Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Na tym zdjęciu http://imageshack.us/a/img69/8837/dsc08811k.jpg to taki dobry, kochany pies. Bardzo dobra wiadomość, że nóżki się wzmacniają. Kto wie może jeszcze Gienia pobiega po ogrodzie u Kasi, oby, życzę jej tego i halci też tego życzę bo Gieniusia to Jej ulubienica.
  2. Zęby u dziadziusia Dyzia pewnie już nie takie żeby dał sobie radę z łapką.
  3. Również zaglądam z ciekawością do Gieni, co słychać u suni.
  4. Wierzę Ci ulka, jak zaniosłam do schroniska swój gruby, miękki koc pod którym lubiłam sypiać i włożyłam do budy to sunia od razu weszła do środka. Jak ona się przytulała do tego koca, jak się wycierała o niego, w końcu wyciągnęła się wygodnie i wcale nie chciała wyjść. Tak jej było dobrze.
  5. No ja odebrałam, że to zmiana na lepsze :lol:. Przede wszystkim ocieplone budy, wyścielone czym tam można żeby było wygodniej, wybieg choć mały to daje im możliwość pochodzenia sobie trochę, nie muszą tylko ciągle siedzieć w budzie. To dla nich dużo, bo pewnie na spacery nie wychodzili, a jeśli to rzadko. Bardzo fajnie ulka, cieszę się, że mają trochę lepiej. Dziadunie :loveu:
  6. Dobrze, że mają teraz lepszy boks i lepsze budy :multi:. I tak jakby życie w nich wróciło jak mogą sobie choć trochę pobiegać, pospacerować po wybiegu. Pewnie mały, bo mały ale jest.
  7. Po jakimś wypadku??? poparzenie??? Co tej Moni się przydarzyło?? Bardzo się cieszę, że domek super :lol:.
  8. To może lepiej nie ruszać tego guzka skoro dwóch lekarzy odradza zabieg. Może on nie wygląda na groźny, a Monia swoje lata ma i narkoza w jej wieku może być groźniejsza jak ten guzek. Ciekawe ile zatem lat ma Monia. 10?? 12?? Na tym ostatnim zdjęciu tak ładnie wygląda :lol:, taki nietoperek :D, aż nie przypomina tej Moni ze schroniska. Krakowski domek bardzo jej służy. KasiaKia czy zagoiły się jej już te rany na grzbiecie i pod łapkami jakie miała?? Na zdjęciu nic nie widać.
  9. To zdjęcie to oczywiście Kaja ze swą Panią ... Wygląda na spokojną, wyluzowaną. Szczęśliwa.
  10. Może wierciła się w czasie podróży i szwy popuściły Więc Gienia już w pieleszach domowych u kasiaprzystał :lol:
  11. Halciu spróbuj się już tak nie denerwować, nie nakręcaj się sama. Wiem, w takich sytuacjach wyobraźnia działa i przewidujemy przeróżne rzeczy które mogą się wydarzyć, ale wcale nie muszą. Gienia to Twoja ulubienica stąd te nerwy. Będzie dobrze, wkrótce się o tym dowiesz.
  12. A to Gienia jechała do Mielca nie do schroniska, tylko po to aby tam zmienić samochód z kierowcą. Dobrze, że nie musiała wrócić na stare miejsce (schron) bo po tych wygodach u halci byłoby jej wyjątkowo ciężko. Bezpiecznej podróży psinko, bo pogoda ciężka
  13. Świetna wiadomość od pani Barbary :multi: Bardzo się do Kai los uśmiechnął dając jej taki dom i taką opiekunkę, a właściwie dwie opiekunki. A kto przyjmie pod swój dach dwa Dziadeczki - Reksia i Dyzia, aby zimą już nie zamarzały w schronisku.
  14. Ciekawe czy Gienia się już wyspała, czy dziś będzie ciąg dalszy. A to wielki pozytyw, moja suczka jak mocno uśnie to szczeka albo skomli przez sen. Nie jest to komfortowe muszę Wam powiedzieć.
  15. Nie, nie zapomniał :lol: Zatem czekamy na najświeższe wieści.
  16. Kaja/Gabi w swoim domu !!! :bigcool: :bigcool: :bigcool: Kajuniu długich i szczęśliwych lat u boku kochającego cię człowieka. Ukłony dla Pani Barbary :Rose:
  17. No to super!!! Jeden z Dziadeczków czyli Kaja już w swoim domu :multi:
  18. Na zdjęciu wygląda na dość spory. Wszystkie narośle nie są fizjologiczne więc są 'nowym tworem', ale nie wszystkie nowotwory są groźne czyli złośliwe i bez obawy można je usuwać. Miejmy nadzieję, że to było tylko takie niegroźne 'coś'. [quote name='halcia']Brrrrr,wtedy stałam pod gabinetem ryczałam i paliłam jeden za drugim.Aj już tego tak nie przeżywaj :sg168: Palenie to dobra rzecz :evil_lol:, wiem to z doświadczenia.
  19. No ale mały to on nie był, chyba że zdjęcie przekłamuje Co toto w ogóle było?? sprawa nowotworowa czy takie sobie tylko dyndadło
  20. A to powyżej to Gienia w gabinecie na zabiegu ...
  21. Hop! hop! KasiaKia zaglądasz tu jeszcze?? Jeśli tak to proszę przekaż nam co u Moni, jak się czuje, jak się sprawuje, ogólnie jak jej się żyje i jak z nią się żyje. Skontaktuj się z domem Moniusi, myślę, że nie będzie to potraktowane przez Panią jako nachalność.
  22. Halciu już dobrze, niech śpi a Ty ją od czasu do czasu pogłaskaj przez sen. A swoją drogą szkoda, że nie umiesz wklejać zdjęć, zobaczyłybyśmy ten pokój. To mogłoby być ciekawe doświadczenie :evil_lol:
  23. Halciu minął największy stres, strach związany z niepewnością w nowej sytuacji i teraz Gienia będzie to odsypiać. Tak jak pisałam, stres mija, adrenalina spada i przychodzi senność. Będzie spać i spać a gdy się wyśpi będzie już spokojna :lol:. Podczytuję cały czas i trzymam a Was kciuki
  24. Czytam co piszesz halciu i też się nie mogę nadziwić. To musi być wielki stres i ogromna adrenalina, nic innego. W ciągu jednego dnia tyle się dla Gieni wydarzyło. Gdy adrenalina spadnie to Gieniusia padnie i będzie spała i spała. Dobrze by było jakby nie musiała wracać do schroniska [quote name='kaskadaffik']Sie okaże cyz wogóle ...trzymajcie kciuki mocno!!!!!!kombinujemy :) ;)[/QUOTE]No to trzymamy, moccccno.
×
×
  • Create New...