Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Witajcie :) Obejrzałam zdjęcia. Powiem co ja na nich widzę, Tiffany jest silnie zestresowana w sytuacjach sobie nieznanych - na kanapie, czy głaskana i przytulana. Zieje stresowo. Ona przecież nie wie co to jest kanapa, czy co to być przytulona. Boi się. Ale szybko zrozumie i znajdzie w tym przyjemność. Na każdym zdjęciu jest z inną osobą, odbieram to tak, że cała rodzina pomaga Suni w tym aby jak najszybciej odnalazła się w nowym domu, żeby przyzwyczaiła się do wszystkich a nie tylko do wybranej osoby. Myślę, że sznurek przy smyczy to po to aby przedłużyć smycz, która nie jest za bardzo długa. Żeby było więcej swobody. Oczywiście mogę się mylić. Trochę mi tylko przykro czytać, że chodzi spać do budy - z własnego wyboru, ale jednak. Wiem ona nigdy nie przebywała w domu i może jej być za gorąco lub się boi, nie wie czy jej wolno. Mam nadzieję, że szybko się przekona że dom to rzecz dla ludzi i psów tak samo jak kanapa czy fotel. Już nie jest chudzielcem tylko szczupłą, zgrabną suczką, świetnie wygląda. Dziękujemy danusiadanusia za te zdjęcia. A po wizycie poadopcyjnej zobaczymy więcej, zobaczymy kącik do spania w domu, budę która mam nadzieję będzie służyła tylko jako schronienie przed słońcem w upały, relacje z opiekunami i wiele, wiele więcej.
  2. Zachary poczekajmy na wizytę poadopcyjną i na relację danusiadanusia. Wierzę, że opisze nam dom Tiffany, ten piękny ogród oraz dzień codzienny i warunki w jakich Sunia żyje. Tak jak to na prawdę wygląda, a nie tylko tak jak my chcielibyśmy przeczytać. Chciałabym wiedzieć to już, no ale nie zawsze wszystko może być już.
  3. Tak danusiadanusia bardzo prosimy o uściślenie określeń, których użyłaś odnośnie domu Tiffany.Są takie niedoprecyzowane. Wiesz my naczytałyśmy się na Dogo wiele rzeczy o domach które miały być super. Oczywiście nas rozumiesz, prawda. Mar.gajko bardzo dobrze i wprost ujęła to o co nam chodzi.
  4. I ja też poproszę o wizytę poadopcyjną - jeśli to możliwe niezapowiedzianą - i relację z nowego domu. Zdjęcia oczywiście, będziemy mogły zobaczyć jak Tiffany teraz mieszka, jak się zmieniła w porównaniu z tym jaką ją przywieziono do schroniska. Była szkielecikiem. To dla mnie w tej chwili najważniejsze - w jakie warunki i w jakie ręce trafiła.
  5. Od soboty Tiffany jest w nowym domu. Poproszę o kilka słów na temat tego domu, warunków w jakich mieszka Sunia, czy mieszka w domu czy na podwórku, jak się odnajduje w nowej sytuacji. Czy ma być psem rodzinnym, czy pilnującym. Czy już odpowiednio przytyła, jak z Jej zdrowiem?? Trochę tych pytań zadałam, ale interesuje mnie dalszy los Tiffany.
  6. Tobciu tak jak mówisz, aby odbierać programy telewizji naziemnej potrzebny jest dekoder bo telewizor starej generacji nie odbiera bezpośrednio sygnału cyfrowego. Potrzebna jest też antena do telewizji naziemnej. Koszt dekodera w miarę dobrego to 100 - 120 zł, kupowałam taki 2 lata temu dla kogoś.
  7. Dzięki danusiadanusia. :) To czekamy razem
  8. Tiffany świetnie wygląda na tych zdjęciach :). Zabieg chyba był kilkanaście dni temu bo nie ma ubranka posterylkowego. Świetna sunia bez dwóch zdań. Aż sobie zacytowałam zdjęcie
  9. Dziękuję danusiadanusia za wpis. Jak sunia czuje się po zabiegu?? czy nie ma komplikacji?? Bardzo poproszę danusia. Wiesz chciałabym aby Tiffany znalazła dom, prawdziwy dom a nie budę czy kojec (że o łańcuchu to nawet nie wspomnę). Jeśli miałaby być psem podwórkowym to niech poczeka jeszcze w schronisku na człowieka, który przyjmie ją do swojego domu i potraktuje jak nowego członka rodziny. Taki człowiek na pewno gdzieś jest. O to Was proszę!
