ? Oczywiście teraz najważniejsze jest zdrowie Lali i jej spokojna rekonwalescencja. Bardzo lakoniczne są informacje o stanie zdrowia Lali ... -
Pręguś odnalazł swoje miejsce na ziemi :) Po ponad roku czekania ma dom ...
Odi replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Tak, foty szczęśliwego Pręgusia BoBo - bezcenne :B-fly:i takie krzepiące. -
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Odi replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga'] W związku z tym, że zostałam z problemem w Katowicach, a chirurg oczekuje podjęcia kroków i okreslenia się, co do płatności, to proponuję zbierać pieniądze na operację, wziąć zaświadczenie weterynaryjne i dołączyć do ogólnej dokumentacji dotyczącej starachowickich psów.[/QUOTE] Jaaga, bardzo Cię proszę - rób wszystko, co w ludzkiej mocy, aby uratować życie Lali. Koszty nie grają roli - osobiście wezmę nawet lichwiarską pożyczkę chwilówkę, aby tylko Lala żyła. Niech lekarz użyje wszystkich dostępnych mu środków - leków ect. i niech ratuje tę Suczynę. Podaj mi na PW nr konta, jutro pojadę do banku i zlecę przelew. Na ile łącznie lekarz szacuje koszt leczenia, czy coś wiadomo już na ten temat ? -
[quote name='ewab'][INDENT] Misiek już nie czeka na pomoc (*). Dyminy - 11.09.2010. [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6985/1002219.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/807/1002222.jpg[/IMG] [/INDENT][/QUOTE] Wyzwolenie Psów Kieleckich zaczęło się od tych zdjęć zrobionych przez Ewab we wrześniu 2010 r. Te wstrząsające fotografie były zarzewiem pożogi, która ogarnęła całą Polskę, rozprzestrzeniła się po Europie i świecie doprowadzając do usunięcia z kieleckiego schroniska morderców z PUK-u i jakże upragnionego i wymarzonego finału w dniu 25 marca 2011 r.: [quote name='"Ewab"']Dziś konkurs został rozstrzygnięty. Opiekę nad zwierzętami będzie sprawował... "Zwierzak".[/quote] Opinia publiczna to w demokratycznym państwie wielka i potężna broń i tą bronią pokonani zostali mordercy z PUK, przed tą bronią ugięli się urzędnicy z kieleckiego magistratu. Makabryczne zdjęcia zakatowanej w schronisku Suni, którą ja nazwałam Wiktorią, były sztandarem pod którym szliśmy wszyscy walczący o Psy Kieleckie. [B]Wiktoria umarła, ale zwyciężyła[/B] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/6840/1003345h.jpg[/IMG][INDENT] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/7466/1003353.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/2501/1003361.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/2630/1003377d.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/8266/1003367i.jpg[/IMG] [/INDENT][B]Dla zwycięskiej Wiktorii [*] To było powstanie, rewolucja, wojna aż do zwycięstwa. Od września 2010 r. tysiące ludzi z kraju i zagranicy na wszystkie możliwe sposoby żądały od kieleckich władz samorządowych przestrzegania praw[/B] [B]zwierząt w kieleckim Schronisku dla zwierząt w Dyminach. Wspólny wysiłek tysięcy ludzi - nas wszystkich, zaowocował takim właśnie rozstrzygnięciem konkursu, zaowocował zwycięstwem dobra nad złem.[/B] [B]Trzeba jednak podkreślić z całą mocą: dokonaliśmy tego WSZYSCY RAZEM - WSPÓLNIE ! W pojedynkę nie zdziałalibyśmy niczego.