Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Gienia - taka poczciwa kundelka Chyba ma z 10 lat, może nawet więcej. Może DT się zdecyduje ją zabrać do siebie.
  2. MONIA W SWOIM DOMU !!! :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: [QUOTE]tak jakby wiedziała, że nic złego jej już nie spotka.[/QUOTE]:-(:loveu: Pewnie, że jesteśmy dumne z Moniusi
  3. Pojechała?? pojechała na pewno. Może już dojeżdża do Krakowa. :roll: Bardzo czekam na relację ... i aż obgryzam paznokcie czego w zasadzie nie robię
  4. Moniu za kilkanaście godzin jedziesz do swojego domu, do domu na który czekałaś aż 10 długich lat w schroniskowym boksie. Oby to był najwspanialszy dom dla Ciebie na resztę życia. Szczęśliwej podróży Maleńka :loveu:
  5. Tak, niech mają coś 'własnego' - na początek własne imiona. Tyle lat były bezimienne.
  6. Czyli wszystko w porządku!! Monia jutro jedzie do swojego domku!! :loveu:
  7. Albo zrobić bazarek imienny dla 2 psów + 1 suczki, albo podajmy tu propozycje imion
  8. [quote name='Ulka18']Koresponduje z Pania Monika, prawdopodobnie wezmie jednego dziadunia. Na razie omawiamy psiaka za psiakiem.[/QUOTE]Czy ja dobrze zrozumiałam - jest Pani zainteresowana adopcją jednego Dziadeczka :lol: no to byłoby cudnie.
  9. To jeden Dziadeczek okazał się Babunią :crazyeye:, o rety!!
  10. Chyba pomysł z DT, który przedstawiła Sabina jest najlepszy w takiej sytuacji dla Gieni (moim zdaniem). Dom DT z ogródkiem, bez dużej ilości schodów. Będzie mogła być w domu albo na dworze jak pogoda będzie odpowiednia. Sabino przepraszam, że spytam - to sprawdzony DT?? Pani Barbara to dobry człowiek, ale po paru tygodniach może fizycznie nie dać rady wynosić Gieni choćby najbardziej tego chciała, tak jak pisze psolubna. Sama zacznie mieć problemy z kręgosłupem. Gdyby zechciała zastanowić się nad adopcją któregoś z Dziadeczków (co Wy mówicie, jeden Dziadeczek to suczka :crazyeye:)
  11. Witaj Moniu kochana :) Wszystko dobrze z wyjazdem Malutkiej?? nic się nie zmieniło od wczoraj?? Ciekawe jak z Genią, czy daje się wziąć na ręce, czy da się ją jakoś 'ułożyć'
  12. Ja też się stawiam u kochanych Dziadziusiów z Mielca. Napisałaś Sabino [QUOTE]Skoro Monia i Gienia maja szanse na dom to moze i im sie uda? [/QUOTE]Wierzę, że tak będzie. Nasze Babcie chyba doczekały się swego kąta na starość to teraz czas na Dziadeczków. Lusindo czekamy w takim razie na resztę zdjęć i na trzeciego Dziadzia z boksu 118. Trzeba im nadać imiona, żeby na razie choć to miały swoje, własne.
  13. Czy Monia będzie mieszkała w bloku czy w domu z ogrodem? Psi towarzysz też będzie??
  14. Jak dobrze halciu, że zadzwoniłaś do Pani Barbary. Myślę, że powinna dać sobie radę z wynoszeniem Gieni. Ja mojego psa 24 kg znosiłam i wnosiłam na rękach z V piętra jak miałam remont i wymianę windy w bloku, a sama dość mikra jestem. Widzisz Gienię też Ktoś chce :lol:
  15. Czyli transport załatwiony :) :).Dopytywałam się, bo chciałam jakoś pomóc, może nawet odwieść ją do domku. Tylko właśnie nie mogłam przecież jechać z nią sama bo to nie jest pies którego posadzi się z tyłu na kanapie i jedziemy. KasiaKia świetnie, że załatwione i że napisałaś, bo od rana myślę jak to rozwiązać, tę podróż. Lusindo Pani chcąca adoptować Monię to P. Barbara F-N. Wkleję Ci tu link do FB gdzie Pani Barbara pisze o adopcji Moni. Jeśli jesteś na FB (ja nie jestem) to może w ten sposób uda Ci się z Panią skontaktować. Podała tam też nr telefonu do siebie. [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=382312298491384&set=a.155410801181536.34759.148097168579566&type=1&theater&notif_t=photo_comment[/URL]
  16. [quote name='halcia'],a tu duzo ludzi chcących pomóc jednej jedynej Moni....więc dlaczego Gieni nie?Tez starsza,tez całkowicie bezradna,troche większa i ruda.A chyba jeszcze bardziej bezradna.....[/QUOTE] Dlaczego nie Gieni, dlaczego nie tym dwóm biednym staruszkom [URL="http://img51.imageshack.us/img51/3681/dsc6710g.jpg"]http://img51.imageshack.us/img51/3681/dsc6710g.jpg [/URL] [URL]http://img20.imageshack.us/img20/8916/dsc6703u.jpg[/URL] Może ich też zaprezentować na wątku Moni na FB. Telefony z Krakowa, wcale mnie to nie dziwi - Kraków to szczególne miasto pod wieloma względami. Stosunek do zwierząt (zwłaszcza starych, chorych) jest tam wyjątkowy :lol: [URL="http://img20.imageshack.us/img20/8916/dsc6703u.jpg"] [/URL]
  17. [quote name='KasiaKia'](...) A może ktoś mógłby pomóc z transportem z Mielca do Krakowa? Ja niestety w tym tygodniu nie dam rady. W sumie to szkoda każdego dnia, który Monia musi spędzić w schronie. Wystarczająco się nasiedziała. [/QUOTE]Pytałam na czym polega problem z transportem, ponawiam pytanie??