  10. Zachary, yolanovi dzięki że zebrałyście całość w pigułce. Jak się teraz zastanawiam to są tu niejasności i niedopowiedzenia. Zbyt pobieżnie czytałam wątek. Mnie chodzi tylko o jedno a właściwie o dwa : 1. - co jest obecnie z Tiffany, gdzie jest i w jakim jest stanie, 2. - gdzie ma być wyadoptowana, to znaczy w jakie warunki, czy ma mieć 'piękną posesję' do pilnowania i jakąś budę w zakamarku żeby nie szpecić pięknej posesji i to ma być jej realny dom, realny świat. Schroniska są w ciężkiej sytuacji wiem o tym, ale trzeba powiedzieć, że to na pomoc schronisku w którym przebywa sunia. Tak yolanovi też tak uważam
  11. Zachary nie wiem co napisać ... no nie wiem Tiffany, co z nią w takim razie.?? Jaka jest prawda??
  12. Zachary życzę Tobie i sobie no i oczywiście Tiffany obyś tym razem nie miała racji
  13. Piękna posesja to dla ludzi, okazały dom, zadbane trawniki, klomby. Baseny, złote klamki to też dla ludzi. Wspaniały dom - dla ludzi. Dla psa wspaniały dom to odpowiednia opieka, troska i bycie członkiem rodziny. Bycie dla kogoś ważnym i potrzebnym. Oby ten nowy dom Tiffany był takim dobrym domem dla psa w naszym sensie rozumienia tego słowa. Wielkość i okazałość posesji to tu nie ma większego znaczenia dla psa.
  14. Byłoby fajnie zobaczyć jak Tiffany obecnie wygląda. Czy w Waszym schronisku psy chodzą na spacery na zewnątrz?? Tiffany też??
  15. Co u Tiffany?? Jak sobie radzi w schronisku bo już trochę czasu tam jest. Pewnie przytyła ładnie.
  16. I jak z tym prądem. Na ile ma Pan Marian tego prądu na początek? czy już można się rozeznać jak to będzie mu wychodziło?? Czy On ma z czego uciułać?
  17. Taka poważna na tych zdjęciach, smutna - nie wiem. Zamyślona?? Piękna. Czy przytyła trochę, czy jeszcze sterczą jej kości ??
  18. Wieści świetne. Tak szybko montują ten licznik, nie spodziewałam się. Czyżby Wielkanoc dla Pana Mariana była w jasnym, rozświetlonym domu?? Oby, oby.
  19. Pan Marian będzie nadal szanował pomoc bo teraz wie, że nie jest łatwo pomoc otrzymać. A skoro się udało i ktoś pomaga to nie wolno tego zaprzepaścić jakimś głupim ruchem, bo drugi raz może się to nie zdarzyć.
  20. Tak tobciu - czuje się godniej - myślę, że to odpowiednie określenie w tej sytuacji. Na pewno bardzo się cieszy. I zobacz mógł dziś do Ciebie zadzwonić. Piszesz tobciu "to dzięki Wam "(znaczy nam) a ja pomyślałam inaczej. To dzięki Rexowi, którego nie wyrzucił bo miał bardzo trudne warunki, nie skrzywdził, tylko szukał pomocy dla niego, nie dla siebie. To za sprawą Rexa dowiedziała się o Panu i Psie pewna osoba (czytaj Cudak), która nie była obojętna tylko postanowiła poszukać jakiejś pomocy dla nich. A dalej to już się samo jakoś potoczyło. Czy Pan Marian idąc wtedy do gminy mógł przewidzieć taki rozwój sytuacji. Jestem pewna, że nie. Pomoc zawsze przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Rany tak się cieszę, że aż się rozpisałam.
  21. Noooo i telefon się pojawił, bomba !!!!! Pan Marian wraca do ...... jakby tu powiedzieć, .... warunków jakie ma większość ludzi. SUPER , SUPER
  22. Zajrzałam na tą stronę liczników - jest tam "alarm o niskim kredycie" i "ustawienie dopuszczalnego debetu" To znaczy, że gdy Pan Marian już się trochę zapozna to będzie wiedział za ile skończy się doładowanie albo będzie jakoś powiadomiony, że prąd się kończy. I jeśli zrozumiałam to można sobie ustawić pewien debet aby nie zostać bez prądu jak się zapomni doładować
×
×
  • Create New...