[/B] Dlatego też za tę walkę zakończoną wyzwoleniem Psów Kieleckich dziękuję: Ludziom z Dogo, Fejsbuka i innych portali, Dziennikarzom Gazety Wyborczej Pani Angelinie Kosiek, Pani Joannie Gergont i Panu Ziemowitowi Nowakowi Dziennikarzom Celownika, Uwagi, Interwencji, TVP Info, Panoramy, Pani Karinie Schwerzler ówczesnej Pracownicy Kancelarii Prezydenta RP, Pani Joannie Senyszyn Posłance do Parlamentu Europejskiego, Panu Konstantemu Miodowiczowi Posłowi na Sejm RP, Panu Pawłowi Suskiemu Posłowi na Sejm RP, Przyjaciołom z Holandii: Em_ oraz Fundacji JMVR, Pani Krystynie Sroczyńskiej czyli Emir oraz Członkom Fundacji EMIR, Stowarzyszeniu Obrona Zwierząt, którego szefowa Potter w dniu 29.09.2010 r. na tym wątku pytała: [quote name='"Potter"']Jak może pomóc Stowarzyszenie Obrona Zwierząt? Macie jakąś petycję, pod którą moglibyśmy zbierać podpisy? [U]Osobiście optuję za skierowaniem sprawy do prokuratury. [/U]Nie wierzę za grosz ani wojewódzkiemu ani powiatowemu wetowi - teraz kręcą okrągłe zdania do kamery i robią wielkie oczy, dopiero teraz, kiedy afera poszła w Polskę. Wcześniej jakoś, przez całe lata, nie widzieli problemu. Podobnie nie wierzę, że uczciwie sprawą zajmie się Urząd Miasta. [B]Uderzyć w w te szmaty z PUK-u i schronu od strony kodeksu karnego.[/B] Jeśli będzie taka potrzeba, to z przyjemnością skonstruuję doniesienie do prokuratury. Ku chwale zwierząt i na pohybel szmatom.[/quote] [B]Dziękuję WSZYSTKIM za ten wspólny wysiłek. Specjalne podziękowania należą się ŚTOZ Zwierzak. Bez Ludzi ze Zwierzaka byłoby to tylko połowiczne zwycięstwo - wywalenie ze schronu morderców zwierząt.[/B] Przed Zwierzakiem teraz codzienna trudna pozytywistyczna praca w Schronisku. Życzę Wam Kochani Ludzie Zwierzaka dużo sił i wytrwałości, łutu szczęścia i ogromu radości i satysfakcji. [B]Ludzie Zwierzaka - proszę Was tylko o jedno: zawsze, bez względu na okoliczności, cokolwiek by się działo, zawsze bądźcie uczciwi wobec Zwierząt.[/B] [quote name='"Ewab"']Dziś konkurs został rozstrzygnięty. Opiekę nad zwierzętami będzie sprawował... "Zwierzak". I cieszę się i... daj nam Panie siły:modla:.[/quote] Stało się! Marzenia się spełniają ! :bigcool::multi::Cool!::cunao::laola: [B]PSY GÓRĄ !!![/B]
-
Też zaglądam i cieszę się zdjęciami na których widać szczęśliwą i uśmiechniętą Rajunię oraz Jej równie szczęśliwego Przyjaciela. [B]Dziękuję hotelikowi, w którym Rajunia wraz ze swoim psim Przyjacielem przebywa, za tak dobrą opiekę nad Psami i za [U]rzetelną dokumentację, w tym fotograficzną, ich pobytu w hoteliku.[/U][/B] Psy nie potrafią kłamać i nie da się Psów zmusić do udawania szczęścia. W Waszym hoteliku Psy są naprawdę szczęśliwe i tak powinno być w każdym hoteliku i w każdym DT. Piszę to m.in. w związku z okrucieństwem, jakiego dopuszczała się Arktyka na Psach, które miała u siebie na PŁATNYM DT, a niektóre z tych Psów są ciężko chore i niewidome. Dość powiedzieć, że płacone było za DT domowe, gdy tymczasem psy były trzymane w oborze, pozbawione leków, jedzenia i picia - HORROR !
-
Lala i Pusia- obie dziewczyny w domach stałych! Dziękują za pomoc
Odi replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Wreszcie dziś mam trochę czasu i zajrzałam na dogo do Lali, a tu takie dobre wiadomości :lol: Ania102 wielki szacun dla Ciebie:modla: za opiekę nad Lalą, bo tylko dzięki Tobie Lala ma szansę na lepsze życie. Podziękowania dla Rajmunda oraz Jaagi. [B]Aniu, bardzo Cię proszę, przekaż, jak najszybciej, Rajmundowi, aby absolutnie NIE KĄPAŁ Lali do czasu zagojenia się rany pooperacyjnej, tj. praktycznie - nawet kilka dni po zdjęciu szwów[/B]. Sterylizacja jest poważną operacją polegającą na otwarciu jamy brzusznej i kąpiel po takiej operacji to pewne zakażenie otrzewnej i śmierć Suni. Wystarczy wilgotnym ręcznikiem wycierać sierść Lali, płukać ręcznik, wycierać i powtarzać tę czynność, aż ręcznik będzie w miarę czysty. Oczywiście nie należy wcale dotykać brzucha i dołu klatki piersiowej. Czyścić w ten sposób i to DELIKATNIE, można jedynie grzbiet, szyję, głowę, łapki, ogon. Można też czyścić sierść na sucho nabijając na grzebień kępki waty i zmieniając waciki wyczesać z sierści brud i kurz. PROSZĘ JESZCZE RAZ, ABY NIE KĄPAĆ LALI JESZCZE PRZEZ OK. DWA TYGODNIE. Ponadto - Aniu102, tak, jak obiecałam, chciałabym przekazać dla Lali te pięć dych, zatem komu mam je wpłacić. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Już w dniu 12.02.2011 r. (post nr 1122) podałam link do strony z projektem SLD: [quote]Dla zainteresowanych projektem SLD: [URL="http://www.kplewica.pl/images/dokumenty_pdf/ochrona%20zwierzt.pdf"]http://www.kplewica.pl/images/dokume...%20zwierzt.pdf[/URL] [/quote] Wówczas też - w lutym br., rozmawiałam z Panią Poseł Elżbietą Streker-Dembińską, która wniosła ten projekt do Marszałka (Pani Katarzyna Piekarska w obecnej kadencji nie jest posłem). Z rozmowy wynikało, iż losy nowelizacji projektu SLD nie zapowiadają się optymistycznie. Od czasu tamtej rozmowy minął ponad miesiąc, wiec być może coś się zmieniło, musiałabym się dowiedzieć. -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Odi replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Ingrid44, nie mogę do Ciebie wysłać pw. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Epe, cóż Ci mam odpowiedzieć, skoro prawda jest wyjątkowo obrzydliwa: w godzinie najwyższej próby - próby człowieczeństwa, gdy trwała walka o życie Psów Kieleckich, T. Wypych NIE STANĄŁ po stronie Psów. Cały świat, każdy człowiek, który zetknął się z niewyobrażalnym okrucieństwem PUK-u wobec Psów Kieleckich, każdy człowiek mający w sobie choć cień empatii, wówczas stanął po stronie Psów Kieleckich. Jedynie Tadeusz Wypych z Biura "Ochrony" Zwierząt oraz kielecka Delegatura NIK stali po stronie przeciwnej - stanowili legitymację PUK-owców. PUK Kielce wówczas legitymował się: 1) Stroną internetową T. Wypycha z tzw. czarną listą, 2) Wystąpieniem pokontrolnym kieleckiej Delegatury NIK. Wówczas prosiłam T. Wypycha osobiście w rozmowie telefonicznej, a następnie w korespondencji mailowej, aby - przykładowo - na tej stronie z czarną listą, do której link podawał PUK, zechciał zamieścić jedynie maleńką uwagę zawierającą zdanie, że w sprawie Schroniska dla zwierząt w Kielcach zostało złożone doniesienie do Prokuratury i to wytrąciłoby PUK-owcom tę tarczę z ręki. TYLKO TYLE, A JEDNOCZEŚNIE WSZYSTKO. Prosili T. Wypycha o to samo inni ludzie, nawet z zagranicy - przykład podany przez Em_, ale wszystko bez skutku. T. Wypych pozostał obojętny na los mordowanych ze szczególnym okrucieństwem Psów, bo dla niego liczy się makulatura. Mojej zgody na zakłamywanie rzeczywistości nie ma i nie będzie. T. Wypych nie jest dla mnie na tyle interesujący, abym miała sobie zaprzątać nim głowę. Natomiast czynnie nie zgadzam się ze stanowiskiem Delegatury NIK w Kielcach w sprawie przestrzegania prawa ochrony zwierząt przez PUK Kielce. Aktualnie doszłam do ostatniej instancji, jaką przewiduje Konstytucja RP oraz ustawa o NIK, tj. w dniu 10 stycznia 2011 r. wysłałam skargę na NIK do sejmowej Komisji Kontroli Państwowej. Z treścią skargi można zapoznać się na tej stronie - post nr 5343: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odesz%C5%82a-za-TM-*-*-*-czy-inne-te%C5%BC-odejd%C4%85?p=16214044#post16214044[/URL] Podoba się Wam T. W. - Wasza sprawa. Pasuje Wam współpraca z T. W. - współpracujcie, przecież nikt Wam w tym nie przeszkadza. Równie dobrze możecie nawiązać współpracę z kielecką Delegaturą NIK - tam też przedkładają - podobnie, jak T.W., papierologię nad życie Psów, choć zapewne z innych pobudek. [FONT=Tahoma][FONT=Tahoma][FONT=Tahoma][FONT=Tahoma] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] -
Dziękuję Aniu102, że jesteś i ogarniasz całość spraw związanych z Lalą i jej Dziećmi. Ossamus, proszę zapytaj Twoją Siostrę, czy zechce wesprzeć finansowo hotelikowanie (ewentualnie płatne DT) Lali na czas rekonwalescencji.