  18. Lusindo na czym polega problem z transportem?? [QUOTE]Podkreślam - dom sprawdzony [/QUOTE]Dzięki
  19. Godzinę temu na FB pojawił się taki wpis: [B][URL="http://www.facebook.com/people/Anna-Sokół/100002406113219"]Anna Sokół[/URL] [/B] [B]Dzwoniłam przed chwilą do pana z Urzędu Miasta w sprawie adopcji pieska... Dowiedziałam się że spóźniłam się bo piesek jest już zarezerwowany dla kogoś innego i dzisiaj albo jutro przyjeżdża po nią jakaś pani... [/B] Czy to o tym domu w Krakowie mogło być??
  20. [quote name='kaskadaffik'](...)Monia zadowolona, siedzi sobie z kolegą, maja całą komórkę dla siebie, na jednym kocyku spali jak byłam :)[/QUOTE]Czuje się bezpieczna, nie odczuwa dyskomfortu :lol: Świetnie dobrałyście jej kolegę. Proszę Was dołóżcie wszelkich starań aby Monia nie pojechała ... Pani na FB napisała, że jutro oficjalnie wystąpi do zarządzających schroniskiem o adopcję Moni. Druga Pani, ta z Warszawy którą wprowadzono w błąd (ciekawe czemu) że Moni już nie ma, też ma dzwonić pod podany numer, chce również adoptować Monię. Słuchajcie ludzie piszą, pytają bo Monia wielu osobom jak widać zapadła w serce jak to się mówi. I zwyczajnie boją się o nią, o to co ją czeka. Chcą jej pomóc na tyle na ile mogą. Nie każdy uwielbia się pławić w kłótniach, aferach, zapewniam Was.
  21. Lusindo dziękuję za wyjaśnienie Beataczl skąd ten wpis, który zacytowałaś???
  22. [quote name='Foksia i Dżekuś'](...) zabrala bym ja do hotelu na własny koszt i szukała domu tak jak nie jednemu staruszkowi z naszego schroniska (...) bo [B]jak słyszałam z Mielca ma znowu jechać transport do Niemiec ,a ona jest do niego przypisana[/B] i ja nie dostane psa. (...):shake:[/QUOTE]Ulka, lusinda czy to prawda????
  23. Czy na tym zdjęciu [URL]http://imageshack.us/a/img94/3060/p1010dw3410.jpg[/URL] jest Kierowniczka (ta biszkoptowa) i Wojtuś (ten biały w łatki) ?? Fajnie by było jakby szefostwo schroniska przeprowadzało rozmowę z potencjalnym domem. Oczywiście nie spowiadać do piątego pokolenia wstecz, ale pytania nakierowane na warunki i opiekę w przyszłym domu. Jeśli warunki budzą zastrzeżenia to odmówić adopcji, albo zaproponować innego psa dla którego ten dom byłyby odpowiedni. Gdy opieka budzi zastrzeżenia to nie wydawać żadnego. Taka procedura na pewno podniosłaby rangę i schroniska i adopcji. Ludzie już tacy są, że jeśli coś nie kosztuje i ma się bez żadnego wysiłku to tego nie szanują, nie dbają. A co tam, będzie następne. Jeśli się o coś starają, zabiegają to jak to wreszcie osiągną to dbają, chuchają i dmuchają bo pamiętają ile ich kosztowało aby to mieć. [HR][/HR] Jak będziecie mieć informacje na temat Moni napiszcie proszę.
  24. Jeśli to będzie adopcja do Warszawy to też tak myślę Alfo jak Ty. Gdy jedzie się tyle kilometrów po psa ze schroniska to raczej później traktuje się go dobrze lub ... bardzo dobrze. To są właśnie ci ludzie z sercem dzięki którym pies ma raj. Czy adopcja Moni będzie rzeczywiście do Warszawy??? :niewiem: Nikt nic na pewno nie wie. PS. Ja jestem za rozmową przedadopcyjną i wizytą poadopcyjną.
  25. Ulka pamiętam Kierownika z Mielca, cała Dogomania Go szanowała za to jakim był. Zawoził psy do nowych domów i to nie tylko te Wasze schroniskowe ale inne też. [QUOTE]Kisiel dzis podobno psa na lancuch nie wydal![/QUOTE]No to bardzo dobrze!!!! Uważam, że łańcuch dla psa to porażka, to regres człowieka. Może niebawem przyjdzie czas najpierw na rozmowę (długą, merytoryczną) z przyszłym domem - dla dobra psa. Potem ktoś zechce sprawdzić czy to co było mówione zostało zrealizowane - i nastaną wizyty poadopcyjne (dla dobra psa). Gdy zobaczą psa w nieodpowiednich warunkach, pies wróci do schroniska i wizyty staną się obowiązującą procedurą czego szczerze Wam mielczanie życzę.
×
×
  • Create New...