-
Megi345, dzięki za podpowiedź :-) No to mamy już jedną dobrą informację - Lala po sterylce ma gdzie wrócić.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Ma ktoś życzenie być tubą propagandową T. Wypycha, to jego sprawa, przecież nikt nikomu w tym nie przeszkadza. Natomiast ja nie muszę się podpierać nikim, ponieważ mam zawsze własne zdanie na każdy interesujący mnie temat. Fanki T. Wypycha - obudzicie się z ręką w naczyniu i tyle, ale to Wasza ręka i Wasza wola - wolna oczywiście. -
Rozmawiałam z Eliza_sk i wysłałam jej link do tej strony. Właśnie otrzymałam odpowiedź na pw, że niestety nie będą mogli przyjąć Lali na hotelik. Uważam, że nie ma co się oglądać na hycla, bo można Lalę skazać niechcący na jakieś nieszczęście. Ponawiam konkretne pytanie do Ciebie Ossamus: Czy Ty, ewentualnie Twoi Koledzy, dołożycie się finansowo do hoteliku Lali ? Wiadomo, że trzeba opłacić pobyt na miesiąc, bo tak są bukowane miejsca. Popytaj Ossamus Twoich ludzi z budowy czy się dołożą, a jeśli tak, to na ile łącznie PLN z Waszej strony można liczyć ? Ponawiam prośbę do Ciebie Ossamus: Proszę, abyś uzgodnił z kierownictwem oczyszczalni, że Lala po sterylizacji będzie mogła wrócić na swoje miejsce na ziemi, ponieważ Lala musi mieć zagwarantowany powrót do oczyszczalni, bo to jest jedyny dom, jaki ma. Dziewczyny i Ty Chłopaku, przecież musimy razem jakoś pomóc Lali. Na innych wątkach się to udaje, musi się udać i tu. Czy ktoś z Was - Osób miejscowych ma jakies namiary na hotelik lub może nawet płatny DT, który przyjmie Lalę na czas sterylizacji ?
-
[quote name='Potter']rany boskie... tylko sterylizacje mogą nas uratować...:shake: [URL]http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1513510,2,debata-co-lepsze-dla-psa---eutanazja-czy-schronisko.read[/URL][/QUOTE] Napiszę to, co już pisałam na innym wątku w kontekście powyższej publikacji: o tym, iż przede wszystkim należy "ZAKRĘCIĆ KRAN Z PSAMI" pisała już dawno Pani Zofia Mrzewińska i jak widać w powyższym linku Tadeusz Wypych też to czytał, tyle, że udzielając wywiadu zapomniał powołać się na Autorkę trafnego określenia. [quote] [SIZE=4][B]Zakręcić kran z psami![/B][/SIZE] [SIZE=2][B][I]Zofia Mrzewińska[/I][/B][/SIZE] Jeżeli woda leje się strumieniem ze wszystkich odkręconych kranów do wanny z zatkanym odpływem, chlupie już na podłodze i przecieka przez sufit do sąsiada, najpierw trzeba zakręcić krany, potem zbierać, co się już wylało i szukać hydraulików. Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który ma szanse na uchwalenie przez Sejm, jest niestety tylko telefonem do hydraulika. Kranów nie zakręca ani trochę, chyba że znowelizowanej ustawie towarzyszyć będą zmiany w bardzo wielu przepisach. [COLOR=#1d647c]Psów[/COLOR] w Polsce już w tej chwili jest o wiele za dużo – za dużo nie o tysiące ani o dziesiątki tysięcy. Szacunkowe dane mówią o sześciu milionach psów żyjących obok nas – ile z nich ma w miarę przyzwoite warunki życia, nie wiadomo. Psa można kupić dosłownie za grosze, dostać za darmo, czasem nawet z workiem karmy i gwarantowaną sterylizacją – byle ktoś się nad kolejnym zwierzęciem ulitował. Ale nie da się poprawić warunków życia tych, które już są, bez ograniczenia dalszego rozrodu. Nieustannie zalewa nas fala psów rozmnażanych bez żadnej kontroli ani potrzeby – tworzenie nowych, niekomercyjnych schronisk nie rozwiąże tego problemu. Choćby najbardziej oddani zwierzętom, szlachetni wolontariusze ze wszelkich sił szukali nowych opiekunów, to i tak dobrych rąk dla wszystkich bezpańskich, porzuconych i udręczonych zwierząt po prostu nie wystarczy. Ludzi chętnych i zdolnych przygarnąć psa przybywa wolniej niż kolejnych psich miotów. Znowelizowana ustawa w żaden sposób nie ograniczy niekontrolowanego rozrodu psów. Owszem, bardzo dobrym, zapowiadanym w nowelizacji przepisem jest zakaz handlu psami i kotami na targowiskach i w [URL="http://pies.onet.pl/15108,19,24,szczeniak_ze_sklepu,artykul.html"][COLOR=windowtext]sklepach[/COLOR][COLOR=windowtext]zoologicznych[/COLOR][/URL], ale to dopiero pierwszy krok, który tylko trochę utrudni funkcjonowanie [URL="http://pies.onet.pl/36534,13,16,fabryki_szczeniat,artykul.html"][COLOR=windowtext]fabryczek szczeniąt[/COLOR][/URL]. Jak wynika z szacunkowych danych, w Polsce na jednego rodowodowego psa przypadają dziesiątki zwierząt w typie rasy i mieszańców. Powody są bardzo proste – rasowego psa trudniej sprzedać, bo kosztuje znacznie drożej. A skoro trudniej sprzedać, to i rozmnaża się je rozważniej. Hodowca psów rodowodowych płaci za udział w wystawach, na których zwierzę musi uzyskać odpowiednie oceny, płaci za obowiązkowe w niektórych rasach badania zdrowia, szkolenia lub testy charakteru, za wszelkie druki niezbędne dla rejestracji hodowli i miotu, za członkostwo w którymkolwiek związku, tatuowanie szczeniąt oraz wystawienie im dokumentów potwierdzających pochodzenie. I musi liczyć się z tym, że nie uniknie kontroli, a w razie bardzo złych warunków odchowu – hodowla zostanie co najmniej zawieszona. Producent psów w typie rasy, o nieudokumentowanym pochodzeniu, czy ktoś, kto nawet nie wie, ile razy przydomowa suka miała już szczeniaki – nie martwi się takimi kosztami. I dlatego może szczeniaka - kundelka oferować na placu na parędziesiąt, a z fabryczki szczeniąt podobnych do akurat modnej rasy za paręset złotych. Szczenięta, których nie udało się sprzedać, można bezkarnie wyrzucić lub zatłuc trzonkiem łopaty, w najlepszym razie podrzucić do azylu - nie kosztowały nic, albo prawie nic. Fabryczki zwierząt, prowadzone przez niezrzeszonych w związkach kynologicznych właścicieli, nie podlegają z urzędu żadnej systematycznej kontroli. Kas fiskalnych też nie ma – sprzedający inkasuje pieniądze za kolejne pieski w typie rasy, oferowane na raty lub z dowozem do domu, a kosztami schronisk dla bezdomnych, porzuconych zwierząt obciążani są wszyscy podatnicy. Dopóki hodowla psów w typie rasy i przypadkowe rozmnażanie kundelków będzie się nieźle opłacać, bez opodatkowania rosnącego wraz z wielkością żywej produkcji oraz ustawowej kontroli warunków, w jakich trzymane są zwierzęta, nie ma szans na zmniejszenie problemu bezdomności psów. Ograniczanie bezdomności zwierząt musi rozpocząć się od wprowadzenia obowiązku trwałego oznakowania i rejestracji każdego psa. Obowiązek trwałego oznakowania, opłat rejestracyjnych oraz obowiązek sporządzenia pisemnej umowy przeniesienia własności zwierzęcia powinien ciążyć na oferujących szczenię do sprzedaży. Obowiązek płatnego przecież tatuażu i wykupienia metryki, potwierdzającej pochodzenie, spoczywa na hodowcach psów rasowych – i także z tego powodu one kosztują drożej. Tylko pisemna umowa, z danymi personalnymi sprzedającego i nabywcy, numerem tatuażu lub chipa, powinna być podstawą rejestracji psa. Brak takiej umowy mógłby skutkować przeniesieniem na nabywcę obowiązku trwałego oznakowania zwierzęcia na własny koszt – a to już skłoni nabywców do chwili zastanowienia przed kupnem pieska ot, tak, pod wpływem chwilowego kaprysu. Jednoczesny zakaz sprzedaży szczeniąt poza miejscem ich wyhodowania, podatek od wszystkich sprzedawanych lub przeznaczonych do hodowli zwierząt, obowiązkowa i kontrolowana rejestracja, połączona z koniecznością ustanowienia rozsądnych opłat za posiadanie psa - ograniczyłaby ich rozród. Trudniej byłoby o chętnych na szczeniaki, produkcja następnych miotów stałaby się mniej opłacalna. Wszelkie opłaty czy podatki od psiej produkcji mogłyby w znacznym stopniu sfinansować prowadzenie schronisk, także dotować sterylizację w wytypowanych gabinetach weterynaryjnych. A gdyby tylko sterylizacja zwierzęcia zwalniała właściciela od corocznych opłat – byłoby o wiele mniej miotów „dla zdrowia”. Żadne prawo nie może działać wstecz – nowe przepisy mogą przecież dotyczyć nowo nabywanych psów, wejść w życie nawet w rok po ogłoszeniu. Można przez ten rok trwale znakować już dorosłe zwierzęta nieodpłatnie – na podstawie świadectw szczepienia przeciw wściekliźnie, zastępujących umowę przeniesienia własności. Koszty i tak się zwrócą w opłatach za posiadanie zwierzęcia, możliwych do wyegzekwowania po obowiązkowej rejestracji. A jeśli ktoś nie ma dowodu nabycia psa ani świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie, zapłaci sam za oznakowanie i rejestrację, skoro do tej pory nie dopełnił podstawowego obowiązku. Zaakceptowaliśmy dawno fakt, że każdy właściciel samochodu musi wylegitymować się dowodem rejestracyjnym, płacić obowiązkowe OC, każdy z nas ma przypisany PESEL i NIP. Centralny rejestr oznakowanych psów i ściąganie corocznych opłat od ich właścicieli także nie przekracza możliwości administracji państwowej. A jeśli przekracza – to na pewno znajdzie się niejedna firma prywatna, gotowa zająć się tym za część corocznych obowiązkowych opłat. Szczeniaki w typie rasy z psich fabryczek będą wtedy na pewno droższe, trudniej dostępne. Ale i tak w azylach wystarczy niemal darmowych psów dla wszystkich chętnych na najbliższych co najmniej dziesięć lat. Bo w pierwszych latach obowiązywania nowych przepisów, do schronisk trafią zwierzęta z likwidowanych fabryczek, szczeniaki, dla których nie warto wystawiać jakichkolwiek dokumentów, psy, których właściciele nie zechcą znakować ani rejestrować. W proponowanych nowelizacjach brakuje jeszcze jednej zmiany. Oprócz możliwości odebrania zwierzęcia krzywdzonego, trzymanego w skandalicznych warunkach, konieczne jest wprowadzenie zakazu posiadania jakiegokolwiek zwierzęcia ludziom, którym poprzedniego psa odebrano – z jakichkolwiek powodów. Inaczej tak dręczyciele zwierząt, jak i udręczający swoimi zwierzętami innych, będą śmiać się z prawodawcy – jeden odebrany pies trafi do azylu, no to co, weźmie się z innego schroniska kolejne zwierzę. Nasze prawo, mimo wszystkich chwalebnych paragrafów, nadal praktycznie nie broni zwierząt przed okrucieństwem niektórych ludzi. Nie broni też skutecznie ludzi przed brakiem odpowiedzialności niektórych właścicieli zwierząt. Nie zapobiega bezmyślnemu rozrodowi psów. I w zbyt małym stopniu może to zmienić zapowiadana nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt.[/quote]
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Ada, przecież dokładnie wyjaśniałam Ci przez telefon co T. Wypych mógł i powinien był zrobić w sprawie Psów Kieleckich. Wówczas podzielałaś moje zdanie, zatem czego teraz nie rozumiesz? Proszę - oto post Em_ z dnia 10.11.2010 r. na temat haniebnego zachowania się T. Wypycha w sprawie Psów Kieleckich zawierający zacytowany list holenderskiej Fundacji JMVR do BOZ, czyli de facto do T. Wypycha: [quote name='"Em_"'][INDENT] [I]List holenderskiej fundacji JMVR do Biura Ochrony Zwierzat fundacji Argos, po ich kompromitującym biernym udziale w sprawie Dymin (daliby przynajmniej jakieś oświadczenie, sprostowanie na stronie)[/I] Szanowni Państwo, Zwracając się do Państwa pozwolimy sobie najpierw się przedstawić. Jesteśmy niderlandzką fundacją zajmująca się pomocą dla zagranicznych schronisk dla bezdomnych zwierząt i działamy przede wszystkim w Polsce. Pierwsza polską organizacja tego typu, z która mieliśmy do czynienia 2 lata temu, było schronisko w Krotoszynie. Ponieważ była to jednostka gminna, mieliśmy pewne wątpliwości, ale po telefonicznej, dobrej i jasnej, rozmowie z wolontariuszką Magdą postanowiliśmy w czasie naszej podróży do Polski odwiedzić również i to schronisko. Azyl, prowadzony wówczas przez byłego już kierownika, był w bardzo złym stanie, sam kierownik nie był zupełnie zainteresowany zwierzętami, i jasne było, że nie jest zachwycony też naszą wizytą, albo przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Magda z kolei była bardzo zaangażowana w prace schroniska i przejęta losem zwierząt, i już wtedy nam powiedziała, byśmy byli cierpliwi, ponieważ prowadzone są różne działania i nadchodzą zmiany na lepsze. Tak więc zawsze odtąd zostawialiśmy karmę i wszystkie rzeczy, które przywoziliśmy, właśnie u Magdy w domu (inaczej w schronisku zostałyby sprzedane „na boku”). Od Magdy również otrzymywaliśmy zdjęcia rzeczy od nas w trakcie używania ich przy psach. Kilka miesięcy temu, ku naszej radości, dotarła do nas wiadomość, że kierownik został zastąpiony przez nowego zarządcę, który wyraźnie jest zainteresowany swoją pracą, zwierzętami, a nawet dokonuje różnych prac na terenie schroniska – naprawia kojce, wyprowadza psy, poświęca im uwagę. Na zdjęciach, które otrzymujemy, psy są teraz weselsze, to już nie są te smutne bojące się psy, co dawniej, obecnie bawią się nawet zabawkami przywiezionymi przez nas. Rozpoczęto akcję sterylizacyjną, czyli u podstaw zapobiega się problemowi nadmiernej populacji, co dawniej oczywiście nie miało miejsca. Podejmowane są próby szczepienia wszystkich psów, dzięki czemu w końcu będzie można doprowadzić do sytuacji, kiedy to schronisko będzie miejscem bez chorób. Od niedawna dzięki sumie 5000 zł wybudowane zostały pomieszczenia na kwarantannę, a za pozostałość otrzymanej kwoty zostanie wysterylizowanych 10 psów! Również administrowanie schroniskiem, które dawniej było pokrętne, teraz prowadzone jest porządnie. Wszystko to schronisko zawdzięcza właśnie ludziom działającym w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. Zaskakuje nas, że na stronie Waszej fundacji schronisko Krotoszyn prowadzone przez TOZ znajduje się na „czarnej liście”. Przekonani jesteśmy, że chodzi tu o przestarzałe informacje. Jednocześnie chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę na schronisko Dyminy w województwie kieleckim, pod zarządem Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych (PUK). Jeżeli schronisko w Krotoszynie znajduje się na czarnej liście, to zdziwienie budzi, że Dymin tam na niej nie znajdziemy, choć w porównaniu z tym przybytkiem Krotoszyn to prawie hotel! W Dyminach psy umierają z głodu, braku opieki medycznej i z powodu znęcania się nad nimi. Na stronie fundacji Emir i innych organizacji prozwierzęcych znajduje się wystarczająco dużo informacji, do których odsyłamy. Proszę również zapoznać się z naszymi listami do zarządców Dymin i do polskiej ambasady w Holandii. Podjęliśmy też kontakt z Parlamentem Europejskim w tej sprawie. Jeżeli już jakieś schronisko powinno się znajdować na jakiejkolwiek czarnej liście, to są to właśnie Dyminy. Mamy nadzieję, że zechcą Państwo zrewidować swoje dane i swoje stanowisko w tej kwestii. [SIZE=3] [/SIZE] [FONT="][SIZE=3]Z uprzejmymi pozdrowieniami[/SIZE][/FONT][/INDENT][/quote][INDENT][FONT="][SIZE=4][FONT=Tahoma][SIZE=2]Z powyższego widać, że T. Wypych (i jego BOZ) jest już znany nie tylko w powiecie, ale także w szerokim świecie, ale niestety - znany z bardzo złej strony. Z tego, co później pisała Em_, to T. Wypych nawet nie raczył Holendrom odpowiedzieć.[/SIZE][/FONT] [/SIZE] [/FONT] [/INDENT] -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje']Uwazasz ze jeden czlowiek jest w stanie skladac powiadomienia do prokuratur na wszystkich w Polsce ktorzy lamia prawa zwierzat? Napisalas pismo otrzymalas odpowiedz, czy to cos zmieni/lo? List otwarty, wstawilam na dogo po to zeby mozna bylo przesylac go do szerszego grona obywateli, nie wystarczy do samych adresatow. To spoleczenstwo ma odczytac list i zareagowac. Wydrukowanie go w prasie jest zbyt kosztowne. Odi sama wiesz ze tylko medialnie i glosno mozna cos zdzialac. Sam Wypych nie zmieni prawa obrony zwierzat.[/QUOTE] Już powyżej napisałam, że T. Wypych nie ma mocy sprawczej, bo gdyby tak było, to - szwajcarski zegarek. Moje pismo, jak widać z odpowiedzi, jaką na nie otrzymałam, można również o kant wiadomo czego rozbić. Czyli T. Wypych powiedział Ci, że napisał list otwarty, bo ma to dotrzeć do szerszego grona obywateli, ale wydrukowanie w prasie jest zbyt kosztowne. Wiem skądinąd, iż jego strona internetowa przeznaczona jest wyłącznie i tylko dla myślących, zatem trudno wyrokować czy szersze grono obywateli byłoby w stanie zrozumieć co na tej stronie jest napisane. Dobrze, dobrze - niechże społeczeństwo odczytuje list i reaguje. Jak trzeba było reagować, gdy się ważyły losy Psów Kieleckich, to T. Wypych miał te Psy tam, gdzie słońce nie dochodzi i nie zrobił NIC, ABSOLUTNIE NIC, aby wytrącić PUK-owcom broń z ręki. Reakcji ze strony T. Wypycha nie było wówczas żadnej, no, ale może T. Wypych nie zalicza siebie do tzw. szerokiego grona obywateli. -
Aniu102, z hormonami to sama wiesz, że jest tak, iż z czasem kończy się to ropomaciczem, a kto wówczas zajmie się Sunią - umrze w cierpieniach i tyle. Musimy wspólnymi siłami zorganizować sterylizację i miejsce na rekonwalescencję dla Lali po sterylizacji. Skoro jest tak, że na chwilę obecną brak chętnych do przyjęcia Lali na DT na trzy tygodnie po sterylizacji, to musimy szybko znaleźć jakiś płatny hotelik i tam ją umieścić po sterylizacji na okres tych trzech tygodni. Ossamus - czy Ty, ewentualnie Twoi Koledzy dołożycie się finansowo do hoteliku Lali ? Wiadomo, że trzeba opłacić pobyt na miesiąc, bo tak są bukowane miejsca. Popytaj Ossamus Twoich ludzi z budowy czy się dołożą, a jeśli tak, to na ile łącznie PLN z Waszej strony można liczyć. Oczywiście Lala musi mieć zagwarantowany powrót do oczyszczalni, zatem prośba do Ciebie Ossamus, abyś uzgodnił z kierownictwem oczyszczalni, że Lala po sterylizacji będzie mogła wrócić na swoje miejsce na ziemi. Aniu102, ze swej strony deklaruję, że dopłacę do hoteliku dla Lali powiedzmy 50 PLN. Zaraz będę telefonować do Eliza_sk i pytać, czy u nich byłoby miejsce w hoteliku dla Lali na czas jej rekonwalescencji po sterylizacji.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Odi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje'][U][U]list otwarty[/U][/U][/QUOTE] Nie wiem po co T.Wypych pisze taki list otwarty - jeden do obu Adresatów, skoro [COLOR=black][COLOR=#ff0000]z dniem 31.03.2010r. [B]nastąpiło [/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B]rozdzielenie[/B] funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego oraz utworzenie Prokuratury Generalnej.[/COLOR][/COLOR] Nie wiem także w jakim właściwie celu T. Wypych pisze do Adresatów list otwarty zamiast po prostu wysłać swoje pismo - ów list, oddzielnie na właściwe adresy do obu Adresatów i oczekiwać na odpowiedź - zgodnie z kpa. Być może T. Wypych uważa, że zarówno Minister Sprawiedliwości, jak i Prokurator Generalny są wiernymi czytelnikami jego strony internetowej. Skoro tak, to już dawno wszystkie sprawy dotyczące szeroko pojętej ochrony zwierząt powinny chodzić w Polsce, jak w przysłowiowym szwajcarskim zegarku, ale - morwa nać, niestety nie chodzą, więc wnioskować jednak należy, iż Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny nie są czytelnikami stron internetowych T. Wypycha. Zatem dobrze by było po prostu wysłać do nich pisma i tyle. Zupełnie inną sprawą jest czy pisanie, nawet na właściwy adres, coś da i ma sens. W każdym razie ja spróbowałam - zrobiłam tyle, ile może zrobić obywatel, któremu zależy na bezdomnych zwierzętach i w dniu 27 lutego 2011 r. wysłałam pocztą elektroniczną osobne pisma zarówno do Ministra Sprawiedliwości, jak i Prokuratora Generalnego poruszając w nich łamanie praw zwierząt bezdomnych. Oto odpowiedź, jaką otrzymałam z Ministerstwa Sprawiedliwości: [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/55b7d3fd6181445c94f8a78680bd92c4,20,19,0.jpg[/IMG] Zważając na powyższą odpowiedź - moja rada dla T.Wypycha: niechże składa zawiadomienia do właściwych Prokuratur w sprawach dot. praw zwierząt. T.Wypych jest przedstawicielem organizacji pozarządowej mającej w swoim statucie ochronę zwierząt, zatem jest w stanie, w odróżnieniu od obywateli niezrzeszonych, wykonywać prawa pokrzywdzonych zwierząt. -
Księżna DIANA - wyrzucona na stare lata... W swoim wlasnym domku!
Odi replied to Kana's topic in Już w nowym domu
Kana, rób swoje, tak, jak robisz do tej pory - sensownie, mądrze i odpowiedzialnie i nie zwracaj uwagi na "fachowców", gdyż nie od dziś wiadomo, że lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Uściski dla 3D:loveu: -
Wszystkie maluchy maja swoje domy. Czas na sterylizację Lali. Z tego, co pamiętam Ania102 załatwiła sterylizację, ale jest potrzebne miejsce, w którym Lala na jakieś trzy tygodnie po operacji mogłaby w spokoju przejść rekonwalescencję. Ossamus, czy Ty mógłbyś przyjąć Lalę do siebie do domu po sterylizacji na te trzy tygodnie ?
-
Księżna DIANA - wyrzucona na stare lata... W swoim wlasnym domku!
Odi replied to Kana's topic in Już w nowym domu
Dziękuję pięknie za szczegółową i wyczerpującą odpowiedź:smile: Podziwiam :loveu: -
Sabcia jest oryginalna.
-
Spójrzcie na ta mordkę, czy te oczka mogą kłamać !? Rico MA DOM!!!:)
Odi replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='brzośka']hej :) Paula95 ściągnęła mnie na wątki czterech psiaczków, m.in. tu Niestety, mogę obiecać jedynie podnoszenie od czasu do czasu...[/QUOTE] Podobnie ja ... -
Po 4 latach w schronisku Leda znalazła swoje miejsce na ziemi!
Odi replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Paula 95, dzięki za zaproszenie.